Dodaj do ulubionych

Niespodziewane zerwanie.

09.01.14, 17:40
Hej. Może przedstawię sprawę od początku. Jesteśmy (byliśmy) z moim chłopakiem 2 lata. Od pewnego czasu, czyli kilku miesięcy kłóciliśmy się o błahostki a czasem nawet według mnie nie błahostki. Kłótnie zaczęły się od tego, że chce zrobić prawo jazdy na ciężarówki i wyjechać za granicę głównie namawiała go do tego jego matka kłóciliśmy się dość długo bo nie wyobrażałam sobie tego wszystkiego, założenia rodziny itd kiedy on będzie za granicą i będziemy się widzieć 2-3 razy do roku. Wspólnie niedawno postanowiliśmy, a nawet była to głównie jego myśl, że wyjedzie tylko na półtora roku i wróci do Polski i wtedy kupimy mieszkanie itd. Ok po chwili płakania zgodziłam się. Dalej kłóciliśmy się o błahostki mówił, że go to już męczy itd więc ogarnęłam się i zaczynałam to zmieniać najbardziej zmotywowało mnie to kiedy w sylwestra powiedział przy moich znajomych, że w tym roku chce się ze mną zaręczyć. W ten weekend był u mnie i wszystko było ok, nie kłóciliśmy się, był szczęśliwy. W poniedziałek rano też jeszcze wszystko było dobrze, zadzwonił pogadaliśmy, pośmialiśmy się tak jak zwykle, tego samego dnia 3 godziny później zadzwonił kolejny raz z wiadomością, że przemyślał sobie to wszystko i nie chce być już ze mną, ale mnie kocha. Że moja zmiana nie jest tak na zawsze tylko na kilka dni. Moje tłumaczenia, że właśnie zmieniam się już tak na zawsze, że nie będzie tych kłótni na nic się zdały co bym nie powiedziała wtedy słyszałam "nie" albo" podjąłem już decyzję". Od ostatniego telefonu przestał się odzywać nie pisze ani smsów ani nie dzwoni. Ja również tego nie robię bo mam nadzieję, że jednak wróci. Ciężko mi jest z tym wszystkim szczególnie, że dzień przed miał plany chciał ze mną spędzić życie, mówił, że zawsze będę miała jego i nigdy mnie nie zostawi, a nagle zrywa. Nie potrafię sobie z tym poradzić, nie rozumiem tego w ogóle.
Boli mnie to, że przed sylwestrem powiedział do mojej koleżanki, że zależy mu na mnie i nie chce mnie stracić, a kiedy zrywał powiedział, że nie będzie mu mnie brakowało.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka