Dodaj do ulubionych

Kobieta się ode mnie wyprowadziła

26.09.20, 14:19
Kobieta, z którą byłem 5 lat, wyprowadziła się ode mnie do matki miesiąc temu. Mieszkaliśmy w moim domu. Kobieta ta ma 40 lat tak jak ja. Jesteśmy w tym samym wieku. Wiele razy wyprowadzała się z byle powodu, do mieszkania, które potem przepisała na syna. Teraz z tego co wiem, ona mieszka w tym mieszkaniu, bo jej syn pojechał do swojego ojca za granicę do pracy i nie ma go w Polsce. Zostawiła wszystkie swoje rzeczy (3 szafy) i dokumenty, pisma, itd. Poprostu wyszła w koszulce z torebką i spodniami na sobie. Na początku dzwoniłem do niej kilka dni. Zablokowała mnie w połączeniach. Ale na Whatsappie pisaliśmy, tylko to wyglądało tak, że ja się tłumaczyłem, a ona z wielką złośliwością i nienawiścią odpisywała. To trwało może z 4-5 dni. Potem stwierdziłem, że jednak nie mogę całej winy wziąść na siebie, bo ona była dla mnie bardzo niemiła i arogandzka niemal ciągle. Ja byłem miły, a ona krzyczała. Nic jej nie pasowało. Napisałem jej, że święta nie jest. Potem stwierdziłem, że w ogóle nie było mojej winy w tym, bo ona nieraz jechała do tego swojego mieszkania z fochem i była to czysta manipulacja z jej strony. Przestałem pisać, ona też. Odezwała się po tygodniu, że kiedy może przyjechać po papiery, bo ich potrzebuje. Nie zdążyłem przeczytać, bo zajęty byłem. A ona za pół godziny napisała, że jednak nie będzie się umawiała ze mną na termin i że nie znam dnia ani godziny jak ona się zjawi po swoje rzeczy. I to było wczoraj. Od tamtej pory cisza. Nie odpisałem nic, no bo co miałbym odpisać na takie oznajmienie? Nic. I cisza. Wiem też, że specjalnie wkleiła gdzieś swoje zdjęcie w sieci i ja je widziałem. Na zdjęciu widać, że nie jest już u matki a w tym mieszkaniu. Ona chyba liczy, że ja tam przyjadę i padnę jej do stóp, przepraszając i prosząc o powrót. Kilka razy tak przyjechałem, ale nigdy nie przepraszałem, ani nie błagałem, nie kupowałem kwiatów. Przyjeżdżałem i logicznie starałem się tłumaczyć. Zawsze wtedy wracała. Raz nawet rozstaliśmy się na 2 miesiące. Ja na pewno się do niej pierwszy nie odezwę. Zbyt dużo razy tak robiłem. Ciekaw jestem waszej opini. Czy ona sama będzie próbowała wrócić, czy raczej powinienem szukać innej? To ona zerwała, więc ona powinna sama wrócić.
Obserwuj wątek
    • 101lulilaj90 Re: Kobieta się ode mnie wyprowadziła 12.10.20, 09:10
      Zadam ci pytanie - czy ty chcesz być z taką kobietą? Nie szkoda ci czasu i energii? Ona ewidentnie ma coś z głową, sama nie wie, czego chce. Teraz do ciebie wróci, a za chwilę znowu pod byle pretekstem się wyprowadzi. Chcesz tak się w kółko z nią bawić jak kot z kłębkiem wełny?
    • blogaleksandratabor Re: Kobieta się ode mnie wyprowadziła 21.10.20, 22:44
      Nie napisałeś jaki jest powód Waszego rozstania, ale kilka takich rozstań zaliczyliście. Z Twojego opisu wydaje się, jakby ta kobieta była trochę w typie księżniczki. Zazwyczaj jeśli jest źle to pary rozmawiają ze sobą/kłócą się, ale też godzą się i postanawiają coś zmienić, poprawić. Nie pisałeś, aby coś takiego było między Wami. To, że zostawiła swoje rzeczy też świadczy, że planuje wrócić, a jej zachowanie wobec Ciebie trochę wygląda jak zagrywka. Na swoim blogu pisałam o syndrobie księzniczki - kobietach. Wydaje mi się, że trafiłeś właśnie na taką. Zapraszam aleksandratabor.pl/dla-facetow-dlaczego-jestes-z-ksiezniczka-i-co-zrobic-z-takim-zwiazkiem/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka