cyber_moose
04.05.05, 18:25
zawsze mi się nie chce jechać. Potem cieszę się, że jednak pojechałem. Po
dwóch dniach zaczynam żałować. Po czterech dniach kocham go nad życie. Po
kolejnym dniu marzę o powrocie i padam ze zmęczenia. W dniu wyjazdu obiecuję
sobie, że już nigdy, przenigdy! Za pare godzin tęsknię. I tak zawsze..
Macie tak czasem?