Dodaj do ulubionych

Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistów

05.11.09, 14:05
Proszę o chwilę szczerości.

Kto z zadeklarowanych ateistów i wojujących antyklerykałów z pełnym
przekonaniem i świadomie zgodnie ze swoimi przekonaniami i światopoglądem do
którego na pełne prawo i zrozumienie odmówił:

-ochrzczenia własnego dziecka (jeśli takowe posiada)
-nie wysłał do I-szej Komuni
-wziął ślub tylko cywilny
-wżera kiełbasę w Środę Popielcową i Wielki Piątek
-czas świąt kościelnych np. Boże Narodzenie przeznacza na pracę dodatkową,
remont mieszkania, malowanie itd

Jest, że taki? czy może polski ateizm jest ale... na pół etatu, pół gwizdka,
pół głowy.
Obserwuj wątek
    • inmarco Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 14:29
      W żadne święta nie pracuję, po prostu odpoczywam. Mnie ochrzcili,wysłali do i
      komunii itd, to samo zrobiliśmy swoim dzieciom. I tak to hulało. Ale patrząc na
      wszystko zaczyna się myślenie, samodzielne myślenie. I ono spowodowało,że jestem
      kim jestem.Obserwując te wszystkie podłości, nieszczęścia, wojny itd, itp,
      doszedłem do wniosku,że boga nie ma. Bo przecież nie pozwoliłby na to?
      Wiem,wiem,że to ludzie ludziom gotują ten los. Ale jeżeli stworzył ich bóg na
      swoje podobieństwo i obraz, dlaczego tak jest? Gwoli wyjaśnienia dodam,że nie
      czuję się gorszy z tego powodu,że nie chodzę do kościoła, śpię w niedziele i
      święta dłużej, jeżdżę na bliższe i dalsze wycieczki, nie biję żony, nie kradnę,
      nie cudzołożę. Po prostu żyję po ludzku. I tak jest mi dobrze, a pogrzeb będę
      miał świecki.
      • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 14:52
        jaki tam z ciebie ateista ?? przedtem, bidulko nie dostrzegłeś ??
        podłąozony byłeś do respiratora, że nagle "myślenie" ci się
        włączyło ??
        "Obserwując te wszystkie podłości, nieszczęścia, wojny itd, itp,
        doszedłem do wniosku,że boga nie ma"
        .. jakież to infantylne .. pstrykasz paluszkami i Bóg ma się zjawić
        na żądanie .. powinieneś wyznawać jakąs prymitywną religię
        afrykańską w typie vodoo, gdzie zamawia się od bóstw konkretne
        efekty na zasadzie wymiany za ofiary ..
        oczywiście, że nie jesteś gorszy ..nie cudzołożysz, nie bijesz żony,
        tolerujesz tylko podobne poglądy, obrażasz tylko katolików w ramach
        ateizmu .. etc - ok, spoko - średnia krajowa wśród "ateistów"
        wyobraź sobie, że jak mam tak samo - ale w twoich oczach jestem
        gorszy, bo jestem katolikiem .. dodatkowo nie jadam śledzi i
        papryki .. to znaczy, po jakiemu żyję, hę ?
        --------------------------------------------------------------
        Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
      • mono80 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 16:07
        inmarco napisał:

        > W żadne święta nie pracuję, po prostu odpoczywam. Mnie
        ochrzcili,wysłali do i
        > komunii itd, to samo zrobiliśmy swoim dzieciom. I tak to hulało.
        Ale patrząc n
        > a
        > wszystko zaczyna się myślenie, samodzielne myślenie. I ono
        spowodowało,że jeste
        > m
        > kim jestem.Obserwując te wszystkie podłości, nieszczęścia, wojny
        itd, itp,
        > doszedłem do wniosku,że boga nie ma. Bo przecież nie pozwoliłby na
        to?
        > Wiem,wiem,że to ludzie ludziom gotują ten los. Ale jeżeli stworzył
        ich bóg na
        > swoje podobieństwo i obraz, dlaczego tak jest? Gwoli wyjaśnienia
        dodam,że nie
        > czuję się gorszy z tego powodu,że nie chodzę do kościoła, śpię w
        niedziele i
        > święta dłużej, jeżdżę na bliższe i dalsze wycieczki, nie biję
        żony, nie kradnę,
        > nie cudzołożę. Po prostu żyję po ludzku. I tak jest mi dobrze, a
        pogrzeb będę
        > miał świecki.
        A skąd to przekonanie, że żyjesz po ludzku, przecież te wartości o
        których wspominasz są wymysłem ciemnogrodu, skąd to przekonanie, że
        w niedzielę się odpoczywa. Co do pogrzebu to radzę dokonać apostazji
        bo jeszcze rodzina pochowa cię zgodnie z obrządkiem katolickim i co
        będzie wtedy?.
        A to rada jak wystąpić z Kościła aby pogrzeb był świecki

        Co jest potrzebne:
        1. Czas na przynajmniej dwie wizyty na plebanii
        2. Musisz być osobą pełnoletnią i dokonać apostazji osobiście
        3. Dwie kopie deklaracji apostazji
        4. Świadectwo chrztu.
        5. Dwoje pełnoletnich świadków (nie muszą być katolikami)
        6. Dowody osobiste: twój i świadków
        Procedura
        1. W Parafii chrztu uzyskujesz świadectwo chrztu
        2. Idziesz do parafii zamieszkania i informujesz proboszcza o chęci
        dokonania apostazji
        3. Idziesz do parafii zamieszkania po raz drugi. Zabierasz ze sobą
        świadectwo chrztu, akt apostazji i dwóch świadków. W obecnoci
        proboszcza podpisujesz akt apostazji.
        4. Proboszcz wysyła akt apostazji do kurii. Kuria poleca parafii
        chrztu dokonać wpisu o apostazji w Księdze Chrztu.
        5. Ponownie uzyskujesz w parafii chrztu świadectwo chrztu - tym
        razem z dopiskiem o dokonanej apostazji. To świadectwo jest
        potwierdzeniem dokonania apostazji.
      • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 19:04
        zastanawiałem się, jak prymitywna musiała być twoja wiara, skoro
        wierzyłeś, że Bóg na widok ludzkiej podłości zstąpi i na miejscu
        ukarze wszystkich winnych .. toż to jakiś kompletny ciemnogród i
        epoka kamienia łupanego .. przypomina mi się genialna scena z
        Krashanem i kelnerem w "Zmiennikach", który wypatrywał pioruna z
        nieba, bo nakarmił Krashana świętą krową ..
        a że dziwisz sie - nie tknąłeś zapewne Pisma Świętego i nie znane
        jest ci pojęcie wolnej woli, którą Bóg dał ludziom - a
        odpowiedzialność za swoje uczynki później ..
        Znamienna jest scena, gdzie w "Królestwie Niebieskim" Scotta jest
        fragment, który mówi o religiach "Muzułmanom Bóg mówi: "poddaj się",
        nasz mówi: "wybieraj" .. mów co chcesz, ale możesz dziękować Bogu
        (??), że masz prawo wyboru ..
        styl twojego życia - też mi coś (orderu za to nie dostaniesz) - mam
        taki sam z tą różnicą, że ja poświęcam kilka chwil Bogu, bo jestem
        mu coś winien .. skoro tak często sugerujesz, że katolicy to coś
        odwrotnego od twojego wspaniałego i godnego naśladowania stylu
        życia, to normalnie cała prawie Polska powinna być pokazywana w
        997 .. więc oszczędź mi śmiechu, bo pieprzysz farmazony o tym, że
        narodowy sprot katolików to przestępstwa przeciw życiu i mieniu .. a
        ty wspaniały ateista jesteś ponad to .. czas, który ja poświęcam
        Bogu - przepraszam za swoje mniejsze lub większe draństwa lub prosze
        o radę, ty poświęcasz na mentalny onanizm pt. "jaki to wspaniały
        jestem jako ateista: dziękuj mi ziemio, że nie biję, nie kradnę itp.
        bo jestem ateistą .."
        --------------------------------------------------------------
        Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
    • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 14:45
      dobre pytanie .. cały czas piszą o "katolicyźmie na pół gwizdka ", o
      jakiś wartościach ponadreligijnych .. ilu z tych wartości dochowują
      wierności ?? poszerzanie wiedzy, kultura i poszanowanie innych
      poglądów, obojętnośc wobec religii (stwierdzenia typu "bywam w
      kościele")
      mamy według nich koślawy katolicyzm, więc mamy też (czego sami u
      siebie nie zauważyli) koślawych ateistów żyjących zasadą "Panu Bogu
      świeczkę a diabłu ogarek" ..
      już kiedyś pisałem, że cały ich ten ateizm to nie ateizm z
      przekonania tylko duchowe i fizyczne lenistwo: nie chce się po
      prostu odpowiadać moralnie za swoje czyny przed kimś (co jest oznaką
      pychy i zadufania - "sami sobie żeglarzem, sterem, okrętem" - a jak
      nieszczęscie, to plackiem po katedrach leżą), nie mają ochoty wybrać
      się do kościoła, nie chce im się słuchać słowa Bożego, bo lubią
      słuchać tylko to, co im wygodne .. takich to mamy ateistów ..
      --------------------------------------------------------------
      Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
        • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 15:22
          prawdziwego katolika ?? są prawdziwi, albo nieprawdziwi ?? na ile
          ocenisz prawdziwośc lub nieprawdziwość ?? 30%?? 50% ?? 75% ?? i jak
          pomierzysz ta prawdziwość?? ilością wypełnianych przykazań ?? jeżeli
          już szermujesz Pismem Świętym, to wiesz zapewne co Jezus powiedział
          pewnemu bogatemu młodzieńcowi wypełniającemu do końca dekalog ..
          nie ma prawdziwych lub nieprawdziwych - wszyscy jakoś odstajemy i
          mamy coś za uszami - kwestia odpowiedzialności przed Bogiem i
          umiejętności oswojenia się z tym, że kiedyś ktoś obnaży nasze winy
          wobc wszystkich - i albo wybaczy albo potępi ..
          do ideału można tylko dążyć - nie da się go osiągnąć

          "Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie
          w górze" .. ikonoklazm .. zapraszam pod link
          pl.wikipedia.org/wiki/Ikonoklazm
          ale co do tego wszystkiego ma katechizm ?? możesz pogłębić temat ??
          trudno dyskutować z pytaniem, jeśli nie ma rozwinięcia ..
          --------------------------------------------------------------
          Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
      • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 15:25
        ależ to nie jest kłótnia - i jest mi miło, że zająłeś we
        wcześniejszym poście jakąś pozycję wyjściową do dyskusji .. skoro
        tyle pisze się w dziwnym kontekście o polskim katolicyźmie, to
        porozmawiajmy też o polskim "ateiźmie" .. czyli religii dla
        leniwych, której jedyne hasło to "wystarczy być" ..
        --------------------------------------------------------------
        Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
    • stanley1948 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 22:28
      Widzę, że na tak zadane zadane pytanie jedynie inmarco odważnie odpowiedział
      i... chwała mu za to. Ma prawo do lenistwa i negacji kościoła.
      Utwierdzam się w przekonaniu, że grupa samozwańczych ateistów i antyklerykałów
      to ludzie nieżaniaci, niemężaci, niedzieciaci o zakończonej edukacji, co to w
      d... byli g... widzieli, a wiedzę czerpią z Onetu. Jak lemingi podążają z falą.
      Taki typ człowieka, jak fala niesie taki kolor. Dzisiaj antyklerykał, w latach
      80-tych solidarnościowiec w pierwszej ławce ze śpiewem na ustach " ojczyznę
      wolną..." wcześniej może działacz POP, a jeszcze wcześniej jakiś ZMPowiec czy
      ZMWowiec.
      Jakie czasy taka fale, moda i kariera.
      Teraz mamy madę na ateizm. Bycie ateistą jest trendy, takie europejskie i
      nowoczesne tylko po jaką cholerę ci niedorobieni ateiści sięgają po takie
      zabobony jak sakramenty kościelne? dla draki czy dla ludzi? Wstydzą się swoich
      poglądów?

      • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 22:33
        akurat inmarco ma prawo - on przynajmniej jest konsekwentny - za co należy mu
        się w TEJ KWESTII szacunek .. cała reszta naszych pożal się Boże ateistów to
        jakieś nędzne pomyje po nim, co to się czasem wybierzmują (mixerek), do kościoła
        kilka razy w roku pójdą, etc .. żal czytać wypociny takiego ateisty, który "do
        kościoła kilka razy w roku chodził" .. jak ni wierzy, to po co łazi ??

        --------------------------------------------------------------
        Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
          • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 05.11.09, 23:19
            .. pozdrawiam w związku z tym poodziana, mixerka, jlaskowice, maklerka, aureolkę
            i wszystkich antyklerykałów chodzących kilka razy w roku do kościoła ..
            gratuluję konsekwencji, odwagi cywilnej i szczerości w ujawnianiu poglądów -
            zwłaszcza anonimowo na forum

            jednak ukłony tylko dla inmarco za konsekwencję - tylko za to .. widać facet ma
            jaja (wiedzy nie zawsze, ale jaja ma) - to, że żyje jest najlepszym przykładem,
            że stosy i inkwizycje widziane przez niektórych trzeba leczyć ..

            --------------------------------------------------------------
            Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
    • heymdall mixerek- ateista ?? 06.11.09, 09:24
      czy ateistą jest ktoś, kto przyjmuje sakrament bierzmowania ?? jak
      można nazwać kogoś, kto przyjmuje sakrament związany z Duchem
      Świętym, ze świadomością, iż ten sakrament ma gdzieś .. krótko
      mówiąc - dla ciebie mixerku lepiej byłoby, żeby Boga nie było ..

      „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną,
      rozprasza. Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą
      odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie
      odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu,
      będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu,
      nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.” (Mt
      12:30-32)

      choćby z powyższego powodu ..
      a z punktu widzenia ludzkiego: jesteś tchórzem i hipokrytą o
      anonimowje odwadze .. skoro tak zaciekłym ateistą jesteś to skąd
      sporadyczne wizyty na mszy i sakrament bierzmowania ??
      to wyraźnie sugeruje, że ateistą nie jesteś tylko leniem ..
      do ateizmu to trzeba mieć chociaż kapkę oleju we łbie .. taką szansę
      masz niestety tylko wtedy, gdy transporter z olejem rzepakowy
      rozwali sie an drodze i butelka przebije ci czaszkę ..

      --------------------------------------------------------------
      Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
    • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 09.11.09, 12:57
      a wiesz, co jest najfajniejsze, stanley ? nagle
      nasi "anytklerykałowie na pół gwizdka" nie znają odpowiedzi na Twoje
      pytania - fascynujące .. tylko inmarco (którego cenię za
      konsekwencję) potrafi się wypowiedzieć ..
      --------------------------------------------------------------
      Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
      • 1.karol7777 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistów 09.11.09, 20:43
        Człowiek Wierzący czuje się związany z Kościołem i jego naukami, więc kieruje
        się nakazami i zakazami. Ateista żyje jakby dla siebie, jest wyzwolony
        światopoglądowo, co nie znaczy, że musi manifestować swoją Wiarę w Ateizm, bo to
        również swego rodzaju Wiara, jak każda inna.

        Różnica polega na tym, że Wierzący nie może pracować w niedzielę, a Ateista
        może, ale nie musi, może jeść mięso, kiedy ma na to ochotę,
        jeśli akurat tak się zdarzy, to ja pracuję w niedzielę, dzień jak każdy inny,
        nawet pracując czasami człowiek odpoczywa.
        Żyję sobie bez ślubu, bo i po co.
        Dziecko miało chrzest, ale w rodzinie są dwie strony, także ważne są kompromisy.
        Ateista ma większe pole do wyboru, jest otwarty światopoglądowo.

        Ja zapytam Stanley ciebie. Jeśli zadajesz takie pytania, to myslę, że uważasz
        się sam za dobrego katolika, więc zapytam.
        Czy ty Stanley nigdy, przenigdy nie używałeś prezerwatyw, a twoja kobieta innych
        środków antykoncepcyjnych?
        Jeśli używałeś, nie jesteś prawdziwym katolikiem i nie masz prawa zadawać innym
        takich pytań, jak powyższe.
        Czy nie uprawiałeś nigdy seksu przed ślubem?
        Jeśli uprawiałeś, złamałeś zasady swojej religii.
        Jesteś za karą śmierci?
        Jeśli jesteś, nie możesz nazywać siebie katolikiem.
        Jesteś przeciwny in vitro?

        Chcę ci tylko pokazać, że życie nie jest białe i czarne, a ludzi nie można
        dzielić na Ateistów i Wierzących tylko mądrych i głupich.
        Bo większość katolików nie ma poglądów stricte takich samych jak nawołuje
        Kościół, więc co są tymi katolikami czy nie?
        Tak samo Ateiści, mogą świętować, wylegując się w niedziele,
        mogą chrzcić dzieci, mogą, mogą, mogą.
        Ateiści Mają do tego prawo, tak samo jak katolik, wbrew naukom Kościoła, ma
        prawo do uprawiania seksu i chwili przyjemności bez
        obawy, że każdy orgazm oznacza ciążę jego kobiety, ma prawo do używania środków
        antykoncepcyjnych, chociaż czyni to wbrew
        naukom Kościoła.
        Tak samo jak dawniej, wbrew Kościołowi, ludzie zaczęli tłumaczyć Biblię na
        języki ojczyste, itd.

        W sumie powiem ci Stanley, powinieneś zastanowić się, zanim zadasz pytania na
        forum. Dla mnie te twoje pytania są niepotrzebne i infantylne (by użyć
        eufenizmów) na poziomie niepiśmiennego chłopa z XIV wieku.
        Tak samo i ja w odwecie zadałem stereotypowe pytania.
        • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 09.11.09, 21:10
          "Ateista żyje jakby dla siebie, jest wyzwolony światopoglądowo"
          .. i w tym różnica: religia to właśnie pewne "sacrum" .. tego lub tamtego się
          nie robi

          "Różnica polega na tym, że Wierzący nie może pracować w niedzielę, a Ateista może"
          człowiek wierzący nie może zabić, bo po śmierci są konsekwencje moralne (oprócz
          ziemskich) .. ateista nie musi się martwić, bo jak zabij to jeżeli na ziemi nic
          nikt nie odkryje, to może mieć wszystkich gdzieś .. kwestia odpowiedzialności za
          swoje czyny ..

          "Ateista ma większe pole do wyboru, jest otwarty światopoglądowo"
          .. rzodkiewki też mają szerokie horyzonty a psy zero ograniczeń bo uprawiają
          kazirodztwo i kanibalizm .. czy strefa tabu oznacza jednoczesne ograniczenie
          umysłowe ?? przecież bywam w synagogach, meczetach ?? czy fakt, że jestem
          katolikiem powoduje, że czytam mniej ?? nie sądzę .. widać już, że inaczej
          definiujemy wolność .. dla mnie wolność oznacza robienie wszystkiego w ramach
          pewnych granic i tychże granic znajomość nade mną oprócz prawa ziemskiego jest
          Ktoś, kto jeszcze mnie pilnuje, żebym nie zrobił kurestw, których prawo ziemskie
          nie widzi (i od Niego się nie wywinę).. dla kogoś innego oznacza robienie
          wszystkiego, co mu się podoba - a tak postępują niestety zwierzątka ..

          "Czy ty Stanley nigdy, przenigdy nie używałeś prezerwatyw"
          sorry, Karol .. mówiąc delikatnie: masz za mało wiedzy religijnej, by dyskutować
          o pojęciu grzechu i odpowiedzialności przed Bogiem .. masz łeb jak sklep, więc
          proponuję doczytać ..

          "Chcę ci tylko pokazać, że życie nie jest białe i czarne, a ludzi nie można
          dzielić na Ateistów i Wierzących tylko mądrych i głupich"
          niestety, wyżej to zrobiłeś: ateizm = szersze horyzonty (kuriozum), a wiara =
          węższe ..

          "Ateizm, bo to również swego rodzaju Wiara, jak każda inna"
          wyjątkowo zazdrosna i mordercza w swojej zazdrości: idea wojującego ateizmu ma
          na sumieniu minimum 120-130 mln. ludzi w ciągu niecałych 100 lat .. nawet
          niechętni Inkwizycji autorzy mówią o około 100 tys. jej ofiar na przestrzeni 400
          około lat. Ateizm to ludobójstwo z hasłem humanitaryzmu na ustach. Każde państwo
          walczące otwarcie z religią w imię humanizmu ma o dziwo na rękach ludzką krew.
          Podaj proszę przykłady państw, w których tak się nie działo.

          --------------------------------------------------------------
          Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
          • stanley1948 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 09.11.09, 22:19
            Historia pamięta pewnego austriackiego katolika, któremu ksiądz się nie podobał
            i przestał do kościoła chodzić i jego kolegę co nawet seminarium uczęszczał ale
            marksizm się pod koniec spodobał, trzeci ich kolega to nawet mnichem był.
            Moim zdaniem lepszy grzeszny katolik lub ateista przyjmujący z szacunkiem
            istniejące religie i wyznania niż taki któremu się odechciało, na ksiądz go
            nakrzyczał albo nogi rozbolały.
        • stanley1948 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 09.11.09, 21:52
          Prawda nie jestem może wyjątkowo pobożny, a pytanie jest infantylne i na
          poziomie niepiśmiennego chłopa z XIV wieku bo takie musi być zważywszy, że jest
          skierowane do wąskiego i specyficznego grona odbiorców.
          Myślisz, że obchodzi mnie kto w co wierzy i jakie ma przekonania, naprawdę nic,
          a nic ale przychodzi taki moment kiedy ktoś lub coś zacznie łamać moje osobiste
          poczucie równowagi i symetrii.
          W tym przypadku mamy do czynienia z grupą krzykliwych antyklerykałów.
          Nie napiszę, że zawsze się mylą ale proporcje w lżeniu katolików i niekatolików
          zostały zachwiane.
          Niewiele jest postów obrażających ateistów, niewierzących, Świadków Jehowy,
          muzułmanów i kogo tam jeszcze chcesz w porównaniu do tego antykościelnego jazgotu.
          Bardzo się rozpisałeś o antykoncepcji, seksie przedmałżeńskim i polach wyboru.
          Masz rację, życie jest jakie jest mamy społeczeństwo ateistów i katolików na pół
          gwizdka tylko zauważ, że ci pół katolicy o ironio są najbardziej tolerancyjną
          grupą społeczną i pomimo, że stanowią większość stale muszą opierać się
          krzykliwej laicyzacji.

          Może pięknie nie piszę bo Sorbonn nie pokończyłem ale na ludziach się znam i
          wiem, że ci wszyscy krzykacze nie krzyczą bo tak uważają ale jedynie dlatego, że
          dzisiaj bycie "ateistą" jest modne, trendy jak to się chyba mówi, a kto
          najgłośniej bluzga jest najbardziej trendy. Jak ja kocham taki typ ludzi, zawsze
          krzykacze w mniejszości którą lansuje się na normę. Świetnie się sprawdzają na
          masówkach partyjnych, w ORMO, w Solidarności, jako kościelni i ateiści. Nawet na
          paradę gejowską pasują zawsze w forpoczcie nowoczesnej normy.

          • 1.karol7777 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 09.11.09, 22:52
            Ja w wieku 99 lat, gdy będę na łożu, a przez okno będzie już zaglądał Baron
            Samedi, przyjdzie do mnie ksiądz, wyspowiada mnie, i tak samo jak ci wierzący
            chodzący na msze, łapiący przeziębienia na mszach i tracący swój czas, tak samo
            jak i ja pójdą do nieba albo i nie pójdą. Myślę, że najgorzej, jeśli jest ktoś
            wierzący, chodzi do kościoła, a potem używa prezerwatyw, na pewno nie pójdzie do
            nieba,
            niech wierzący słuchają nauk Kościoła, że prezerwatywa jest niepotrzebna, lepiej
            zachorować na AIDS albo choroby weneryczne.

            Może tylko będę w innym sektorze, oddzielonym wysokim murem, byś ty
            Heymdall nie widział, że i ja i inni agnostycy czy ateiści, również dostali się
            do nieba.
            Osobne sektory muszą istnieć w niebie, bo Ateiści w końcu również muszą być
            nagradzani za swe życie, pełne dobroci i życzliwości dla drugiego człowieka.
            Bo tak naprawdę wiarę trzeba mieć w sercu, moim zdaniem nie trzeba jej okazywać,
            chodząc do kościoła, stosować się do jakichś nakazów, zakazów, nic co ludzkie
            nie jest nam obce, jeśli żyjemy to żyjmy pełnią życia, a nie stosujemy się do
            ograniczeń tej czy innej religii.

            Nie wiem czy bycie ateistą jest modne czy trendy, różne są mody,
            mam nadzieję, że większość ateistów jest ateistami z własnego wyboru, choć
            hipokryzji jest pełno wokół.
            Ja może mam subiektywne spojrzenie na rzeczywistość, jak każdy z nas, ale nie
            zauważyłem mody na ateizm. Lansuje się za to w mediach publicznych katolicyzm, o
            czym już była mowa.
            Różne są trendy, ja mam adapter i ogromną ilość płyt gramofonowych,
            widzę obecnie, że sporo ludzi wraca również do tych płyt gramofonowych, więc
            również i ja jestem chyba trendy?
            Mam lustrzankę, i widzę, że inni już również mają lustrzanki, więc jestem już
            trendy?

            Jeśli ktoś rzeczywiście ze względu na modę zostaje ateistą, to oprócz tego, że
            jest ateistą, to jeszcze jest hipokrytą, ale myślę, że większość osób będących
            ateistami zostaje nimi z własnej nieprzymuszonej woli.
            ps. samo słowo trendy jest denerwujące, ale używam tego słowa, bo to jest trendy
            jak widzę. Mam nadzieję, że skończyło się trendy na Rubika, te oratoria,
            najgorsze, że ludzie myślą, że naprawdę mają do czynienia z klasyką, a to
            przecież to tylko jest to magiczne trendy.
            • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 10.11.09, 00:09
              ehh.. Karol .. ogródek w niebie może, cadillac i willa ..
              takie wyobrażenie nieba to znikło u mnie po 8 klasie podstawówki ..
              naprawdę trudno dyskutować o religii i pewnych pojęciach jej dotyczących z Tobą,
              bo traktujesz ją niejako mechanicznie i sprowadzasz mistykę do pojęć "paciorek,
              Bozia, osiołek w stajence" .. może najpierw poczytaj o grzechu, warunku
              zadośćuczynienia, o nieposzukujących Boga .. to, o czym piszesz to naprawdę są
              rzeczy ostateczne - nikt nie wie, co potem ..
              wiem chyba na czym polega motto ateistów: mam swoją dumę i nikt nie będzie mnie
              "ograniczał"

              "moim zdaniem nie trzeba jej okazywać, chodząc do kościoła"
              Jezus sądził inaczej: "Kto się do mnie przyzna .." ..poszukaj proszę
              odpowiedniego cytatu .. ja z Jezusem targował się nie będę ..

              "stosować się do jakichś nakazów"
              oczywiście - po co nam nakazy ?? piesek kopuluje z krewnymi, pożera czasem swoje
              młode i te jest szczęśliwy .. nic co ludzkie - właśnie ograniczenia są cholernie
              ludzkie - tym różnimy się od zwierząt ..

              "jeśli żyjemy to żyjmy pełnią życia"
              tzn. co ?? co to jest pełnia życia ?? wchodzimy na tematy metafizyczne ..

              "niech wierzący słuchają nauk Kościoła, że prezerwatywa jest niepotrzebna,
              lepiej zachorować na AIDS albo choroby weneryczne"
              podałeś niezbyt uczciwie tylko część stwierdzenia - chodzi o panowanie nad
              instynktami .. lepiej czasem pomyśleć niż się zarazić .. szkoda, ze nie
              słyszałeś o modzie na leczenie się dziewicami w Afryce - to dopiero zabobon .. i
              to w wykonaniu miejscowych religii afrykańskich .. więc chyba z tym Ci się
              pomyliło ..

              "Mam lustrzankę, i widzę, że inni już również mają lustrzanki" - zazdroszczę smile

              "Lansuje się za to w mediach publicznych katolicyzm, o czym już była mowa"
              trudno w kraju o 1000-letniej historii lansować bahaizm ..
              --------------------------------------------------------------
              Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
      • 1.karol7777 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 09.11.09, 23:02
        podziel się z nami tą hisotrią intrygującą.
        Gdzie ona się rozegrała?
        Znasz czas, miejsce?

        A mnie ciągle intrygują wiadomości z badań archeologicznych, gdy archeolodzy
        (pewnie archeolodzy-ateiści lub archeolodzy-żydzi, ewentualnie
        archeolodzy-masoni) odkrywają, że wokół klasztorów żeńskich znajdują szkielety
        małych dzieci.
        Czyżby to siostry zakonne, które się........ a potem........
        • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 09.11.09, 23:57
          .. jeżeli odrzucimy słuszne z góry założenia o rozwiązłości zakonnic
          (oczywiście, katolicy to samo zło: wojny religijne, które wywoływali tylko
          katolicy i na których tylko oni zabijali, palenie czarownic- oczywiście, tylko
          katolicy, niszczenie innych cywilizacji - też wyłączne katolicy, prześladowania
          religijne mam znów pisać "katolicy". W ogóle kk to zło wcielone i nie ma o czym
          dyskutować - możemy jedynie analizować skalę tegoż zła) to może nieśmiało ktoś
          przypomni sobie o ochronkach prowadzonych przez mniszki .. o przytułkach też
          ..niektóre zakony nieklauzurowe były niejako ośrodkami , gdzie tętniło życie
          gospodarcze i społeczne miejsocwej ludności ..
          --------------------------------------------------------------
          Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
        • stanley1948 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 10.11.09, 08:47
          Nigdy nie przypuszczałem, że zakładając taki prowokujący wątek tak głośno
          odezwie się Karol. Bardziej myślałem o forumowych prześmiewcach religii i
          wszystkiego co z nią związane.
          Karol pisze ładnie, ciekawie i merytorycznie, dlatego dziwię się jak dostrzegam
          nuty irytacji i agresji.Człowiek inteligentny i wykształcony o ciekawych
          zainteresowaniach musi mieć dylematy i wątpliwości.
          Chciałbym podyskutować z Karolem za parę lat kiedy już dokona wyborów czy ślub
          kościelny czy tylko cywilny, czy dzieci ochrzcić czy dać im szansę na podjecie
          własnej decyzji w przyszłości, kto będzie musiał ustąpić małżonka czy on. Pewnie
          dojdą do kompromisu ale jedno będzie musiało ustąpić i swoje poglądy schować do
          szuflady na własny wewnętrzny użytek. Zewnętrznie trzeba będzie jednak pójść do
          kościoła i księdza i grać teatr pozorów. Nie przypuszczam, żeby to małżonka i
          najbliżsi przyjęli twój pogląd i pogodzili się z min.
          Cóż próbuj może ich przekonasz do nowej świeckiej tradycji.

          Życzę powodzenia i konsekwencji bo jesteś jednym z nielicznych których niewiara
          i ateizm wynika jedynie z mody.

          Co do słowa trendy to użyłem je specjalnie. Świetnie pasuje do tych poduszkowych
          ateistów. Równie dobrze pasuje łoł, "dokładnie" co drugie słowo, i cze zamiast
          cześć i jeszcze parę innych durnowatych jak wrzaskliwa reklama ziemniaczanych
          chrupek czy sieci komurkowych.
            • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 10.11.09, 08:54
              .. mamy tu dwóch takich (karol i inmarco) .. za konsekwencję trudno nie
              szanować, ale jednocześnie można się nie zgadzać .. reszta to chory na
              hipokryzję chłam, który na wszelki wypadek woli pójść kilka razy w roku, bo, jak
              mówi pewien wic:
              "dzięki Bogu uchwaliliśmy, że Boga nie ma, ale jeśli nie daj Boże Bóg istnieje
              to broń nas Boże przed Jego gniewem"
              --------------------------------------------------------------
              Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
            • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 10.11.09, 08:59
              zauważ stanley, że tylko ww się wypowiedzieli - reszta nie ma zdania, bo po
              prostu brak argumentu dla lenistwa umysłowego i tych kilku na rok wizytach w
              kościele, które czynią z nich hipokrytów .. karol nie bez racji pisał o
              katolikach i ateistach wierzących połową głowy (djmixerek bez głowy .. kuriozum)
              - ateiści na pól gwizdka krytykują katolików na pół gwizdka .. ciekawe .. to
              jakby łapówkarz krytykował przyjmującego łapówkę ..
              --------------------------------------------------------------
              Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
            • 1.karol7777 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 12.11.09, 20:27
              Słuchaj Stanley ja tak naprawdę nie wiem czy jestem ateistą czy nie, czasami
              bardziej czasami mniej, czasami agnostykiem, który nie wie czy naprawdę istnieje
              Bóg (czy Bogowie), bo nie może tego wiedzieć.
              Raczej myślę, że Bóg (czy Bogowie) istnieją, byłoby niedobrze, gdyby wszystko,
              całe życie zależało od człowieka, a co potem, kto nam pomaga, co z Aniołem
              Stróżem, czy warto być dobrym, człowiek całe życie drąży labirynty, czasami
              idzie ślepymi ścieżkami, ale przeważnie dociera do celu swego przeznaczenia,
              wybieram dla siebie to co uważam za słuszne, kto wie może jutro po przeczytaniu
              książki,
              przeżycia czegoś nowego w swoim bytowaniu stanę się gorliwym katolikiem,
              człowiek ma prawo zmieniać poglądy, najważniejsze, by nie podążać za modą,
              aktualnym porywem, jak w `89, komunista stawał się gorliwym katolikiem.
                • 1.karol7777 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 12.11.09, 20:55
                  Cytat z Heymdalla
                  "ogródek w niebie może, cadillac i willa ..
                  takie wyobrażenie nieba to znikło u mnie po 8 klasie podstawówki ..
                  naprawdę trudno dyskutować o religii i pewnych pojęciach jej dotyczących z Tobą,
                  bo traktujesz ją niejako mechanicznie i sprowadzasz mistykę do pojęć paciorek,
                  Bozia, osiołek w stajence"

                  Ja pisałem jedynie o tym, że ateiści i wierzący są pewnie oddzieleni murem w
                  niebie, było to odniesienie to pewnego znanego filozofa,
                  myślałem że się domyślisz o kogo chodzi, pisał o tym dokładnie, ale
                  w końcu ty Heymdall, człowiek o genialnym umyśle, myślał o takich sprawach w 8
                  klasie podstawówki. Nadejdzie pewnie taki czas, gdy będę cytował książki
                  filozoficzne twojego autorstwa Mistrzu.
                  O ty kapitanie, o kapitanie.

                  Nie rozumiem, dlaczego stosujesz takie dziwne argumenty, ja piszę o nakazach,
                  które nakłada katolicyzm (właściwie każda religia nakłada)
                  a ty mi tu o jakichś pieskach i zwierzątkach kopulujących,
                  czy to forum jest czytane przez tak wielu ludzi, by stosować takie zabiegi
                  socjotechniczne, których nie powstydziłby się nawet Andrzej Lepper. Czemu mają
                  służyć te argumenty, że katolik nie może zabić,
                  a ateista może, myślisz, że każdy ateista to zabójca.
                  Dlaczego bezsensownie piszesz, podając przykłady ludobójstwa 100 mln ludzi za
                  Stalina, a co mnie Stalin obchodzi, piszemy o Stalinie czy o Ateiźmie, to mają
                  być argumenty, to cały system zbrodniczy, z jego aparatem rozbudowanym do
                  kontrolowania ludzi, mordowania niewygodnych, mających innych inne zdanie ludzi
                  i prywatnych obsesji Stalina.
                  Zastanów się z tą ostatnią częścią zdania, o tych prywatnych obsesjach, co ma
                  współczesny ateista do mordów stalinowskich.
                  Wiesz co ma jedno z drugim wspólnego?
                  Prywatne obsesje pewnego forumowicza. Tyle mają wspólnego.

                  Nie wierzę w modę na ateizm, jest moda na popularne partie i nowoczesne aparaty
                  fotograficzne, ale nie uwierzę w modę na ateizm.
                  • 1.karol7777 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 12.11.09, 21:05
                    Ja wam odpowiedziałem, że w większości przypadków nie stosuję się do wytycznych
                    Kościoła, a z tymi prezerwatywami Heydmall?
                    Kościół Katolicki jasno określa, że prezerwatywy są złem, i żaden człowiek
                    wierzący ich nie powinien używać,
                    co z innymi środkami antykoncepcyjnymi, czyż byłbyś za in vitro, wbrew Kościołowi?
                    Twoja odpowiedź była jakaś pokrętna, nie odpowiedziałeś mi wprost,
                    nadmieniam, że Aids nie tylko w Afryce można się zarazić, ale również w Europie.
                    W tych kwestiach oczekuję prostych odpowiedzi
                    Tak lub Nie, są tylko dwie możliwości.

                    I nie pisz mi proszę więcej o Stalinie, komuniźmie, agentach KGB,
                    utożsamiając wszystkie grzechy komunizmu z dzisiejszym Ateizmem czy lewicą.
                    Dyskusja to dyskusja, ale rzetelna, i jeszcze ten cytat Bismarcka.
                    • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 13.11.09, 01:11
                      no tak: na okrągło kościół mówi o tym, że człowiek ma się obowiązek zarazić HIV
                      lub cholerstwem innym .. zapomniałbym - jest to absolutny nakaz: HIV albo
                      wieczność w kociołku smile
                      karol: proszę nie wykręcaj się sianem i napisz mi wreszcie o swoim pojęciu zła i
                      grzechu
                      .. a tak poważnie: podaję alternatywę "zamiast" aby nie sprowadzić seksu do
                      jakiejś łatwej gierki, gdzie każdy z każdym, bo prezerwatywa daje łatwość ..
                      widocznie czytamy różne fragmenty Tischnera .. tzn.: ja najwidoczniej nie
                      czytam, a Ty pewnie inne .. smile
                      jak już tu pisałem: oprócz "tak", "nie" podaje "zamiast" lub "pomyśl" ..
                      ależ dzisiejsza lewica kocha swoich dawnych bohaterów, czci, pielęgnuje, prawie
                      że w d... włazi ..
                      --------------------------------------------------------------
                      Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
                  • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 13.11.09, 01:24
                    "było to odniesienie to pewnego znanego filozofa,
                    myślałem że się domyślisz o kogo chodzi, pisał o tym dokładnie"
                    a Kolejarza i jego złote myśli znasz?? a zapewniam cię, że są niesamowite ..
                    takie nieco himilsbachowskie .. Kolejarz też jest znany - zwłaszcza w Poznaniu
                    (i nie pisze tu o klubie piłkarskim) .. tak więc (jak w kawale o góralu, który
                    chciał wstąpić do partii, a którego sekretarz egzaminował na okoliczność
                    znajomości twórców komunizmu): "wy macie swoich znajomych, a ja mam swoich". Po
                    prostu kiedyś bardzo dawno dowiedziałem się, że piekło to samotność, brak Boga i
                    zwierzę w człowieku ..
                    katolik ma kogoś nad sobą a ateista jedynie ludzką pamięć .. nawet dobrze nie
                    wiemy, jakie Bóg ma kryteria- czy na pewno skrucha gwarantuje zbawienie ..
                    "czy to forum jest czytane przez tak wielu ludzi, by stosować takie zabiegi
                    socjotechniczne, których nie powstydziłby się nawet Andrzej Lepper" .. zwłaszcza
                    o niedobrych katolach mordujących ludzi milionami (jak Inkwizycja szczególnie) -
                    ja tylko odpłacam pięknym za nadobne smile
                    "laczego bezsensownie piszesz, podając przykłady ludobójstwa 100 mln ludzi za
                    Stalina"
                    a kim do cholery jasnej był Stalin jeśli chodzi o światopogląd ?? za co walczyły
                    wojska rewolucyjnej Francji w Wandei - pod jakimi hasłami ?? czemu pewien
                    socjalista i niespełniony malarz o imieniu Adolf posyłał księży do obozów
                    koncentracyjnych ???? w imię jakiej idei ?? nie mów mi tylko, że w imię jakichś
                    religii .. obaj mamy alergię: ty na katolików, ja na ateistów .. i tyle ..
                    --------------------------------------------------------------
                    Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
              • stanley1948 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 12.11.09, 21:04
                Prawdę mówiąc rozumiem i szanuję Twój punkt widzenia. Takich ludzi jest mało
                którzy potrafią dyskutować nie atakując. Nie odnosisz wrażenia, że wśród
                dyskutantów reprezentujących nurt laicki i ateistyczny Ty jesteś jedyny
                prawdziwy i nie pasujesz do stada krzykaczy tropiącego afery typu ksiądz
                wytargał ucznia za ucho lub uciekł od kochanki.
                Cóż robić, krzykliwy ateizm i antyklerykalizm jest też świetnym sposobem
                autopromocji. Kabotyński katolicyzm zresztą też.

                Przypadkowo trafiłem dzisiaj na Wałęsę w TV. Mówił coś o Europie, mimo że
                zazwyczaj plecie trzy po trzy powiedział coś co miało sens.
                Mianowicie, że w obecnej Europie krzykliwe mniejszości dyktują jak żyć
                większości i niech kto spróbuje wybudować kościół w miejscu gdzie żyje jakaś
                choćby nieliczna grupa wyznaniowa (czyli wszędzie) to zobaczy jak wygląda
                europejska tolerancji i współistnienie.
                • 1.karol7777 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 12.11.09, 21:27
                  Na temat Wałęsy nie chcę się wypowiadać, był i jest symbolem wolności i
                  Solidarności, czego ten człowiek już nie mówił po `89 roku. Powiem ci, że ja
                  Wałęsy po prostu nie rozumiem, nie wiem o co gościowi chodzi, raz mówi tak potem
                  inaczej, za mało inteligentny jestem by zrozumieć wszystkie niuanse Wałęsy, a z
                  tymi mniejszościami
                  to nie bardzo pasuje do Polski, w naszym kraju mniejszości siedzą cicho,
                  chodziło mu pewnie o muzułmanów we Francji i ten krzyż we Włoszech.
                  Być może na forum znalazła się grupa laicko-ateistyczna, która nie do końca
                  potrafi sformułować czy wykrystalizować swoje poglądy w bardziej oględny sposób,
                  może używają czasami niezbyt wyszukanych słów.
                  Jednak uważam jak najbardziej na miejscu ukazywanie dwuznaczności działania
                  księży, dewiacji seksualnych, bo to właśnie księża mówią o
                  powołaniu, to właśnie księża wyznaczają granice przyzwoitości, mówiąc co nam
                  wolno, a czego nie, i właśnie księży należy najbardziej piętnować.
                  Również należałoby piętnować także inne grupy społeczne żyjące na koszt państwa,
                  policjantów, lekarzy, nauczycieli, a że akurat są forumowicze, którzy obnażają
                  hipokryzję księży, dobre i to,
                  niech znajdzie się inny forumowicz, który będzie podawał linki do
                  stron, gdzie będą napisane dewiacje ateistów, masonów, kogokolwiek.
                  Tylko nikt tak jak księża w Polsce nie ma takiego wpływu na ludzi jak właśnie
                  księża. i to jest niebezpieczne
                  • stanley1948 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 12.11.09, 22:29
                    > Być może na forum znalazła się grupa laicko-ateistyczna, która nie do końca
                    > potrafi sformułować czy wykrystalizować swoje poglądy w bardziej oględny sposób
                    > ,

                    Forum zwierciadłem społeczeństwa i dlatego twierdzę, że mniejszość narzuca styl
                    i tematy. Trudno ją określić czy to ateiści czy niedowiarki ale na pewno płodni.
                    Już niedługo z ataków na kościół przerzucą się na lansowanie swoich czerwonych,
                    różowych i przystojnych kandydatów w wyborach samorządowych. Większość albo
                    milczy albo trochę pokopie się z koniem i ucieka z forum na emigracje.
                    Prawo Kopernika-Greshama
                  • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 12.11.09, 23:48
                    .. zapomniałeś, karol, o dewiacjach kominiarzy, producentów bombek choinkowych,
                    kamieniarzy, introligatorów, etc .. zapominasz o drobnej rzeczy: w każdej grupie
                    zawodowej jest pewien ułamek osób, które absolutnie nie nadają się do swego
                    zawodu .. tak szeroko reklamowania przez Ciebie etyka obejmuje nie tylko osoby
                    mające wpływ na mnie, ale moje otoczenie - niechlujny kominiarz może sprawić, ze
                    zaczadzę się w domu, etc .. nie jesteśmy na takim poziomie jak w filmie
                    "Gattaca" (polecam) i nie możemy sprawdzić predyspozycji a podstawie DNA ..
                    musimy podejmować więc pewne ryzyko bez podstawy dowodowej
                    --------------------------------------------------------------
                    Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
                    • 1.karol7777 Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 13.11.09, 00:09
                      nie wiem co to Gattaca, nie oglądam właściwie w ogóle lub mało, na filmach
                      science-fiction zatrzymałem się na Łowcy Androidów, to stary film, nie pamiętam
                      bym oglądał jakiś nowszy film z tej serii,
                      ach może poza filmem z Jude Law, jednak tytułu nie pamiętam.

                      Lubię filmy hisotryczne, znam czas, miejsce akcji, kto z kim i kogo,
                      a w filmach Science Fiction już nie mogę określić co było przyczyną, że np. USA
                      czy Rosja zniknęły z mapy świata.
                      albo np filmy fantasy, niby kiedy miały rozegrać się wydarzenia podane we Władcy
                      Pierścieni, jest tam podana dokładna data, gdy te stwory walczyły ze sobą, w
                      historii nie czytałem o żadnych wojnach elfów, ogrów i co tam jeszcze było, jak
                      będzie to w źródłach historycznych lub w jakimś opracowaniu, to się
                      zainteresuję, ale żeby oglądać coś zupełnie oderwanego, nie popartego Historią,
                      to dla mnie nieco bez sensu.
                      • heymdall Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 13.11.09, 08:21
                        Jak Ethan Hawke, Uma Thurman i Jude Law , to jednak "Gattaca" -
                        chodziło o "odczytywanie" z genomu preferencji oraz wad .. i o
                        pokonanie tej naukowej bariery .. mimo, że SF, to jednak cholernie
                        ludzkie ..
                        --------------------------------------------------------------
                        Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
    • stanley1948 Re: Kolejne pytanie 13.11.09, 14:52
      Czy przeszkadzają wrogom symboli religijnych przydrożne krzyże i kapliczki?
      Czy nie powinni zacząć walczyć z praktyką stawiania krzyży na komunalnych
      cmentarzach. Rzecz niedopuszczalna, żeby w takim miejscu publicznym z założenia,
      ateiści musieli się spotykać z daleko idącym przykładem manifestacji religijnej.
      Trzeba będzie to w przyszłości uregulować prawnie, żeby ktoś kto nie życzył
      sobie krzyża za życia nie musiał mieć go koło siebie po śmierci.

      Jak już zostaną zlikwidowane te pamiątki ciemnogrodu to trzeba się będzie zająć
      symbolami narodowymi. Takie godło w klasie też może urazić nowoczesnego
      Europejczyka.

      • 1.karol7777 Re: Kolejne pytanie 13.11.09, 15:13
        krzyże pokutne to dobra naszej kultury i należy je chronić,
        ręce bym obcinał wandalom, którzy próbują je niszczyć.
        Kapliczki, choć nie wszystkie to również zabytki naszej kultury.
        ale już nie wszystkie,
        natomiast na cmentarzu płacisz za pomnik i masz to co chcesz.
        Ktoś jest katolikiem, więc będzie miał krzyż i leżącemu obok ateiście nie
        powinien przeszkadzać pomnik z krzyżem, tak jak katolikowi pomnik bez krzyża.
        Nie sprowadzajmy tematu do równi pochyłej.
        • stanley1948 Re: Kolejne pytanie 13.11.09, 15:28
          Bardzo mnie ciekawi co by orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka gdyby ktoś
          poczuł urażony krzyżem na cmentarzu z racji swoich przekonań. Fakt, że płacę za
          pomnik czy miejsce grzebalne jeszcze nic nie znaczy. Jeśli postawię na swoim
          podwórku coś co może obrazi uczucia sąsiada to muszę się liczyć z konsekwencjami.
          Sam przyznasz, że to nieszczęsne orzeczenie w sprawie włoskiej przyniesie więcej
          złego niż dobrego i z pewnością nie polepszy stosunków pomiędzy ludźmi.
          • petit7 Re: Kolejne pytanie 13.11.09, 17:29
            Cmentarze są parafialne i komunalne. Na parafialnym cmentarzu rządzi
            ksiądz i tam spoczywają parafianie. Na komunalnym, każdy sobie
            stawia pomnik jaki chce, są pomniki w kształcie książek, aniołów
            itp. Klient płaci klient ma.
            Co innego miejsca takie jak szkoły i urzędy państwowe. Jest rozdział
            państwa od kościoła. Więc w klasach i urzędach krzyży i innych
            symboli religijnych być nie powinno.
            Nie mogę zrozumieć dlaczego tyle halasu o tak oczywistą rzecz.
            • stanley1948 Re: Kolejne pytanie 13.11.09, 18:17
              Polska jest też państwem i puki prawo gwarantuje wyrażania swojej religii nic
              nie poradzisz choćby nawet do pomocy przybył z Italii 100 Finek.

              Z Konstytucji:

              Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym (...) Władze
              publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach
              przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę
              ich wyrażania w życiu publicznym.

              Z Konkordatu:

              Nauczyciele, wychowawcy i inni pracownicy oraz uczniowie i wychowankowie szkół i
              placówek wymienionych w ustępie 1 — jeśli są one szkołami lub placówkami
              publicznymi albo mają uprawnienia szkół lub placówek publicznych — mają prawa i
              obowiązki takie same jak analogiczne osoby w szkołach i placówkach publicznych.

              Z Ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania:

              Nauczanie religii uczniów szkół publicznych i wychowanków przedszkoli
              publicznych może odbywać się również w szkołach i przedszkolach na zasadach
              określonych w odrębnej ustawie.

              Z Rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej:

              W pomieszczeniach szkolnych może być umieszczony krzyż. W szkole można także
              odmawiać modlitwę przed i po zajęciach. Odmawianie modlitwy w szkole powinno być
              wyrazem wspólnego dążenia uczniów oraz taktu i delikatności ze strony
              nauczycieli i wychowawców.
            • heymdall Re: Kolejne pytanie 13.11.09, 18:29
              problem w tym, że komunalny jest niejako państwowy, a mamy tu "orędowników
              naprawdę hardcore'owego państwa świeckiego .. patrząc na ziejące nienawiścią do
              krzyża i jego wyznawców posty poodziana, mixerka, twoje etc. zastanawiam się,
              kiedy na cmentarzach komunalnych nie będzie wolno chrześcijanom stawiać krzyży i
              co z symbolami innych religii ..
              więc to nie jest aż tak oczywiste .. zaczyna się jak każda urokliwa rewolucja od
              haseł wolności równości, potem są zakazy i nakazy "wyrównujące" wszystkie
              ideologie..potem są nakazy wyznawania jednej religii .. a na końcu kolejki są
              łagry, obozy koncentracyjne etc .. ileż razy już przerabialiśmy to w historii ??
              wiele - zawsze ten sam scenariusz - skąd więc to szczere przekonanie, że i tym
              razem będzie inaczej ?? na razie jesteśmy na drugim etapie .. co dalej ??
              --------------------------------------------------------------
              Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
              • 1.karol7777 Re: Kolejne pytanie 13.11.09, 22:43
                tak to prawda Heymdall że Polska jest na drugim etapie,
                ale płaszczenia się przed Watykanem i Kościołem Katolickim,
                to idzie w tym kierunku, miałeś również rację hordy azjatyckie uczyniły takie
                spustoszenie, że jesteśmy w stanie oddawać
                miliony złotych na Watykan i wydumane pomysły księży,
                jak budowa wielkich świątyni, które będzie można zobaczyć z kosmosu,
                aa na końcu kolejki są pewnie stosy i krzyżowanie ateistów
                i innowierców, księża o tym marzą, by pozbyć się, najlepiej uśmiercić wszystkich
                innowierców święta inkwizycja będzie chodziła po domach i szukała wszelkich
                oznak na niewierność Kościołowi,

                sorry, że znowu ironia, ale naprawdę trudno nie ironizować,
                czytając wpisy o łagrach i obozach koncentracyjnych,
                co ma cmentarz komunalny do krzyży wiszących w szkołach
                wrzucasz Heymdall wszystko do jednego kotła, piszesz o krzyżach, oczywiście
                można się domyślić, że sprowadzisz to do tematu o łagrach,
                powrotu do stalinizmu, pol pota, epidemii dżumy, pewnie jakaś asteroida spadnie
                na ziemię, gdy zaczną zdejmować krzyże w szkołach.
                Nastąpi koniec świata, Tak Heymdall, nastąpi kataklizm na świecie, bo niektórzy
                chcą by Polska wróciła do normalności.

                Ja nie wiem czy my poważnie dyskutujemy, czy na wesoło,
                ja mogę dalej ironizować, jeśli ty ciągle powracasz w swych postach do łagrów,
                obozów koncentracyjnych i szukasz analogii
                w tym do zdejmowania krzyży w szkołach publicznych to jest
                to nie fair w stosunku do rozmówców, takich jak ja.
                A potem dziwisz się Poodzianowi, Mixerkowi, że ci odpisują na tym samym
                poziomie, już jakiś czas była poważna dyskusja, i co znowu równanie w dół?

                Wyobrażasz sobie jak na jakiejś publicznej dyskusji z etykami, filozofami
                publicznie powiesz, że zdejmowanie krzyży w szkołach to
                powrót do łagrów obozów koncentracyjnych,
                nie wiem co by odpowiedzieliby, pewnie zbyli by cię politowaniem na twarzy,
                jakimś żartem, pomrugali do siebie, i cię lekceważyli,
                Pewne kwestie po prostu zbywa się milczeniem,.
                • heymdall Re: Kolejne pytanie 14.11.09, 14:25
                  .. ależ ja piszę pół serio: jeżeli szkoła jest miejscem publicznym, a cmentarze
                  komunalne też są, to znając zapał fanatyków ateizmu można przypuszczać, ze
                  pewnego dnia dobiorą się też i do cmentarzy ..
                  --------------------------------------------------------------
                  Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
                  • 1.karol7777 Re: Kolejne pytanie 14.11.09, 15:26
                    ci niedobrzy fanatyczni ateiści będą chcieli jeszcze zakazać zakładania szprosów
                    w oknach, bo to przecież znak krzyża wychodzi
                    ale z nich brudaski i niedobre chłopaki, nawet szprosów w oknach się czepiają.
                    • heymdall Re: Kolejne pytanie 14.11.09, 15:56
                      dziękuję karol za wyręczenie: miałem też o tym wspomnieć smile
                      --------------------------------------------------------------
                      Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
    • inmarco Re: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistó 16.11.09, 13:34
      Powiedzcie sami. Jak nie być ateistą, sceptykiem, racjonalistą czy jeszcze kimś
      innym. Otóż w Gorzowie Wlkp. w szpitalu leży chory na A/H1N1 pacjent. tak się
      składa,że ksiądz. I niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego ten pacjent leży w
      szpitalu a nie w kościele przed ołtarzem i nie trwają tam modły o jego
      uzdrowienie? Tylko zwraca się o pomoc do lekarzy? Jeżeli umrze, zapewne będzie
      to wina lekarzy, jak wyzdrowieje -zasługa boga. ot i konsekwencja w myśleniu i
      postępowaniu prawda h.....l? Dlatego uważam,że najważniejszy jest zdrowy
      rozsądek, a nie wiara w gusła. Co dziwi tym bardziej,że w gusła wierzą też
      ludzie wykształceni.
      • heymdall inmarco: nie jesteś ateistą 16.11.09, 14:11
        ty jesteś małym rozkapryszonym chłopczykiem: twoje rozumienie
        religii jest poniżej poziomu sprzed 400000 lat .. pstryknąć
        paluszkiem i Bóg działa na życzenie .. cierpienie i śmierć też są
        próbą - jak widać, nie potrafisz sobie z nimi poradzić - a taki
        ateizm to nie ateizm, inmarco .. to wrzaski rozkapryszonego
        gówniarza, bo mu Pan Bóg cukierków samych nie zrzuca z nieba .. a
        może Bóg miał taki plan ? pewnie miał też taki plan, zebyś istniał
        jako jeden z niewielu przykłądów pojmowania religii na poziomie
        pitekantropa, tylko takiego umiejącego pisać .. i ty masz siebie za
        rozumnego ?? jak umrze, to cóż - Bóg dał, Bóg wziął .. raz maty
        rodyła .. jak przeżyje to ma komu dziękować: i Bogu i lekarzom ..
        skąd zakładasz tylko, iż Bogu podziękuje ?? tępy jesteś , przykro
        mi .. choć konsekwentny, ale tępy ..
        --------------------------------------------------------------
        Jedyna szara komórka u djmixerka to szara Nokia ..
        • stanley1948 Re: inmarco: nie jesteś ateistą 16.11.09, 18:39
          Bardzo lubię porównanie Boga do dobrych rodziców. Dają swoim dzieciom to co
          potrzebują, a nie to czego chcą.
          Dobry rodzic daje wykształcenie, wychowanie, kulturę choć czasem dziecko musi
          przejść cierpienie nauki lub ostracyzm wśród rówieśników gdzie wartością jest
          solarium, tipsy i komórka.
          Bóg daje nam choroby i niepowodzenia, żeby się czasem zatrzymać, zastanowić,
          zawrócić. Czasem tego człowiekowi potrzeba. Ludzie, którzy doświadczają
          niepowodzeń i doświadczeń życiowych się zmieniają. Bywa, że odchodzą od Boga lub
          żarliwie zaczynają wierzyć ale zawsze jest to zwrot zasadniczy w ich życiu.
          Zmienia się również optyka patrzenia na wiele spraw.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka