Pechowy rok 2010.

22.05.10, 22:42
Zbliża się połowa roku i już śmiało można powiedzieć, że ten rok
jest pechowy. Po wyjątkowo długiej i mroźnej zimie uderzyła nas
wszytkich tragedia 96 ludzi, którzy zgineli w Smoleńsku. Zaraz po
tej katastrofie zaskoczył nas wulkan z dalekiej Islandii, który
skutecznie zablokował loty samolotów. Teraz ta wielka powódź.
Sytuacja gospodarcza w Europie też nie nastraja optymistycznie.
Zapraszam do dyskusji, co o tym myślicie?
    • scofield1x Re: Pechowy rok 2010. 22.05.10, 23:00
      strach pomyśleć co jeszcze może być...

      z mojej analizy wynika, że zbliża się koniec świata
      w ostatnim czasie można zaobserwować niespotykane chyba jak do tej pory
      nasilenie katastrof: rekordowa zima na półkuli północnej, wielkie
      trzęsienia ziemi, pyły wulkaniczne, wycieki ropy, spadające samoloty
      (kilka katasrof w ostatnim czasie), kryzys ekonomiczny i teraz taka
      powódź
      wg mnie nie wróży to najlepiej...
    • dogbono166 Re: Pechowy rok 2010. 22.05.10, 23:02
      Polske czekaja wybory prezydenckie, czyzby i w tym przypadku nieszczescie juz czekalo za rogiem?
      Tak na serio - wypadek samolotu i powodz w tym samym roku moga sprzyjac mysleniu o pechowym roku, kryzysu w UE natomiast w to bym nie mieszal. Po pierwsze w Polsce kryzys trwa od kiedy siegam pamiecia, po drugie sytuacja gospodarcza w Europie pogarsza sie stopniowo od ponad roku, kiedy to przez zachlannosc i pyche Lehman Brothers reszta poszla jak domino.
      • girardengo Re: Pechowy rok 2010. 22.05.10, 23:10
        a po trzecie to Polacy od dawna lubią narzekać i doszukiwać się spisków, wróżb i
        zależności...

        Mi tam ten rok co prawda przez tą zimę nie zaczął się najlepiej, ale tylko jeśli
        idzie o finanse smile od marca wszystko drgnęło i wcale nie narzekam wink
    • 2graf Re: Pechowy rok 2010. 22.05.10, 23:08
      Niestety takie jest życie, jeśli wydaje Ci się, że to tylko ten 2010 rok jest
      taki 'pechowy' to pozwolę sobie odświeżyć Ci pamięć:

      rok 2009
      - polski inżynier porwany w Pakistanie przez terrorystów, został zabity.
      - 6 kwietnia miało miejsce trzęsienie ziemi w rejonie miasta L'Aquila we
      Włoszech. Zginęło w nim 297 osób.
      - W dniach 12-13 kwietnia spłonął hotel socjalny w Kamieniu Pomorskim.Zginęło 21
      osób.
      - pandemia wirusa A/H1N1.
      - W okolicach Jarostowa na Dolnym Śląsku rozbił się śmigłowiec Lotniczego
      Pogotowia Ratunkowego.
      - Na poligonie koło Torunia rozbił się śmigłowiec Mi-24. W katastrofie zginął
      drugi pilot
      - Na lotnisku w Gdyni rozbił się samolot wojskowy Bryza. Zginęły cztery osoby.
      - Po gwałtownych burzach i ulewach wiele regionów kraju zmagało się z
      podtopieniami, a nawet powodziami. Najbardziej ucierpiało południe Polski.
      - Podczas pokazów lotniczych Air Show w Radomiu doszło do katastrofy
      białoruskiego myśliwca Su-27
      - W Afganistanie dwóch polskich żołnierzy zginęło w eksplozji, jaka nastąpiła
      pod jednym z pojazdów typu MRAP.
      - Pięciu mężczyzn ukradło znad bramy byłego hitlerowskiego obozu
      Auschwitz-Birkenau napis "Arbeit macht frei".

      Jak widać, życie na bieżąco pisze historię. Nie apmlifikując żadnych z ww.
      wydarzeń z bieżącego czy ubiegłego roku można dojść do wniosków, że zawsze są
      ciężkie momenty prawdy i porażki, dlatego nie snułbym tak daleko idących osądów
      co do pechowości tego roku.
      • mikoj50 Re: Pechowy rok 2010. 22.05.10, 23:28

        Witam serdecznie.

        Moim skromnym zdaniem, to każda chwila, każdy dzień, tydzień, miesiąc, rok,
        ćwierć, pół jak i cały wiek, mają swoje najważniejsze wydarzenia. W danym
        momencie mamy prawo myśleć, że aktualne wydarzenia są najważniejsze, jednak po
        czasie okazuje się, że z punktu widzenia jego upływu, wydarzenia te stają się
        mniej istotne niż chwila obecna, którą większość z nas żyje. I tak z dnia na
        dzień, z tygodnia na tydzień........ tworzymy historię naszego życia. Z historii
        tej po latach pamiętamy tylko kilka najważniejszych wydarzeń, niekiedy chwil.....

        Sam rok, czy tam jego pierwsze miesiące może i są bardziej pechowe, jednak z tym
        rokiem, to trochę tak, jak z temperaturą powietrza lub falą na Odrze. Raz
        niższa, raz wyższa, a średnia wieloletnia w normie smile

        Pozdrawiam serdecznie.
      • scofield1x Re: Pechowy rok 2010. 23.05.10, 00:48
        wg mnie średnia wieloletnia się dużo podwyższyła w ostatnim czasie

        podtopienia chcesz porównywać z największą powodzią w historii Polski?
        rozbicie prezydenckiego samolotu do wypadków śmigłowców?
        przypomnę że na Haiti zginęło 230000 ludzi
        wyciek ropy też jest największy w historii
        pandemia to chyba strachu była, a nie grypy
        2009 rok był w normie, natomiast ten jest dużo powyżej normy, a jeszcze
        nie ma połowy...
        • pug307 Re: Pechowy rok 2010. 31.12.10, 16:13
          Zgadzam się z przedmówcami, że ten rok był wyjątkowo pechowy. Na szczęście za kilka godzin już go ostatecznie pożegnamy. Pożegnamy także pierwsza dekadę XXI wieku. Co nie znaczy, że mamy o nim zapomnieć. Musimy pamiętać o tych tragicznych wydarzeniach, aby choćby wyciągnąć wnioski na przyszłość np. w kwestii ochrony przeciwpowodziowej osiedla Jelcz. Dla naszego miasta to był także wyjątkowo zły rok - właśnie ze względu na powódź. Oby tylko w tym nadchodzącym 2011 roku nie było tak, jak w tamtym, że życzyliśmy sobie wszystkiego najlepszego, a jakoś tego najlepszego w ciągu trwania roku nie było widać, a wręcz przeciwnie. Pozdrawiam.
          • mapig Re: Pechowy rok 2010. 31.12.10, 16:22
            Ja równiez się cieszę,że ten rok za parę godzin się skończy.Osobiście był dla mnie tez nie za szczęsliwy. Choć wiem że jestem już o rok starsza to i tak ciesze sie że nadchodzi nowy-wierze,że lepszy . Pozdrawiam i życzę wszystkim lepszego roku.
            • j.laskowice Re: Pechowy rok 2010. 01.01.11, 10:49
              Gdy zakładałem ten post ponad pół roku temu, nie wiedziałem, jak się skończy. Teraz gdy mamy 2011 mogę go spróbować podsumować. Był zdecydowanie najgorszy przynajmniej z ostatnich dziesięciu. Nie będę wymieniał dlaczego, ponieważ każdy dobrze pamięta te tragedie, które nas spotkały.
              Wydaje mi się, że 2011 będzie lepszy. Po tak złym łatwo być lepszym. Czy będzie dobry? Trudno stwierdzić. Na pewno będzie się trudniej żyło z uwagi na większe podatki, na mniej będzie nas stać. Nie będzie łatwiej się wyleczyć, jak przyjdzie choroba. Trudniej będzie tym, którzy mają kredyty, szczególnie we frankach. Niestety ten rok to też rok wyborczy, czyli nie obejdzie się kłótni politycznych.
              Są też pozytywne przesłanki, stanieją mieszkania, poprawi się stan dróg (właśnie oddano kawałek wrocławskiej obwodnicy)....
              Tak czy inaczej, życzę wszystkim forumowiczom, oby Nowy Rok był dla Was zdecydowanie lepszy niż 2010.
    • mieszkajacywpl Re: Pechowy rok 2010. 01.01.11, 11:59
      To nie był żaden pech! Te wszystkie kłopoty i tragedie, które "nawiedziły" Polskę to rezultat, rezultat złej organizacji, zaniedbań, lekceważenia obowiazków i braku odpowiedzialności. O "pechu" można mówić tylko w przypadku, gdy dołożymy wszelkich starań, żeby się zabezpieczyć, a mimo wszystko pójdzie źle. W przypadku wydarzeń roku 2010 nikt nawet nie próbował się zabezpieczyć.
      • pug307 Re: Pechowy rok 2010. 01.01.11, 12:59
        Mieszkajacywpl, masz rację. Wydaje mi się, że słowa ,,pechowy" używamy często jako uogólnienie i tak naprawdę nie zastanawiamy się zbytnio nad jego rzeczywistym znaczeniem. J.laskowice - być może zapomniałbyś o tym wątku założonym przez Ciebie, gdybym go nie ,,odgrzebał"? Miałeś zamiar go ,,wskrzesić"?
        • pug307 Re: Pechowy rok 2010. 01.01.11, 13:35
          W każdym bądź razie dobrze, że mamy ten 2010 rok już za sobą!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja