jeltz
08.07.10, 09:24
Zaczynają wyłazić na światło dzienne, dzielne poczynania naszego
rządu. Polska zieloną wyspą? Zieleń owszem w kolorze zgnilizny.
Okazuje się, że Vincent-minister spisał się "znakomicie" zabawiając
się w kreatywną księgowość. Zadłużenie 50% PKB tuż po wyborach
okazało się liczbą 220%. Trzy bilinony długu. Takich mistrzów ( a
może miszczów) naprawdę trzeba docenić. Skończyło się alibi w
postaci "upiornego" Kaczyńskiego i teraz przyjdzie wypić piwko,
którego się naważyło. Szkoda tylko, że kazdy z nas chciał nie chciał
będzie musiał dzierżyć w dłoni ów kufelek.
biznes.onet.pl/mamy-3-000-000-000-000-zl-dlugu,18543,3319107,1,prasa-detal