Legalizacja marihuany ?

12.11.10, 15:22
Witam,

W tym wątku chciałbym przedyskutować za i przeciw legalizacji marihuany.

Osobiście jestem za jej legalizacją - pod poniższym linkiem jest spory artykuł o tym zagadnieniu:

www.ankietka.pl/ankieta/15493/marihuana-czy-jestes-za-legalizacja-w-polsce.html
Póki co polscy politycy mają w poważaniu zdanie ludzi i ich zdanie, więc zachowują się jak ten spod linka:

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Komorowski-zablokowal-prace-nad-legalizacja-marihuany,wid,12568232,wiadomosc.html?ticaid=1b3b0&_ticrsn=3
Aktualnie nieoficjalnie palą nawet młodzi policjanci, politycy itd.

Dlaczego tylko polityk z immunitetem ma mieć do tego prawo ?

Czy ktoś z Was ma logiczne kontrargumenty nt legalizacji ?
    • p-malutki Re: Legalizacja marihuany ? 12.11.10, 20:47
      Ja jestem za. Jak i za legalizacją prostytucji i innych patologii. Z prostego powodu - to odbierze pieniądze przestępcom i da pewna kontrolę nad czymś z czym się nie udało walczyć i wygrywać przez dziesięciolecia. Nawet nieszczęsna wojna w Afganistanie może się skończyć bo terroryści właśnie z takich źródeł czerpią pieniądze.
      Tak jak w wątku o dopalaczach załączam wywiad z panem Jack'iem Cole'm z LEAP.
      On opowiada bardzo rzeczowo dlaczego warto zalegalizować narkotyki.

      www.youtube.com/watch?v=q90jCS9DKQw
    • pimpam3 Re: Legalizacja marihuany ? 12.11.10, 23:17
      Czy masz potrzebę palenia marihuany, jeśli tak to zastanów się dlaczego?
      • p-malutki Re: Legalizacja marihuany ? 13.11.10, 11:59
        Nie mam potrzeby palenia czegokolwiek i nigdy nie miałem. Mam jednak potrzebę bezpieczeństwa dla siebie i dla swoich dzieci.
        Przestępcy nie mają zbytu - nie mają pieniędzy. Proste.
      • przebudzonyx Re: Legalizacja marihuany ? 13.11.10, 19:30
        pimpam3 - a czy Ty masz potrzebę spożycia alkoholu/papierosów/kawy/cukru/soli/jedzenia z glutaminianem sodu - jeśli któregoś z nich tak to zastanów się dlaczego.

        Możesz też poczytać co pomoże uzmysłowić sobie dlaczego - polecam ten wątek:

        forum.gazeta.pl/forum/w,24395,116512060,116512060,Dopalacze_czy_na_prawde_zabijaja_.html
        • pimpam3 Re: Legalizacja marihuany ? 13.11.10, 21:38
          Absolutnie nie mam potrzeby spożywania w/w środków. Alkohol piję sporadycznie - okazjonalnie. Papierosów nie palę, kawę niekiedy, zamiast cukru używam soku z malin do herbaty, soli na ile mogę unikam, kupując towar w sklepie sprawdzam czy nie zawiera BS, choć na to nie ma 100% pewności.
          Potrafię się bez tego wszystkiego obejść.
          Niedługo znajdzie się wątek o eutanazji, aborcji, legalizacji broni itp. Przecież mamy demokrację i wszystko nam wolno. G..no prawda, obalając socjalizm popadliśmy z jednej skrajności w drugą w imię źle pojmowanej demokracji za co efekty zbieramy do tej pory, a w szczególności braku zasad moralnych i etycznych wśród młodzieży o czym świadczą coraz większe problemy wychowawcze w szkołach, burdy na stadionach, przestępczość wśród nieletnich itd.
          Lepszą droga poszli Chińczycy łamiąc prawa człowieka. Jednak, aby zapanować nad tak wielkim narodem trzeba kontrolowanego terroru. Efekty tego mają najlepsze, stali się potęgą gospodarczą.
          Tam jednostka się nie liczy, albo podporządkuje się zasadom panującym, albo stryczek.
          Jestem za tym, aby za kradzież ucinać rękę, za gwałt ucinać...
          • p-malutki Re: Legalizacja marihuany ? 13.11.10, 23:06
            pimpam3 - mam pytanie do Ciebie. Czy obejrzałeś cały wywiad który załączyłem w swoim poprzednim poście?
            Ja jestem otwarty i przyjąłem argumenty w nim zawarte za słuszne. Z twoich wypowiedzi rozumiem że jesteś jak najbardziej przeciw legalizacji. Czy ten wywiad wg ciebie jest nieprzekonywujący?
            • pimpam3 Re: Legalizacja marihuany ? 14.11.10, 00:02
              Gość ma swoje doświadczenia, przemyślenia i swoją rację. Nie wymyślono jeszcze skutecznego sposobu na walkę z narkotykami i nie wymyślą. Co zmieni zalegalizowanie marihuany? Niewiele, kto inny będzie na tym zarabiał, pewnie Państwo nakładając akcyzę i stając się głównym dilerem. Ci co teraz to robią znajdą inny sposób zarabiania pieniędzy KLIK. Nie ma żadnych gwarancji, że popyt się zmniejszy. Dostępność będzie większa, a przez to większa możliwość wciągnięcia coraz szersze grupy młodocianych. Gość porusza kwestie narkotyków w szerokim znaczeniu, a nie tylko kwestie marihuany jak w tytule postu. Dlatego mówię narkotykom NIE, jak i marihuanie.
    • mongrovia Re: Legalizacja marihuany ? 14.11.10, 01:03
      W Czechach wlasnie zalegalizowano palenie marihuany. Dziwi to w porownaniu z faktem, ze w Holandii powoli sie odchodzi od tego.
      Jestem tutaj za legalizacja. jestem takze za tym, aby skutki leczenia odwykowego pokrywal narkoman w 100%. jezeli nie stac go na leczenie niech zdycha w rynsztoku. Kazdy musi byc odpowiedzialny za swoje czyny. Argumenty przebudzonego sa delikatnie mowiac chore. Wyobrazmy sobie lekarza idacego na zabieg po prochach! Ludzie staraja sie myslec, ale nie zawsze im to niestety wychodzi.
      Afganistan. Swiatowe centrum uprawy maku i przerobki na opium. Z drugiej strony setki satelit krazacych wokol Ziemi, majacych na pokladach sprzet ktory pozwala zrobic zdjecie z takim przyblizeniem, ze odczytanie numerow rejestracyjnych samochodu stojacego w dowolnym miescie na swiecie nie stanowi zadnego problemu.
      czy satelity nie widza miejsca upraw maku i fabryk ktore przerabiaja roslinki na opium?
      A może zniszczenie plantacji przy uzyciu napalmu jest nieetyczne bo zginal Talibowie?
      A moze jednak wlascicielami plantacji sa bardzo wazne osoby z bardzo wplywowych krajow?
      Sami sobie Panstwo odpowiedzcie i prosze nie kupujcie kitu o jakiejs walce z produkcja, przemytem i dystrybucja narkotykow.
      Pozdrawiam
      • przebudzonyx Re: Legalizacja marihuany ? 14.11.10, 17:08
        "W Czechach wlasnie zalegalizowano palenie marihuany. Dziwi to w porownaniu z faktem, ze w Holandii powoli sie odchodzi od tego."

        Czy możesz dlaczego w Holandii tak się dzieje ?

        "Jestem tutaj za legalizacja. jestem takze za tym, aby skutki leczenia odwykowego pokrywal narkoman w 100%. jezeli nie stac go na leczenie niech zdycha w rynsztoku. Kazdy musi byc odpowiedzialny za swoje czyny. "

        A co z alkoholikami, cukrzykami (tymi, którzy się wpędzili w chorobę jedząc świństwo), palaczami nikotyny, kawiarzami ?

        "Argumenty przebudzonego sa delikatnie mowiac chore."

        Odnieś się więc do nich, a nie do mnie.

        " Wyobrazmy sobie lekarza idacego na zabieg po prochach! Ludzie staraja sie myslec, ale nie zawsze im to niestety wychodzi."

        Pijanego za to nieraz nakryli - wyobrażasz to sobie ?

        "Afganistan. Swiatowe centrum uprawy maku i przerobki na opium. Z drugiej strony setki satelit krazacych wokol Ziemi, majacych na pokladach sprzet ktory pozwala zrobic zdjecie z takim przyblizeniem, ze odczytanie numerow rejestracyjnych samochodu stojacego w dowolnym miescie na swiecie nie stanowi zadnego problemu.
        czy satelity nie widza miejsca upraw maku i fabryk ktore przerabiaja roslinki na opium?
        A może zniszczenie plantacji przy uzyciu napalmu jest nieetyczne bo zginal Talibowie?
        A moze jednak wlascicielami plantacji sa bardzo wazne osoby z bardzo wplywowych krajow?
        Sami sobie Panstwo odpowiedzcie i prosze nie kupujcie kitu o jakiejs walce z produkcja, przemytem i dystrybucja narkotykow. "

        W tym masz 100% racji.

        Dorzucam artykuł:

        Ciekawa teoria

        Tzw. temat Tabu - Narkotyki i Afganistan - Wojna o bilion dolarów
        na podst. książki D. Estulina: "Shadow Masters"

        Plantacje maku w Afganistanie, które są podstawą surowcową w produkcji opium i heroiny, są obecnie znacznie większe niż były one kiedykolwiek w czasach, gdy Afganistanem rządzili Talibowie. Makowym uprawom nie przeszkadza nawet wojna, jaka nieustannie rozgrywa się w tym górskim, odizolowanym od reszty świata kraju. Powód takiego stanu rzeczy jest bardzo prosty. Roczny obrót narkotykami to ok. 1 bilion dolarów (1 000 000 000 000) i w większości jest to gotówka. Brudne pieniądze pompuje się w światowe giełdy po to by zostały wyprane. Dzięki temu finansowemu strzałowi jedne gospodarki kwitną a inne upadają. Nieoczekiwanie handel najbrudniejszym towarem na ziemi jest języczkiem u wagi globalnego dobrobytu a gospodarka światowa jest w sensie dosłownym uzależniona od narkodolarów.

        Kiedy Talibowie przejęli władzę w Afganistanie w 1996 r. - jedną z pierwszych rzeczy jakie zrobili, było zniszczenie pól makowych. Niemalże natychmiast w 1997 r. azjatycka ekonomia zaczęła się chwiać w posadach a gotówka z Wall Street dosłownie wyparowała grożąc światowym kryzysem gospodarczym. Dziś w sytuacji kiedy wojsko NATO kontroluje 97% powierzchni Afganistanu, uprawia się tam największą ilość maku w historii tego kraju. Wszystko wskazuje na to, że cała ta wojna afgańska - w której polska armia tak dumnie uczestniczy - jest niczym innym jak pilnowaniem, aby zyski z narkotyków trafiały we właściwe ręce.

        Brudne pieniądze z narkotyków są prane przez światowy system bankowy. Od tego obrotu płaci się podatek, który trafia do izb skarbowych w różnych krajach świata. Trzeba mieć wielką wiedzę i doświadczenie aby w ciągu roku wyprać tak gigantyczną górę pieniędzy.
        Korporacje, które handlują akcjami innych firm na giełdzie, same również posiadają wymierną wartość, opartą na zysku jaki są one w stanie na taki handlu wypracować. Wartość ta odzwierciedla się w cenie pojedynczej akcji, która dzieli własność firmy pomiędzy wielu inwestorów kupujących je na giełdzie papierów wartościowych. Cena wszystkich akcji określa wartość firmy. Atrakcyjność inwestycyjną takiej akcji określa się jako stosunek jej aktualnej ceny do zysku jaki przynosi (tzw.P/E). Liczba określająca ten stosunek jest w stanie wielokrotnie i w krótkim czasie podnieść cenę akcji na giełdzie. Np. jeżeli cena jednej akcji na giełdzie wynosi 43 zł a w ciągu ostatnich 12 miesięcy taka akcja przyniosła 1.95 zł zysku z dywidendy (suma jaką uzyskuje się po podzieleniu zysku jaki wypracowała firma na wszystkie jej akcje) to po podzieleniu ceny akcji przez dywidendę uzyskujemy stosunek ceny do zysku (P/E), który w tym przypadku wynosi 22.05. Liczba ta określa atrakcyjność jednej firmy na giełdzie w porównaniu z firmą konkurencyjną. Im niższy jest stosunek ceny akcji do zysku, tym atrakcyjniejsza jest taka akcja dla inwestorów.

        Zrozumienie tej ekonomicznej zależności jest o tyle istotne, że firmom, którymi handluje się na giełdzie ogromnie zależy na dobrym stosunku P/E, bo od tego zależy zawrotna kariera firmy na giełdzie, krociowe, szybkie zyski lub jej upadek. Często taka kalkulacja ma nie tylko znaczenie dla jednej firmy, ale nawet dla określonej gałęzi gospodarki danego kraju. Czasem od tego zależy los całej gospodarki. Tak więc wpompowanie w firmę np. dodatkowych 10 mln. dolarów - choćby uzyskanych w brudny sposób poprzez handel narkotykami - jest w stanie przynieść 300 mln dolarów zysku nawet w ciągu miesiąca! Dlatego dopóki będzie funkcjonować giełda, dopóty będą na niej prane brudne pieniądze. I jest to jedyny i najważniejszy powód, dla którego armia amerykańska, ale także i polska, nie zamierza skończyć wojny w Afganistanie. To także tłumaczy w jaki sposób polska rachityczna przecież i krucha gospodarka należy do europejskich prymusów, bo jest na (małym bo małym, ale) plusie. Grecy nie posłali swoich żołnierzy do Środkowej Azji, Hiszpanie z Zapatero wycofali hiszpański kontyngent i są następnymi na liście ofiar kryzysu gospodarczego.

        Aby utrzymać ten status quo nieustannej wojny, organizuje się grupy partyzanckie, które atakują siły NATO po to, aby dać uzasadnienie obecności wojskowej w tym kraju. Oczywiście jeśli Amerykanie przestaną kontrolować handel opium, to ich miejsce natychmiast zajmie ktoś inny, bo życie nie toleruje próżni. Nie znaczy to jednak, że problemu nie da się rozwiązać. Zamiast wysyłać na wojnę tysiące żołnierzy można np. zalegalizować narkotyki i dzięki temu zlikwidować ich nielegalny handel. Ten jednak ruch byłby samobójczy dla światowej ekonomii, bo największe giełdy światowe rozpadłyby się jak domki z kart, dając początek gigantycznemu kryzysowi światowemu, który cofnąłby nas co najmniej o kilkaset lat wstecz. Dlatego żyjemy w czasach gdzie narkotyków na ulicy jest więcej niż kiedykolwiek a amerykańscy, ale także i polscy żołnierze walczą w Afganistanie nie z terroryzmem a o utrzymanie obecnego światowego systemu gospodarczego na powierzchni.
        [nowaatlantyda.com/?p=1928]


        Afganistan wielkim kartelem narkotykowym
        [wyborcza.pl/dziennikarze/1,84009,3555677.html]

        Wojna na haju
        [www.dziennik.pl/opinie/article55797/Wojna_na_haju.html]


        Badania nad płodnością afgańskich pól
        W zeszłym roku 2009 produkcja opium w Afganistanie osiągnęła według ONZ poziom 6900 ton, czyli ponad 90 proc. produkcji światowej.
        [www.dziennik.pl/swiat/article578506/Urzednicy_zbadali_wydajnosc_upraw_haszyszu.html]


        Ile kosztuje opium? 100 000 rocznie. Zabitych
        [fakty.interia.pl/swiat/news/wstrzasajace-dane-ile-kosztuje-opium-100-000-rocznie,1385786]



        Czy to na pewno tylko teoria??...


        pimpam3 - szacun, witaj w klubie świadomie opierających się nałogom smile
        • mongrovia Re: Legalizacja marihuany ? 14.11.10, 18:21
          Alkoholicy- leczenie jest fikcją a i tak wiekszosc robi to odplatnie. Mialem do czynienia ostatnio z dwoma. jeden juz nie zyje (32 lata) drugi chyba pociagnie jeszcze max. rok. Nie widzisz, ze leczenie alkoholikow to tylko przyslowiowe bicie piany? Jeżeli chodzi o palaczy nikotyny ( zachecal ostatnio do palenia Tusk !) jest takze fikcja. Chemia cisplatyna ( koszt 1 wlwu to 26 zl) i tak nic nie pomoze.
          Cukrzyca w Polsce spowodowana w duzej mierze takim a nie innym odżywianiem jest wynikiem BIEDY ! Poza tym leki przeciwcukrzycowe sa na ogół platne 100% i znacznie drozsze niż na Zachodzie. Panstwo zarabia wiec na cukrzykach. DIAPREL MR przyjmowany we wczesnym etapie choroby kosztuje na 100% 48 zl a ze znizka 44 zl. Podobnie z innymi preparatami.
          Dziwne propozycje padaja z Twojej strony. Dajcie maryche, ale jak zachoryje to leczcie za darmo. Jakis obled! zaczniesz od marychy a skonczysz i to szybko na heroinie. Z tego nie ma juz nigdy wyjscia. Bedziesz traktowany jak smiec przez lekarzy, terapeutow i otoczenie. Zastanow sie czego chcesz. Jezeli Pan Kowalski skoczy z dachu punktowca, Ty tez skoczysz?
          Pozdrawiam
          • przebudzonyx Re: Legalizacja marihuany ? 15.11.10, 20:56
            "Alkoholicy- leczenie jest fikcją a i tak wiekszosc robi to odplatnie. Mialem do czynienia ostatnio z dwoma. jeden juz nie zyje (32 lata) drugi chyba pociagnie jeszcze max. rok. Nie widzisz, ze leczenie alkoholikow to tylko przyslowiowe bicie piany? "

            Masz trafne spostrzeżenia w tej kwestii - leczenie serwowane przez nasz rząd jest nieskuteczne.

            Dlaczego jednak uważasz, że nie ma skutecznych metod - znasz wszystkie ?

            Czytałeś kiedyś o ayahuasca ?

            "Cukrzyca w Polsce spowodowana w duzej mierze takim a nie innym odżywianiem jest wynikiem BIEDY ! "

            No patrz a mówią, że na zachodzie to z bogactwa - a może chodzi o brak świadomości tego
            co ludziom się serwuje do jedzenia (nie tylko w Mc Donalds, lecz także w dowolnym sklepie) - dzisiaj trzeba mieć sporą wiedzę, żeby nie kupować trucizn którymi faszerowane jest większość artykułów żywnościowych.

            "Dziwne propozycje padaja z Twojej strony. Dajcie maryche, ale jak zachoryje to leczcie za darmo. Jakis obled! zaczniesz od marychy a skonczysz i to szybko na heroinie. "

            Rozumiem, że wolisz tak: dajcie alkohol/papierosy/kawę/cukier ale jak zachoruję to leczcie za darmo.

            Skąd ten chory pomysł ?
            Czy masz podstawy do takich twierdzeń ?
            Ilu zaczynających od marychy kończy na heroinie i dlaczego ?
            Ilu palących nikotynę czy pijących alkohol kończy na heroinie ?

            Czy możesz podeprzeć swoje teorie jakimikolwiek badaniami - czy tylko tak Ci się wydaje ?
    • p-malutki Re: Legalizacja marihuany ? 14.11.10, 22:03
      dzięki pimpam3. za odpowiedź.
      Rozumiem że ktoś jest przeciw ale nie ma pomysłu jak ten problem naprawdę rozwiązać.
      Pomyślałem więc że sceptyka, który przyjmuje argumenty drugiej strony mogłaby przekonać taka propozycja natury organizacyjnej.
      Marihuana jest nielegalna (czyli jest to zgodne z jego światopoglądem) , ale walka z jej handlem nie przyniosła rezultatów. Zobaczmy co będzie jeżeli my (państwo) przejmiemy nad nią kontrolę legalizując ją?
      Trochę pokrętnie wyszło... smile)
      w uproszczeniu skoro tak nie działa to może tak....
Pełna wersja