Dodaj do ulubionych

Szczęśliwi bez Boga.

06.01.11, 10:37
Witam wszystkich forumowiczów z Jelcza-Laskowic, dziękuję adminowi za przyjęcie do grona osób piszących na tym forum. Z zainteresowaniem przeczytałem kilkadziesiąt postów na tym forum. Muszę stwierdzić, że jesteście bardzo nowocześni i postępowi. Odważna krytyka kołtunizmu i błędów popełnianych przez kler, wzbudza mój szacunek.
Mam nadzieję, że zainteresuje Was ta strona internetowa:
Tutaj link
Obserwuj wątek
    • neologin Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 12:05
      Mieliśmy już w kraju jedynie słuszną linię. Po obaleniu tej ideologii zakwitła nowa, która nie różni się w swojej ideologii od tej obalonej. Też ma szumne hasła, głosi równość wszystkich i chce decydować za nas o wszystkim. Hierarchowie (czy jak kiedyś sekretarze) podporządkowali sobie większość polityków i media. Nie tak powinna wyglądać demokracja.
      Jestem również za ograniczeniem roli kleru w życiu publicznym.
















      • skuterionex Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 12:20
        "Religie to wierzenia,wierzenie to część naszych procesów myślowych,procesy myślowe to przetwarzanie informacji w naszych mózgach. Co o nich wiemy?" Szczęśliwi są ludzie ,którzy mają wolną wolę, którym żadna religia nie zasłoniła woli logicznego myślenia. Dlatego fascynuje mnie kosmologia.
          • poodzian Re: Szczęśliwi bez Boga. 12.05.11, 17:06
            "Co roku prasa nad Dunajem ogłasza rekordową liczbę wystąpień z Kościoła, który liczy ok. 5,5 mln wiernych. Ale tak źle jak w 2010 r. w powojennej historii Austrii jeszcze nie było. Z Kościoła wystąpiło 90 tys. ludzi czyli o 40 tys. więcej niż rok wcześniej.
            Co więcej, wypisanie się ze wspólnoty poważnie rozważa co trzeci austriacki katolik - twierdzi znany teolog prof. Paul Zulehner. Jak wynika z jego badań, perspektyw dla Kościoła nie widzą nawet najbardziej zaangażowani w życie parafii wierni. - Co czwarty członek rady parafialnej uważa, że nie da się powstrzymać fali odejść. Nie widzą dla Kościoła przyszłości - mówi Zulehner."
            Więcej tu: dobry artykuł


            "ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
        • matejkoo Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 13:56
          @skuterioni.

          Hmmm jeśli tak bardzo Ci zależy na wolnej woli a także kontroli myśli to polecam Buddyzm. Nie jest to religia ... tylko system filozoficzny. Powiedziałbym nawet że to potężna nauka. Osobiście interesuję się zagadnieniami z neurologi, psychologi itp. wszystkich nauk dotyczących budowy mózgu, funkcjonowania, zachowań. Inaczej mówiąc kognitywistyki i widzę że wiele odkryć czy spostrzeżeń o których czytam znajduje się w starych zapisach buddyzmu. Mogę Ci polecić jedną ciekawą pozycję którą sam czytam. Jest ona konfrontacją buddyzmu i nauki w formie dyskusji buddystów i naukowców. Jest też sporo o badaniach na podstawie tych konfrontacji... wyniki bynajmniej dla mnie są mocno zaskakujące. smile
    • lafare Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 14:31
      Jesteście śmieszni,wy mali filozofowie,dzięki kościołowi możecie pisać takie idiotyzmy,kościół i ludzie wierzący mogą się tylko uśmiechnąć nad tą waszą pisaniną.Żydostwo walczy z kościołem 2000 lat, a kościół istnieje nadal,chyba że wasze nowoczesne i postępowe posty go unicestwią.Żałosne.
      • pug307 Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 16:42
        I po co matole zakładasz takie wątki w Święto Trzech Króli, prowokując tylko? To raczej ateiści i antyklerykałowie są nieszczęśliwi. Większość ludzi wykształconych i szanowanych z gminy J-L, np. liczni lekarze chodzi do Kościoła, a uzyskane wykształcenie pozwala im, w przeciwieństwie do was, antyklerykałowie po zawodówce, zarabiać godnie i nie żyć od pierwszego do pierwszego. Nikt nie mówi, że księża są idealni, ale jak każdy człowiek mogą popełniać błędy. A zresztą nie to powinno być teraz problemem, ale raczej postępujące ubożenie społeczeństwa itp.
    • lafare Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 18:10
      Wlazłeś na to forum i zaśmiecasz je swoimi bzdetami,już na wstępie obrażasz ludzi nazywając ich kołtunami,księża to też ludzie.Twoje opinie są warte tyle co szczyny mojego psa nie obrażając go, chociaż on w przeciwieństwie do ciebie chyba wie po co żyje i szczeka.To forum stało się gówniane i antyklerykalne,to chyba pasuje adminowi.
      • kasjan007 Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 18:26
        Ależ argumenty za religią - lekarze i inni inteligentni ludzie chodzą do kościoła. poza tym obrażanie tych, którzy mają inne poglądy - to faktycznie pokazujecie, ile wynosicie z tego ,że jesteście "wierzący". Chyba inaczej.
        • petit7 Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 19:55
          Nie miałem zamiaru wypowiadać się w tej materii. Uważam, że sprawy wiary to sprawy osobiste, wręcz intymne. Jednak zostałem sprowokowany wpisami zagorzałych katolików. Obiektywnie oceniając, to dużo lepiej wypadli Ci, którzy widzą sprawy kleru i religii inaczej niż większość. Określenia matole, jesteś jak szczyny mojego psa, nie wnoszą nic do żadnej dyskusji tylko ośmieszają tych co to piszą.
          • katjamd Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 20:35
            Też nie zamierzałam zabierać głosu w tej materii. Ale zostałam sprowokowana wypowiedziami obu stron konfliktu. Faktycznie sprawa religii to sprawa niezwykle intymna dlatego nie dziwi mnie fakt, że poruszanie tego tematu budzi i w katolikach, i w ateistach takie duże emocje. Byliśmy w przeszłości dumni z tego, że cechowała nasz naród tolerancja religijna,czyli postawa tolerancji dla poglądów religijnych innych osób, choćby wydawały się niewłaściwe, błędne lub niedorzeczne. Dlaczego teraz w XXI wieku cofamy się do epoki kamienia łupanego? Ani jedni, ani drudzy wyzwiskami, kpinami nie przekonają drugiej strony do swoich racji. Bądźmy tolerancyjni, szanujmy poglądy innych i siebie nawzajem!

            • mooreland Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 22:35
              Nie uogolniajmu Szanowna Pani. Apeluje Pani abysmy szanowali poglady innych. W kontekscie wyjakania jakis bzdur przez zalozyciela tematu zapytuje : Czy poglady faszystowskie takze mamy tolerowac? takich przykladow mozna dac tysiace. Poglady GLUPKA zawsze pozostana GLUPIE, IRRACJONALNE i NIE DO PRZYJECIA pzrez zadna istote zwana CZLOWIEKIEM. Mysle, ze na dzien dzisiejszy wiekszosc mieszkancow Jelcza-Laskowic zadaje sobie pytanie, jak zwiazac koniec z koncem a nie czy chodzenie do Kosciola jest postepowe czy wsteczne. O tym autor watku nie pomyslal. A dlaczego nie pomyslal? Bo on wcale nie mysli!
              Pozdrawiam
    • mooreland Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.01.11, 21:43
      Drogi ateu!
      Moze przedstawisz sie Nam prosteku? Kim jestes inteligentny i opiniotworczy czlowieczku? Kto dal Ci mandat aby decydowac o tym kto jest postepowy a kto nie, kto jest nowoczesny a kto nie?
      Czy wszystko co nowoczesne jest dobre? Czy to co postepowe jest postepowe? W opinii Michnika nowoczesne i postepowe oraz sprawiedliwe jest utrzymanie emerytur dla katow z SB? O taka Nowoczesnac i postep chodzi? To ludzie pokroju Michnika zajmuja umysly obywateli 3RP sprawami przestepstw kleru. Sa nawet tacy idioci, ktorzy twierdza, ze po wypowiedzeniu Konkordatu, Polska stanie sie krajem mlekiem i miodem plynacym.
      We wszystkim nalezy zachowac umiar. W uwielbieniu Kosciola takze, ale moze i przede wszystkim w szerzeniu glupoty i ciemnoty co czynisz Ty w nieudolny sposob. Coz zostalo temu rzadowi do powiedzenia Nam, Polakom? NIC! Kompletnie nic! Oni milcza liczac na podrygi polglowkow podobnych do ATEU.
      Jezeli nie chcesz nie chodz do Kosciola (tak jak ja), jezeli nie chcesz nie przyjmuj ksiedza po koledzie (tak jak ja), jezeli nie chcesz nie posylej dziecka na lekcje religii ( tak jak ja).
      Nikt nie dal ci (nie Ci) prawa do okreslania debili, prowokatorow i nnych malych ludzmi postepowymi i nowoczesnymi.
      Twoj szacunek maja tutaj wszyscy gleboko w du...., no moze poza dwoma biednymi ulomnymi umyslowo ludzmi z tego forum.
      Co masz jeszcze ciekawego do powiedzenia? Widzialem wielu , ktorzy za zycia prowadzili krucjate przeciwko Kosciolowi . Nie byly to ludki takie jak ty, tylko zagorzali wierni czlonkowie PZPR , pracownicy KW PZPR we Wroclawiu itd. I spotkalem kilku z nich kiedy smierc zagladnela im w oczy. Szli do Kosciola , do spowiedzi i komunii sw.
      A ty co zrobisz?
      Tez pojdziesz, bos czlowiek malutki, tchorzliwy i glupi.
      Nie pozdrawiam
        • rob.tus Re: Szczęśliwi bez Boga. 07.01.11, 08:42
          Popieram usunięcie obraźliwych odpowiedzi.
          Była kampania wyborcza to były wyzwiska między partiami.
          Teraz widzę, że temat sporów inny ale "kultura" wypowiedzi ta sama.
          Co dalej? Następnym tematem do waśni może będzie czy słodzić herbatę czy nie?
              • kasjan007 Re: Szczęśliwi bez Boga. 08.01.11, 13:33
                "...Ludzie,zauważyłem,lubią takie myśli,które nie zmuszają do myślenia..." - to słowa Stanisława Jerzego Leca. Dedykuję je tym,którzy zamiast argumentów mają na podorędziu jedynie wyzwiska. Jednym słowem, dedykuję te słowa wszelkiej maści oszołomom.
                • mooreland Re: Szczęśliwi bez Boga. 08.01.11, 16:41
                  Drogi kasjan. Pisalem wyraznie, ze jestem czlowiekiem niepraktykujacym, ale trzeba byc totalnym kretynem, aby w ten sposob prowokowac co zalozyciel tematu. Z jednej strony wszyscy jestescie bardzo wymagajacy w stosunku do innych a z drugiej wymagania stawiane innym was nie obowiazuja. SZCZESLIWI BEZ BOGA sa i nie neguje tego, ale wlasnie CI nie robia zadnej krucjaty przeciwko KATOLIKOM. Ja rozumiem, ze jakis idiota widzi cale zlo w Kosciele, tylko po jaka cholere emanuje tutaj swoja glupota?
                  Pozdrawiam
              • mooreland Re: Szczęśliwi bez Boga. 08.01.11, 16:35
                Tez robisz literowki? Nie uzywam polskich znakow i jakos prawie wszyscy potrafia mnie zrozumiec. Prawie, oznacza tyle, ze wszyscy poza przyglupami. Uzyles slowa SADZIŁEŚ. Co ono oznacza w twoim dialekcie?
                • ateu Re: Szczęśliwi bez Boga. 09.01.11, 08:41
                  Proponuję nie zwracać uwagi na wyzwiska paru niezrównoważonych forumowiczów. Tam gdzie brak wiedzy, logicznego myślenia zamiast argumentów podaje się epitety.
                  Zapraszam do merytorycznej dyskusji nad tym tematem.
                  • pimpam3 Re: Szczęśliwi bez Boga. 09.01.11, 11:18
                    "Internetowa Lista Ateistów i Agnostyków ma być ostatecznie projektem, który zgromadzi wokół siebie ludzi z różnych środowisk, ale zjednoczonych wspólną ideą. Chcemy się policzyć, by się przekonać, jaką siłą dysponujemy".

                    Szykujecie się do jakiejś krucjaty, czy organizujecie "PARADĘ ATEISTÓW" na wzór parady gejów i lesbijek? Gdzieś tam Wam po drodze.

                    https://gejowo.pl/imgLib/Ludzie/Senyszyn_pejczD.jpg

                    Chcecie to w jakiś szczególny sposób eksponować? Wyróżniać się? Proponuję coś takiego.
                    https://img392.imageshack.us/img392/1657/5726712021642916f66ple7.jpg
                      • pimpam3 Re: Szczęśliwi bez Boga. 09.01.11, 12:15
                        Ciebie ciągle coś dziwi więc monotematycznie udzielasz się na tym forum. Nie będę w tej sprawie z Tobą polemizował bo dyskusja ta do niczego nie prowadzi. Owszem Kościół to również miejsce gdzie powstało wiele zła i wielu świadomych ludzi to wie, a reszta to sprawa zaślepienia lub mocnej wiary (jak komu pasuje). I co z tego? Podając, znalezione w internecie "ciekawostki" nawrócisz kogoś. A może to jakaś misja.
                        A zdjęcia mówią, że im po drodze.
                        Sam nie wiem co autor tego postu chce osiągnąć?
                        Następny misjonarz?
                        The End.
                    • kasjan007 Re: Szczęśliwi bez Boga. 09.01.11, 15:48
                      pimpam3 napisał:

                      > "Internetowa Lista Ateistów i Agnostyków ma być ostatecznie projektem, który zg
                      > romadzi wokół siebie ludzi z różnych środowisk, ale zjednoczonych wspólną ideą.
                      > Chcemy się policzyć, by się przekonać, jaką siłą dysponujemy".
                      >
                      > Szykujecie się do jakiejś krucjaty, czy organizujecie "PARADĘ ATEISTÓW" na wzór
                      > parady gejów i lesbijek? Gdzieś tam Wam po drodze.
                      >
                      Możecie wy organizować spędy i procesje z różnych okazji, mogą i inni.
                      > https://gejowo.pl/imgLib/Ludzie/Senyszyn_pejczD.jpg
                      >
                      > Chcecie to w jakiś szczególny sposób eksponować? Wyróżniać się? Proponuję coś t
                      > akiego.
                      > https://img392.imageshack.us/img392/1657/5726712021642916f66ple7.jpg
        • marek.287 Re: Szczęśliwi bez Boga. 16.01.11, 15:51
          Po co się na wzajem obrażacie? Może trochę tolerancji dla innych? Ja postrzegam to inaczej, jako specyficzne podejście do wolności jednostki. Jeśli ktoś chce żyć bez Boga powinien mieć do tego prawo, takie jak ten, który jest żarliwym wyznawcą.
        • kasjan007 Re: Szczęśliwi bez Boga. 16.01.11, 16:19
          Jestem ciekaw jak ty pug, udowodnisz swoją tezę. Przypuszczam,że nie jesteś po zawodówce i nie jesteś matołem(chociaż jedno nie wyklucza drugiego). Udowodnij,że bóg istnieje i tyle. A jeżeli nie potrafisz(wiem,że nie) pozwól innym żyć bez twoich tzw. wartości.
          • cytrynac4 Re: Szczęśliwi bez Boga. 16.01.11, 17:07
            Jeśli ateu obraża wierzących, pisząc o kołtunizmie, niech liczy, że ktoś może się ,,odpłacić" w podobny sposób. Co do tezy, że Bóg istnieje, można by było długo pisać, a teraz nie mam na to czasu.
              • justyna_olawa Re: Szczęśliwi bez Boga. 17.01.11, 07:07
                Oczywiście,że nie ma. Powinien tylko się liczyc taki człowiek z konsekwencjami tego. Dlaczego zatem w tysiącach przypadków mają rodziny pretensje,że ksiądz odmawia pochówku na cmentarzu katolickim? Trzymajmy fason do końca. Nie zmieniajmy swojej postawy ideologicznej w momencie jak przy łóżku stoi poczciwa kostura.
                Postawy antyklerykalne doprowadzają do takich wynaturzeń jak opisana ostatnio w gazecie wyborczej. Potężny wywiad z gejem z Kobierzyc. Tytuł " "Damian z Kobierzyc- " Jestem dumny z bycia gejem"" A ja jestem dumna z bycia hetero. Damian jest pedałem a ja jestem normalna. Nowomowa, która wkradła sie do naszego słownictwa jest nie do przyjęcia. Propagowanie idei homoseksualnych jest w Polsce jeszcze zakazane, widac nie obowiązuje to Wyborczej. Kościół potępia, Michnik zaleca. Wybór należy do nas.
                • anci-trus Re: Szczęśliwi bez Boga. 17.01.11, 08:14
                  justyna_olawa napisała:
                  > Wybór należy do nas.

                  Ty w to wierzysz, że to jest kwestia wyboru? Ponoć pracujesz w szpitalu, idź do jakieś lekarza na konsultacje, to on Ci to spróbuje wytłumaczyć.
                  • ateu Re: Szczęśliwi bez Boga. 07.02.11, 20:46
                    Jelcz-Laskowice to nowoczesne miasto. To widać czytając to forum, wielu forumowiczów ma poglądy takie jak obywatele sąsiednich krajów takich jak Niemiec, Czech czy Francji. Na wschodzie Polski, tzw. Polsce B dalej króluje zacofanie.
                    • djodkurzacz666 Z ogrodu wzięte 07.02.11, 21:04
                      Właśnie wyrwałem rzodkiewkę z ogródka. Umownie nazwijmy go działką A. Po czym z politowaniem popatrzyłem na działkę sąsiada umownie zwaną działką B. A czemuż? Bo moja rzodkiewka nie wierzy w zabobony i dlatego jest wybitnie postępowa. Czuję dumę i radość z faktu, że moja rzodkiewka i ateiści z naszego forum są tak do siebie podobni. Ta wspólnota poglądów wynika chyba z podobieństwa procesów myślowych, perspektywy z której postrzega się świat. Fascynujące
                    • djodkurzacz666 Z ogrodu wzięte 07.02.11, 21:04
                      Właśnie wyrwałem rzodkiewkę z ogródka. Umownie nazwijmy go działką A. Po czym z politowaniem popatrzyłem na działkę sąsiada umownie zwaną działką B. A czemuż? Bo moja rzodkiewka nie wierzy w zabobony. Czuję dumę i radość z faktu, że moja rzodkiewka i ateiści z naszego forum są tak do siebie podobni. Ta wspólnota poglądów wynika chyba z podobieństwa procesów myślowych, perspektywy z której postrzega się świat. Fascynujące
    • przystojna Re: Szczęśliwi bez Boga. 12.03.11, 18:55
      Ilość szczęśliwych bez Boga w naszym kraju gwałtownie rośnie i nikogo to już nie dziwi. Porozmawiajcie sobie z ludźmi, którzy mają dziś naście i dwadzieścia kilka lat. Co oni sądzą o Bogach i klerze.
      • hersst Re: Szczęśliwi bez Boga. 31.10.11, 22:38
        librys napisał:

        > Coraz częściej słyszę teraz taki opis człowieka: "porządny człowiek, chociaż ka
        > tolik".
        > Kiedyś to było nie do pomyślenia.

        Dajcie już spokój z tym obrażaniem katolików. To naprawdę staje się już nudne. Przecież nikt z Wami nie polemizuje - to po co robicie tu jakiś festiwal antykatolicki.

        A to co wyżej napisałeś to się nie da nawet skomentować.
        • ateu Re: Szczęśliwi bez Boga. 01.04.12, 21:28
          Czy Bóg chciałby zapobiec złu, ale nie może?
          W takim razie nie jest wszechmocny.
          Czy może, ale nie chce?
          W takim razie jest nieprzyjazny.
          Czy zarówno może, jak i chce?
          W takim razie czemu toleruje zło?
          Czy nie może ani nie chce?
          To czemu nazywamy go Bogiem?
          -Epicurus
      • kasjan007 Re: Szczęśliwi bez Boga. 06.04.12, 15:23
        librys napisał:

        > Coraz częściej słyszę teraz taki opis człowieka: "porządny człowiek, chociaż ka
        > tolik".
        > Kiedyś to było nie do pomyślenia.

        Wg mnie "porządny człowiek chociaż katolik" to przykład oksymoronu.
        • proszenieregulowacodbiornikow Re: Szczęśliwi bez Boga. 07.04.12, 13:28
          Wiesz, ja jestem agnostykiem. Nie szukam wiary, Boga i podobnych. Nie czuję powołania do wiary. Ja nie obrażam ludzi wiary za to, że uczestniczę w jakichś uroczystościach o znikomym dla mnie znaczeniu. Szanuję fakt, że jest coś dla nich ważnego i nie wyrażam pogardy dla nich.
          Za to czuję wstyd i obrzydzenie za ludzi twojego pokroju. Nie nazywaj siebie agnostykiem, ateistą czy antyklerykałem. Bo jesteś zwykłym chamem. Podkreślam: nieokrzesanym chamidłem. Jak i kilku przedstawicieli twojej trzody tutaj.
                • agam-1973 Re: Szczęśliwi bez Boga. 03.06.12, 14:19
                  Jakiś czas temu pewne ateistyczne małżeństwo czyniło przygotowania w pochówku tragicznie zmarłej córki.Udali się w tym celu do proboszcza jednej z parafii w dekanacie aby pochował ich dziecko.Ksiądz odmówił.Byli bardzo zbulwersowani tym faktem.Ci państwo nigdy nie kryli się ze swoimi poglądami .Oczerniali księdza za jego niektóre wypowiedzi czy decyzje dotyczące parafii,choć sami nie uczestniczyli we mszach św. i nie przyjmowali księdza po kolędzie.
                  Po co? się pytam-Ludzie ,którzy całe życie nie wierzą w Boga chcą by kapłan po chrześcijańsku i z Bogiem chował póżniej ich bliskich lub ich samych?
                  kasjan,djmixer i inni ich pokroju-chciałabym zobaczyć jak będziecie trwali w swoich przekonaniach,kiedy was nie daj Bóg coś takiego spotka
                    • ateu Re: Szczęśliwi bez Boga. 03.06.12, 16:22
                      Tylko zwykle chamy chodzą do kościoła poto aby zostać pochowanym przez księdza. Nie interesuje ich, aby żyć tak jak jest opisane w bibli. Aby, nie robić innym krzywdy, nie wyśmiewac innych, nie obrażać. A taki w większości jest polski katolicyzm. Co do pochówku, to mamy przykłady wielkich ludzi pochowanych bez "pomocy" wysłannikow z Watykanu. Choćby pogrzeb naszej noblistki Wislawy Szymborskiej. Miała piękny pogrzeb. W bliskich nam Czechach, nie radzą sobie bardzo dobrze z tym problem.
                      • proszenieregulowacodbiornikow Re: Szczęśliwi bez Boga. 03.06.12, 16:45
                        Akurat ci opisani to były chamy niechodzące do kościoła. Dziwne, prawda.
                        Jesteś jak widzę kolejnym, którym "ateizm" służy do obrażania wierzących i wywyższania się.Jesteś kolejnym chamem jak kapcan?
                        Szymborska? Proszę nie grac cynicznie trupami. To ideologiczna nekrofilia.
                        • tlk115 Re: Szczęśliwi bez Boga. 14.08.12, 22:02
                          Znam tę dziewczynę, o której ta kłamliwa plotka powstała i mogę powiedzieć na 100%, że ta owa plotka jest całkowicie fałszywa i żadnego wspólnego dziecka jej i księdza z Miłoszyc nie ma i nie było!!! Księdza z Miłoszyc i tej dziewczyny nie łączą i nie łączyły też żadne bliższe, miłosne związki. Osoba, która wymyśliła takie oszczerstwo powinna palnąć się w pusty łeb. Szkoda, że nie wiadomo kto tą kalumnię zainicjował, bo na miejscu księdza z Miłoszyc i tej dziewczyny podałbym takiego prymitywa do sądu. Może jakby dostał karę kilkudziesięciu tysięcy złotych za oczernianie, to dostałby razem z innymi debilami rozpowszechniającymi tą plotkę, nauczkę do końca życia. Tym bardziej, założę się, tej plotki nie wymyślił człowiek kulturalny i porządny, a zapewne jakiś plotkarski, niewykształcony i zazdrosny biedak i nierób. Mało takich w Miłoszycach czy Dziuplinie (ta miejscowość też należy do parafii miłoszyckiej)? Nowego auta z salonu, na które ciężko i uczciwie zapracowałeś sobie nie możesz kupić, bo już od razu mało cię wzrokiem nie zabiją. Tak samo nie możesz w dobrej wierze i bezinteresownie pomóc księdzu np. w pracach porządkowych przy kościele, bo też już od razu mają problem. Inicjatorzy tej plotki to prawdopodobnie ludzie-zera. Nigdzie nie wyjeżdżają, nic nie zwiedzają, nic nie czytają, a jedynie siedzą na miejscu, wolny czas spędzając chlejąc alkohol, plotkując itp. I narzekając, że na nic ich nie stać, liczą tylko te nieroby na zasiłek od państwa. Niech idą walić młotami za 5 zł za godzinę. Tam jest ich miejsce. O plotkarstwie (plotki zawierające nieprawdę) części mieszkańców Miłoszyc i Dziupliny można było się przekonać już nie raz.

                          Gdyby rzeczywiście ksiądz z Miłoszyc miał dziecko, to pod koniec czerwca (gdy zawsze są roszady w parafiach), przestałby być proboszczem w Miłoszycach. A póki co nadal pełni posługę w Miłoszycach i żadnych zmian w parafii nie było i nie będzie. Zresztą, zainteresowani wiedzieli już dużo wcześniej niż pod koniec czerwca, iż żadnych zmian w Miłoszycach nie będzie, bo i żadnego dziecka nie ma i nie było. Dane mi było rozmawiać dużo wcześniej z jednym z księży naszego dekanatu (o dziecku z plotki w rozmowie nie było mowy, bo oszczerstw się nie powtarza) i ten powiedział, że ksiądz z Miłoszyc zostaje, a ksiądz Jacek z Namysłowa nie przybywa do tej wsi. A w końcu któż lepiej, jak nie księża, orientują się i wiedzą o zbliżających się roszadach w parafiach? Aby nie zapeszać i abyście zobaczyli na własnej skórze jak fałszywe są plotki, piszę o tym dopiero po fakcie, a nie przed, np. w maju. I co? Nastał koniec czerwca, minął lipiec, a ksiądz z Miłoszyc jak był proboszczem, tak jest, a ksiądz Jacek Dziadkiewicz nadal jest proboszczem w Namysłowie. Plotki okazały się całkowicie fałszywe.
                      • poodzian Re: Szczęśliwi bez Boga. 03.01.14, 17:04
                        Co rok coraz mniej ludzi przyjmuje księdza po kolędzie. A to błąd, należy go przyjąć zaproponować herbatę i porozmawiać. Dużo mają do wyjaśnienia, teraz po tym co wyszło w Oławie.
                        Proszę nie dawać pieniędzy ministrantom! Wystarczą słodycze, owoce.
                          • czarnamama73 Re: Szczęśliwi bez Boga. 08.01.14, 20:37
                            Nasuwa sie tylko jedno pytanie.
                            Do wszystkich zagorzałych przeciwników kościoła i księzy:
                            Jak umierał ktos z waszych bliskich wzywaliście księdza i urządzaliście katolicki pogrzeb?Czy tak po prostu zakopaliście zwłoki w ziemi?
                            Życzę zdrowia wszystkim ale jak nadejdzie ten ostatni dzień dla kogos w Waszej rodzinie jak się zachowacie?
                            • basiekkasiek76 Re: Szczęśliwi bez Boga. 09.01.14, 22:26
                              Może zanim zadasz pytanie, zastanów się chwilę dłużej. Jeśli ktoś jest niewierzący, to nie znaczy, że cała rodzina wyznaje takie poglądy. Jeśli bliska mu osoba umiera, a była katolikiem, to dlaczego mam Jej nie urządzic pogrzebu zgodnego z Jej wyznaniem? Robię to bez żadnego problemu, gdyż szanuję Jej ostatnią wolę. Mimo że moja wola odnośnie mojego pochówku jest diametralnie różna.
                              • czarnamama73 Re: Szczęśliwi bez Boga. 14.09.14, 20:42
                                Dokładnie basiek-kazdy ma prawo do własnych przekonań,.Ja sama mam koleżanki które nie wierzą ,niektóre wierzą ale nie chodzą do kościoła ale nie piętnuję ich za to. Obłudą jest jednak i nie na miejscu zachowanie ateisty,kiedy ewidentnie rodzina nie uczestniczy w życiu kościoła(również zmarły) a w sytuacji kiedy umiera ktoś bliski przybiega do tego ,,niedobrego klechy,, i żada wręcz pochówku.A z jakiej niby racji kapłan ma wyrazić taką chęć? Co do tej historii którą opisałaś-Moje argumenty nic nie pomogą bo nie masz pewnie pojęcia o słowie Bożym i o tym że ludzkie cierpienie jest krzyża niesieniem i prowadzi do zbawienia. Przytoczę jednak inną historię. Niewierząca kobieta ciężko chorowała.Udało jej się pokonać chorobę.Nie nawróciła się jednak przypisując uzdrowienie silnemu organizmowi.Za nie długo jednak zgineła tragicznie w wypadku.Ja to zinterpretuję takbig_grinostała drugą szansę od Boga.Nie wykorzystała jej.
                                Nie wierzycie? Ok.Ale nie szkalujcie nas wierzących i kapłanów bo ten wątek po to został założony.Dlaczego my wierzący nie zakładamy wątków typu: Nieszczęśliwi bez Boga? Bo nie jest to nam do niczego potrzebne.Naszej wiary nic nie zachwieje. Myślę,że ateista ma problem typu: ,,A może jednak coś w tym jest,w tej ich wierze,,. I boją się,że się zarażą tymi naszymi ,,wyssanymi z palca historyjkami,,A jak wiadomo najlepszą obroną jest atak.
                            • kasjan007 Re: Szczęśliwi bez Boga. 10.01.14, 18:55
                              Jeżeli umrze moja mama, to z przykrością, ale księdza poproszę, bo jest wierząca. Natomiast co do mojej osoby wydałem dyspozycje ,aby nikt, poza ewentualnie mistrzem ceremonii świeckiej, nie brał udziału w tym cyrku. A na pewno nie ksiądz. Wystarczy mi urna z moimi prochami i bliscy - czyli żona,dzieci,wnuki. Bo oni są moim życiem i wszystkim najcenniejszym. reszta się nie liczy, przynajmniej w ostatniej drodze. Wyznaję zasadę,że człowiek żyje tak długo,jak długo ktoś o nim pamięta. A księdzu chodzi tylko o kasę.
                              • czarnamama73 Re: Szczęśliwi bez Boga. 14.09.14, 16:27
                                Wszyscy są mądrzy dopóty,dopóki nie staną oko w oko z tragedią. Ok.śmierć bliskiej osoby wierzącej np. matki ,ojca pisze kasjan czy basiek: pochowam bo była wierząca.A co z dzieckiem? Skoro nie chodzicie do koscioła ,dziecka też pewnie nie wysyłacie?co więc wtedy? Nie mówiąc już nawet o śmierci ale o cięzkiej chorobie,kiedy niejednokrotnie lekarze rozkładają ręcę mówiąc: Teraz wszystko w rękach Boga.Pozostaje modlitwa.Będziecie się patrzeć bezczynnie jak wasze dziecko umiera?A może jednak przyjdzie Wam na myśl jesli już nie samemu ,to prosić innych o modlitwę.Ale przecież nie wierzycie! Ktoś się teraz może zbulwersuje:Rety jakie przykłady! Ale przecież nikt nie zna dnia ani godziny.Śmierć nie patrzy czy to staruszek,czy chory,czy dziecko.Jedziesz autem i buuum! I nie Twoja wina.Pijany kierowca jechał z naprzeciwka.Wtedy powiesz:gdzie był Bóg,że zabrał mi dziecko,żonę,męża?A gdzie Ty byłes?
                                Człowiek jest marną istotą i dopóki nie dotknie dna ,cokolwiek by ono oznaczało ,uważa się za samowystarczalnego. Zdrowia wszystkim życzę
                                • aureolka1 Re: Szczęśliwi bez Boga. 14.09.14, 17:17
                                  Każdy ma prawo modlić się i wierzyć w co chce. Problem w tym, że jest grupa pasożytów, która koniecznie chce pośredniczyć między nami, a Bogiem.
                                  Ci pasożyci to księża i cala masa ich sługasów.
                                • basiekkasiek76 Re: Szczęśliwi bez Boga. 14.09.14, 18:05
                                  "Nie mówiąc już nawet o śmierci ale o cięzkiej chorobie,kiedy niejednokrotnie lekarze rozkładają ręcę mówiąc: Teraz wszystko w rękach Boga.Pozostaje modlitwa.Będziecie się patrzeć bezczynnie jak wasze dziecko umiera?".
                                  Byłam w takiej sytuacji, że miałam umierające dziecko. Podczas pobytu w szpitalu, poznałam kobietę, która przezywała tragedię taką samą jak ja...Jej dziecko też mogło nie przeżyc. Była wierząca. Po dwóch tygodniach walki z chorobą, Jej dziecko zmarło,a moje przeżyło. Dlaczego? Przecież się modliła, a ja nie. Dlatego, że każdy organizm jest inny. Moje dziecko poradziło sobie z wirusem, a drugie nie. A mogło byc inaczej. Moje mogło umrzec.

                                  Prawda jest taka, że ani wierzący nie przekona niewierzącego, ani na odwrót.

                                  Cały problem w tym, aby szanowac odmienne poglądy. Ja to potrafię.
                                • kasjan007 Re: Szczęśliwi bez Boga. 14.09.14, 18:21
                                  Gdyby bg istniał,nie byłoby zła na świecie. Grupa ludzi przed wieloma laty uknuła niezły biznes i tak to się kręci od stuleci, chociaż sensu za grosz. Cenię sobie niezależne myslenie i nie zwalam winy za cokolwiek, co nie tak zrobiłem, na kogokolwiek czy też na mitycznego boga. Sam ponoszę odpowiedzialność. Ciekawe jest zjawisko społeczne-stada owiec i baranów (bo jak inaczej nazwać?) bezmyślnie idą na mszę, słuchają tez bezmyślnie, bezmyślnie powtarzają słowa modlitw, oglądają kto w jakiej jest kreacji,y na koniec powiedzieć "ament"(nie amen). I na koniec, jak rzucą na tacę i zostaną dostrzeżeni w tłumie, myślą,że złapali pana b. za nogi. Niestety,to nie takie proste. Za wszystko co się czyni, należy odpowiadać osobiście. Jeżeli bóg istnieje, to chyba wolałby modlitwę każdego z Was indywidualnie, a nie bezmyślne klepanie pacierzy. Bo od słuchania tego szumu nawet bóg ma prawo zwariować.
    • czarnamama73 Re: Szczęśliwi bez Boga. 14.09.14, 20:44
      Dokładnie basiek-kazdy ma prawo do własnych przekonań,.Ja sama mam koleżanki które nie wierzą ,niektóre wierzą ale nie chodzą do kościoła ale nie piętnuję ich za to. Obłudą jest jednak i nie na miejscu zachowanie ateisty,kiedy ewidentnie rodzina nie uczestniczy w życiu kościoła(również zmarły) a w sytuacji kiedy umiera ktoś bliski przybiega do tego ,,niedobrego klechy,, i żada wręcz pochówku.A z jakiej niby racji kapłan ma wyrazić taką chęć? Co do tej historii którą opisałaś-Moje argumenty nic nie pomogą bo nie masz pewnie pojęcia o słowie Bożym i o tym że ludzkie cierpienie jest krzyża niesieniem i prowadzi do zbawienia. Przytoczę jednak inną historię. Niewierząca kobieta ciężko chorowała.Udało jej się pokonać chorobę.Nie nawróciła się jednak przypisując uzdrowienie silnemu organizmowi.Za nie długo jednak zgineła tragicznie w wypadku.Ja to zinterpretuję tak: Dostała drugą szansę od Boga.Nie wykorzystała jej.
      Nie wierzycie? Ok.Ale nie szkalujcie nas wierzących i kapłanów bo ten wątek po to został założony.Dlaczego my wierzący nie zakładamy wątków typu: Nieszczęśliwi bez Boga? Bo nie jest to nam do niczego potrzebne.Naszej wiary nic nie zachwieje. Myślę,że ateista ma problem typu: ,,A może jednak coś w tym jest,w tej ich wierze,,. I boją się,że się zarażą tymi naszymi ,,wyssanymi z palca historyjkami,,A jak wiadomo najlepszą obroną jest atak.
      • proszenieregulowacodbiornikow Re: Szczęśliwi bez Boga. 15.09.14, 22:00
        A jak się nie ma po prostu daru wiary? Ja na przykład nie mam. Ale nie robię z tego powodu takiego halo jak kapcan07, który przy tej okazji czuje się nadczłowiekiem dzięki ateizmowi. Nijak mu to nie idzie i wychodzi na nadczłona. Dla mnie to nienormalne: wyć publicznie jak pies do księżyca, że ktoś coś ma lub nie ma i że mu to IQ dodaje. Przy ciągłych deklaracjach, że wiara czy niewiara powinna być przeżyciem osobistym, nie publicznym. Przypomina mi to rozpaczliwe wołanie do nieobecnego o zauważenie. Jest w tym sens? Czuję do kapcana z tego powodu niesmak. Śmierdzi mi na kilometr hipokrytą. Niezależnie od systemu wyznawanych wartości komuś, kto w sposób taki jak kapcan wywyższałby się i obrażał moje poglądy przyblokowałbym łeb muszlą klozetową i kilka razy spuścił wodę. Może by ochłonął. Zwykle to działa.
          • proszenieregulowacodbiornikow Re: Szczęśliwi bez Boga. 16.09.14, 07:41
            Ty biedny nieogarnięty pojęcia nie masz, że ja niewierzący jestem. Spośród wielu niewiar przestałem wierzyć też nawet w szczątkową orientację w świecie u ciebie po przeczytaniu twoich intelektualnych pryszczy. Świr jesteś a nie ateista. Ty masz antyreligijnego zajoba i tyle. Nie myl tego z ateizmem. Ateizm to nie twoja choroba psychiczna.
              • proszenieregulowacodbiornikow Re: Szczęśliwi bez Boga. 16.09.14, 13:31
                Kiedyś się czepiałem i robiłem taką samą wiochę jak djmixer1. Kiedyś trzeba dorosnąć jednak, spojrzeć na siebie z boku i skończyć z gówniarstwem. Żyć po swojemu bez deptania wierzących. Djmixer widocznie plującym na wierzących gówniarzem jest, był i będzie. Nie zmieni tego metryka ani zarost.
                  • proszenieregulowacodbiornikow Re: Szczęśliwi bez Boga. 16.09.14, 17:17
                    forum.gazeta.pl/forum/w,24395,154276060,154339412,Re_Wypadek_na_wiadukcie_.html

                    komentarz: "Jak pijak to na pewno katolik" na pewno świadczy o twoim gówniarskim podejściu
                    czy ty jesteś chory psychicznie, że nie pamiętasz, co wypisujesz? masz jakieś fazy ze raz lepiej a raz gorzej w połączeniu z zanikami pamięci? Lecz się
                    • kasjan007 Re: Szczęśliwi bez Boga. 19.09.14, 19:36
                      Nie mam nic do wierzących. Nie rozumiem tylko, dlaczego n.p. w klasach szkolnych najwyżej wisi krzyż, godło jest niżej. A szkoła jest z założenia świecka. I tak jest ze wszystkim. Katolicyzm wciska się wszędzie i narzuca swoje pseudoracje. Dlaczego tzw. katolicy (wg mnie katole) nie potrafią podjąć merytorycznej dyskusji, tylko każą wierzyć w rzeczy,które sprzeczne są z wiedzą, nauką. Kto próbuje z nimi dyskutować jest zakrzykiwany, nie przekonywany.Religia opanowała w naszym kraju wszystkie dziedziny, ewenement na skalę światową. Czy od tego zmniejszyła się skala przestępstw,zbrodni? Nie. Rośnie z roku na rok. Dlatego uważam,że to wszystko to pic na wodę. A wasz pan bóg jeżeli jest i do tego jest wszechmogący widzi wszystko i wszystkich. Dlaczego więc tzw. katolicy nie są wzorem do naśladowania? Skoro wy nie boicie się swojego boga, nie straszcie nim innych i nie wciskajcie ciemnoty.
                        • czarnamama73 Re: Szczęśliwi bez Boga. 19.09.14, 23:06
                          kasjan napisał:
                          ,,Dlaczego tzw. katolicy (wg mnie katole) nie potrafią podjąć merytorycznej dyskusji, tylko każą wierzyć w rzeczy,które sprzeczne są z wiedzą, nauką,,
                          .
                          Wiesz kasjan...Szekspir kiedyś powiedział :,,?Są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się waszym filozofom? Rozum ludzki nie potrafi ogarnąc całego świata. Są takie zjawiska których rozumowo nie da się wytłumaczyc i wielcy myśliciele nic tu nie poradzą. Prędzej z tymi zjawiskami poradzi sobie prosty lud który w życiu kieruje się uczuciem, a nie tylko rozumem.
                          Skoro twierdzisz ,ze masz dowody na to ,ze pochodzisz od małpy (bo tak wynika z tego co piszesz)to gratuluję smile
                          Proponuję jeszcze ,zanim wywołasz kogoś do tablicy,zapoznać się choć trochę z bronią przeciwnika.Podejrzewam bowiem,że przecietny katolik zna teorie Darwina a Ty nawet nie masz pojęcia o tym ,że człowiek posiada wolną wolę ,skoro Najwyższego oskarżasz o przestępstwa i tragedie na ziemi.
                          Nie,nie jestem swięta i większość katolików nie jest.Na świętość trzeba sobie zapracować ,a to długa ,żmudna droga przez całe życie.Ale to my dokonujemy wyborów. I nikogo na siłę nikt nie będzie nawracał.Kościół jest atakowany ,więc się broni.Nie pierwszy raz w dziejach świata.Tyle,że teraz mamy cywilizację.,media.Wam się wydaje ,że tego za dużo,że we wszystko się kler miesza.A czy Państwo,Unia Europejska i inne światowe organizacje nie wchodzą nam do naszych domów narzucając nam różne chore idee sprzeczne z naszym wychowaniem i przekonaniami? Tobie kler nie mówi :Wstawaj chłopie jest niedzela,maszeruj do kościoła!A ja mogłabym wymienic tysiące rzeczy,które mi się nie podobają a kilku czubów gdzieś na stołkach mi to narzuciło .I muszę z tym żyć bo albo pójdę siedzieć albo w psychiatryku wyląduję .Także żyj sobie i daj żyć innym , a jak chcesz merytorycznej dyskusji na tak obszerny temat to nie szukaj jej na takim forum.
                          djmixer:
                          ,,Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga. Łam, czego rozum nie złamie.,,
                      • przebudzonyx Re: Szczęśliwi bez Boga. 20.09.14, 09:15
                        " Dlaczego tzw. katolicy (wg mnie katole) nie potrafią podjąć merytorycznej dyskusji, tylko każą wierzyć w rzeczy,które sprzeczne są z wiedzą, nauką. Kto próbuje z nimi dyskutować jest zakrzykiwany, nie przekonywany.Religia opanowała w naszym kraju wszystkie dziedziny, ewenement na skalę światową. "


                        Oj tam ewenement - zobacz jak działa "państwo islamskie" - to dopiero ewenement - tam dopiero rządzi dyktatura wiary, a myślenie jest zakazane - głupimi łatwiej się rządzi, i "Czym głupszy naród tym więcej cudów".

                        Niech każdy wierzy w co chce - nawet w latającego potwora spaghetti byleby tego siłą innym nie narzucał a rozliczany był za swe czyny.

                        Także nie podoba mi się w szkołach więcej zajęć z "religii" [powinny być nazywane z katolicyzmu bo o innych wiarach tam nie mówią, więc to niestety antynaukowy, propagandowy "przedmiot"] niż z WF-u.

                        Kościół taki bidulek, że musi wyciągać dotacje od Państwa, tylko skąd potem te limuzyny i bogactwa jego włodarzy oraz posiadanie największej ilości gruntów w kraju [tuż po skarbie Państwa] - pewnie często w totka wygrywają wink

                        www.youtube.com/watch?v=naKia8qA81Q

                        www.youtube.com/watch?vshockM2I6p4bNO4
                              • kasjan007 Re: Szczęśliwi bez Boga. 18.10.14, 18:11
                                Gimnazjum nr 2 w Jelczu-Laskowicach, zebranie klasowe w jednej z sal. Na ścianie głównej najwyżej wisi krzyż, niżej godło Polski i plansza przedstawiająca ewolucję. moje pytanie brzmi jak uczniowie mają nie dostać rozdwojenia jaźni?skoro kreacjonizm(bajki) i darwinizm wykładane są równolegle? Skoro ktoś jest wierzący po co przy wózku malucha wiesza czerwoną kokardkę? Skoro wierzący jest chory(aktualnie p. Głódź), po co idzie do lekarza? czyżby ich wiara w moc boską była tak słaba,wręcz żadna? Dlaczego te owce i barany, tzw. prześladowana większość w naszym kraju(ciekawostka) narzucają innym swoje przekonania( Golgota Picnic i występy Nergala)? Nie chcą , niech nie oglądają. Wam chyba wejścia do kościołów nikt nie blokuje. Każda religia jest zła, wszystkie wojny wybuchają z imieniem tego czy innego boga na ustach. Tam gdzie rządzi religia brak rozumu. I tyle.
                        • niko-65 Re: Szczęśliwi bez Boga. 18.10.14, 22:26
                          Ci "szczęśliwi bez Boga" mają jakiś wilki problem bo co chwilę próbują udowadniać, że są właśnie szczęśliwi. Nie rozumiem tego. Człowiek szczęśliwy nie musi przekonywać wszystkich w okół, że jest szczęśliwy.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka