bene1955
16.08.11, 10:21
Wczoraj czyli 15.08.2011r wybrałem się na spacer . Celem był staw i rodzina łabedzi , a także kaczki i inne ptactwo .
"Niespodzianka " zaczęła się już duzo wcześniej ; był nią potężny ryk silników . Pewien pan , producent poduszkowców , urządzał sobie tam rajdy . Ja rozumiem ,że trzeba sprzęt przetestować , ale dlaczego tam , gdzie ptactwo ma swój azyl .
Czy ktoś potrafi mi to logicznie wytłumaczyć ?
Mnie osobiście to zwyczajnie wkurza !
Łabędzi oczywiście nie widziałem , pewnie ze strachu zaszyły się w sitowie lub zwyczajnie uciekły.