Położna do porodu.

20.09.11, 09:05
Słyszałam, że w Jelczu-Laskowicach jest jakaś bardzo fajna położna która pracuje w Oławie w szpitalu. Ktoś korzystał z jej usług? Ile w ogóle kosztuje taka "przyjemność" i czy faktycznie jest to potrzebne aby ją sobie opłacać podczas porodu? W końcu w szpitalu też są położne, które muszą się nami zająć? Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
    • magdaol2 Re: Położna do porodu. 20.09.11, 09:59
      Ja miałam opłaconą położną i bardzo byłam z tego zadowolona. Przyjeżdża do szpitala zaraz po Twoim telefonie i zajmuje się tylko Tobą do przyjazdu na salę poporodową, możesz się z nią spotkać przed porodem i ona wszystko Ci powie, jaki jest koszt, jak to wszystko wygląda. Ta Pani, którą ja miałam przychodziła do mnie jeszcze przez czas jak leżałam na oddziale i była bardzo pomocna. Położna, która jest na zmianie w szpitalu musi się zająć wszystkimi pacjentkami na porodówce, ta którą sobie opłacisz jest tylko dla Ciebie. podaj e-mail lub telefon to wyślę namiary.
      • dwa_kwiatuszki Re: Położna do porodu. 23.09.11, 12:29
        Poproszę namiary na położną - dwa_kwiatuszki@gazeta.pl
        Z góry dziękuję
    • anowi80 Re: Położna do porodu. 21.09.11, 13:30
      Ja co prawda rodziłam na Brochowie we Wrocławiu, ale wierz mi, że taka położna, to prawdziwy skarb - jest dużo bardziej przydatna (szczególnie przy pierwszych fazach porodu) niż lekarz, który zaglądał do mnie co godzinę i na dłużej przyszedł dopiero jak dziecko już było blisko. Położna (opłacona) jest cały czas przy Tobie, wspiera, doradza, to naprawdę dobra inwestycja! Na Brochowie były dwie położne na całą zmianę, a liczba rodzących często jest większ niż 10! Powodzenia
      • arnika222 Re: Położna do porodu. 23.09.11, 12:52
        Dwa razy rodziłam w oławskim szpitalu. Za każdym razem byłam bardzo dobrze traktowana mimo że NIC nie płaciłam ani położnej ani lekarzowi. Położne są bardzo miłe, pomocne i naprawdę warto przeznaczyć pieniądze na lepszy wózek dla dziecka lub szczepionki.
        • kasjan007 Re: Położna do porodu. 24.09.11, 19:03
          Moja córka rodziła dwa razy w Oławie. Profesjonalna, obsługa, bez dodatkowej opłaty. Usługi świadczone na tym oddziale są na prawdę na przyzwoitym poziomie.
        • tygryskidwa Re: Położna do porodu. 25.09.11, 20:59
          dokładnie popieram! ja też rodziłam w szpitalu w Oławie i byłam bardzo zadowolona z położnej,dlaczego chcecie placic za cos co sie Wam należy? arnika222 ma racje lepiej te pieniadze zainwestowac w cosik dla maluszka. a co do komfotru psychicznego to nawet najdroższa położna nie da Wam tego co ktoś naprawde bliski np. mąż, mama , siostra a nawet przyjaciółkasmile
    • magdaol2 Re: Położna do porodu. 24.09.11, 14:18
      Nie mogę znaleźć nr telefonu do mojej położnej, nazywa się Stasia Malska. Można w szpitalu o nią zapytać, a ja jeszcze poszperam może uda mi się znaleźć namiary na nią.
    • anowi80 Re: Położna do porodu. 26.09.11, 09:09
      A ja z własnego doświadczenia wiem, że mimo wszystko taka położna jest bardzo pomocna. Dopoki wszystko idzie dobrze, to może i nie ma takiej potrzeby, ale jeśli pojawiają się komplikacje (tak jak np w moim przypadku krwotok, którego nikt nie mógł przewidzieć) szybka reakcja i zaangażowanie dały pozytywny efekt. Biegająca pomiędzy kilkoma rodzącymi położna nie miałaby szans dostrzec jego początku czy czegoś niepokojącego i różnie mogłoby się skończyć. Nie podważam natomiast kompetencji oławskiego personelu, położne są dobre i doświadczone, tylko jest ich za mało (co nie jest oczywiście ich winą, taki mamy system). Trzeba mieć nadzieję, że trafi się na moment, kiedy nie będzie kilku porodów na raz smile Reasumujac; mąż, czy inna bliska osoba są bardzo pomocne kiedy trzymają za rękę, itp, ale nie mają niestety fachowej wiedzy, którą ma położna. Dla mnie nie są to stracone pieniądze, ale super pomoc w tej (nie ukrywając) trudnej chwili. Powodzenia
      • arnika222 Re: Położna do porodu. 26.09.11, 12:51
        Co do komplikacji. Drugi poród u mnie trwał krótko i był "przyjemniejszy" od pierwszego. Mimo że w tym czasie rodziły jeszcze dwie panie, wszystkie boksy były zajęte to połozna dawała radę (w ciągu dnia odebrała siedem porodów).
        Na sali poporodowej okazało się, że po porodzie wystapił u mnie za duzy krwotok, spowodowany najpewniej pozostałymi fragmentami błon płodowych. Lekarz natychmiast zabrał mnie na blok i oczyściłsmile
        Opieka jest naprawdę bez zarzutów. Jesli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem.
        • szun_1 Re: Położna do porodu. 26.09.11, 12:57
          Czyli widzę, że jesteście zadowolone z oławskiego szpitala? Ja cały czas mam mieszane uczucia, chcę i się boję. Przede wszystkim zniechęca mnie to, że nie można dostać epiduralu, a jest to już darmowe znieczulenie od jakiegoś czasu-mimo to trzeba tam chyba umierać, żeby je dostać wink Czy trzeba zabierać ze sobą ciuszki dla maluszka? Czy korzysta się ze szpitalnych?
          • magdaol2 Re: Położna do porodu. 26.09.11, 13:08
            Jeśli chodzi o płacenie za położną, uważam, że jest to indywidualna sprawa rodzącej. Ja zapłaciłam i za każdym innym razem zrobiłabym tak samo. Pomoc położnej, która zajmowała się tylko mną była dla mnie nieoceniona, leżałam na porodówce 12 godz i ona cały czas była przy mnie i nie wiem czy mąż, czy ktokolwiek inny na jej miejscu by mi tak ulżył.
            Jeśli chodzi o ciuszki dla dziecka, jedyne co musisz mieć to są pampersy i chusteczki nawilżone. Ubranko jest potrzebne dopiero do wyjścia. Pozdrawiam
          • magdaol2 Re: Położna do porodu. 26.09.11, 13:16
            Urodziłam dwoje dzieci w Oławie i z czystym sumieniem polecam. Przede wszystkim odział położniczy, gdzie na sali leżą 2 panie, odwiedziny są w holu nie na salach (z perspektywy rodzącej wiem jak ważna jest intymność i spokój po porodzie). Opieka też jest tam dobra(oczywiście jak wszędzie nie wszystkie panię są zadowolone). Radziłabym popytać znajome, które rodziły w Oławie i we Wrocławiu, dowiedzieć się więcej o skutkach znieczulenia (było to jedno z moich pytań do położnej prowadzącej poród), a na pewno podejmiesz dobrą decyzję dla samej siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja