cold77 Re: Zaginęła kotka... 04.06.13, 01:11 Nadal jej szukamy, minęły 3 doby i nie widzieliśmy jej. Mieliśmy tylko kilka sygnałów ,że była widziana na Osiedlu Słonecznym ( nowe bloki przy Grabskiego). Niestety wszystkie rozwieszone ogłoszenia spółdzielnia kazała pozrywać Paniom dozorczyniom - stanowczy zakaz oklejania. Ręce opadają - niczego nikomu nie wciskam, nie reklamuję , nie sprzedaję TYLKO DESPERACKO SZUKAM POMOCY ! Odpowiedz Link
bercov Re: Zaginęła kotka... 05.06.13, 22:20 najrozsądniejszym wyjściem jest rozwieszenie ulotek na tablicach przy działkach ogrodowych tam nikt ci tego nie zerwie a najprawdopodobniej gdzieś na działkach przy piastowskiej ten zwierzak się znajduje Odpowiedz Link
cold77 Re: Zaginęła kotka... 06.06.13, 00:38 Roznieśliśmy ulotki do skrzynek pocztowych na osiedlu, dzięki za podpowiedź z tablicami na działkach. Wygląda na to,że nasza Lolka trzyma się osiedla i przesiaduje w chaszczach za płotem. Za radą weta rozsypujemy karmę po osiedlu, bo to powinno ja trzymać na miejscu. Odpowiedz Link
fotopasjajelcz Re: Zaginęła kotka... 14.06.13, 09:19 Śliczny kociak przyznam szczerze że jak idę po Jelczu to zaglądam za tym kotkiem miejmy nadzieję że się znajdzie . Odpowiedz Link
cold77 Re: Zaginęła kotka... 14.06.13, 11:07 To już 2 tygodnie, jak Lolki nie ma. Tracę już nadzieję ale z kotami różnie bywa czasem i po pół roku się znajdują , lub dziczeją. Kotka była wysterylizowana, więc nie poszła się "łajdaczyć " Odpowiedz Link
a_lidka Re: Zaginęła kotka... 14.06.13, 11:58 Szkoda, bo pewnie nie umie sobie radzić sama. Jak jestem na działkach to rozglądam się za nią Odpowiedz Link
cold77 Re: Zaginęła kotka... 19.06.13, 00:44 LOLKA JEST ZNOWU Z NAMI PO 18 DNIACH TUŁACZKI !!!!! POPŁYNĘŁY ŁZY SZCZĘŚCIA TROCHĘ BRUDNA I CHUDSZA ALE W DOBREJ KONDYCJI, O DZIWO BEZ PCHEŁ I TYLKO Z JEDNYM KLESZCZEM , BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM OSOBOM, KTÓRE SIĘ ZAANGAŻOWAŁY W POSZUKIWANIA. Przepraszam na dużą czcionkę ale to ze szczęścia !!!!! Odpowiedz Link
a_lidka Re: Zaginęła kotka... 19.06.13, 10:50 Też się ucieszyłam Może jakieś szczegóły jak się znalazła? Odpowiedz Link
cold77 Re: Zaginęła kotka... 19.06.13, 11:51 Sąsiadka naszych bloków wypatrzyła, ją wczoraj późno wieczorem z balkonu. Łaziła pod samochodami. jak wyleciałam na podwórko i kiciałam to zaczęła cała zjeżona uciekać i wtedy miałam już pewność ,że to Lolka. Wlazła pod samochód i z 10 minut ja przekonywałam do wyjścia. Namiałczała na mnie z pretensjami w głosie ale w końcu się przełamała i wyszła.. W domu do 3 nad ranem okazywała mi straszną miłość i spać nie dawała Jest z całą pewnością zmieniona - zobaczyłam teraz jej ciemną stronę , bo na kocury w domu natychmiast syczała i warczała, co wcześniej się nie zdarzało. Poza tym , strasznie reagowała na dźwięki ptaków z za okna - pojawił się instynkt łowcy Zastanawiam się , czy teraz nie zacząć jej wyprowadzać na smyczy , aby spokojnie się oswoiła z otoczeniem i zapamiętała drogę powrotną do domu, bo coś czuję ,że takie eskapady mogą się przytrafić kolejny raz. Odpowiedz Link
kizuk Re: Zaginęła kotka... 19.06.13, 13:59 Nie chcę Cię martwić,ale napewno będą się powtarzać takie sytuacje.Wiem to z doświadczenia: mieszkaliśmy na IV piętrze i nasza kotka kilka razy skakała z balkonu do przelatujących ptaków. Za każdym razem była potłuczona,ale widocznie po jakimś czasie instynkt myśliwego zagłuszał lęk. Czwartego skoku nie przeżyła... Masz rację,że chcesz ją nauczyć wracać do domu. A w ogóle cieszę się,że pupilka się znalazła,kibicowałam Wam. Odpowiedz Link
cold77 Re: Zaginęła kotka... 19.06.13, 19:46 Jesteśmy po wizycie u weta , wszystko ok , stan bdb. Obyło się tylko na odrobaczaniu Odpowiedz Link
emerytka2004 Re: Zaginęła kotka... 19.06.13, 20:21 U jednej z naszych kotek kilka lat temu instynkt łowcy okazał się tak silny,że wypadła z II piętra. Teraz wchodzi na parapet po zewnętrznej stronie okna i nie myśli o skakaniu. Nauczka zapamiętana. Druga ,prawie ślepa, nawet nie próbuje. Fajnie,że Wasza pupilka się znalazła. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Zaginęła kotka... 19.06.13, 22:13 Ja też się cieszę, że się odnalazła. Nasza wrocławska kotka skakała kilka razy z V piętra. Jeden ze skoków był tak tragiczny, że tylko weterynarz pasjonat uratował ją od uśpienia. Niestety przyszedł taki skok, po którym już nie udało nam się jej odnaleźć. Odpowiedz Link
cold77 Re: Zaginęła kotka... 19.06.13, 23:09 Wiem jak to jest , bo mój 10 letni kocur gdy miał rok wyleciał z okna na V piętrze. Upadł na beton, miał dwa złamania otwarte tylnych łap, stracił zęby w dolnej szczęce. Wylizał się z tego ale to ogromna zasługa dr. Bierzyńskiego z Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Kot przeszedł 2 operacje typowo ortopedyczne, najpierw miał nogi składane na gwoździe, w jednej poszła martwica kości, konieczna była re - operacja i skracanie kości. Noga była od nowa składana tym razem za pomocą tytanowej płytki i śrub. Dziś kocur czuje się dobrze, choć na starość może go "pokręcić", a ta przygoda wyleczyła go skutecznie z włażenia na parapet. Odpowiedz Link
tala_85 Re: Zaginęła kotka... 25.06.13, 16:34 Mam nadzieje że nasza kicia się znajdzie. Nasza wyskoczyła przez okno na parterze na tym samym osiedlu to nasze ogłoszenie może gdzieś ją Państwo widzieli... forum.gazeta.pl/forum/w,24395,145357723,145357723,Zaginela_kotka.html Odpowiedz Link
cold77 Re: Zaginęła kotka... 25.06.13, 17:21 Córka wczoraj do was dzwoniła w sprawie kotki. Moja siedziała prawdopodobnie cały czas w tych chaszczach przy bunkrach za parkingiem. Wykładajcie karmę przy śmietniku, ja tak robiłam i przychodziło mnóstwo kotów nocą. Przez to podkarmianie teraz przychodzą pod mój balkon nocą. Może ją gdzieś wypatrzę. Pozaglądajcie do piwnic na osiedlu, wydawało mi się ,że nie dostanie się tam kot przez uchylone okienko, a jednak po czasie sąsiadka powiedziała,że nasza kocica raz była widziana jak wyłazi przez okno piwniczne. Odpowiedz Link
tala_85 Re: Zaginęła kotka... 25.06.13, 18:05 Niestety to nie nasza kicia z daleka już myślałam że to Żaborka ale niestety ta kicia miała bardziej biały pyszczek Przeraża mnie ta pogoda za oknem i że sobie nie poradzi. Wczoraj byłam parę razy w tych chaszczach wołałam i cisza.. Dzisiaj wieczorem pójdę wysypać karmę może się uda. A co do piwnic to też myślałam że są za małe żeby przeszedł kot Będę bardzo wdzięczna za pomoc w sprawie naszej kici. Dziękuję za odpowiedź. Natalia Odpowiedz Link