Pobicie na Aleji Wolności

10.10.05, 19:00
Jak zawsze Laskowiccy "zadymiarze" pod wpływem alkoholu dali o sobie znać.Na Aleji Wolności w Sobotnią noc pobili 29-letniego mieszkańca naszego miasta, który z obrażeniami kręgosłupa trafił do szpitala.Dobrze przynajmiej, że tym razem nasi gliniarze zrobili swoje.Teraz powinni za to posiedzieć,sprawcy pobicia oczywiście>.Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
    • srs1 Re: Pobicie na Aleji Wolności 11.10.05, 13:44
      Byłem świadkiem pobicia, to była rzeźnia,chłopaka mało nie zabili. Potem jak
      policja ich zwinęłą myślałem że rozwalą busa, zrobili tam rozrubę aż auto
      kiwało się na boki!! Wystrzelić takich h.... na księżycsmile
      • poodzian Re: Pobicie na Aleji Wolności 11.10.05, 22:20
        Te dupki to miejscowe?
      • fk90 Re: Pobicie na Aleji Wolności 12.10.05, 14:06
        A pamiętasz moze o której godzinie tak mniejwięcej to się stało? Po północy?
    • adamogo Re: Pobicie na Aleji Wolności 12.10.05, 10:14
      No to byli miejscowi.W piątek na Aleji Wolności też pobito mężczyznę,ale wtedy pobili niemiejscowi miejscowego.
    • srs1 Re: Pobicie na Aleji Wolności 12.10.05, 11:20
      Sprawcami pobicia byli miejscowi taki laskowicki margines
    • leboski Re: Pobicie na Aleji Wolności 12.10.05, 17:19
      do Jelcza przeprowadzilem sie 2 lata temu.
      generalnie uwazalem, ze miasto w ktorym mieszkalem nie jest bezpieczne. Zwlasza
      pewne jego okolice ale kiedy chodze po Laskowicach wieczorem... to dochodze do
      wniosku ze tutaj generalnie nigdzie nie jest bezpiecznie. I miasto w ktorym
      mieszkalem poprzednio staje sie bardzo bezpieczne - a liczy okolo 170 000
      mieszkacow.
      Zycie zamiera tutaj generalnie kolo 20:00 wiec pomoc przychodnia w razie
      pobicia nie wchodzi w rachube.
      A widok miasta w sobote rano mnie przeraza - smieci, porozbijane butelki,
      pozrywane plakaty, powywracane kosze na smieci...
      Latem praktycznie na kazdej lawce siedza uczniowie szkol srednich i
      podstawowych pijac piwo lub inne wynalazki domowego przemyslu spirytusowego wink
    • adamogo Re: Pobicie na Aleji Wolności 12.10.05, 18:08
      No to było w okolicach 22, koleś leżał jak nieżywy na ulicy, zboku gliniarze, i gdzieś 10 osobowa grupa mężczyzn, chyba świadkowie, bo wtedy kupa ludzi siedzi w rayanie, lub idzie do calseberga czy country house, więc nie wiem dlaczego nikt nie pomógł chłopakowi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja