Pomóżmy Kasi

07.12.05, 18:15
Kasia z Kopaliny ma 5 lat była wesołą ładną dziewczynką. Niestety ciężko
zachorowała ma nowotwór na pniu mózgu. Rodzice robią wszystko aby jej pomóc.
Choroba szybko postępuje ale jeżeli jest choćby cień szansy na wyzdrowienie
warto pomóc.
Kontakt do rodziny Kasi:
Kopalina ul. Główna 19, tel. 318-63-23.
Konto bankowe:
Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia
Bank Pekao S.A. I Oddział Wrocław
45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
z dopiskiem darowizna "Stokrotka"
Podaję też link do artykułu, który ukazał się w Gazecie Powiatowej:
www.gazeta.olawa.pl/2000/inne/2005/47i2.htm


    • wygadana Re: Pomóżmy Kasi 07.12.05, 19:56
      Warto pomagać!
      Kasiu trzymaj się.
      • heymdall Re: Pomóżmy Kasi 08.12.05, 20:00
        ..nie chce być pesymistą..zacytuję Wam coś:
        prośba:" In brief: I'd like to ask You to do anything in this case, if You can, if His Majesty King of the Saudi Arabia Kingdom would like to do something for this girl (I know about succesfull operation of Polish siamese sisters).I even don't know this girl parents.They're just too poor to do that, our "medicine men" also couldn't do anything. Her parents would try everything to save her life.I don't know how to organize this type of action. I'm looking for help.If You could, if you try..even try..God (whatever His name is) bless You.I'm awaiting for Your response."

        odpowiedź:"We are simply an information resource, tasked with disseminating
        information about the public life and achievements of the late King
        Fahd to as wide an audience as possible.

        Sorry but we have no remit or resources to provide financial
        assistance, however worthy the cause"

        ...co oznacza, że dobroczynna fundacja króla Fahda (Arabia Saudyjska) nie jest zainteresowana podaniem jakiejkolwiek informacji, gdzie w AS można byłoby przeprowadzić operację Kasi.Tzn. sławia dobroczynnośc króla..ale mają gdzieś to wszystko..szkoda, że ten wielkiego serca człowiek zmarł, bo chybaby ich pogonił za taką odpowiedź..

        Druga rzecz: napisałem do polskiej ambasady w Rijadzie w tej sprawie: pewnie wola taplać się na przyjęciach lub załatwiać kontrakty na ropę, zamiast zrobić coś dla jednego dziecka.

        Trzecia rzecz: adres pocztowy do dziecięcego centrum onkologicznego jest nieaktualny i nie mogłem przedostać się tam z prośbą..

        Czwarta rzecz: nie zrobiłem tego dla sławy (zastrzegłem sobie anonimowość i nie chcę się chwalić 'dobrym serduszkiem", bo takiego nie mam, nie miałem i nie będę miał) i zaczynam żałować, że napisałem ten post, ale jeżeli nawet Polacy z ambasady w Rijadzie nie sa zainteresowani losem małej dziewczynki, która ma duże szanse na przeżycie operacji w tamtejszym centrum ( a jest świetne)..to po prostu ja wysiadam...oni maja nas gdzieś..i czuję , że przegrałem ta walkę..po prostu KURWA MAĆ!!
        • petit7 Re: Pomóżmy Kasi 08.12.05, 20:13
          Nie załamujmy sie niepowodzeniami.
          Heymdall masz plusa, niech kazdy z nas zrobi tyle co Ty....
        • heymdall Re: Pomóżmy Kasi 08.12.05, 20:30
          chciałbym jeszcze coś dodać: szanse na leczenie operacyjne są prawie żadne (tu rację maja lekarze):
          1) guzy złośliwe trudno podaja sie leczeniu operacyjnemu..szybko przekraczaja barierę błony podstawnej i penetruję do naczyń, gdzie przemieszczają się dalej...poza tym ten ulokowany w pniumózgu nawet nie musi być złośliwy - tu nie sprecyzowano - może być "klinicznie złośliwy", tzn. nie złośliwy w sensie przerzutów, ale z powodu umiejscowienia zagrażajacy zyciu - a w pniu mózgu jest cała masa ośrodków..w tym cholernie ważny ośrodek oddechowy...tu interwencja operacyjna też jest niemożliwa
          2) dane sa niepełne..guzy sensu stricto złośliwe ze względu trudność i słabe efekty ingerencji operacyjnej są traktowane chemo- i radioterapią więc nie rozumiem, czemu ten środek byłby tu bezskuteczny..być może chodzi o ryzyko zniszczenia praktycznie naturalnej ochrony Kasi przed infekcjami..może zbyt młody organizm na traktowanie go "ciężką artylerią" cytostatyków. Radioterapia w małym stopniu uszkadza komórki nerwowe, ale w mózgu mogłaby wpłynąc na układ hormonalny regulujący sprzężenia i pętle syntezy hormonów podwzgórza i przysadki
          3)leczenie metodą terapii genowej .. jest jeszce do końca nie dopracowane..mamy tu przenoszenie i wymianę fragmentów onkogenów które "oszalały" na onkogenty "spokojne" - robi sie to za pomoca "ukierunkowanych liposomów" albo wektorów wirusowych, czyli quasi-infekcją wirusami z prawidłowymi genami, ktore potem po infekcji komórek zostaną w genomie..oznacza to równiez zniszczenie układu odpornościowego..cholera..jest po prostu za mało informacji o chorobie Kasi..
          • poodzian Re: Pomóżmy Kasi 09.12.05, 11:39
            Łatwiej u nas postawić pomnik czy kościół niż pomóc potrzebującym jeszcze
            żyjącym...
            • heymdall Re: Pomóżmy Kasi 09.12.05, 12:30
              ..znowu zaczynasz pieprzyć bzdury..o ile wiem, to sprawą takich poważnych operacji miałaby się zająć służba zdrowia poprzez refundację leczenia z NFZ .. a wszytskie inne organizacje miałyby tylko rolę pomocniczą..masz pretensje do Kościoła, że jeden ksiądz operacji dokonać samodzielnie nie może czy też nie może wywalić z kieszeni na "dzień dobry" kilkunastu tysięcy $.. równie dobrze możesz mieć pretensje do "polskiego hydraulika" o to samo..też ma w etosie pracy pomaganie żyjącym (zmarli hydrauliki nie potrzebuja chyba)..w jednym zgadzam się z jasfinksem: lewactwo = ubytki w mózgu i logice..
    • makler4 Re: Pomóżmy Kasi 16.12.05, 07:45
      Jak się ma Kasia?
      Wczoraj widziałem w telewizorni przypadek dziewczynki z pod Opola ze spaloną
      twarzą, na operację której znalazły się pieniądze (sama sztuczna skóra
      kosztowała 15 tys. zł).
      Znalazł się prywatny sponsor.
      Teraz warto rozglądać się za ludźmi dobrej woli, w czasie świąt głąbiej sięgają
      do portfeli i pomagają innym.
      • makler4 Re: Pomóżmy Kasi 10.05.06, 23:08
        Dziewczyny z oławskiego ogólniaka pomogli Kasi:
        www.jelcz-laskowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/599307.html
    • oazowiczka2 Re: Pomóżmy Kasi 16.05.06, 21:24
      W Gimnazjum nr 2 na Boże Narodzenie był koncert harytatywny dla Kasi także były
      sprzedawane różne prace plastyczne zrobione przez uczniów tego gimnazjum. Może
      niech każda szkoła zrobi jeszcze coś w tym stylu?! Jak dobrze pamiętam to
      uzbieraliśmy około 3000 zł. Gdyby wszystkie szkoły na terenie Wrocławia zrobiły
      coś takiego to uzbierałaby się niezła suma! Więc ludzie działajcie!! Może uda
      Nam się uratować Kasię!!
      • j.laskowice Re: Pomóżmy Kasi 16.05.06, 23:12
        Każda tego typu inicjatywa jest godna pochwały. Pamiętajmy fortuna kołem się
        toczyNie wiemy, czy kiedyś nie będziemy potrzebować pomocy...
        • poodzian Re: Pomóżmy Kasi 21.08.06, 09:27
          Właśnie, jak się czuje Kasia. Ktoś wie?
    • kaja5013 Re: Pomóżmy Kasi 21.08.06, 16:39
      Kasia niestety juz nie żyje...
      • petit7 Re: Pomóżmy Kasi 21.08.06, 18:42
        ( ' )
      • fk90 Re: Pomóżmy Kasi 22.08.06, 13:18
        ....



        sad sad [*] sadsad
      • agadm78 Re: Pomóżmy Kasi 22.08.06, 13:26
        (*)(*)(*)
Pełna wersja