Kradzież rozbójnicza w Jelczu-Laskowicach

11.07.06, 16:19
Funkcjonariusze laskowickiego komisariatu zatrzymali 3 mężczyzn w wieku od 20
do 25 lat, podejrzanych o kradzież rozbójniczą alkoholu w markecie przy ul.
Oławskiej w Jelczu-Laskowicach.
6 lipca 2006 r. ok. godz. 15.30 w jednym z laskowickich marketów doszło do
kradzieży alkoholu. Mężczyzna w sklepie został zatrzymany przez pracownika
sklepu na kradzieży 2 butelek wódki. 25-letni mieszkaniec gminy Jelcz-
Laskowice, w celu utrzymania się w posiadaniu skradzionego alkoholu groził
usiłującemu go zatrzymać pracownikowi pobiciem oraz pozbawieniem życia.
Podobne groźby wobec niego kierowali także dwaj znajomi sprawcy kradzieży.
Przed przybyciem policji mężczyżni uciekli z marketu. W kilka minut od
zdarzenia zostali zatrzymani przez policję, na polnej drodze w samochodzie,
którym się poruszali. Doprowadzono ich do jednostki policji. Zatrzymanymi
okazali się mieszkańcy gminy Jelcz-Laskowice. 25-latkowi przedstawiono
zarzuty kradzieży rozbójniczej oraz gróźb karalnych. Został tymczasowo
aresztowany na 2 miesiące. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10.
Pozostałym mężczyznom przedstawiono zarzuty zmuszania do określonego
zachowania. Wobec nich zastosowano dozory policyjne. Za swój czyn odpowiedzą
przed sądem.
Co o Tym sądzicie ??
    • 2uboot2 Re: Kradzież rozbójnicza w Jelczu-Laskowicach 11.07.06, 17:26
      Jeżeli owy pracownik to sprzedawca w sklepie, to od właściciela super premia,
      plus pogadanka na temat nie narażamy życia i zdrowia dla kilku butelek wódki.
      Od tego jest policja lub ochrona sklepu.
      Jeżeli bohaterem okazał się ochroniarz, to pochwała za sprawną interwencję i
      jednocześnie refleksja nad kuriozum sytuacji pracownika ochrony.
      Nisko opłacany człowiek narażony na ciągłe napięcia w czasie pracy, akcje
      odwetowe po pracy no i jeszcze występy na komendzie i w sądzie w charakterze
      świadka.
      To jest praca (zważywszy choćby na skandalicznie niskie uposarzenie) wyłącznie
      dla pasjonatów.
Pełna wersja