heymdall
16.10.06, 14:40
"Słabnący anioł"
Życie sprawia mi największe wzgórze
Ginie kusząco palec
Uchodzącą katedrę opuszczają plamy
Wy skromnie zasłaniacie plecy
Po kłębku zabieram monochromatyczny ślad
Uchodzącą miłość opuszczają zamknięte dźwięki
Nie ma nas
Nieskończeni na przytłumionym jak łuk dniu uciekają...
Nas cienie sprawiają mi
Ostatnie dźwięki dnia po łuku uciekają
Drobny niczym plecy kompleks zabiera drobny łuk!
Wzgórze nie jest rozczulające niczym sklepienie nigdy
Woda uderza pospiesznie cierpiącą miłość
Zaś zasłania witraż para
Nowych skrzydeł nikt nie zasłania jeszcze
Uchodząca para litery podąża po zamkniętym palcu z kimś
Rozpad przed wyklętymi chmurami walczy z bluźnierczym deszczem
Jej rzeczywistość róży traci zagubione słowo
Wyobraź sobie, że upadek
Skrywa boleśnie deszcz
Świadomość jak kara rezygnacja...
Niebo łapie przed wszechobecną
Twarzą anioła
Zastępy obłędu tańczą
..coś takiego tworzy program "Poeta" dostepny za free z sieci - straszne grafomaństwo..