rumian3
05.11.06, 19:30
Dzisiaj w dobrym tonie jest być przeciw aktualnie rządzącym, i każde takie
wystąpienie cieszy z reguły poparciem. Mnie to jednak nie cieszy, bo zdaję
sobie sprawę, że jak się jest przeciw... to powinno się być za...(
alternatywa). Ja niestety nie widzę na dziś rozsądnej alternatywy. Jak
zmienimy obecnych - to na kogo ?. A czy mamy gwarancję, że Ci nowi (starzy)
spełnią nasze oczekiwania ?. Proponuję więcej spokoju , nie wsiąkajmy tego
szumu medialnego , nie dajmy wyłączyć sobie własnego myślenia. Nie cytujmy
mediów jak własne opinie. Dajmy rządzącym więcej czasu. Pewne procesy w
państwie (pozytywne)zostały uruchomione - na efekty niestety trzeba poczekać.
Pamiętajmy, że każda zmiana ma zwolenników i przeciwników. W takich procesach
z reguły najgłośniej krzyczą Ci co tracą gdyż dobrze wiedzą co tracą. Ci co
mają ewentualnie coś zyskać mniej hałasują, bo tak do końca nie są pewni
przyszłego. Każdy z nas powinien oceniać rzeczywistość według siebie. A może
robić rachunek ewentualnych zysków i strat. Jest to bardzo indywidualne
podejście i tak niestety powinno się postępować. Nie powinniśmy dać sobie
narzucać poglądów - miejmy własne nie wstydźmy się i szanujmy czyjeś nawet
gdy się z nim nie zgadzamy.
Mam nadzieję, że to forum nie przeistoczy się (jak wiele podobnych) w tubę
medialną gdzie tolerowane będą "jedynie słuszne poglądy".