merenven511
14.11.06, 19:23
czyż nie jest logiczne, ze o sensowności wyborów świadczy conajmniej
50-procentowa frekwencja glosujących? Wg mnie niższa frekwencja świadczy o
tym, że ludzie nie chcą wybierać tych, którzy są im proponowani, a nie tylko o
tym, że nie wiedzą na kogo...Jest forma protestu. Wytlumaczcie mi jak w takiej
sytuacji wynik wyborów może być sluszny i zatwierdzony? I zgodny z zasadami
demokracji?