Skandal: koza głosuje - czy to dobry zwyczaj?

26.11.06, 19:32
Przyszedł zagłosować z kozą

Mieszkaniec Jelcza-Laskowic (Dolnośląskie) przyszedł do lokalu wyborczego z
kozą - poinformowała wiceprzewodnicząca obwodowej komisji wyborczej nr 5 w
Jelczu-Laskowicach Anna Frank.

Mężczyzna najpierw zagłosował, a potem spytał, czy może wprowadzić kozę. Mimo
sprzeciwu komisji na chwilę wprowadził zwierzę do lokalu. Wezwano policję,
która przyjechała już po odejściu mężczyzny.

Podczas pierwszej tury wyborów hodowca również przyprowadził do lokalu jedno
ze swoich zwierząt - wtedy był to kozioł - dodała Anna Frank.

Janina Niedziela z wrocławskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego
poinformowała, że do delegatury dotarły sygnały od wyborców o złamaniu ciszy
wyborczej w Oławie i Chwalibożycach. Informacje te ma sprawdzić policja. (zel)

.

.

.
.

.

.

.

.

.
.

.

.
.
.

.

.

.
.

.

.

.

.

.

.
.
.
.
.
.

.



A teraz dla ciekawych: powyższe to żart big_grin kto nie wiedział ten niech się
śmieje sam z siebie big_grin Depesza PAP dotyczyła w rzeczywistości innych
miejscowości big_grin A ja wymyśliłem ten żart aby rozweselić atmosferę waśni
politycznych na forum big_grin
Pełna wersja