marek287
27.11.06, 09:19
To niestety smutna prawda. Nie dosć, że walczyli brudnymi metodami (ulotki,
plotki, pomówienia), to jeszcze nie potrafią przyjąć porażki z honorem. Po
pierwszej turze zwolennicy pana Worwy gratulowali panu Putyrze. Ti przeważa
złosć na demokrację. Prawda jest taka, że sztab pani Polakowskiej był bardzo
słaby i fatalnie przeprowadził kampanię w II turze. Baner ze Szczęśniakiem i
to był krzyk rozpaczy i tak został przyujęty przez wyborców. W
przeciwieństwie do Putyry ta pani nie wyszła do wyborców, tylko opowiadała,
że ma doświadczenie. Niestety dla niej ludzie bali się miasta prywatnego dla
jej swata i musiała przegrać. Tak czy inaczej wygląda na to, że jej era w
polityce się skończyła. Chyba, że poukłada jeszcze klocki w powiecie, ale to
już nie nasz problem. Nawt jak była tam osiem lat, to J-L miał z tego bardzo
niewiele.