fk90 15.12.06, 18:31 A zwracam się do właścicieli czworonogów. Otóż gdzie najczęściej wychodzicie na spacery ze swoimi pieskami? Pozdrawaim Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tiges_wiz Re: Gdzie...? 15.12.06, 19:00 przejdz sie po trawnikach i zobacz, ktore za najbardziej obsrane. Odpowiedz Link
athena_z Re: Gdzie...? 15.12.06, 19:11 A gdzie ma pies "srać" na chodniku??? Nie łaź po zieleni to nie będziesz miał problemu. Nie słyszałeś o haśle " Szanuj zieleń " ?! Denerwujące są opinie takie jak Twoja Tiges... Może czas wziąść się za ryby, które srają nam do jezior ???!!! A na spacery z pieskiem polecam pola w stronę Grędziny. Fajne bezludne miejsca, gdzie piesek się swobodnie wychasa Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Gdzie...? 15.12.06, 19:34 oczywiscie najlepiej jak pies nasra na placu zabaw oraz nasika do piaskownicy, bo i takie sytuacje widzialem. Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Gdzie...? 15.12.06, 19:32 jakos nie widzialem w berlinie czy pradze zasranych trawnikow ... moze tam psow nie maja? Odpowiedz Link
athena_z Re: Gdzie...? 15.12.06, 21:17 Każdy właściciel psa jest odpowiedzialny za swojego czworonoga. I jeśli byłeś świadkiem takiej sytuacji, że ludzie wyprowadzają swoje psy na plac zabaw dla dzieci to trzeba było zwrócić im uwagę! Co? Zabrakło Ci cywilnej odwagi? A skoro taki światowy jesteś to może zauwazyłeś na zachodzie specjalne miejca dla psów np. parki?! Wskaż mi taki miejsca w Polsce. Od niedawna mam psa. Bo zawsze chciałam mieć i spełniłam swoje małe marzenie. Nie bywam z nim na placu zabaw. A co do załatwiania psich potrzeb moja pociecha załatwia się do kuwety także nie czuję się odpowiedzialna za psie miny. A jeśli jej się zdarzy ... no to niestety - sama natura. Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Gdzie...? 15.12.06, 23:49 jak ma sie tesciowa w kazachstanie a szwagra pod hannoverem to troche swiata sie widzialo. Niestety nie bylo komu zwrocic uwage, bo pozostaly tylko "slady" po pieskach. Ale widocznie polacy lubia te zasrane trawniki. Odpowiedz Link
athena_z Re: Gdzie...? 16.12.06, 01:06 Zaręczam, że bardziej lubią czworonożne pociechy Jest wiele nieprawidłowości na tym świecie, a szczególnie w Polsce, ale wszystko jest kwestią czasu. Podejrzewam, iż w niedalekiej przyszłości nikogo nie zdziwi widok właścicieli piesków ze zmioteczkami i szufeleczkami. Współczuć właścicielom owczarków i tym podobnych ras ... A tak niewinnie się zaczęło od spacerków Odpowiedz Link
matejkoo Re: Gdzie...? 16.12.06, 12:25 athena_z szanuj zieleń... ryby srają do jeziora.. ej o czym Ty mówisz, jak masz psa to jesteś za niego odpowiedzialna, i wypada po nim posprzątać, a jakbyś się czuła jakbym ja Ci przyszedł i narobił na wycieraczkę? od tak? taka jest prawda, niestety, brudzi to trzeba posprzątać, a nie .. ide i same gówna... to jest zieleń? nie, to brązowa maź na ziemi, i nie wygląda na trawe. Po za tym mocz psa niszczy trawe więc twoja opinia "szanuj zieleń" jest bezsensu. Odpowiedz Link
adamogo Re: Gdzie...? 16.12.06, 13:20 No to ja mam kłopot, bo jako właściciel czteronożnej krowy ciężko upilnować aby gdzieś nie nasrała jak się ją na postronku wyprowadza. Odpowiedz Link
athena_z Re: Gdzie...? 16.12.06, 13:41 Adam... łopata i do dzieła Maciejko...przeczytaj uważnie posty, masz poważne problemy z interpretacją... Robisz z igły widły. Spadnie deszcz i kupka wsiąknie w ziemię - sama natura Czy wiesz, że Twoja marchewka w rosole była zasilana kurzymi kupkami??? A tak poważnie, wiem, że nie jest to estetyczne i mało przyjemne, ale to nie psów jest za dużo - to trawników jest za mało i w tym cały problem. Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Gdzie...? 16.12.06, 14:54 nie interesuje mnie co robisz na SWOIM polu, bo twoje. Gorzej jak robi te placji w miejscu publicznym. Ale widac komunizm jeszcze trzyma, ze co wspolne to niczyje. Odpowiedz Link
matejkoo Re: Gdzie...? 16.12.06, 15:40 adamogo .. wiesz co innego jak wyprowadzisz krowę czy psa na łąki itp. a co innego jak w moim bloku jest 6 klatek razy 14 rodzin co w sumie da z 30 zwierzaków a obok bloku jest 20 metrów zieleni.. od razu widać że nie mieszkałeś w bloku (no chyba mieszkałeśJ ).. no niestety jak Ci krowa nasra na podwórku to twoje, ale zieleń przed blokiem jest nasze wspólna i nie chce iść i wpadać w kupy psów... więc troszkę mylisz młody pojęcia .... athena_z "maciejko"? btw. nie wiem czy mieszkasz w bloku ale tiges_wiz ma racje.. komunizm.. zniszczmy to, tamto to spółdzielni.. żal mi co poniektórych.. Odpowiedz Link
adamogo Re: Gdzie...? 16.12.06, 16:47 Oj matejkoo nie zrozumiałeś mojego żartu czy jak...? A co do swojej młodości...jestem bardzo młody...jeszcze kaszkę w butelce noszę w tornistrze... Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 16.12.06, 20:30 ide i same gówna... to jest > zieleń? nie, to brązowa maź na ziemi, i nie wygląda na trawe. Po za tym mocz p > sa niszczy trawe więc twoja opinia "szanuj zieleń" jest bezsensu. Matejkoo...nie przesadzaj!!! Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 16.12.06, 20:24 Tak się przyglądam tej waszej dyskusji i nie bardzo wiem, czy się śmiać, czy może płakać? Moja babcia mawiała, że jak ktoś nie ma większych problemów, to się byle „gówna” uczepi Mam psa od 8 lat, mój pies nigdy nie biegał po placach zabaw czy boiskach. Staram się wychodzić z psem na łąki, pola itp. Według mnie, największym problemem są psy, jak ja je nazywam, w połowie bezpańskie, czyli takie, które tylko nocują u swoich „opiekunów”, a w ciągu dnia biegają sobie po osiedlu i robią gdzie popadnie. Trudno tutaj winić psa, bo skąd to biedne zwierze ma wiedzieć, gdzie mu wolno, a gdzie nie? Ten problem, wydaje mi się można by częściowo załatwić, poprzez obowiązkowe znakowanie psów, za pomocą elektronicznego mikroprocesora, dzięki czemu łatwo by można namierzyć właściciela takiego wałęsającego się psa i odpowiednio go ukarać. Bo przypominam wszystkim właścicielom czworonogów, że według prawa, psa należy wyprowadzać na smyczy i w kagańcu. Znam przypadek, że osoba która się do tego nie zastosowała, została ukarana mandatem w wysokości 200 zł. Oczywiście mandat miał być mniejszy, ale za niepotrzebne dyskusje urósł do takiej kwoty. Więc apeluje. Wyprowadzajcie swoje pociechy na smyczy i w kagańcu. Chodźcie z nimi w miejsca, gdzie psie odchody nie będą przeszkadzały innym mieszkańcom. Odpowiedz Link
cygnus007 Re: Gdzie...? 16.12.06, 20:44 Witam Temat bardzo drażliwy dla właścicieli psów. Osobiście mam psa ale nie mieszkam w bloku. Mieszkając natomiast 20 lat w bloku doszedłem do wniosku iż zwierzaków takich jak duże psy nie powinno się trzymać w bloku - ale to indywidualny problem właściciela. Według mnie powinno miasto(zatrudnić odpowiednie jednostki) powinno zająć się wyłapywaniem psów "swobodnie" biegających a właścicieli psów które nie są na smyczy i nie posiadają kagańca bezwzględnie karać. Właściciele psów natomiast powinni - tak to jest w krajach cywilizowanych - sprzątać po swoim pupilu jeśli narobi - są do tego specjalne woreczki i rękawiczki. Właściciele zwierzaków powinni zrozumieć w końcu co to jest miejsce publiczne i nie tłumaczyć się bezsensownie że to zwierze i one może - totalna głupota i nieposzanowanie zdania innych - nie życzę sobie "srania" w miejscach publicznych. Pupil na robił bo nie wiedział że tu nie może - ok ale posprzątaj po nim - po kilku takich zabiegach zmienisz miejsce spaceru. Pozdrawiam i przepraszam za zbyt drastyczne określenia. Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 16.12.06, 22:46 Dlaczego? Dla mnie nie jest to drażliwy temat. Masz swoje zdanie, masz prawo je wygłosić, a ja mogę, lub nie się z Twoim zdaniem zgodzić, żyjemy w cywilizowanym świecie I nie masz za co przepraszać. Cywilizowane kraje, cywilizowany świat. Te cywilizowane kraje wytwarzają miliony odpadków, z którymi natura nie może sobie poradzić, a sprzątają coś, co natura błyskawicznie i bez problemu wchłania. Dziwny jest ten świat. Przy okazji. Właśnie wróciłem ze spaceru z psem. Przechodziłem przez parking przy Bożka i co zobaczyłem. Na jednym z trawników, centralnie na środku parkingu, leży sobie 13 butelek po piwie. Ja bym wolał, że by to było 13 psich kup Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Gdzie...? 16.12.06, 22:54 w cywilizowanych krajach za brak sortowania wlasnych smieci mozna dostac spory mandat. Po za tym sugerujesz,, ze te butelki pozostawili przeciwnicy psich kup? Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 16.12.06, 23:02 A dlaczego mieli by zostawiać je przeciwnicy psich kup? Ja tylko napisałem, że osobiście wolałbym, że by zamiast tych butelek, leżały tam psie kupy. Dlaczego? A no dlatego, ze psie kupy znikną w przeciągu kilku dni, same, bez niczyjej pomocy, a butelki nie. Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 16.12.06, 23:10 Czy wiesz, że.. ...w 2006 roku na polski rynek trafi około 3.400 tys. ton opakowań. Sprasowane i zbelowane, zapakowane na ciężarówki o ładowności 20 ton stworzyłyby linię o długości 3.400 kilometrów. ...strumień finansowy przekazywany przez przedsiębiorców w celu realizacji obowiązków odzysku i recyklingu wyniesie w 2006 roku ok. 75 mln pln, co stanowi roczne wydatki średniego 20 tysięcznego miasta. ...w Polsce poziom selektywnego odzyskiwania odpadów wynosi jedynie 4 kg/ mieszkańca, podczas gdy w Czechach jest to 19 kg, natomiast w Niemczech 76 kg/ mieszkańca! ¬ ...obecnie w Polsce wytwarzamy ok. 13.5 mln ton odpadów komunalnych rocznie, co daje średnio daje 350 kg na mieszkańca rocznie. ¬ ...na polskich składowiskach znajdują się 2 miliardy ton odpadów przemysłowych i 4 miliony ton odpadów komunalnych ¬ ...codziennie każde duże miasto w Polsce wysyła na składowisko 100 ciężarówek z odpadami ¬ ...w Polsce tylko 222 tysiące ton odpadów komunalnych jest kompostowanych (2 %). Dla porównania w Danii, Szwajcarii i Szwecji od 60-80 % ¬ ...każdy z nas wyrzuca w ciągu roku około 56 opakowań szklanych nadających się w pełni do ponownego wykorzystania ¬ ...produkty ze szkła w 100% nadają się do ponownego przerobu (recyklingu), ¬ ...jeżeli każdy z nas wyrzuci na śmietnik tylko jeden słoik to na wysypiska w całej Polsce trafi rocznie 10 tysięcy ton szkła ¬...każda szklana butelka ponownie wprowadzona do obiegu pozwala zaoszczędzić energię potrzebną do świecenia 100-Watowej żarówki przez 4 godziny. ¬...w Polsce rocznie zużywa się 400 milionów aluminiowych puszek, które można powtórnie przetworzyć oraz wykorzystać i to nieskończenie wiele razy. Sześć puszek ze złomu to oszczędność energii równej spaleniu jednego litra paliwa ...wyprodukowanie 6 puszek ze złomu aluminiowego daje oszczędność energii równoważną energii uzyskanej ze spalenia 1 litra benzyny. ¬...aby wyprodukować 1 tonę papieru trzeba ściąć średnio 17 drzew ¬...ponowny przerób stosu gazet o wysokości 125 cm pozwala na uratowanie sześciometrowej sosny. Wyprodukowanie 1 tony papieru wymaga ścięcia 17 drzew. ¬ ...każda tona odzyskanej makulatury pozwoli zaoszczędzić 1200 litrów wody w papierni oraz 2,5 m3 przestrzeni środowiska ¬...każde 100 kg papieru to średniej wielkości dwa drzewa, przy czym należy wiedzieć, że jedno drzewo produkuje w ciągu roku tlen wystarczający dla 10 osób ...rozkład plastikowej butelki może trwać nawet 500 lat. ¬...około 2 miliony ptaków i ssaków wodnych ginie na świecie na skutek połknięcia plastikowych odpadów wrzucanych do mórz i oceanów ...ilość nagromadzonych odpadów zwiększyła się trzykrotnie przez ostatnie 20 lat Zajmowana przez te odpady powierzchnia zwiększyła się dwukrotnie A Wy robicie wielką awanturę o coś, co środowisku w żaden sposób nie szkodzi. Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Gdzie...? 16.12.06, 23:18 argumentacja w stylu: a u was murzynow bija ... idac dalej tym tropem, mozesz sam nie korzystac z ubikacji, a zrobic sobie WC na pobliskim trawniku, w koncu samo zniknie. Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 16.12.06, 23:35 Dobra starczy. Ty wiesz swoje, ja swoje. Pogadaliśmy sobie, a teraz czas spać Dobranoc! Odpowiedz Link
fk90 Re: Gdzie...? 16.12.06, 23:16 Ach jak ja „uwielbiam” te Wasze odpowiedzi na zadane pytania! Tak się trzymacie wątku jak…jak nie wiem, co Ale nie trzymacie się go WCALE! I to wcale nie jest dobrze, o! Bez pozdrowień Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 16.12.06, 23:30 Oj...przepraszam. Ale to nie ja zacząłem A odpowiadając na Twoje pytanie. To na spacery z psem zazwyczaj chodzę polnymi drogami w stronę stawu. Odpowiedz Link
matejkoo Re: Gdzie...? 17.12.06, 10:41 no niestety Ci co mają psy nie mają odwagi się przyznać do winy że tak powiem, bo prawda jest taka.. przejdźcie się Wrocławiem, na chodniku kupa, ona szybko nie zniknie.. jak narobię wam na wycieraczce też zniknie.. po za tym, fobik1, jeśli nie wierzysz że mocz psa niszczy trawe to spytaj lepszego ogrodnika... Odpowiedz Link
west284 Re: Gdzie...? 17.12.06, 12:18 Moj pies kupy robi na trawnikach i co z tego. Gdzie ma sie zalatwiac? Na wycieraczce u sasiada? A moze na ulicy? Place za niego podatek i to moim zdaniem miasto powinno ten problem rozwiazac. Wystarczy wyznaczyc kawalek terenu, ogrodzic go i po krzyku. Dopoki w naszym miescie nie bedzie specjalnego wybiegu dla psow wyrzutow sumienia nie mam. Odpowiedz Link
matejkoo Re: Gdzie...? 17.12.06, 12:37 twój pies robi kupy na trawniku.. gdzie ma się załatwiać ? na trawniku, a co masz robić z kupą? pewno powiesz zostawić, a ja powiem że posprzatać do torebki i wyrzucić do śmietnika, no ale to już kwestia cywilizacji każdego z nas i kultury, chociaż jak widać większości bliżej do wschodu (bez urazy) niż do zachodu. Odpowiedz Link
west284 Re: Gdzie...? 17.12.06, 13:39 Nie wiem jak na wschodzie ale na zachodzie srajace psy widzialam a sprzatajacych po psach ludzi nigdy Odpowiedz Link
djmixer1 Re: Gdzie...? 17.12.06, 13:39 Z kulturą u nas do kitu. Jak twój pies nasra na trawnik to weź to co robił przez woreczek i wyrzuć do śmietnika. Proste, o czym tu gadać. Odpowiedz Link
west284 Re: Gdzie...? 17.12.06, 13:42 My wlasciciele psow mamy po nich sprzatac. Palaczy jest wiecej i jakos wiecej kiepow widze niz kup Odpowiedz Link
west284 Re: Gdzie...? 17.12.06, 14:22 A co do tego, ze zasranego Berlina nie widziales to ponoc Hamburg jest najbardziej obsranym miastem. Sami sie przyznaja. Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Gdzie...? 17.12.06, 14:25 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=53195898 glupis i tyle .. Odpowiedz Link
west284 Re: Gdzie...? 17.12.06, 14:30 Ty za to madroscia az tryskasz. Powtarzam: wlasciciele psow placac za czworonogi podatki powinni miec dostep do takich psich wychodkow. Miasto sie stara ze hej Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 17.12.06, 14:45 west284 napisała: > wlasciciele psow placac za > czworonogi podatki powinni miec dostep do takich psich wychodkow. Miasto sie > stara ze hej Z tego co się orientuję, to w Oławie chyba powstało takie miejsce. U nas też by się takie przydało. I w takie miejsce chodziło by się z psem. A jeśli pies narobiłby poza takim wyznaczonym miejscem, to właściciel byłby zobowiązany posprzątać, jak nie, ukarać. Proste. Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 17.12.06, 14:38 matejkoo napisał: > a kultury wielu brak. > No naturalnie, u nas jest bardzo wielu porządnych, kulturalnych i odpowiedzialnych ludzi, którzy to wyrywają świeżo posadzone drzewka, tłuką butelki na chodnikach, rozwalają ławki, wypisują wulgaryzmy na murach, wydeptują ścieżki na trawnikach. Wiec dla równowagi musi się znaleźć paru chamów i prostaków takich jak ja, którzy nie sprzątają po swoich psach. Gdyby wszyscy byli tacy porządni, to ten świat, według mnie, byłby strasznie nudny Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Gdzie...? 17.12.06, 15:07 to jest demagogia co wypisujesz ... idac dalej mozna twierdzic, ze przeciez mozna krasc, bo inni sie morduja (tak troche przerysowalem, ale sens ten sam). Pewnie ze przydaloby sie takie miejsce dla psow i ich wlascicieli. Odpowiedz Link
matejkoo Re: Gdzie...? 17.12.06, 15:43 człowieku o czym ty piszesz? nie schodź na tematy poboczne, co ma piernik do wiatraka.. łatwo napisać ONI ONI zawsze są gorsi .. a Niemcy robili obozy pracy, i obozy śmierci.. co to jest kupa mojego psa... ej żałosny jesteś i tyle, powinno się sprzątać po swoich pupilach bo ta ziemia nie jest twoja a jest nasza i ja sobie nie życzę żeby twój pies srał na tez moją ziemie,(nasze w sensie my też mieszkamy tutaj i mamy takie samo prawo do korzystania z niej, publicznie) ja nie pale, nie tłukę butelek a śmieci zawsze chowam do kieszeni i wywalam do śmietnika, powiem Ci więcej, segreguje plastik, aluminium, chleb dla konia, szkło, i ostatnio papier bo dużo go przetwarzam na studiach (ksera wiadomo) więc zamiast powiedzieć "kurcze fakt, źle robie", przyznać się do winy, i zmienić to, ty piszesz marne argumenty nie na temat.. na maturze by cię oblali za pisanie nie na temat.. po prostu żałosne.. zacznij od Siebie a potem pisz o innych. Targes_wiz wiesz.. nie warto czasem z niektórymi chyba rozmawiać, bo to za trudne do zrozumienia, niech żyją w komunistycznym przekonaniu, że wolno wszystko niszczyć bo to nie jest ich... to jest czyjeś.. Odpowiedz Link
fobik1 Re: Gdzie...? 17.12.06, 19:34 Widzę, że muszę kilka rzeczy dokładnie wytłumaczyć matejkoo napisał: > człowieku o czym ty piszesz? nie schodź na tematy poboczne, co ma piernik do wiatraka Przypominam, że to nie ja zacząłem tą durną dyskusje na temat psich kup. Odsyłam do pytania, które zadał fk90 > .. łatwo napisać ONI ONI zawsze są gorsi .. a Niemcy robili obozy pracy, > i obozy śmierci.. co to jest kupa mojego psa... Podając różne przykłady wandalizmu i nieodpowiedzialności, chciałem pokazać, że są poważniejsze problemy (przynajmniej dla mnie)na tym „zasranym” świecie, niż jakieś tam gówna. >powinno się sprzątać po swoich pupilach Tu się z Tobą zgadzam. Kiedy mój pies był szczeniakiem, nieraz zdarzało mu się narobić na klatce, przed blokiem, na ulicy czy chodniku, i zawsze posprzątałem. Zawsze noszę w kieszeni jednorazową torebkę z biedronki na takie właśnie przypadki...wiec zejdź za mnie człowieku, bo mnie nie znasz. I nie każ mi sprzątać na polu, łące i podonych miejscahc, gdzie ludzie rzadko przebywają. Bo w takich miejscach sprzątać nie zamierzam. Na koniec przepraszam. Przepraszam, że myślę inaczej, że jestem prostym człowiekiem, że nie mam matury, że nie jestem tak inteligentnym człowiekiem jak Wy. I w ogóle przepraszam za to, że żyję. Żegnam Odpowiedz Link
cygnus007 Re: Gdzie...? 17.12.06, 20:20 Podoba mi się postawa fobik1`a - pies mu narobił w miejscu gdzie często ludzie chodzą posprząta. Natomiast widze że tiges_wiz nie dorósł jeszcze ani kulturowo ani cywilizacyjnie w tej kwestii i myślę że ze względu na wiek dalej tak pozostanie. Bywałem panie naprawdę w bardzo wielu miastach tak zwanego zachodu i w 95% przypadków widziałem jak właściciele sprzątają po swoich pupilach. Niech pan panie tiges_wiz nie zmienia tematu tylko szanownie przyzna iż brak panu odwagi posprzątać po swoim psie - a argumentacja w stylu płace podatki więc mogę jest na poziomie małego dziecka - równie dobrze człowiek w stanie wskazującym może panu nasikać pod piwnicą bo akurat nie miał gdzie a musiał tłumacząc się miejscem publicznym kortarza piwnicznego. Pozdrawiam Odpowiedz Link
tiges_wiz nauka czytania .. najlepiej ze zrozumieniem 17.12.06, 21:33 ty wez sie naucz czytac lepiej ... moze bys sie doczytal, ze to fobik nie chce sprzatac, a tiges_wiz jest za sprzataniem. Odpowiedz Link
fobik1 Re: nauka czytania .. najlepiej ze zrozumieniem 17.12.06, 22:21 tiges_wiz napisał: > ty wez sie naucz czytac lepiej ... > moze bys sie doczytal, ze to fobik nie chce sprzatac, a tiges_wiz jest za > sprzataniem. > Ja pier…pokaż mi, gdzie napisałem, że jestem przeciwnikiem sprzątania po psach, gdzie napisałem, że nie chce sprzątać? Fakt, osobiście uważam, że nie jest to konieczne, przynajmniej na trawnikach, ale zdaje sobie sprawę z tego, że nie podoba się to innym. Dlatego gwarantuję Tobie i matejkoo, że jeśli mój pies narobi w miejscu publicznym, pod sklepem, blokiem itp. Posprzątam. Czyli ostatecznie uważam, że należy sprzątać po psach. Może tak być, czy mam to jakoś inaczej napisać? Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: nauka czytania .. najlepiej ze zrozumieniem 17.12.06, 22:45 nie stresuj sie to bylo takie uproszczenie, co by cygnus sie wczytal w dyskusje, bo cos nazmyslal w swoim poscie. Odpowiedz Link
matejkoo Re: Gdzie...? 17.12.06, 21:07 "Na koniec przepraszam. Przepraszam, że myślę inaczej, że jestem prostym człowiekiem, że nie mam matury, że nie jestem tak inteligentnym człowiekiem jak Wy. I w ogóle przepraszam za to, że żyję. Żegnam" twoje słowa nie moje.. nie rób z siebie ofiary, poza tym jakbyś czytał to byś wiedział że pisałem do adamogo że ? że na polu pies może sobie robić, ale w miejscu gdzie przed blokiem jest 10 na 10 metrów trawy, i jest to moja i innych trawa jest troszkę nie ok... są inne problemy jak piszesz ale tutaj meritum jest o kupach psów a nie drzewkach wyrywanych, czy butelkach. Odpowiedz Link
bb1104 Re: Gdzie...? 17.12.06, 20:13 ponoć putyra jest skłonny utworzyć straż miejską...to jest pomysł... Odpowiedz Link
athena_z Re: Gdzie...? 19.12.06, 01:10 A przewiduje "Sekcję do zwalczania psich odchodów"??? Odpowiedz Link
athena_z Re: Gdzie...? 19.12.06, 01:18 Bo ja chętnie oddam na ten cel środek lokomocji fotonerw.pl/zdjecie/3956.html Odpowiedz Link