W Ligocie psy zostały bez mamy

15.02.07, 11:40
weronika192.blog.onet.pl/
    • heymdall Re: W Ligocie psy zostały bez mamy 15.02.07, 14:28
      wychodzi na to, że czworonogi uprawiały kanibalizm .. brrr ..
      z tego, co wiem, to schronisko nijak nie może liczyć na dotację budżetową, jako że jest inicjatywą prywatną .. z tymi zwierzakami jest scenariusz jak w przypadku p. Villas .. jak ostatecznie rozwiązano sprawę ??
      • weronika.mm W Ligocie psy zostały bez mamy 15.02.07, 16:53
        Teraz zbierane sa pieniadze i pomoc w postaci kasz, karm, kocow oraz misek do
        picia dla psow. Wolontariusze dażą do zamkniecia schroniska. Wlascicielka nie
        moze wrocic do swojej "pracy", poniewaz przepila pieniadze dostawane z gminyuncertain
        Potrzebne sa adopcje, domy tymczasowe dla psow, w/w rzeczy i pieniadze oraz
        rece do pracy w Ligocie. pozdrawiam
        • szelheliks Re: W Ligocie psy zostały bez mamy 16.02.07, 09:47
          Przecież ich życie nie ma już jakości. Potrzebna im eutanazja...
    • morbital82 Re: W Ligocie psy zostały bez mamy 16.02.07, 08:33
      I znowu zaoponuje - Marzena nie przepiła pieniędzy i bardzo proszę nie
      przesadzać w tym względzie. Owszem nie przecze że piła, ale nigdy nie było to
      robione ze szkodą dla zwierząt. Gmina Oleśnica w chwili obecnej współfinansuje
      niektóre przedsięwzięcia związane z likwidacją schroniska, zwłaszcza bieżącą
      pomoc weterynaryjną. Wygłaszanie śmiałych opini o człowieku, którego się nie
      zna osobiście a tylko z wycinków prasowych, a co gorsza nie brać pod uwagę
      całokształtu jego pracy jest krzywdzące.
      • weronika.mm W Ligocie psy zostały bez mamy 16.02.07, 12:26
        Fakt, pani Marzena zrobila duzo dobrego. Ale dostawala pieniadze z gminy i
        karme zbierana przez szkoly, a psy byly zaglodzonesad
    • morbital82 Re: W Ligocie psy zostały bez mamy 16.02.07, 14:52
      Wydaje mi się że nie rozróżniasz pojęć. Psy nie były nigdy głodzone - bez
      zbędnego przesadyzmu. Dużą różnica jest otrzymywanie wysoko witaminizowanych
      posiłków z dodatkiem potrzebnych białek a posiłków o niskiej zawartości
      witamin. Organizm któremu się nie dostarcza wiatmin poprostu jest bardziej
      podatny na choroby bo wewnętrznie jest słabszy. Weż pod uwagę to, że schronisko
      od kilku miesięcy odbierało znaczne partie mięsa, a od kilku lat dostaje odpady
      mięsne. Nie ma tu mowy o głodzeniu. nigdy w Ligocie psy nie chodziły głodne -
      były chudsze lata, w których marzena stawała na głowie żeby załatwić jedzenie,
      jeżdziła i prosiła ludzi i sklepy o wsparcie. Zapytaj proszę weterynarza jakie
      psy sa narażone na nużeńca chociażby - odpowiem ci, te których posiłki nie
      zawierają odpowiedniej ilości witamin i białka. Poza tym dotacje gmin przez
      szereg lat nie były zwiększane a psów przybywało. Gminy nie uwzględniały psów,
      które przybyły tam od nich w latach poprzednich a brały pod uwagę dany rok
      kalendarzowy i to co może się w nim wydarzyć. Kalkulacja jest prosta jak byk.
      Masz te same pieniądze co w roku 2004 przy ilości 100 psów i takie same
      pieniądze w roku 2006 przy ilości 300 psów, z koniecznością ich utrzymywania i
      uwzględnienia bieżących potrzeb. Nie róbmy sobie kpin, wszystko poszło do góry
      a dotacja stale taka sama. poza tym - z tych dotacji przez szereg lat był
      opłacany lekarz wterynarii, oznacza to, że żadna z gmin nie uwzględniła w
      sowich dotacjach długofalową opiekę kompleksową a tylko nastawiona była na
      zapotrzebowanie żywnościowe w danej chwili. Zwróc też uwagę jak wygodnym
      miejscem była Ligota dla samorządów. Ustawa przewiduje, że każda gmina musi
      rozwiązać problem bezpańskich zwierząt sama, wiadomo, że każdy nie bedzie
      budował schroniska na swoim terenie, po pierwsze dlatego, że nakłady finansowe
      byłyby ogromne, po drugie to ryzykowne przedsięwzięcie, zważywszy na to, że
      przy takim prawie i możliwościach ścigania właścicieli zwierząt jakie mamy,
      psów ciągle by przybywało. Istnienie takiej Marzeny z jej przytuliskiem każdemu
      było na ręke, co z oczu to z serca i samorządy miały problem rozwiązany -
      połowicznie walczyły z bezdomnością w praktyce zapełniały Przytulisko. Jest
      jescze inna opcja - można wybudowac międzygminne schronisko - czyli powiedzmy
      10 gmin podpisuje umowę o utworzeniu schroniska, które byłoby przez nie
      utrzymywane. Kruczek w tym, że obawiam się iż żadna gmina nie zgodziłaby się,
      zeby owo przytulisko powstało na ich terenie, bo jeśli któraś z gmin się wycofa
      obciąża kosztami innych, a nie daj bóg wycofa się każdy oprócz gminy na której
      terenie leży owy obiekt...wtedy sytuacja jest dramatyczna. I jeszcze jedno na
      terenie pobliskim Olesnicy, Oławie, Jelcza jest kilka miejsc tak
      zwanych "dzikich przytulisk", może warto by było powalczyć o zmianę prawa zanim
      wydarzy się kolejna tragedia!!!!!!
      • weronika.mm W Ligocie psy zostały bez mamy 16.02.07, 21:31
        ligota.webhost.pl/
        nie wiem skad sie wziely te psy, skoro nie byly glodzone.
        poza tym skad ta pani brala pieniadze na alkohol... przeciez zajmowala sie caly
        czas schroniskiem. to dlaczego wszedzie wszyscy pisza o horrorze i umieralni
        psow w Ligocie...??? uncertain to o czyms swiadczy a zdjecia mowia same za sibei.
    • weronika.mm W Ligocie psy zostały bez mamy 16.02.07, 21:32
      www.psianiol.org.pl/ligota/index1.htm
    • makler4 Re: W Ligocie psy zostały bez mamy 17.02.07, 17:40
      W kraju gdzie nie liczy się zdrowie i życie ludzi, trudno aby liczyło się
      psie...
      • aureolka1 Re: W Ligocie psy zostały bez mamy 18.02.07, 13:14
        Szkoda tych zwierząt sad
        • weronika.mm W Ligocie psy zostały bez mamy 18.02.07, 20:46
          szkoda pieskow, bo cierpia przez istoty rozumna. ale cierpia rownie dobrze jak
          czlowiek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja