adamogo
28.02.07, 23:07
Jak grom gruchneła wieść, że w pewnej firmie w Laskowicach (jakaś włoska, nazwa CRI VAL) dziewczynie która tam pracuje, maszyna wciągneła i zmiażdżyła ręce. Ponoć był śmigłowiec ratunkowy i prokurator który zamknął firmę. I ponoć obie ręce do amputacji. Czy ktoś wie coś na ten temat i czy można potwierdzić te doniesienia?