wygadana 08.06.07, 16:31 Wyjątkowo szybko pojawiły się jagody w lesie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
djmixerka2 Re: Już są jagody w naszych lasach. 08.06.07, 17:50 No i co z tego głupia babo? Toż ci sensacja na miarę stulecia! Nawet grzyby już są! Zgłoś to do Faktu, może znajdą tam tego swego dzika 500 kg co gło 11 latek zabił z Magnum<buhaha> Odpowiedz Link
wygadana Re: Już są jagody w naszych lasach. 09.06.07, 08:39 Lepiej nie pisać nic niż takie głupoty. Odpowiedz Link
heymdall Re: Już są jagody w naszych lasach. 10.06.07, 17:29 .. jest jedno "ale" .. warto bardzo dokładnie myć i nie jeść świeżo zerwanych z krzaczków - to zreszta bardzo dużo zależy od liczebności populacji lisów i dzikich zwierzątek w okolicy oraz panującej wśród nich epidemii bąblowca. Jeżeli komuś ta nazwa nic nie mówi, to przypominam, że bąblowiec jest tasiemcem, którego pośrednim żywicielem może być pies lub inne bydlątko. Lokalizacja jego po dostaniu się do organizmu może być różna: wątroba, płuco, oko, mózg .. dodać coś więcej ?? Odpowiedz Link
heymdall Re: Już są jagody w naszych lasach. 10.06.07, 17:30 przepraszam - z niewiadomych powodów przeglądarka wykazuje, że post został zdublowany Odpowiedz Link
heymdall Re: Już są jagody w naszych lasach. 10.06.07, 17:29 .. jest jedno "ale" .. warto bardzo dokładnie myć i nie jeść świeżo zerwanych z krzaczków - to zreszta bardzo dużo zależy od liczebności populacji lisów i dzikich zwierzątek w okolicy oraz panującej wśród nich epidemii bąblowca. Jeżeli komuś ta nazwa nic nie mówi, to przypominam, że bąblowiec jest tasiemcem, którego pośrednim żywicielem może być pies lub inne bydlątko. Lokalizacja jego po dostaniu się do organizmu może być różna: wątroba, płuco, oko, mózg .. dodać coś więcej ?? Odpowiedz Link
jasfinks Re: Już są jagody w naszych lasach. 10.06.07, 18:33 Nie zapominajmy też o możliwości złapania grożnych chorób przenoszonych przez kleszcze!Tutaj zabezpieczeniem jest osłonięcie ciała a więc długie rękawy i nakrycie głowy...O włożeniu solidnych butów chroniących przed żmijami i skaleczeniami stóp już nie będę wspominał...; ) Wracając do chorób przenoszonych przez lisy to nie da się niezauważyć że sami się do tego, my ludzie, mocno przyczyniliśmy!Otóż stosowane od paru lat zrzucanie z samolotów szczepionki przeciw lisiej wściekliżnie było tak skuteczne,że populacja lisów w Europie dzięki temu zwiększyła się wielokrotnie.To spowodowało wędrówki tych zwierząt w poszukiwaniu nowych terenów i przenoszenie się wraz z nimi nowej o wiele grożniejszej od wścieklizny choroby - bąblowicy wielokomorowej. Przypomina to Australię gdzie takie nieprzemyślane wtrącanie się człowieka w regulację natury jest znane od dawna i wywołuje coraz to nowe i większe zagrożenia. Odpowiedz Link
heymdall Re: Już są jagody w naszych lasach. 11.06.07, 09:11 .. mas zna myśli włączenie do ekosystemu Australii królików czy owiec?? Odpowiedz Link
jasfinks Re: Już są jagody w naszych lasach. 11.06.07, 18:31 heymdall napisał: > .. mas zna myśli włączenie do ekosystemu Australii królików czy owiec?? Najpierw wielkiego spustoszenia w unikalnej faunie Australii dokonały psy dingo, które opanowały ten kontynent ok 5000 lat temu przybywając tam wraz z Aborygenami z Azji...Wyginęło od wtedy wiele gatunków nie mających wykształconych przez ewolucję środków obrony przed atakującymi stadnie psami.Oprócz psów dingo Aborygeni wprowadzili też tam regularne pożary...To była ich metoda na zmianę środowiska na wygodniejsze dla siebie... Potem w XVIII w przyszli kolonizatorzy angielscy wraz ze swoimi zwierzątkami.Bo pragnęli bardzo mieć w Australii to samo co mieli w Anglii.No więc mieli...Np z kilkudziesięciu sprowadzonych przez jednego farmera królików zrobiło się dosyć szybko... kilkaset milionów królików!A nie było już wilków workowatych które wcześniej wyginęły dzięki Aborygenom i ich psom dingo...To był wielki problem bo króliki omal nie zeżarły tam wszystkich roślin...Udało się przetrzebić tą króliczą szarańczę dopiero przy pomocy wirusa z Brazylii wywołującego u królików chorobę zwaną MYKSOMATOZĄ.Część królików jednak przeżyła i znów się strasznie rozmnożyła i historia się powtórzyła...Ponownie użyto wirusa i choroby, tym razem zwanej CALICIVIRUS.Ale część królików przeżyła i znów się strasznie rozmnożyła...; ) I problem trwa... Na dodatek mają tam jeszcze problem z misiem koala który też wzięty pod ścisłą ochronę tak się rozmnożył, że nie ma już co jeść!A jest wybredny - je tylko i wyłącznie liście eukaliptusa.I śpi.Albo jest na haju,bo podobno te liście mają właściwości narkotyczne..; ) Odpowiedz Link
m0jo Re: Już są jagody w naszych lasach. 11.06.07, 09:36 ...kurde myślałam, ze tu to o psach pisać będą - nie ma to jak odpowiednio dobranse słowa ;P Odpowiedz Link
m0jo Re: Już są jagody w naszych lasach. 11.06.07, 09:37 ale ftopa nie ten wątek - przepraszam za pomylke Odpowiedz Link