Konwencja Pisu w Katowicach bez prezesa.

14.10.07, 17:27
Kaczyński się już chyba pogodził z przegraną. Podczas debaty, Tusk
zarzucił mu, że dzieli całe grupy społeczne (miał tu namyśli
Ślązaków) i zaproponował, żeby jak się nie boi pojechał na Śląsk.
I co, zasłonił się przeziębieniem. Bał się pojechać na Śląsk.
Ciekawe czy do niego też pojedzie Sanepid?
    • nekename Re: Konwencja Pisu w Katowicach bez prezesa. 14.10.07, 18:11
      Sanepid do niego nie pojedzie, nie ma takiego obowiązku. No Kwaśniewskiego musiał pojechać, gdyż nie zgłosił on rzekomej choroby tropikalnej przywiezionej z Filipin (teraz tak się określa w kręgach lewicy alkoholizm. Jak się okazało, Kwaśniewski żadnej choroby nie miał, ot za często sięga po kieliszek. Ja ostatnio też byłem przeziębiony, taki okres i też musiałem odwołać kilka spotkań. Jakoś nikt mi nie wytknął żebym się tym zasłaniał przed jakimś strachem. Poodzian szerzysz takie głupoty i myślisz, że ktoś da się nabrać? Znaczy, przepraszam, ludzie twojego pokroju intelektualnego napewno łykną, ale Ci mądrzejsi... o nich się nie boję. Wogóle, przeżywasz tą kampanię wyborczą jak nie wiem co... Srasz po gaciach z jednej strony, a z drugiej sikasz ze szczęścia. Wogóle nie masz trzeźwego myślenia. Odbierasz wszystko jak pospolity prostak. Ten powiedział, że to jest be, to dla mnie jest be. Nie będę się zastanawiał co jest be, ale jak on twierdzi, że jest, to znaczy, że jest. I ciągle najeżdżasz na tą samą PP jakby inne nie popełniały błędu. Każda popełnia i każda okłamuje,a ty nadal to łykasz. Czysty populizm, a ty dalej łykasz. 3 miliony mieszkań i ty znowu łykasz. I mimo, że nie głosowałeś za tymi 3 milionami mieszkań to później wytykasz, dlaczego ich nie ma. No chłopie, nie rżnij głupa, bo w twoich postach na tym forum tylko to ma miejsce. A jak już się podniecasz kampanią, spotkami i podobnymi rzeczami, to jakby nie patrzeć, najnudniejszą kampanię z marketingowego punktu widzenia ma LiD. Same smuty w spotach, spokój, brak jakiś jasnych emocjonalnych przekazów i wszyscy tacy spokojni na czele z Olejniczakiem. I ta łąka w tle i cisza, normalnie sielanka której nigdzie nie ma. I ja uważam, że te spoty i bilbordy odebrały już LiD -owi kilka procent poarcia. A co do wyborów, widocznie intuicja podpowiada, że i tak wygra PiS mimo rosnącej przewagi PO, co miało już miejsce dwa lata temu. Mentalności milionów Polaków skrzywdzonych za czasów PZPR-u nie zmienisz, pewne pokolenia muszą po prostu naturalnie odejść aby doszło do zmian.
      • djmixer1 Re: Konwencja Pisu w Katowicach bez prezesa. 14.10.07, 18:41
        Aleś się chłopie rozpisałeś. Poodzian, wie co robi i pewnie jego
        intuicja podpowiada mu, że trzeba pisać o pisowskiej zarazie. Każdy
        głos się liczy. Szczególnie, że mentalność skrzywdzonych przez PZPR
        nie szybko się zmienia.
        • heymdall Re: Konwencja Pisu w Katowicach bez prezesa. 14.10.07, 19:26
          no cóz argument "rozpisał się" nie jest merytoryczny. Jak ktoś jest intelektualną klęską żywiołową i ma trudności ze zrozumieniem tekstu w ilości wiekszej niż kilka zdań, to chyba ten ktoś powinien się wstydzić - a nie piszący.
        • heymdall Re: Konwencja Pisu w Katowicach bez prezesa. 14.10.07, 19:28
          a poodziankowa intuicja faktycznie błądzi: raz piszczy, żeby stłamsić PiS w wyborach koniecznie (bo jak wygraja to poruta) a raz twierdzi, że wygrana w zasięgu ręki. To nie intuicja .. to brak zdecydowania.
Pełna wersja