Dodaj do ulubionych

Czy w naszym mieście jest loża masońska?

30.05.08, 20:22
Ponoć jest choć mi się nie chce wierzyć. Słyszałem, że jest w
Poznaniu. Idea wolnomularstwa bardzo szybko się rozwija jako bunt
inteligencji przeciw powszechnej głupocie i kołtunizmowii.
Wszystkich zainteresowanych tym bardzo delikatnym tematem proszę o
info na priva.
Mam nadzieję, że za dużo głupich komentarzy nie będzie...
Obserwuj wątek
    • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 03.06.08, 13:41
      Poodzian Idealista!!!!
      "Idea wolnomularstwa bardzo szybko się rozwija jako bunt
      > inteligencji .."

      no tak, żapomniałbym, że masoni są tak inteligentni, że wszczęli Rewolucję
      Francuską, która potem wyrżnęła większość z nich .. dosłownie inteligencja
      lemingów ..

      "przeciw powszechnej głupocie"
      .. no tak: przewracanie naturalnego porządku do góry nogami wpisane w ideę
      wolnomularstwa jest szczytem mądrości - ślepa wiara w równośc i wolnośc też ..
      przerabialiśmy to z górą kilkadziesiąt lat - masoni przerabiali to wielokrotnie
      od czasów rewolucji francuskiej - i jakoś niczego się nie nauczyli .. to według
      ciebie nazywa się mądrość ??

      "i kołtunizmowi"
      .. no tak zapomniałbym, że brak kołtuniżmu to opoka wolnomularstwa .. że
      większośc sprawujących władze masonów francuskich absolutnie osdzegnywała się od
      ideii sprawowania władzy jako takiej i nawoływała do równości .. zapomniałbym
      też, że kilku wybitnych prezydentów USA w wieku XIX czerpiących garściami z
      masońskiej tradycji wolności i równości miało swoich niewoloników a nawet
      niektórzy dzieci z niewolnicami ..
    • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 27.06.08, 23:47
      To czy jest loża masońska to raczej pytanie retoryczne.
      Nawet we Wrocławiu nie ma loży masońskiej. I nie to raczej bunt
      przeciw komukolwiek, tylko raczej zamknięta grupa, która ustala
      pewne wspólne wnioski, bunt to nie pasujące słowo do masonów.
      Rozumiem ideę o którą ci chodzi.

      Natomiast trudno odpisać takiej osobie jak heymdall.
      Jeśli nie znasz historii na tyle dobrze to się nie wypowiadaj.
      Masoni w znacznym stopniu przyczynili się do wywołania rewolucji
      francuskiej, ale nie tylko masoni w niej uczestniczyli, brali w niej
      również udział księżą, chłopi, szlachetnie urodzeni po stronie
      rewolucji, a wśród nich znajdowali się masoni. To co potem
      nastąpiło, nikt nie mógł przewidzieć, gdyż rewolucja rządzi się
      własnymi prawami, ale później idee rewolucji francuskiej stały się
      uniwersalne i ponadczasowe, żaden władca europejski nie mógł
      pozwolić sobie na takie nieliczenie się z obywatelami.
      jeśli byłaby to prawda, co piszesz w poście, to Francuzi nie chcieli
      by dzisiaj nawet wspominać i czcić Rewolucję Francuską. A czynią to
      na każdym kroku,
      najważniejsze święto państwowe Francji - nie wiesz dowiedz się,
      Konstytucja i konstytucje pozostałych krajów demokratycznych oparte
      na Konstytucji Francuskiej - nie wiesz dowiedz się,
      twarz Marianny - nie wiesz dowiedz się,
      twoje luki są tak wielkie, że aż nie warto o tym pisać.

      Co do USA. Piszesz o tych niewolnikach. Nawet Masoni nie mogli
      przeskoczyć swoich czasów, gospodarka była nastawiona na tanią siłę
      roboczą niewolników, to nie był jeszcze prawdziwy kapitalizm, i
      młode państwo amerykańskie nie utrzymałoby się gdyby tak wszyscy
      zaczęli uwalniać swoich niewolników, do tego były wielkie
      rozbieżności, i USA by się szybciej rozpadły, jak prawie by to miało
      miejsce podczas wojny secesyjnej.

      Poczytaj sobie kto jeszcze był masonem. Byli wśród nich twórcy
      Konstytucji 3 Maja, w tym księża biskupi.
      Zapisano w tej Konstytucji, o wybudowaniu, o zgrozo, Świątyni
      Opatrzności Bożej.
      NIe wiem po co heymdall zabierasz w ogóle głos, skoro nie masz
      pojęcia o czym piszesz.

        • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 13:35
          Heymdall to taki miejscowy filozof, który ma się za bardzo mądrego.
          > Lubi wszystkich pouczać
          dziękuję za POUCZENIE panie filozofie - nie widze żadnego argumentu, ale znów hasłko bez udokumentowania
          a jak widzisz z wiadomościami u niego
          > cienko
          mówi coś komuś hasł Wandea?? cytuję za wikipedią:
          Wojny wandejskie, fr. guerres de Vendée – powstanie rojalistyczne które wybuchło 10 marca 1793 roku, w departamencie Wandea w zachodniej Francji, w okresie rewolucji francuskiej, i akcja pacyfikacyjna, której celem było stłumienie tego powstania.

          Jego bezpośrednimi przyczynami było prześladowanie duchowieństwa, antykatolickie postępowanie władz rewolucyjnych, stracenie Ludwika XVI oraz przymusowy pobór do wojska. Powstanie szybko przerodziło się w wojnę ludową. 18 czerwca 1793 roku powstańcza armia zdobyła jedno z największych miast zachodniej Francji - Angers, otwierając tym samym drogę na Paryż. Jednak ochotnicza armia rozpadła się w decydującym momencie - chłopscy żołnierze wrócili do domu na żniwa.

          1 sierpnia 1793 Komitet Ocalenia Publicznego nakazał bezwzględnie spacyfikować zbuntowany departament, zalecając aby wymordować wszystkich jego mieszkańców. Regularne walki trwały do 23 grudnia 1793, kiedy to pod Sevenay powstańcza Wielka Armia Katolicka i Królewska została ostatecznie pokonana.

          21 stycznia 1794 rozpoczęła się pacyfikacja Wandei kierowana przez gen. Turreau i komisarza Carriera. Przeciwko ludności cywilnej departamentu skierowano 12 "kolumn piekielnych" które systematycznie paliły wsie i miasta, eksterminując ich ludność. Między innymi w Angers zamordowano 2000 ludzi, w Venzis 1500, w Loroux-Botterau 700, w La Gaubretiere 700, w Lucs-sur-Boulogne 564 w tym 110 dzieci. W ciągu półtora roku zamordowano co najmniej 120 000 cywilów, czyli około 15% ludności departamentu.

          Po upadku dyktatury Jakobinów władze Dyrektoriatu i część wojsk powstańczych rozpoczęły negocjacje, jednak wkrótce walki partyzanckie wybuchły na nowo. Ostatnie grupy partyzantów wandejskich przetrwały w lasach do 1800 roku. Powstanie rojalistyczne wybuchło w Wandei ponownie w 1815, w okresie "stu dni" Napoleona Bonaparte.
          no faktycznie: kler francuski włączył się do rewolucji - tylko, że po przeciwnej stronie smile .. zwracam uwage na szacowana liczbę okolo 120 000 ofiar po stronie wandejczyków - coś jak holocaust - mogą się nim poszczycić zwolennicy postępu - zwracam też uwage na przyczyny, m.in: prześladowania religijne
          a teraz pytanie: u kogo cienko z wiedzą??

          Co do USA. Piszesz o tych niewolnikach. Nawet Masoni nie mogli
          przeskoczyć swoich czasów, gospodarka była nastawiona na tanią siłę
          roboczą niewolników, to nie był jeszcze prawdziwy kapitalizm, i
          młode państwo amerykańskie nie utrzymałoby się gdyby tak wszyscy
          zaczęli uwalniać swoich niewolników, do tego były wielkie
          rozbieżności, i USA by się szybciej rozpadły, jak prawie by to miało
          miejsce podczas wojny secesyjnej.
          no ale przecież masoni to zwolennicy równości szerko pojętej - jak widać teoria nie szła w parze z praktyką

          Poczytaj sobie kto jeszcze był masonem. Byli wśród nich twórcy
          Konstytucji 3 Maja, w tym księża biskupi.
          Zapisano w tej Konstytucji, o wybudowaniu, o zgrozo, Świątyni
          Opatrzności Bożej.
          to były 2 różne loże: rosyjsko-niemiecka i francuska - obie walczyły o wpływy

          NIe wiem po co heymdall zabierasz w ogóle głos, skoro nie masz
          pojęcia o czym piszesz.
          mógłbym to samo napisać w komentarzu do powyższych postów smile
      • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 13:39
        jak widać, historia traktowana powierzchownie i odrabiana na bakier skutkuje tego typu wypowiedziami - łatwymi zresztą do zbicia .. polecam prace Jerzego Łojka dotyczące okresu panowania (tfu!) Poniatowskiego (nie ośmielam się nazwać go królem -to była marionetka) ..
        Polecam też eseje z historii Francji: od rewolucji po okres napoleoński (świetnie i w przystępny sposób przedstawia je Waldemar Łysiak - a zaczytywałem się w jego "Francuskiej ścieżce - naprawdę warto ..
      • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 13:49
        proponuje merytoryczną, a nie ogólnikowa dyskusję .. przed masonami (na długo) było anglosaska koncepcja wolności i własności sformułowana i stosowana na długo przed rewolucją- podaję link: www.datapolis.pl/grzes/wolnosc.htm

        i działała w odróznieniu od listy pobożnych życzeń ideowców ..
      • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 13:53
        i prawodawstwo współczesne nie bazuje na prawodawstwie rewolucyjnym: Code Napoleon - mówi to komuś coś???
        cytuję:
        "Kodeks Napoleona, w oryginale Code Napol2on5, to francuski kodeks cywilny z 1804 (zwracam uwage, że dobrych kilka latt po rewolucji) roku sformułował zasady ustrojowe w zakresie prawa cywilnego ideę rewolucji 1789 roku uwzględniając wiele z francuskiego prawa zwyczajowego i prawa rzymskiego. Oparty na zasadzie wolności osobistej jednostki, formalnej równości obywateli wobec prawa, wolności własności prywatnej, swobody umów, świeckiego
        charakteru małżeństwa (w tym ślubów tylko cywilnych, dopuszczanie do rozwodów i poddanie spraw małżeńskich sądownictwu powszechnemu), Kodeks wielokrotnie nowelizowany, obowiązuje nadal we Francji.
        .. i nie tylko - system napoleoński obowiązuje w wieksozści krajów zachodnich - pozbawiony mrzonek i pobożnych życzeń tylko na papierze..
        naprawdę polecam doczytanie - potem możemy podyskutować ..
        • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 14:22
          Nie rozumiem o co ci chodzi, akurat znam się na historii i wiem dużo
          o rewolucji francuskiej,
          nikt nie neguje tych faktów, o któych pisałeś, jak chciałeś stworzyć
          kalendarium rewolucji francuskiej to można ale po co pytam się?

          Temat był o masonach i twierdzę, że za wszystko nie odpowiadają
          masoni, bo w rewolucję różne warstwy społeczne były zaangażowane,
          rozumiesz to?
          Rewolucja rządzi się własnymi prawami, nikt nie mógł przewidzieć
          jak się wydarzenia dalej potoczą. Nie można obciążać masonów za
          wszystkie zbrodnie rewolucji francuskiej. Po co podajesz te
          wszystkie fakty wytłumacz mi?
          Rewolucja Francuska z początku miała szlachetne cele, wprowadzenie
          Konstytucji, która mówiła o trójpodziale władzy, precedens
          utworzenia praw człowieka i obywatela, i nie odpowiedziałeś mi
          dlaczego Francuzi czczą dzisiaj Rewolucję Francuską tak bardzo.
          Dlaczego Marsylianka jest hymnem narodowym?
          Dlaczego Francuzi obchodzą święto narodowe 14 lipca?
          itd.... bo we Francji na każdym kroku jest odczuwane piętno
          Rewolucji Francuskiej. Pozytywne.
          Jeszcze raz się pytam, po co podawałeś te wszystkie fakty, epizody z
          Rewolucji? Nie wiem dowartościowujesz się czy jak.
          Przecież ja nie neguję, a nawet sam pisałem, że rewolucja zjada
          własne dzieci. Tylko dlaczego obwiniać za wszystkie te wydarzenia
          masonów, tłumaczę ci, że tłuszcza chłopstwa i plebsu włączyła się do
          rewolucji, wielu księży brało też udział w rewolucji.

          Co do prof. Łojka, historia to przedmiot humanistyczny, i każdy może
          sobie wykrystalizować własne zdanie, ale nawet on nie pisze, że całe
          zło odpowiadają masoni, więc może jeszcze kilka razy przeczytaj
          Łojka to zrozumiesz.
          A z tym podawaniem dat i liczb rozbawiłeś mnie, bez sensu to było,
          możemy się spotkać i sprawdzić swoją wiedzę. Takie podawanie suchych
          dat na forum mija się z celem.
        • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 14:38
          Waldemar Łysiak i Jerzy Łojko znani są ze swoich poglądów, ja ich
          cenię i uznaję, ale to jedna strona interpretacji historii, poczytaj
          książki inne. Łysiak to typowo prawicowy pisarz, którego argumenty
          wielu historyków podważa i wyśmiewa.
          Równie dobrze możesz zaproponować książkę o Lechu Wałęsie,
          Gontarczyka i Cenckiewicza, też przedstawiająca jedynie część życia
          nie do końca prawdziwą stronę Lecha Wałęsy.

          I powtarzam jeszcze raz. Do czego miało służyć to cytowanie za
          wikipedią, opierasz swoją znajomość na wikipedii, ok tylko czemu
          potem się pytasz retorycznie kto ma większą wiedzę. Czy myślisz, że
          ty tylko ty potrafisz kopiuj - wklej za wikipedią.
          Żaden profesor historii nie uznaje wikipedii za miarodajne źródło
          wiedzy.
          Ja naprawdę mogę heymdall spotkać się z tobą i pokazać ci nawet,
          gdzie jest Instytut Historii we Wrocławiu, gdzie się doktoryzuję,
          na serio, bo nie wiem czy jest sens dyskutowania z kimś kto pisze
          nie na temat na forum.
          I nie jestem ani prawicowy ani lewicowy, człowieka kreują różne
          wydarzenia,ty natomiast jesteś ja widzę bardzo prawicowy, ok możesz,
          ale dlaczego w tobie tyle jadu, spuść nieco ze swojej buty, a
          zaczniemy jedynie dyskutować, cenię ludzi którzy mają odmienne
          poglądy, ale historia to przedmiot humanistyczny, ważna jest
          dyskusja, ty natomiast uprawiasz demagogię.
          Daj znać jeśli chcesz się spotkać, najlepiej we Wrocławiu, pokażę ci
          gdzie pracuję, żebyś już więcej nie czynił kopiuj - wklej z
          wikipedii.
        • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 15:17
          daj znać heymdall, zobaczysz gdzie pracuję jako hisotryk doktorant,
          a ja zobaczę ciebie, jestem ciekaw jak wygląda osoba, która pisze
          taką prawicową demagogię, więc możemy się poznać, bo nieco mnie
          obraziłeś pisząc że z wiedzą u mnie cienko, jednak nie zanegowałeś
          niczego, co ja napisałem. To twoje atakowanie wszystkich, którzy
          mają inne zdanie niż ty, jest nieco prymitywne, bo jeśli piszesz na
          forum, to znaczy, że lubisz dyskutować, ale po co obrażać.
          Jestem też maniakiem filmowym, mam ponad 600 filmów, w tym większość
          historycznych, nagranych jeszcze na video, a część na nowszych
          nośnikach, więc możemy porozmawiać, tylko nalegam, pisz bez
          inwektyw, jakiegoś obrażania, bo dyskusja naprawdę nie musi ulegać
          eskalacji, by była dobra. Pozdrawiam
          • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 18:33
            interesujące, aczkolwiek, nie twierdziłem, że masoni to podstawa wszelkiego zła - po prostu marzycieli, ktorzy chcieli sobie wychować "nowe społeczeństwo" .. a że społeczeństwo wychowac się nie chciało, to kończyło pod szafotem ..
            znam numer podobny z fałszywką "made by Ochrana" pod tytułem "Protokoły mędrców Syjonu" ..
            to nie tyle Wikipedia - jakbyś zobaczył,skąd wzięty jest oryginalny cytat - to wiedza ogólna historyczna - równiez inne źródła ..
            plus znajomość ludzi i procesów: wielkie rewolucje same topią się we krwi własnych dzieci ..
            .. zabawny wydał mi się udział kleru francuskiego w Rewolucji francuskiej - raźnie drepczący na szafot z okrzykiem "precz z nami!!" na ustach .. stąd Wandea ..
          • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 18:37
            ni ukrywam, że jestem konserwatystą i mam taką wizję historii .. konserwatyzm opiera się nie na wierze, że ktoś chce dobrze nawet (jak w przypadku rewolucji francuskiej) zabijając setki tysięcy .. ludzie, uwierz mi, sa o wiele bardziej przyziemni i ja tego nie neguję - patrząc się na przekrój rewolucji, rzadko która kończy bez tysięcy ofiar ..
            • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 19:16
              A gdzie ja napisałem, że czerpię wiedzę z filmów, zacytuj bo nie
              wiem o co ci chodzi,
              pisałem o filmach, bo już gdzieś czytałem, że oglądasz filmy
              historyczne, więc napisałem, że też jestem przy okazji miłośnikiem
              historycznych filmów.
              Dlaczego wkładasz ludziom w usta coś czego nie napisali.
              Czy ja gdzieś napisałem, że czerpię wiedzę z filmów, trudno się z
              tobą dyskutuje i to bardzo.
              A udział księży w rewolucji jest udowodniony przecież, piszę o
              księżach z najniższej hierarchii kościelnej, którym też nie podobały
              się warunki życia. Przecież rewolucja francuska nie była skierowana
              przeciw księżom, tylko wyższej hierarchii kościelnej raczej, więc
              czemu piszesz, że jakiś ksiądz miałby krzyczeć precz z nami.
              Rewolucja francuska miała wiele obliczy, był to społeczny bunt ludu
              francuskiego uświadomiony przez masonów takich jak Diderot,
              Voltaire, Molier. Filozofia Rousseau też miała wielki wpływ na
              uświadomienie społeczeństwu, że królowie francuscy nie sa
              pomazańcami bożymi.
              Czynniki zewnętrzne też miały wpływ na wybuch Rewolucji.

              ale z tymi filmami to mnie zdziwiłeś, by tak przekręcać czyjeś posty.
              • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 19:32
                fantastycznie: to jeżeli chodiz o przypisywanie sobie wypowiedzi, których się nie napisało, to doszliśmy do delikatnej równowagi - wyszliśmy na "0" .. dziękuję
                jasne, ze jest udowodniony - sama obecność Talleyranda o tym świadczy tongue_out
                ja też nie neguję podawanych przez ciebie faktów -z historią i faktami się nie polemizuje: po prostu są i już tongue_out
                ja się tylko nabijam z mrzonek, które tak czy siak, zawsze kończą się rozlewem krwi i jakoś nikt nigdy nie doszedł do wniosku, że może sa bezsensowne - nawet masoni chlubiący się zdrowym rozsądkiem .. zludzi, którzy myslą, że jak zmienią kalendarz, to wychowają sobie nowe społeczeństwo, z ludiz, którzy sami nie stosowali się do głoszonych przez siebie idei .. etc .. smile
                • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 19:45
                  W którym miejscu ja ciebie źle zacytowałem.

                  Nie odniosłeś się do tego, dlaczego Francuzi czczą dziś Rewolucję
                  Francuską, jako ważne wydarzenie, mimo tych okropności, o których
                  pisałeś?
                  Czyżby jednak masoni i nie tylko mieli rację z wywołaniem Rewolucji,
                  że Francuzi mają marsyliankę , 14 lipca, Mariannę.

                  Wiesz masoni to też ludzie, byli wśród nich różni, intelektualiści,
                  mądrzy, światli, ale tacy żądni pieniędzy i jak najszybszego awansu
                  społecznego, czasami syn zostawał masonem, bo jego ojcicec też był
                  masonem, chociaż nic o tym nie wiedział. Zresztą dziś też jest tak,
                  bo znam ludzi z organizacji właśnie w Poznaniu, gdzie ojciec
                  biznesmen jest masonem, a syn łagonie mówiąc nie dorósł do pewnych
                  spraw i w sumie nie wie o co chodzi i też jest masonem. To są
                  ludzie, więc masoni też przecież nie są idealni, nie chcę ich
                  idealizować, wszelkie organizacje tworzą tylko ludzie.
                  Tak samo nie wolno krytykować Kościoła za to, że zdarza się ksiądz
                  pedofil, uogólnienia sprowadzają na manowce.
                  • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 20:00
                    podaję: "ale nawet on nie pisze, że całe
                    zło odpowiadają masoni, więc może jeszcze kilka razy przeczytaj
                    Łojka to zrozumiesz" - ja tylko twierdze, że masoni to naiwni frajerzy -ideowcy
                    gdybyśmy ppobawili się w scenariusze alternatywne: absolutyzm francuski gnił - i to wyrażnie: przeszedł wręcz w formy karykaturalne.
                    no tak: Marianna, Marsylianka i 14 lipca to doskonały powód, żeby wywołać rewolucję .. sam bym zabił, żeby potomni kilkaset z okładem lat póżniej mieli taką fajną imprezę tego dnia smile ..
                    Mamy wtedy do wyboru kilka scenariuszy:
                    * sprowadzenie sobie gałęzi hiszpańskiej Burbonów (jeszcze większe dokręcenie śruby)
                    * Anglicy raczej brzydząc się Francją woleli jej utrudniać życie w koloniach (więc inwazję jako taką wykluczam)
                    * najbardziej chyba rozsądna koligacja z Habsburgami

                    .. mogło obyć się bez rozlewu krwi .. lub ze znacznie mniejszym ..
                    masonów zgubiła przesadna pewność siebie, że idee zmienią społeczeństwo - ta garstka inteligencików zapomniała o swoich poprzednikach z hstorii wcześniejszej - mieli się za lepszych od nich i mieli złudną nadzieję - dlatego sami popłynęli w morzu krwi ..
                    szkoda, że Alexis de Tocqueville nie urodził się przed rewlucją - tu pasuje opis jak ulał:
                    "Ponad wszystkimi panuje na wyżynach potężna i opiekuńczą władza, która chce sama zaspokoić ludzkie potrzeby i czuwać nad losem obywateli. Ta władza jest absolutna, drobiazgowa, pedantyczna, przewidująca i łagodna. Można by ją porównać z władzą ojcowską, gdyby celem jej było przygotowanie ludzi do dojrzałego życia. Ona jednak stara się nieodwołalnie uwięzić ludzi w stanie dzieciństwa. Lubi gdy obywatelom żyje się dobrze, pod warunkiem wszakże, by myśleli wyłącznie o własnym dobrobycie. Chętnie przyczynia się do ich szczęścia, lecz chce dostarczać je i oceniać samodzielnie. Otacza ludzi opieką, uprzedza i zaspokaja ich potrzeby, ułatwia im rozrywki, prowadzi ważniejsze interesy, kieruje przemysłem, zarządza spadkami, rozdziela dziedzictwa. Że też nie może oszczędzić im całkowicie trudu myślenia i wszelkich trosk ich żywota!
                    W ten sposób, wolną wolę ludzką czyni z każdym dniem bardziej nieużyteczną i sprawia, że przestaje się ona objawiać. Ogranicza jej teren działania, stopniowo pozbawiając człowieka nawet samego siebie. Równość przygotowała już ludzi: nauczyła ich to znosić, a nawet uważać to za dobrodziejstwo. Wziąwszy w ten sposób w swe potężne dłonie każdego człowieka po kolei i ulepiwszy go według własnego upodobania, władca pochyla się z kolei nad całym społeczeństwem. Oplątuje je siecią małych, zawiłych, drobiazgowych i jednolitych reguł, której zerwać nie potrafią nawet najoryginalniejsze umysły i najżywotniejsze duchy chcące wznieść się ponad tłum. Nie łamie woli, lecz ją osłabia, nagina i opanowuje. Rzadko zmusza do działania, lecz zawsze staje na przeszkodzie wszelkiemu działaniu. Nie niszczy, lecz dba by się nie rodziło, nie tyranizuje – krępuje, ogranicza, osłabia, gasi, ogłupia, i zamienia w końcu każdy naród w stado onieśmielonych i pracowitych zwierząt, których pasterzem jest rząd. Ta uporządkowana, łagodna i spokojna niewola, którą opisuję może łatwiej niż sądzimy łączyć się z pewnymi powierzchownymi formami wolności i nie jest rzeczą niemożliwą by wyrosła w cieniu suwerenności ludu."
                      • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 20:28
                        dalej nic nie napisałeś w temacie masonów - nie masz nic do powiedzenia - poza tym w powyższej mojej odpowiedzi nie było inwektyw (znowu nie doczytałeś, biedactwo) - trudno nie cytować kogoś, jezeli jest dyskusja merytoryczna .. więc nie męcz się, wyjdź na podwórko, pograjw scrabble z dżdżownicą lub amebą, to może masz szansę wygrać (tu masz inwektywy i delikatną sugestię) ..
                      • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 20:45
                        cytuję karola, mixerku:
                        Duży plus za Tocqueville`a. Dobry fragment, miło się z tobą
                        dyskutuje.

                        widzisz, mixerku - to dyskusja międzu dwiema (2) osobami .. jakoś może niechcący (nie podejrzewam cię o rozmyślne działanie) wszedłeś w dyskusję dwóch dorosłych osób na temat o którym nie masz pojęcia .. przykro mi mixerku. Pudło .. jakbym napisał, że to dyskusja dla 2 i 1/4 osoby (liczę mózgi), to mógłbys czuć się zaproszony ..
                    • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 20:32
                      Duży plus za Tocqueville`a. Dobry fragment, miło się z tobą
                      dyskutuje.

                      Ta Marsylianka, 14 lipca to oczywiście nie powód tylko pozytywny
                      skutek Rewolucji, którą Francuzi doceniają, chodzi mi o to, że
                      Rewolucja to nie tylko egzekucje na gilotynie i te epizody
                      tragiczne, które opisywałeś, ale widoczne piętno, które odcisnęło na
                      Francji i Europie.

                      Wikipedia jest dobra, ale w pracach magisterskich nie powinno się
                      cytować, chociaż przymyka się oko na te rzeczy, internet jest pewnym
                      zbiorem informacji, ale za te informacje niwiadomo czasami kto
                      odpowiada, niby przypisy uwiarygadniają teksty w wikipedii, ale nie
                      we wszystko można wierzyć.
                      Najlepiej byłoby sięgać po źródła, a nie czytać opracowania na ich
                      podstawie, jednak z wiadomych względów nie da rady tego uczynić i
                      zostają nam opracowania na ten temat, a każde opracowanie jest
                      pewnym subiketywnym spojrzeniem na daną sprawę. Jeśli historyk jest
                      bardziej prawicowy, to inaczej spojrzy na źródła, jeśli lewicowy to
                      też inaczej przedstawi treść zawartą w źródłach,
                      tam samo historyk-katolik, historyk-ateista, również ich prace mogą
                      się różnić, duża część historyków stara się być obiektywna, ale
                      zawsze opracowanie jest w pewnym stopniu nieobiektywne, bo pisał je
                      człowiek, a nie robot pozbawiony uczuć i emocji, przekonań, więc
                      zawsze trzeba mieć dystans do prac naukowych. Profesor Łojek, dobry
                      historyk, ale znam prace innych historyków, które szydzą z jego prac.
                      Każdy człowiek musi sam sobie odpowiedzieć, gdzie jest prawda,
                      i być krytycznym wobec wszystkiego.
                      Nie lubię prac Longina Pastusiaka, historyka, dziś polityka SLD,
                      w latach 70. obrażał bardzo Amerykanów, mimo, że studiował w USA,
                      taki historyk na usługach władzy, który chciał się przypodobać,
                      Związek Radziecki zerwał kontakty z Izraelem, to pan Pastusiak
                      totalnie skrytykował politykę Izraela, potem ZSRR zerwał stosunki z
                      Egiptem, pan pastusiak negatywnie odniósł się do polityki
                      prowadzonej przez Egipt.
                      Zaciekły wróg polityki amerykańskiej, a po 89 roku zmienił zdanie,
                      zaczął prowadzić anegdoty prezydenckie o prezydentach USA, stał się
                      zwolennikiem USA.Zwykła chorągiewka historyczna bez zasad.
                      Z prawej strony też są tacy, ale Pastusiak to taka sztandarowa
                      postać, jak łatwo zmienić front, dla zysku własnego.
                      To moze nie o masonach, ale taka dygresja mała co do historii w
                      ogóle.
                      • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 20:36
                        wiesz, ja nie ukrywam, że patrzę na historię z punktu widzenia konserwatysty - nie jestem maszyną i swoje poglady mam tongue_out
                        co do Wikipedii: też jestem sceptyczny (głównie posiłkuję sie forum historycy.pl) - moja licencjantak ostatnio chciała podać Wiki jako źródło (wzdrygnąłem siętongue_out) - nie mam niestety tekstów źródłowych z wiadomych względów i muszę posilkować się opracowaniami z drugiej ręki - z korektą oparta na zdrowym rozsądku da się pewne rzeczy wyciągnąć
                    • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 21:15
                      Ogólnie do masonów.
                      Podjąłem ten temat, gdyż zapisałem się, wystarczy mieć pracę (to
                      jest wążny warunek) i nie być fanatykiem jakiekolwiek idei, fanatyk-
                      katolik nie będzie dobrym masonem, fanatyk-ateista też nie będzie
                      dobrym masonem.
                      Zapisałem się, ale nie jestem dobrym masonem, ujawniłem się, wszakże
                      pod nickiem, ale zawsze, czego nie powinienem czynić, jestem ogólnie
                      wierzący - poszukujący, czasami jestem ateistą, wydaje mi się że
                      wiara we mnie wciąż przechodzi ewolucję, nigdy natomiast nie będę
                      do końca ateistą, ani wierzącym, bo tak naprawdę nie wiem czy warto
                      wierzyć. Do Kościoła jestem negatywnie nastawiony, myślę, że Kościół
                      nachalnie wchodzi wiele sfer życia.
                      Nie uczestniczę w wyborach, więc znów złamałem zasady masońskie.
                      Mason powinien jako przykładny obywatel brać udział w wyborach, ale
                      mnie ci wszyscy politycy denerwują. Interesuję się politykę, ale do
                      wyborów nie chodzę.
                      Staram się czytać wszystko, mam Biblię, mam jeden tom dzieła Lenina,
                      właściwie ksiązki kształtują naszą świadomość, a każdy inteligentny
                      człowiek i tak wykrystalizuje własne poglądy, inteligentnego
                      człowieka nie zmieni przeczytanie dzieł komunistycznych lenina,
                      idealisty Marxa, czy "Mein kampf" Hitlera. Będzie to niebezpieczne
                      dla ludzi, którzy są podatni na wpływy.
                      Nie uważam, by trzeba było likwidować Radio Maryja, czy TV Trwam, te
                      media również moga istnieć w naszym kraju, na TV Trwam już kilka
                      razy widziałem przyzwoity program o architekturze Kościołów w
                      Wielkoposce. Stanąłbym w obronie mediów Rydzyka, gdyby na przymus
                      chciano je zlikwidować, bo to byłoby wbrew moim przekonaniom
                      liberalnym o wolności prasy. Nie odrzucę gazety "Nie" ani "Fakty i
                      Mity", w wielu przypadkach pisza prawdę, gdyby nie pisali prawdy, za
                      kadencji PIS wykorzystano by sądownie, by zlikwidować te
                      antyklerykalne media.
                      Jestem stałym czytelnikiem Gazety Wyborczej, co nie oznacza, że
                      zgadzam się z usankcjonowaniem praw dla Ubeków.

                      Człowieka inteligentnego kształtują różne skrajności, nie wolno ich
                      odrzucać, czytać należy prawicowe i lewicowe gazety, książki, różne
                      skrajności, dopiero wtedy człowiek krystalizuje własne poglądy.
                      Inteligentny człowiek czyta wszystko, kształtując swoje poglądy,
                      natomiast pozostali ludzie nie powinni zagłębiać się w skrajności,
                      gdyż ulegają wpływom tych skrajności.
                      To ostatnie zdanie, znów wskazuje, że złamałem zasdę masońską, gdyż
                      napisałem, że czegoś ludzie nie powinni czynić. Kiepski ze mnie
                      mason, gdyż obrażam ludzi, ale w dzisiejszych czasach mało jest
                      takich prawdziwych masonów, którzy nie łamią żadnych zasad
                      wolnomularskich.

                      Czekam Heydmall na twoje przemyślenia, napisz co o tym myslisz.
                      I jak ty kształtujesz swoje poglądy.
                    • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 28.06.08, 21:24
                      My siebie wzajemnie Heydmall nie obrażamy, więc też masz pewnie coś
                      z masona, wierzę, że inteligencję i otwartość na poglądy.
                      Byłbym wdzięczny więc, gdybyś zlikwidował ten tekst w sygnaturce,
                      o osobie o nicku Mixerek.
                      Dajmy obaj dobry przykład, że dyskusja może sięgać o kilka szczebli
                      wyżej, niż np czynią to nasi politycy.
                      • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 08:38
                        My siebie wzajemnie Heydmall nie obrażamy, więc też masz pewnie coś
                        > z masona
                        ekhmm .. ja bym równie dobrze napisał zamiast "masona" tekst "konserwatywnego
                        liberała" .. i tez podpiałbym Cię pod swoją opcję ..tongue_out .. nie przypisuję
                        wymienionym przez Ciebie zjawiskom monopolu na jakieś cechy ..

                        a co do mixerka - cóż: mixerek nie raz pierwszy i ostatni popisał się
                        kompletnym brakiem wiedzy (chociażby, jak widzisz przy okazji masonów - nie
                        napisał nic, a jedynie komentował posty, czy tez twierdzi, że kościół katolicki
                        ma na sumieniu wielokrotnie więcej ofiar niz rezimy spod czerwonej flagi:
                        komunizm i nazizm - to już ociera się o głupotę i niedouczenie) w praktycznie
                        każdej dziedzinie i stosuje metodę rzucania ochłąpu, by patrzeć, jak ludzie się
                        kotłują (czyli hiena forumowa) .. byłoby z mojej strony sprzecznością, gdybym w
                        sygnaturce go chwalił ..
      • jassfingss Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 09:29
        1.karol7777 napisał:

        > NIe wiem po co heymdall zabierasz w ogóle głos, skoro nie masz
        > pojęcia o czym piszesz.

        Trafiłeś w sedno sprawy, rzecz w tym że jegomość heymdall
        najczęściej zabiera głos w sprawach, w których nie ma wiedzy lub ma
        mgliste pojecie. Natomiast przez tzw. słowopotok stara się wywrzeć
        wrażenie o swojej wszechwiedzy i nieomylności. Nie lubię tego
        zwrotu, ale w takiej sytuacji ciśnie mi się na usta - "poprostu
        cienki Bolek".

        1.karol7777 w tej kwestii mamy takie samo zdanie. Dodam, że ten
        medyk (w tej sferze się obraca)swoimi wypocinami w wielu wątkach
        pretenduje do stratega politycznego. Delikatnie rzecz ujmując, jeśli
        będzie (?? jest) takim lekarzem jakim usiłuje być strategiem
        politycznym, to źle to wróży przyszłości naszej służby zdrowia.
        • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 11:18
          biedactwo .. znasz może termin "eiaculatio praecox" - chyba masz coś takiego w
          odniesieniu do tekstu .. przeczytasz pierwsze zdanie lub fragment i tak bardzo
          się tym ekscytujesz, że zapominasz doczytać reszty .. cytuję karola:
          "nikt nie neguje tych faktów, o których pisałeś" - jak to ma się do twojego
          "rzecz w tym że jegomość heymdall najczęściej zabiera głos w sprawach, w których
          nie ma wiedzy lub ma mgliste pojecie" .. bardzo ciekawe - na pewno dobrze
          rozumiesz słowo pisane ??
          .. a że się nieco poprztykałem z karolem na poczatku - to fajnie - sprawia mi
          przyjemość nieco sarkastyczna dyskusja (można sobie podogryzać tongue_out) .. zderzenie
          poglądów połączone z mozliwością pobawienia się konwencją to sól erystyki tongue_out ..
          dlatego chętnie spotkam się we Wrocku z karolem .. i podyskutowałbym sobie na
          temat różnych ciekawostek historycznych
          konferencja pod hasłem:
          komentatorom-palantom (mixer, poodzian, jassfings) wstęp wzbroniony smile
          • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 12:31
            Ludzie dlaczego wy się tak wzajemnie szkalujecie. Niech któryś da
            przykład dobrego wychowania, nie obrzucajcie się tak.

            Mój szwagier jest bardzo znanym lekarzem w Oławie, gdzie pracuje po
            godzinach prywatnie w przychodniach, a także ma przychodnię poza
            Oławą, więc napewno dobrze go znasz Heydmall.
            Należy do pewnej partii, tej bardzo prawicowej, więc mamy o czym
            rozmawiać.
            Jassfingss, mimo wszystko, jak by nie było, nie można na publicznym
            forum opisywać czym zajmuje się Heydmall, wydaje mi się to
            nieetyczne wobec kolegi. Będzie chciał to sam się przedstawi kim
            jest. Nie szkalujmy się nawzajem, Heydmalll, myślę że Mixerek
            zlikwiduje swój wpis o tobie, jeśli ty to uczynisz.


            Nie rozumiem Heydmall tej uwagi, że komunizm i nazim są spod
            czerwonej flagi. Komunizm jest, ale nazizm spod czerwonej flagi?
            Nazizm to ideologia wyzuta z wszelkich cnót humnanistycznego
            traktowania człowieka, a nie uważam by wywodził się z spod nawet
            skrajnej prawicy jak jest najczęściej przedstawiany. To idelogia,
            której, żadną miarą nie można oceniać.
            Komunizm to też ideologia, która tak naprawdę niewiele ma wspólnego
            z prawdziwym socjalizmem. Tak naprawdę to socjalizm naprawiał
            kapitalizm i wykreował ten nowoczesny kapitalizm, który szanuje
            każdego człowieka.
            Marx i Engels to idealistyczni komuniści, którzy bezpostawnie są
            stawiani na równi ze Stalinem, Leninem i innymi rzezimieszkami
            komunistycznymi. jednak Marx ani Engels nie mają na rękach krwi, oni
            byli tylko pisarzami, publicystami, wrażliwymi na biedę
            i nieuczciwość wobec robotników w XIX wieku. Dzięki nim powstały
            świadczenia socjalne, urlopy dla pracowników, dni wolne,
            ubezpieczenia. Ci ludzie zmienili kapitalizm, tóry rzeczyiwście
            dotychczas wykorzystywał siłę najniższych klas społecznych jako
            tanią klasę pracującą. Mieli wielki wpływ na wykrystalizowanie tego
            prawdziwego kapitalizmu, który znamy dziś. W Niemczech są cenieni
            w srodowisku intelektualistów. W polsce wciąż traktowani jako twórcy
            komunizmu. Stworzyli, ale tylko na kartkach papieru ten komunizm,
            tak wypatrzony przez późniejsze reżimy. Dziś pewnie marx i Engels
            nie mieli by aż tak bardzo o czym pisać, bo wszystkie postulaty o
            których pisali zostały spełnione.


            • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 13:38
              Nie rozumiem Heydmall tej uwagi, że komunizm i nazim są spod
              czerwonej flagi. Komunizm jest, ale nazizm spod czerwonej flagi?

              trudno mi się z tym zgodzić, bo NSDAP to chyba oznaczało w początku narodowo-socjalistyczna .. tongue_out .. opierała się, o ile się nie mylę na postulatach robotniczych (potem doszedł element drobnomieszczański), realizowała prawie identyczny program postulowany przez komunistów (progrmy socjalne), podobny mechanizm sprawowania władzy (kontrola), podobna propaganda i walka z mniej lub bardziej wyimaginowanym przeciwnikiem ..

              Marks i Engels po prostu nie zdążyli się załapać na pociąg dziejów i nie mieli okazji wprowadzić w życie swoich chorych teorii .. podobnie zresztą możemy patrzeć na twórczość Platona, który wielkim filozofem jest smile .. a teraz możemy zrobić małą symulację i wprowadzić w czyn jego idee zawarte w traktatach o państwie idealnym - wyszedłby totalitarny potwór ..
          • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 12:32
            Heydmall do Masonów nie należą skrajni liberałowie, niechętni
            dyskusji, ale liberałowie, którzy chętnie dyskutują, także są wśród
            masonów ludzie, którzy nie są aż tak bardzo liberałami, ale chętnymi
            do rozmów, negocjacji, a nie szkalowania i obrzucania. Napewno są to
            konserwatywni liberałowie.

            Odnieś się Heydmall do tych masonów w USA o których pisaliśmy
            na początku i masonów twórców Konstytucji 3 Maja.
            Trzeba dodać, że uchwalenie Konstytucji 3 Maja było pretekstem do
            drugiego rozbioru Rzplitej.
            Natomiast jeden z wielkich masonów był wrogiem Rzplitej, Voltaire,
            który twierdził, że to kraj z innej epoki ze zwyczajami
            przestarzałymi, w których Kościół wypełnia za dużą rolę i z tego
            powodu Rzplita nie będzie miała szans przetrwania wśród oświeconych
            monarchii. Nawet namawiał sam do rozbiorów tego "chorego człowieka
            Europy" jak mawiał. Korespondował bardzo aktywnie z Friedrichem II,
            królem w Prusiech, który był głównym konstruktorem rozbiorów naszego
            kraju i bardzo chetnie namawiał Katarzynę, carycę do rozbiorów.
            Firedrich II był bardzo blisko związany z masonami i bliskie mu były
            idee masońskie. Także masoni francuscy nie odegrali zbyt pozytywnej
            roli w historii XVIII wieku Rzeczypospolitej.
            Bardzo radykalne jednak były wtedy metody z rozprawy z Kościołem,
            pierwszy minister Portugalii Pombal kazał odwieźć jezuitów wprost do
            Rzymu np. w czym idee masońskie pomagały i radykalizowały te
            postępowania.
            Wielką rolę idee masońskie odegrały w zdobyciu niepodległości krajów
            Ameryki Łacińskiej, nastąpiła niezwykła moda na idee masońskie po
            zdobyciu niepodległości przez USA, na który wielki wpływ mieli tacy
            masoni i ojcowie USA jak Thomas Jefferson, Benjamin Franklin oraz
            Rewolucja Francuska. Bardzo silne piętno odegrali masoni w Ameryce
            Łacińskiej, a wielu z najwyższych dostojników państwowych było
            członkami lóż masońskich.

            Heydmall pisz bardziej opisowo, bo nie ma sensu przedstawiać tu dat,
            faktów, epizodów, to miałem na poszczególnych kolokwiach i
            egzaminach, i o tym wiem, kalendarium dat nie wniosło by niczego
            nowego, bardziej chodzi o rozprawkę, esej krytyczny krótki.
            Pozdrawiam bardzo Heydmall ciebie i czekam na odpowiedź.
            Odnieś się do poszczególnych wątków i przejdziemy do następnego
            tematu.

            Byłbym rad, gdybyś Jassfingss napisał swoje przemyślenia, bo
            dotychczas kojarzyłeś mi się jako prawicowy forumowicz, więc myślę,
            że z czymś tam się nie zgadzasz.
            I proszę piszmy, a nie obrażajmy się, nie plujmy na siebie, każdego
            emocje dosięgają, ja też czasami nie wytrzymuję w prawdziwym życiu i
            bywam mniej kulturalny, ale na forum trzymajmy wysoki poziom
            dyskusji.
            • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 13:54
              Voltairem za to gardzę - zwyczajny lokaj .. wolę już Talleyranda, który cynizm i świństwo podniósł do rangi sztuki ..
              masoni w USA stworzyli podstawy państwa - ale w odróżnieniu od europejskich dali kompletną wolność przekonań ( w takim ujęciu, jak później opisywał Amerykę Alexis de Tocqueville)
              na marginesie: jassfingss to nie jasfinks (chyba drobna pomyłka)

              ale bardzo ciekawi mnie ujęcie sprawy Konstytucji jako jednej z przyczyn rozbiorów (kilka krajów było juz po jakichś przypominające ustawy zasadnicze dokumentach i jakoś nikt nie kwapił się do uch rozbiorów)- najlepsze odpowiedzi o tym, co się działo naprawdę dadzą zakulisowe gierki: wiadomo, że ot tak Rosja i Prusy nie dzieliłyby sobie Polski bez powodu .. powód musiał się znaleźć .. pretekstem dla wejścia wojsk rosyjskich i pruskich była obrona wolności religijnej Polski (a to już ciekawostka, gdyż w Prusach kościół protestancki był mocno związany z rodem panującym i kontrolowany przez administrację państwową i miał zapewniony "monopol" na dusze .. o Rosji już nie wspomnę) oraz konfederacja barska ..
              w Konstytucji był oczywiście zapis o swobodach religijnych, ale ktoś w ramach poczucia humoru naszych zagranicznych sąsiadów albonagiął go tak, że musiało to sprowokować reakcję wroga tego typu zapisowi, albo sam (nawet przy dość neutralnej treści) podburzył jakichś szukających zaczepki frajerów .. tak, czy siak, haczyk został połknięty .. i było po sprawie
          • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 12:42
            I jeszcze jedno jak skończymy ten temat, mam w zapasie wiele innych,
            czasami historii miewam jednak dość, interesuję bardzo filmem,
            muzyką klasyczną, jazzem.

            i jestem entuzjastą roweru, jeżdżę do 120 km, głównie lasami, także
            jak ktoś z was chętny jest........
            Mam swoje miejsca, grill rowerowy, 4 torby, pojemnik plastikowy na
            rower, także prowiant, coś na spragnioną dusze zawsze mam gdzie
            schować, mam kolegów, których jednak ostatnio cięzko namówić na
            dalszą podróż,
            Lubię fotografować krzyże pokutne, dworki etc. i przebywac nad
            pewnym jeziorem wśród lasów w nie naszym województwie.
            • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 13:27
              oj nie .. tongue_out .. nie zapomniałem - konstrukcja postu nie jest przemyślana na podstawie 1 lub niedoczytanego zdania ..
              zresztą, byłoby to nielogiczne: chciałem sobie podyskutować z karolem, a ty mnie z tego wyłączasz .. brak logiki, prawda - to chyba dobre uzasadnienie tej tezy o tobie ? przeczytaj czasem posty po kilka razy, zanim zaczniesz bawić się diagnozami .. polecam, to rozwija ..
              • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 15:51
                Okolice Wierzbna i Strzelina przejeżdżam jedynie samochodem, na
                rowerze nie zapuszczam się tam.
                Rowerem jeżdżę raczej w odwrotnym kierunku, na terenach o dużym
                zalesieniu. W sąsiednim województwie są krzyże pokutne, a gęstośc
                zaludnienia nie jest duża. W naszym powiecie krzyż pokutny jest w
                Sobocisku, ale teren do jazdy rowerem nie za bardzo interesujący.
                Lubię jeździć na prawym brzegu Odry, gdzie jest duże zalesienie.
                Ryczyn, lasy bystrzyckie oraz lasy z sąsiedniego województwa.
                A teraz odnieście się do tematu o masonach, zamiast dogadywać sobie
                wzajemnie. Bo ja nie mam o czym pisać. Skończmy ten temat i możemy
                zacząć pisać o filmach historycznych.

                Te wasze wzajemne sygnaturki, w których opisujecie innych
                forumowiczów są śmieszne, jesteście dorosłymi ludźmi przecież.
                Niech jeden wykreśli obraźliwy tekst z sygnaturki, może uczynią to
                następni i przestaniecie się w końcu obrażać.

                Pozdrawiam zainteresowanych tematem Masonów i Historii i nie
                obrażajcie się wzajemnie.
                  • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 16:27
                    tylko proszę naszych trzech specjalistów o kilka rzeczy, umówmy się na nie, żeby było na temat- może nawet vyć dogadywanie sobiue byleby zahaczało o myśl przewodnią:
                    * bez diagnoz (ekspert jassfingss, bo ci kiedyś DIL usiądzie na karku za wystawanie diagnoz i kierowanie na leczenie bez dyplomu)
                    * bez opini prawnych (mowa o ekspercie poodzianie i jego nieistniejącym "koledze-adwokacie" - chyba "Advocaata" miał na myśli)
                    * bez wgłębiania się w sprawy eschatologiczne: "Znam ludzi, którzy są w kościele co tydzień a do nieba nie trafią"(ekspert w byciu ekspertem od niczego, czyli mixerek)
                    .. po prostu fakty, analizy a nawet "gdybanie: co byłoby" .. możemy się wyzywac od idiotow w tym temacie - prosze bardzo, byleby związane to było z rewolucja francuską, masonami, itp ..
              • jassfingss Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 16:18
                heymdall napisał:

                > zresztą, byłoby to nielogiczne ....
                > .. brak logiki, prawda - >

                Oj, uwaga kolejna "wiedza" heymdall'ka - tym razem w sferze logiki.
                Z tego co wiem studia w AM nie zawieraja zbyt wielu treści z tego
                obszaru wiedzy, jeśli w ogóle. Zatem jakże to "poczciwy" heymdall'ku
                możesz zabierać głos w takich kwestiach i oceniać logikę
                postępowania innych. Warto by najpierw zajrzeć do literatury
                przedmiotu, no a później ewentualnie ... nieśmiało próbować. Przy
                czym to nie nowość dla mnie, twoja wiedza historyczna została
                oceniona powyżej - "geba pełna frazesów, mieszanie faktów, dowolna (
                czyt.demagogiczna) interpretacja zdarzeń historycznych", twoje
                brylowanie w obszarze polityki zdążyłem poznać i wiem na
                jakie "medyczno - polityczne strategie" cię stać. Wiem, wiem
                najważniejsza jest twoja wiedza fachowa (jesteś przecież
                profesjonalistą), przy czym nie zapominaj o ekonomii - bo jak że
                inaczej poradzisz sobie z przyszłymi łapówkami. Językowo jesteś
                również stosunkowo ubogi, kiepskie próbki twoje pisanego
                angielskiego miałem wątpliwą przyjemność czytać na tym forum, do
                braku znajomości niemieckiego przyznałeś się otwarcie. Poza
                nielicznymi zwrotami z łaciny, którymi żonglujesz w zależności od
                kontekstu, więcej zapewne przypisać ci nie można. Zapędziłem się,
                póki co, byłoby na tyle.
                • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 16:39
                  mój Boże .. znów diagnoza - to niesamowite .. co do logiki, to ja nie mam trudności ze stwierdzeniem, że 2+2=4 .. u ciebie, jak zauważyłem 2+2=3,albo 5 w zależności od opcji politycznej ..
                  i co z tego, że przedmiotowo nie ma - na studiach medycznych i pokrewnych nie miałem również podstaw linuksa, a jakoś umiem sobie z nim poradzić, nie miałem też historii, a jednak jest to moja pasja .. wynika z tego, że umiesz tylko to, czego nauczono cię w szkole .. no cóż: kilka zdań po niemiecku, umiejętność przygotowania kanapki(ZPT) i zrobienia sobie drewianego karmnika (też ZPT) na pewno zadowalają ciebie samego ..
                  co do mieszania faktów - nawet karol mi tego nie zarzuca, a jako studiujący na stopniu zaawansowanym historię powinien wiedzieć jeszcze więcej .. a dowolna interpretacja - przynajmniej myślę, a nie przeżuwam wszystkiego jak papkę .. nie wiem, czemu sugerujesz mi łapówki: jakbym dostał jedną, to chętnie przekażę, żeby dokształcili cię nie tylko w robieniu karmników, powtarzaniu kilku niemieckich słów .. jak chcesz, mogę zafundować ci możliwośc wystawiania nie tylko diagnoz, ale i recept
                  Pozdrawiam
                  • jassfingss Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 16:45
                    heymdall napisał:

                    > mój Boże .. znów diagnoza - to niesamowite .. co do logiki, to ja
                    nie mam trudn
                    > ości ze stwierdzeniem, że 2+2=4 .. u ciebie, jak zauważyłem
                    2+2=3,albo 5 w zale
                    > żności od opcji politycznej ..
                    > i co z tego, że przedmiotowo nie ma - na studiach medycznych i
                    pokrewnych nie m
                    > iałem również podstaw linuksa, a jakoś umiem sobie z nim poradzić,
                    nie miałem t
                    > eż historii, a jednak jest to moja pasja .. wynika z tego, że
                    umiesz tylko to,
                    > czego nauczono cię w szkole .. no cóż: kilka zdań po niemiecku,
                    umiejętność pr
                    > zygotowania kanapki(ZPT) i zrobienia sobie drewianego karmnika
                    (też ZPT) na pew
                    > no zadowalają ciebie samego ..
                    > co do mieszania faktów - nawet karol mi tego nie zarzuca, a jako
                    studiujący na
                    > stopniu zaawansowanym historię powinien wiedzieć jeszcze więcej ..
                    a dowolna in
                    > terpretacja - przynajmniej myślę, a nie przeżuwam wszystkiego jak
                    papkę .. nie
                    > wiem, czemu sugerujesz mi łapówki: jakbym dostał jedną, to chętnie
                    przekażę, że
                    > by dokształcili cię nie tylko w robieniu karmników, powtarzaniu
                    kilku niemiecki
                    > ch słów .. jak chcesz, mogę zafundować ci możliwośc wystawiania
                    nie tylko diagn
                    > oz, ale i recept
                    > Pozdrawiam

                    do 1.karola - czy ty rozumiesz coś z powyzszego bełkotu, pozostawiam
                    to bez komentarza.
                    Pozdrawiam, w tym również "poczciwego" heymdall'ka
                    • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 16:58
                      przecinki też trzeba ci tłumaczyć??? czy też z zaimkami sobie nie poradziłeś .. zastanawiam się w ogóle, jakim cudem piszesz na forum w języku polskim .. bo dziwi mnie, że nie pamiętasz chyba tego, co sam napisałeś, i do czego się odnoszę - ktoś ci to dyktuje może ??
                      po prostu bawisz mnie, twórco karmników - jak tylko nie znosisz czegoś, to od razu wpadasz w analfabetyzm wtórny - ja potrafię czytać nawet twoje zabawne posty z diagnozami i nie okraślam ich jako bełkot - bo pod to nawet nie podpadają (to jakieś wylewane na klawiaturę kompleksy ludzika, który potrafi zrobić karmnik i zazdrości innym, że potrafią dodawać choć nie szkolono ich w tej dziedzinie - zrozum jednak, że jak zatrzymałeś się na tym, czego nauczono cię w szkole, to alternatywy nie masz)
                        • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 17:49
                          Ciekawe to wasze foum nie powiem, ludzie interesujący do czasu aż
                          ktoś inny zbeszta lub obrazi, wtedy dyskusja się kończy, a zaczyna
                          się to co widać.
                          Jakbym czytał posty na onecie, tylko wiecie, że ci podżegacze na
                          Onecie to są pracownicy marketingowcy i specjalnie tworzą tamte
                          tematy, by było jak najwięcej kliknięć, obrażają Tuska, Kaczyńskich,
                          piszą irytujące i bezczelne rzeczy by ludzie się złościli i
                          odpisywali, że to nieprawda. Tym samym ceny na Onecie za reklamy
                          wzrastają, bo widzą reklamodawcy, jak wiele jest wpisów i postów na
                          poszczególnych tematach. Ale co do treści to w większości tam jest
                          pustka, a tylko wzajemne obrzucanie i opluwanie. Taki nowoczesny
                          marketing.
                          Marketingowcy Onetu są zadowoleni, bo reklamy będą drogie, a
                          forumowicze są zadowoleni że się wyżyli na forum.
                          Wracając do sedna sprawy, tutaj nie widzę reklam, tak jak na Onecie,
                          więc kto wywołuje te wasze kłótnie. Chyba nie wy sami?

                          Temat o podżegaczach internetowych czytałem którymś czaspośmie
                          Newsweek albo którejś z gazet komputerowych.
                          Ja nie odpisuję, jak widzę głupi wpis podpisujący się jako Czuły
                          Wojtek, Antek Emigrant albo inni nieznani, to naiwni ludzie dają się
                          nabierać. Większość troli to marketingowcy, jest też część troli,
                          którzy uważają to za zabawne, tylko po co wtedy brać udział w takiej
                          dyskusji?
                          Dzięki wam za posty. Może w innym temacie się uda.
                          • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 18:29
                            wiesz: z pewną dozą agresji, dyskusje są znacznie bardziej ciekawe - byleby były w temacie - z taką agresją się zgodzę, bo to uwalnianie emocji w określonej dziedzinie (nie jesteśmy robotami) - konwencja pozwala więc na używanie w dyskusji nawet wyzwisk, byle tylko niezbyt nachalne wplecionych w treść ..
                            jeżeli dyskusja sprowadza się do tego, że jakiś trollowaty matoł wcina się w temat, na który nic nie wie i ocenia tylko wypowiedź bez najmniejszej nawet próby wniknięcia w temat (pozdrowienia dla poodziana, jassfingssa i mixerka) to też godzę się z tym i odgryzam się - jestem pod tym względem elastyczny i wyznaję zasadę: "klient nasz pan" - nawet choćby był to mixerek .. więc, jeśli życzą sobie dyskusji na takim poziomie, to ją mają i niech później nie wylewają żali nad agresją..
                            • j.laskowice Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 19:09
                              Ja akurat myślę zupełnie inaczej. Kulturalni ludzie nie używają w dyskusji
                              wyzwisk, obelg a koncentrują się na treści rozmowy. Ważne jest też, aby szanować
                              dyskutantów nawet jak się ma całkiem odmienny pogląd na daną sprawę. I co
                              najważniejsze trzeba odpowiadać na temat, a nie jak często tu na forum niektórzy
                              lubią się rozwodzić o wszystkim tylko nie o tym czego dotyczy dany post.
                              • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 30.06.08, 19:47
                                A to świetnie, że coś takiego poruszyłeś - zwłaszcza w kwestii odpowiedzi na temat .. proszę, pokaż mi teraz jakieś elementy wypowiedzi o treści historycznej (masoni, rozbiory) w tym watku w postach poodziana, mixerka i jassfingssa .. o, co robią to uprawianie bezrefleksyjnego trollizmu ..

                                Co do obelg, etc: od średniowiecza po dziś niektóre dyskusje naukowe zmieniły sie w mecze bokserskie - dziś mamy nawet lepszy arsenał środków, ale zmieniły się nieco reguły smile

                                Niech zgadnę: drobna aluzja do mnie ..
                                pozwól mi teraz na kilka wyjaśnień..
                                od dłuższego czasu przyglądałem się jak poodzian, mixer, czy jakikolwiek wiejski przygłup z racji antypatii do kilku księży wyzywa wszystkich katolików od ciemnogrodu, idiotów, wierzących w gusła, słuchaczy RM, moherów, a księzy od czarnych pedałów, oszustów etc ..
                                oczywiście była to według ciebie wolnośc wypowiedzi i sumienia ..super .. nie widziałeś w tym żadnej agresji ..
                                a ja lubię równowagę - ale w odróżnieniu od poodziana, mixerka i innych wiejskich przygłupów nie sugerowałem im, że są cwelami na smyczy Biedronia, nie sugerowałem im udziału w aparacie represji SB .. ja tylko miałem ich za durniów (co dalej podtrzymuję) - o tym przekonuja mnie liczne wypowiedzi wskazujące na ciężkie niedouczenie (fałszowanie danych, informacji, etc)
                                dzięki swoiście pojmowanej wolności wypowiedzi (choć z niektórymi po części się zgadzałem) zostałem ciemnogrodem, moherem, podobno nawet głosowałem na PiS i słucham RM (ROTFL!)
                                I oczywiście to ja byłem agresywny ..
                                Wiesz, z czego jestem dumny?? Że udało mi się stanąć po tej "niewłaściwej" stronie barykady, choć często się z nią nie zgadzam. Wiesz co naprawdę jest miernikiem demokracji i tolerancji,która tak często "lewa" strona wyciera sobie usta, że straciła na znaczeniu ??
                                jest takie powiedzenie: nie zgadzam się z tobą, ale do końca będę walczył, żebys mógł myśleć jak chcesz i głosić swoje racje ..
                                ty tymczasem, kreując się na niezaleznego obserwatora dawałeś rację bez względu na użyte środki tylko jednej ze stron .. oczywiście, udzielasz teraz porad o odobrych obyczajach .. gratuluję doskonałego samopoczucia, panie niezależny sędzio ..
                                • jassfingss Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 01.07.08, 10:46
                                  heymdall napisał:

                                  > A to świetnie, że coś takiego poruszyłeś - zwłaszcza w kwestii
                                  odpowiedzi na te
                                  > mat .. proszę, pokaż mi teraz jakieś elementy wypowiedzi o treści
                                  historycznej
                                  > (masoni, rozbiory) w tym watku w postach poodziana, mixerka i
                                  jassfingssa .. o,
                                  > co robią to uprawianie bezrefleksyjnego trollizmu ..
                                  >
                                  > Co do obelg, etc: od średniowiecza po dziś niektóre dyskusje
                                  naukowe zmieniły s
                                  > ie w mecze bokserskie - dziś mamy nawet lepszy arsenał środków,
                                  ale zmieniły si
                                  > ę nieco reguły smile
                                  >
                                  > Niech zgadnę: drobna aluzja do mnie ..
                                  > pozwól mi teraz na kilka wyjaśnień..
                                  > od dłuższego czasu przyglądałem się jak poodzian, mixer, czy
                                  jakikolwiek wiejsk
                                  > i przygłup z racji antypatii do kilku księży wyzywa wszystkich
                                  katolików od cie
                                  > mnogrodu, idiotów, wierzących w gusła, słuchaczy RM, moherów, a
                                  księzy od czarn
                                  > ych pedałów, oszustów etc ..
                                  > oczywiście była to według ciebie wolnośc wypowiedzi i
                                  sumienia ..super .. nie w
                                  > idziałeś w tym żadnej agresji ..
                                  > a ja lubię równowagę - ale w odróżnieniu od poodziana, mixerka i
                                  innych wiejsk
                                  > ich przygłupów nie sugerowałem im, że są cwelami na smyczy
                                  Biedronia, nie suger
                                  > owałem im udziału w aparacie represji SB .. ja tylko miałem ich za
                                  durniów (co
                                  > dalej podtrzymuję) - o tym przekonuja mnie liczne wypowiedzi
                                  wskazujące na cięż
                                  > kie niedouczenie (fałszowanie danych, informacji, etc)
                                  > dzięki swoiście pojmowanej wolności wypowiedzi (choć z niektórymi
                                  po części się
                                  > zgadzałem) zostałem ciemnogrodem, moherem, podobno nawet
                                  głosowałem na PiS i s
                                  > łucham RM (ROTFL!)
                                  > I oczywiście to ja byłem agresywny ..
                                  > Wiesz, z czego jestem dumny?? Że udało mi się stanąć po
                                  tej "niewłaściwej" stro
                                  > nie barykady, choć często się z nią nie zgadzam. Wiesz co naprawdę
                                  jest miernik
                                  > iem demokracji i tolerancji,która tak często "lewa" strona wyciera
                                  sobie usta,
                                  > że straciła na znaczeniu ??
                                  > jest takie powiedzenie: nie zgadzam się z tobą, ale do końca będę
                                  walczył, żeby
                                  > s mógł myśleć jak chcesz i głosić swoje racje ..
                                  > ty tymczasem, kreując się na niezaleznego obserwatora dawałeś
                                  rację bez względu
                                  > na użyte środki tylko jednej ze stron .. oczywiście, udzielasz
                                  teraz porad o o
                                  > dobrych obyczajach .. gratuluję doskonałego samopoczucia, panie
                                  niezależny sędz
                                  > io ..

                                  Więc widzisz dobry 1.karolu kto jest "poprawny" i "wszechwiedzący",
                                  a kto nie. Sędzia we własnej sprawie jednoznaczie zawyrokował kto
                                  jest i był po "niewłaściwej stronie", a kto jest "przygłupem"
                                  i "tyranem" biednego heymdall'ka.
                                  Kolejny, którego heymdall'ek zapisał na swoją czarną listę jest
                                  j.laskowice. Jeszcze trochę, a pozostali forumowicze będą się pytali
                                  heymdall'ka czy moga prezentować własne poglądy i przepraszać go za
                                  ewentulne niestosownośći, które mogłyby urazić tego jegomościa.
                                  Myślę, że warto by sie zastanowić nad zmianą tytułu naszego forum z
                                  obecnego na np. "heymdall area - udział w dyskusji na własne
                                  ryzyko".
                                  Heymdall'ku - dla twojej przyjemności kolejna, aczkolwiek nie
                                  nowa "diagnoza" - jesteś sztandarowym przykładem zadufanego w sobie
                                  ignoranta, uprawiajacego demagogię bez wzgledu na wątek i poruszany
                                  temat, ze skłonnościami do zachowań schizofreniicznych. Nieudolnie
                                  próbujesz stosować prowokację z elementami manipulacji słownej i
                                  intelektualnej. Sugeruję, abyś w stopce swoich "wypocin" na naszym
                                  forum zawarł 2 zasady, które miałyby być (co ja mówię - musiałyby
                                  być) respektowane przez ewentualnych "ryzykantów"(pozstałych
                                  forumowiczów) - 1. Ja heymdall mam zawsze rację i 2. Jeśli nie mam
                                  racji - patrz pkt 1.
                                  • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 01.07.08, 14:28
                                    widzisz, jassfings: żeby wyrażać swoje poglądy, trzeba chociaż pisać na temat .. to jest temat o masonach .. jakoś nie wspomniałeś słowem o nich , a dostałeś eiaculatio praecox na wyrywek zdania - to trochę dziwne, żeby półanalfabeta interpretujący zaledwie połowę zdania brał udział w dyskusji - i ty jeszcze pouczasz o etyce i pisaniu na temat .. rewelacja
                                    no i znowu diagnozy smile .. czy można ciebie spotkać na jakimś forum psychiatrów?? jeśli tak, to w jakim charakterze: lekarz, czy pacjent ?? może zafundowac ci jakiś kurs psychiatryczny na koszt Skarbu Państwa, bo ciągoty masz silne i taki talent nie może się zmarnować
                                    poza tym, nudny jesteś - nigdy nie napisałeś nic merytorycznego, a pouczasz innych o merytoryce .. dyskusja z tobą to jak kopanie powtarzającego sę inwalidy umysłowego, tylko, że w twoim przypadku jakoś dziwnie nie mam skrupułów ..
                                    a propos: aż tak słabą argumentację masz, że wciągasz to w innych ? poskarż się jeszcze komuś ku mojej uciesze .. smile
                                    w twoim przypadku: TAK!!: pytaj się za każdym razem (jeżeli o mnie chodzi) .. możesz wysłać każdorazowo pytanie mailem (ale nie gwarantuję odpowiedzi - ostatnio pisałeś, że nie rozumiesz moich wypocin, więc mógłbyś mieć poważne problemy z odczytaniem "TAK" lub "NIE")
                                    gdyby prowokacja i manipulacja była "nieudolna" nie bawiłbyś się w Naczelnego Psychiatrę smile .. każdy odegrał tu swoją rolę, więc dziękuje za teatrzyk, w którym odegrałeś świetnie rolę niedouczonego krytykanta, który jedyne, co potrafi to określić czyjś post bełkotem (nie wiem, czy wystudiowane, czy tak masz naturalnie - ale podziwiam: wyszło ci świetnie)
                                    a czy zadufanego ?? no cóż: ja nie zastanawiam się, czy 2+2 to 4 .. po prostu wiem i nie zamierzam się z tego tłumaczyć .. ty oczywiście możesz poddawać to w wątpliwość - to bardzo fajna cecha .. też szczerze podziwiam .. co prawda, to skrajnie głupie, ale za to jaka jasność poglądów smile
                                  • heymdall Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 01.07.08, 14:41
                                    Podam ci przykład demagogii: "ziemia jest kulista" .. zaprzecz proszę(przecież napisałeś, że to ignorancja i stwierdź, ze uprawiam demegogię - cytuję: "zadufanego w sobie ignoranta, uprawiajacego demagogię bez wzgledu na wątek i poruszany temat").
                                    po prostu bawisz mnie coraz bardziej absurdalnymi stwierdzeniami - a ja uwielbiam absurd - dodaje życiu smaku
                                    Czekam też z utęsknieniem na stosowną diagnozę smile z góry wiem, jaką, ale cóż .. smile make my day
                                    • jassfingss Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 01.07.08, 15:27
                                      heymdall napisał:

                                      "- a ja uwielbiam absurd - dodaje życiu smaku"

                                      Tak, tak ja to doskonale wiem, zdążyłeś już mnie o tym przekonać
                                      swoimi "wypocinami". W końcu przyznajesz to otwarcie i to ci się
                                      chwali. Raz jeszcze powtórzę, co już uczyniłem wcześniej, z
                                      przeważajacej wiekszości twojej paplaniny wynika tyleż samo ile z
                                      poniższej sentencji (tj. nic, zero, totalny absurd):
                                      "Finalizując dochodzimy do konkluzji, iż ewenement jest ewidentnym
                                      paradoksem destrukcyjnej rekapitulacji skoligaconej z adekwatnymi
                                      arkanami pryncypilnej dystrybucji"
                                      Don't worry keep smilling heymdall'ku
      • inmarco Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 02.07.08, 19:56
        Każdy ruch jest dobry, jeżeli tylko przyczyni się do tego,że
        wszystko będzie na swoim miejscu - czyli księża w kościele, politycy
        niezależni od sutannowych właśnie, religia w salkach
        katechetycznych,księża opodatkowani. Wtedy będzie normalnie a każdy
        obywatel będzie czuł się ,że jest we własnym kraju.
        • 1.karol7777 Re: Czy w naszym mieście jest loża masońska? 02.07.08, 20:53
          Zgadza się, nie moze marszałek województwa Podkarpackiego z Pisu
          wydawać publicznych pieniędzy na budowę parkingu i rozbudowy
          budynków przyklasztornych, z państwowych pieniędzy nie można
          fundować pomysłów wirtualnych ojca Rydzyka, pieniądze które tak
          naprawdę nie wiadomo na co poszły.

          Sejm świecki, a więc czemu krzyż?
          Wojsko świeckie, a więc czemu żołnierze na święta nie prywatnie, ale
          odgórnie są w kościele?
          Dlaczego mój kuzyn, oficer podporucznik z Żagania, bardzo
          umiarkowanie wierzący, został zmuszony iść w pielgrzymce do
          Częstochowy na rocznicę śmierci Jana Pawła 2 ?

          Dlaczego katecheci w szkołach są wynagradzani z państwowej kasy,
          gdzie powołanie do nauczania bliźniego.
          Nauczania w salkach księża nie chcą, bo kto wtedy płaciłby księżom,
          mieliby pracować za darmo.

          Dlaczego religia wg kodeksu ucznia w wielu szkołach jest w środku
          innych przedmiotów, bezprawnie, jest zapisane że albo przed
          zajęciami lub po zajęciach mają się odywać zajęcia z religii?

          Ocena religii na świadectwie i liczona do średniej, matura z religii.

          Dlaczego w wielu szkołach, wg kodeksu ucznia nie ma etyki, a jeśli
          są to prowadzi etykę katecheta?

          Jak bardzo zostały wypatrzone fakty od czasu wprowadzenia religii do
          szkół za czasów min Samsonowicza w 1989 roku.

          Dlaczego nie jest znany dokładny zapis Konkordatu, który Polska
          zawarła z Watykanem? By ludzie nie wiedzieli, jak dużo pieniędzy
          otrzymuje Kościół w Polsce i Watykan od nas.

          Dlaczego Świątynia Opatrzości jest fundowana z publicznych pieniędzy?
          Argument, że budowa Świątyni Opatrzości została zapisana w
          Konstytucji 3 Maja jest argumentem na wyrost, ten zapis miał miejsce
          ponad 200 lat temu, w Konstytucji 3 Maja jest też zapis, że panuje u
          nas monarchia, a dynastią dziedziczną będzie dynastia Wettinów.
          przywróćmy więc monarchię, ród Wettinów, chłop na roli z której nie
          może sam odejść i opuścić ziemi, w końcu to też jest zapisane
          w Konstytucji 3 Maja.
          Taka jest argumentacja gorliwie wierzących, jest zapis w Konstytucji
          3 maja, więc tak ma być.
          ale to, że te zapisy są odrealnione, nie przystające do dzisiejszych
          czasów tego juz nie mówią. Za czasów tworzenia Konstytucji 3 Maja
          nie trzeba było budować stadionow piłkarskich, autostrad,
          obwodnic, basenów (marzenie nasze, Oławian)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka