Dodaj do ulubionych

Organy do naszego Kościoła

22.06.08, 11:50
Dzisiaj na mszy o godzinie 10.00 ksiądz proboszcz poinformował
oficjalnie, że podjęta została decyzja o doposażeniu kościoła w
organy. Całe przedsięwzięcie ma kosztować około jednego miliona
złotych. Ogromna kwota. Organy mają być gotowe za rok, tak aby
podczas konsekracji grały swoimi najpiękniejszymi dźwiękami.
Dzisiejszy festyn jest początkiem zbiórki pieniędzy na te organy.
Ksiądz szczególnie prosił o pomoc tych, których nie było na mszy, a
zawsze mają njwięcej do powiedzenia. Myślę, że jako społeczeństwo JL
staniemy na wysokości zadania i pomożemy.
POZDRAWIAM.
Obserwuj wątek
    • mszczyglod_1 Re: Organy do naszego Kościoła 22.06.08, 13:14
      A zbiórka bedzie na zakup organ czy organów?
      Ciekawe kto będzie na nich grał jak już będą-bo nasz organista się
      nie nadaje.
      Ze 2 losy zamierzam kupić-pewnie znów "uszczeliwię"żone jakimiś
      gaciami lub tenisówkami sprzed 10 lat.Ale cel szczytny
    • www88www Re: Organy do naszego Kościoła 22.06.08, 23:59
      Popieram pomysł. Organy w kościele jak najbardziej, sama chętnie się dołożę choć
      to już nie moja parafia. Warto zadbać o bezpieczeństwo tak drogiej inwestycji.
      Sama wiem z doświadczenia we własnej firmie ile problemów jest z ochrona
      przeciwpożarową, hydrantami itp infrastruktura. Z musu poznałam trochę ten temat
      i z przekonaniem twierdzę, że kościół na osiedlu nie ma w tym temacie żadnych
      zabezpieczeń i nie wiem jakim cudem nikt jeszcze tego nie zakwestionował..
      Wydając 1 milion złotych warto pomyśleć o nieszczęściach losowych i zainwestować
      ułamek tej kwoty w instalacje p.poż.
      • mikoj50 Re: Organy do naszego Kościoła 23.06.08, 09:12
        Fajnie się czyta Wasze przemyślenia w tym temacie. Są rzeczowe i nie
        ma zbędnej agresji i głupawych docinek, z jakich słynie kilku
        naszych forumowiczów. Sprawą oczywistą jest, że opisywany instrument
        musi być zainstalowany, czy zabudowany w naszym nowym kościele.
        Zadanie zebrania tak dużej kwoty jest olbrzymim wyzwaniem dla nas
        wszystkich. Jest takie powiedzenie, że "w jedności siła" lub "do
        grosza grosz", dlatego przypuszczam, że stosując dotychczasowe
        zasady, gdzie każdy kto chce i może da parę złotych, jakoś uda się
        chociaż część tej kwoty zebrać. Jestem pewien, że bez sponsorów się
        nie obejdzie, bo zebranie całej kwoty wśród mieszkńców chyba nie
        jest możliwe. Pisząc o sponsorach mam na myśli okoliczne zakłady.
        Widzę, że ks. proboszcz ma następne bardzo poważne wyzwanie przed
        sobą, a przecież to jest tylko jeden z elementów całości. Na
        festynie widziałem trochę ludzi, dlatego myślę, że dobry początek
        nastąpił. Znów zaczął się okres oczekiwania na pierwsze dźwięki
        organ(ów), ale z dzwonami było tak samo, a teraz rankiem słychać ich
        dźwięk nawet w okolicach Nowego Dworu.
        W sprwie zabezpieczeń p.poż. przyznaję rację w 100%, ale myślę, że
        prawo budowlane określa szczegółowo jak tego typu obiekty muszą być
        dostosowane, jakie wymogi muszą spełniać. Jakiś inspektor chyba nad
        tym czuwa.
        POZDRAWIAM.
    • heymdall Re: Organy do naszego Kościoła 23.06.08, 09:33
      jako amator historii i architektury sakralnej wszelkiego sortu (kościoły,
      cerkwie, meczety i synagogi) patrzyłem zawsze z podziwem na coś co wykonane było
      kilkaset lat wcześniej, a co służy z powodzeniem do dziś .. podobne odczucie
      moga mieć pewnie pokolenia po nas ..
    • mono80 Re: Organy do naszego Kościoła 23.06.08, 19:42
      z tego co pamiętam to to proboszcz mówił już dawno,że instalacja p.pożarowa jest
      w kościele zainstalowana,sam przecież zdaje sobie sprawę z tego jak rośnie
      wartość kościelnej budowli więc nie ma problemu,musi ona być kontrolowana,i aby
      te kontrole były w odpowiednim czasie i dobrze przeprowadzane
      • mikoj50 Re: Organy do naszego Kościoła 24.06.08, 10:31
        My mamy pamiątki po naszych przodkach, więc prawidłowością jest
        abyśmy też pozostawili po sobie jakieś wielkie dzieła. Nawiązuję do
        wypowiedzi monpaw3, ponieważ myślę, że nie będzie problemu z
        organizowaniem u nas koncertów organowych. Skąd ta pewność? ano
        stąd, że jeden z byłych mieszkańców JL p. Bogdan Tabisz, który
        obecnie mieszka w Czernicy jest Prezesem Fundacji "Opus Organi",
        która została powołana w celu odbudowy organów zniszczonych podczas
        pamiętnego pożaru w 1976. Wspomiała już o tym www88www. Osoby z tej
        fundacji zajmują się również organizacją koncertów organowych. Sam
        p. Tabisz jest organistą w Bazylice Św. Elżbiety (Kościół
        garnizonowy) we Wrocławiu. Dla przypomnienia dodam, że jego żona
        jest organistką w Kościele na Starym Mieście w JL (u Ks. Jacka).
        Tylko najpierw muszą te nasze organy powstać. Bądźmy dobrej myśli.
        POZDRAWIAM.
          • mikoj50 Re: Organy do naszego Kościoła 24.06.08, 16:39
            Ja również jestem zadowolony z uczestnictwa w forum, i również
            dowiaduję się z niego wielu ciekawych rzeczy. Ot, niby takie nic,
            włączam komputer, loguję się i już czuję się jak na spotkaniu z
            przyjaciółmi. Jednych tylko "wysłucham", z innymi "pogadam", zależy
            od dnia i od tematu, i tak powolutku lecą latka do przodu. Jednym
            słowem fajne i pożyteczne jest to nasze forum. Trzeba przyznać, że
            jesteśmy również płodni w wypowiedzi. Zajrzałem na forum innych
            miejscowości i poczułem się rozczarowany. Nasz tygodniowy "przerób",
            jest większy niż u innych przez pół roku.
            Do www88www - p. organista z bazyliki we Wrocławiu, to jest wnuczek
            i syn tych właśnie państwa Tabiszów, którzy mieszkają na oławskiej
            przy dawnym spędzie, obecnym Dolbudzie. Ale po co ja to piszę, jak
            Ty doskonale znasz tych państwa.
            POZDRAWIAM - i tych piszących, i tych czytających.
            • poodzian Re: Organy do naszego Kościoła 25.06.08, 15:13
              Kościół powinien mieć organy. Popieram rozwówcę, który podjął temat
              bałaganu wokół kościoła, o tym tu juz pisano, widok jest okropny.
              Co do ceny organów milion złoty to kwota porażająca. Nie jestem z
              branży ale wydaje mi się, że powinien być organizowany przetarg.
              Należy podać jakie mają być i niech firmy, które tym się zajmują
              (nie tylko z Polski)dają swoje oferty z ceną.
                • wygadana Re: Organy do naszego Kościoła 26.06.08, 10:05
                  Firm, które się zajmuje sprzedażą i montażem organów kościelnych
                  jest wiele (wystarczy poszukać w wyszukiwarce). Wybór firmy na
                  zasadzie zgłosiły się dwie to ja biorę tą drugą tańszą nie najlepiej
                  świadczy o proboszczu.
                  • beauty.elissa Re: Organy do naszego Kościoła 26.06.08, 20:07
                    Z tego co wiem, proboszcz konsultował się w tej sprawie z wykładowcami z
                    Akademii Muzycznej oraz Studium Organistowskiego przy Papieskim Wydziale
                    Teologicznym. Wiem, że Prof. Klemens Kamiński Akademii Muzycznej mu doradzał w
                    tej sprawie. Nie wiem jakie były wyniki tych narad. Niemniej jednak trzeba wziąć
                    pod uwagę to, że cena o 500 tys. wyższa mogłaby wydłużyć przygotowanie organów o
                    kilka albo kilkanaście lat.
                              • librys Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 14:16
                                Ile w naszym mieście jeździ mercedesów? Jeśli probośzcz marzy o
                                lususowych organach, to niech sam w kościele zbiera kasę i niech nie
                                posyła do domów swoich wysłanników. Przez ostatnie trzy lata
                                zamęczano nas zbiórką na ławki.
                                  • mikoj50 Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 14:26
                                    Mam wrażenie, że to oczym marzy Ks. Proboszcz nie jest tak istotne,
                                    jak to oczym marzą parafianie. A to już jest zupełnie inna sprawa.
                                    Ja tam wolę prawdziwe organy, tak jak wolałbym Merca od Ukrainy.
                                    POZDRAWIAM.
                                    • djmixer1 Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 16:23
                                      Propa niech najpierw zrobi porządek wokół kościoła. Wstyd, kościół
                                      jest przy drodze i bałagan muszą oglądać wszyscy nie tylko
                                      mieszkańcy. Jak marzy o takich drogich organach to niech się
                                      żarliwie modli może św. Mikołaj mu przyniesie. Wiara ponoć robi
                                      cuda. Niech nie idzie na łatwiznę i nie gnębi więcej ludzi!
                                      • happytrol Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 16:58
                                        Organy? Do czego? Do kościoła o bryle architektonicznej godnej stodoły z
                                        doczepioną nieproporcjonalną wieżą i dachem pokrytym blachodachówką. Płytami
                                        gipsowymi w środku i zaciągniętym klejem grzybem od czoła nad drzwiami
                                        wejściowymi. Tak już dzisiaj nikt nie buduje nawet garażu. Milin to ładna kwota,
                                        żeby skończyć budowę. Zrobić elewację, wystrój wnętrza, porządek. Wtedy można
                                        marzyć o organach.

                                        Cała sprawa wydaje się prosta jak słowa piosenki - ...nie o to chodzi, by złowić
                                        króliczka, ale by gonić go...

                                        Przy takim projekcie będzie można zbierać pieniądze "na organy" przez najbliższe
                                        20 lat, a przy transparentności finansowej naszej parafii nikt nigdy nie będzie
                                        wiedział dlaczego instrument tak cienko piszczy.
                                        • mikoj50 Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 20:15
                                          Ale sobie jazdę urządziłeś po naszym Kościele. Niekiepsko Ci to
                                          wyszło. Jestem pełen podziwu dla Twojej odwagi w ujmowaniu tego
                                          tematu. Ale dostrzegam równocześnie, że jesteś stosunkowo mało
                                          zorientowany w temacie Kościoła. Wg mojej wiedzy, to projekt został
                                          wybrany właśnie ten, ponieważ już był gotowy. Nie było potrzeby
                                          zatrudniania biura projektowego w celu tworzenia go od nowa. Taki
                                          sam Kościół jest już wybudowany w rejonie Wrocławia, chyba w
                                          Łagiewnikach, albo w ich okolicy. Zgadzam się z tobą, odnośnie jego
                                          wyglądu zbliżonego do stodoły. Powiem więcej, jak zaczęła się jego
                                          budowa, to miałem identyczne skojarzenia, czego nie ukrywałem, tylko
                                          wśród znajomych wyrażałem taką opinię. Niestety człowiek jest taką
                                          istotą, że z upływem czasu w niektórych sprawach zmienia zdanie. Od
                                          kiedy zacząłem chodzić do tej "stodoły", jeszcze wtedy do kaplicy
                                          obok, to wyobraź sobie, że jego wygląd zewnętrzny stał mi się
                                          zupełnie, ale to zupełnie obojętny. Od kiedy poczułem radość płynącą
                                          z wiary, to bardziej istotne jest dla mnie to, co jest wewnątrz w
                                          tym Kościele, a tak dokładniej w Tabernakulum. Mój świat odmienił
                                          się na lepsze. Mam o jeden stres mniej, bo nie muszę przeżywać tego,
                                          że mój Kościół wygląda jak "stodoła". Jeżeli prawdziwe okażą się
                                          Twoje wywodyna na temat transparentności finansowej naszej parafii,
                                          to nic na to nie poradzę. Ksiądz też człowiek, i odpowie za swoje
                                          niecne czyny (o ile się takich dpuszcza) przed Panem Bogiem tak samo
                                          jak ja i Ty. Na koniec powiem tak, jeżeli będzie dane mi doczekać
                                          konsekracji naszego Kościoła, i na tej konsekracji usłyszę nasze
                                          organy, to będzie to jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Aż
                                          się boję, że z radości będę płakał, ale mogę się pocieszyć, że w tym
                                          płaczu nie pozostanę sam, tylko wszyscy parafianie zdolni do
                                          okazywania swoich emocji i uczuć będą płakać razem ze mną. Ktoś z
                                          poprzedników pięknie napisał, że też powinniśmy pozostawić potomnym
                                          jakies wielkie dzieło, za taki uawanasz Kościół. Chyba są to słowa
                                          Heymdalla. Proszę o więcej ciepłych ocen i chociaż niewielkie
                                          zaangażowanie finansowe.
                                          POZDRAWIAM.
                                          • www88www Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 22:25
                                            Pięknie napisane. Ludzie wierzący o ukształtowanych poglądach mających swoje
                                            lata i doświadczenia życiowe nadal pozostaną wierni kościołowi i parafii.
                                            Potrafią wiele wybaczyć i zrozumieć i stanowią dzisiaj jeszcze siłę. Bolesnym
                                            pytaniem jest co zrobić żeby przekonać młodych wątpiących i szukających. Czytam
                                            forum i z żalem zauważam, jak duża jest to grupa. Niektóre opinie są trafne,
                                            inne niegrzeczne, jeszcze inne zwyczajnie kłamliwe. Co zrobić żeby przekonać
                                            autorów, że nie jest tak źle jak piszą i myślą. Obelgi i odnoszenie się do stanu
                                            umysłu na pewno ich nie przekonają. Człowiek jest istotą śmiertelną i powoli
                                            starsze pokolenie odchodzi, a po nim co ? Pustka, pokolenie bez wiary i religii.
                                            Po co kościół, po co organy jak może za jakiś czas wiernych będzie jak w
                                            czeskiej świątyni. Smutkiem mnie napełnia perspektywa, że za 15-20 lat kościoły
                                            mogą się stać tylko zabytkiem albo ciekawostką regionalną i trzeba będzie
                                            tłumaczyć jak już teraz bywa na Zachodzie, że wchodzenie do kościoła w czapce
                                            albo z lodami jest niestosowne.
                                            Pora zacząć prowadzić z młodzieżą dialog i prawdę mówiąc obchodzić się jak z
                                            jajkiem. Jeśli straci się to pokolenie to skutki będą opłakane. Potrzeba
                                            prawdziwych kapłanów potrafiących rozmawiać i słuchać młodych. Taką osobą był
                                            Jan Paweł II. Całe jego życie to praca z młodzieżą i dla młodzieży. Taka szczera
                                            prawdziwa. Myślę, że i djmixera by nawrócił smile Mam czasem wrażenie, że kościół
                                            katolicki młodzież pozostawiono samej sobie. Nie ma kapłanów no może poza Ojcem
                                            Janem Górą, którzy mieliby tyle charyzmy, żeby przyciągnąć tłumy. Właśnie te
                                            tłumy szukają. Szukają i znajdują - na Spotkaniach Lednickich. Potem wracają do
                                            swojej parafii i co? Znajdują księdza urzędnika, słuchaczy Radia Maryja,
                                            katechetę nieprzygotowanego do relacji z młodzieżą. Jak tu nie wątpić i nie
                                            szukać prawdy.
                                            Wiem, że nie mnie wtrącać się w organizację kościoła ale moim zdaniem do takiej
                                            młodej parafii jak na osiedlu powinien być kierowany wikary specjalnie do
                                            kontaktów z młodzieżą. Aktywizować. Jakaś drużyna sportowa, chór, pokazać się na
                                            festynie, porozmawiać, zakasać rękawy i zachęcić młodych choćby do przygotowań
                                            przed festynem. Potem nawet wypić wspólnie po piwie i pożartować.
                                            Niech poczują się, że to ich kościół i ich organy.

                                            • j.laskowice Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 22:42
                                              Pięknie piszecie. Jednak prawda jest inna proboszcz nie ma powołania
                                              do pracy z ludźmi a tym bardziej z młodzieżą. Tak jest w wielu
                                              kościołach. Bywam w kościołach w wielu miastach i wsiach. Większość
                                              ludzi chodzących na msze to emeryci i renciści. Jest ich jeszcze
                                              dużo, dużo więcej niż na zachodzie. To dlatego nie traktuje się ich
                                              poważnie i z należytym zaangażowaniem. U nas króluje masówka,
                                              czczenie wiary jest powierzchowne i płytkie.
                                            • mikoj50 Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 23:12
                                              www88www - dzięki za podjęcie tematu. Znów się potwierdziło, że
                                              warto czasami coś szczerze i od serca, tak od siebie napisać. Nie
                                              mogę się ustosunkować do każdego Twojego zdania, ale chociaż do
                                              końcowych. Otóż na festynie kręciłem się trochę tu i tam po okolicy
                                              i widziałem to o czym piszesz. Obaj młodzi Księża pracowali razem z
                                              organizatorami w przygotowaniu festynu. Nawet karkówka na festynie
                                              miała nazwę, a,la Ksiądz Maciej. Z trudem przy tej pracy szło ich
                                              rozpoznać. Po zakończeniu festynu, słyszałem , że do końca obaj
                                              młodzi Księża pomagali sprzątać, rozbierać dekorację, demontować
                                              namioty i ładować ławki na przyczepy. Wiesz, czasami mam
                                              wątpliwości, czy moja, taka zwykła, ludzka szczerość w pisaniu na
                                              forum, nie ośmiesza mnie w oczach tych wszystkich niedowiarków. Ale
                                              myślę, że nie, ponieważ tak naprawdę, to jeszcze nikt mi nie dowalił
                                              ostro i nie próbował bezsensownie krytykować. Zauważyłem wręcz, że
                                              takie zachowanie z mojej strony powoduje otwartość u niektórych z
                                              forumowiczów. Bywa, że ktoś również zdobywa się na otwartość i
                                              szczerość. Może po prostu coś za coś. Z drugiej strony zawsze można
                                              pomyśleć, że jak młodzież to czyta, to też się czegoś uczy od "nieco
                                              starszej młodzieży", bo przecież nasze serca są wiecznie młode,
                                              tylko włosy jednym nieco posiwiały innym ich ubyło. Ale tak to już
                                              jest.
                                              POZDRAWIAM.
                                              • www88www Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 23:33
                                                Ja nawet nie wiedziałam, że młodzi księża tak się udzielali. Rzadko bywam w
                                                kościele na osiedlu bo to nie maja parafia i zabij mnie ale wikarych nie
                                                poznałam. Cieszę się, że to co jest moim pobożnym życzeniem staje się faktem.
                                                Trzymam za nich kciuki i zachęcam - wyjdźcie do ludzi, rozmawiajcie, dajcie się
                                                poznać.
                                                Pisałam kiedyś, że ks. Nowicki ma u mnie bilans zerowy. Niemniej sama się kiedyś
                                                przekonałam na spotkaniu opłatkowym, że jest całkiem sympatycznym i otwartym
                                                człowiekiem czego wcześniej nawet nie podejrzewałam.
                                                • makler4 Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 23:46
                                                  www88www z tego co piszesz nie jesteś z parafii Nowickiego. Więc nie
                                                  wiesz jakie ciężkie życie mają nowi młodzi księża z proboszczem.
                                                  Często się zmieniają, a były przypadki, że całkiem rezygnowali ze
                                                  kapłaństwa. Wszystko musi być owiane tajemnicą, a ludzie i tak
                                                  szeptają.
                                                  • www88www Re: Organy do naszego Kościoła 28.06.08, 10:14
                                                    Wiem. Byłam parafianką do 2006 roku. Przerabiałam sama jak i maja rodzina w tej
                                                    parafii śluby, chrzty i pogrzeby. Nie mam zamiaru wychwalać proboszcza pod
                                                    niebiosa bo nie jest ideałem. Potraktował mnie kiedyś jak śmiecia czego mu nie
                                                    zapomnę, innym razem bardzo mi pomógł. Bywało, że czasem miał humor, że bez kila
                                                    nie podchodź, a następnie jak na wspomnianym spotkaniu sympatyczny i wesoły.
                                                    Cóż człowiek jest istotą słabą i omylna, Każdego można oceniać wyłącznie z
                                                    lepszej lub z gorszej strony. Sztuką jest wypośrodkować.
                                            • katka256 Re: Organy do naszego Kościoła 28.06.08, 15:37
                                              Również na festynie widziałam obu księży jak pracowali:ks.Maciej
                                              pracował przy grilu(w tą pogodę przy takim skwarze grilowym-
                                              podziwiam)ks.Mariusz cały czas był dostawcą.Obaj się ciężko
                                              napracowli i obaj byli z ludźmi.Ks.proboszcz zaś czuwał cały czas
                                              nad przebiegiem festynu.
                                              Ks Mariusz jest opiekunem(nie wiem jak to się nazywa fachowo)oazy,co
                                              rusz organizowane są pzrez niego różne imprezy(atrakcje)dla
                                              nich.Wystarczy tylko chcieć brać w tym udział, dowiedzieć się
                                              itp.Teraz na wakacje organoziwany jest wyjazd wakacyjny dla
                                              młodzieży w Pieniny, koszt 450 zł/2 tyg.Chyba nigdzie nikt nie
                                              znajdzie tańszego i moim zdaniem lepszego wyjazdu zorganizowanego
                                              www.oazajelcz.org/0,0,0.html
                                            • heymdall Re: Organy do naszego Kościoła 30.06.08, 09:33
                                              Mam czasem wrażenie, że kościół
                                              > katolicki młodzież pozostawiono samej sobie. Nie ma kapłanów no może poza Ojcem
                                              > Janem Górą, którzy mieliby tyle charyzmy, żeby przyciągnąć tłumy. Właśnie te
                                              > tłumy szukają. Szukają i znajdują - na Spotkaniach Lednickich. Potem wracają do
                                              > swojej parafii i co? Znajdują księdza urzędnika, słuchaczy Radia Maryja,
                                              > katechetę nieprzygotowanego do relacji z młodzieżą. Jak tu nie wątpić i nie
                                              > szukać prawdy

                                              ciekawe ujęcie, aczkolwiek: z wiarą jest tak samo jak z totolotkiem - nie
                                              pofatygujesz się po kupon, to nie masz szansy na wygraną .. jeżeli nie podejmie
                                              się samemu jakiegoś trudu i próby zrozumienia a apriorycznie twierdzi się, że
                                              religia jest do d.., bo nie lubi się księdza, to jest to wywód na poziomie
                                              przedszkola .. wiara to poszukiwanie i trzeba też samemu dać coś z siebie
                                              (czasem coś poświęcić) - to nie lekka i przyjemna zabawa, to nie działanie
                                              oparte tylko na PR, że jak ktoś ładnie mówi, to z miejsca mu się wierzy (takie
                                              cuda to tylko u premiera).. ja biłem się z Bogiem bardzo długo, dlatego, że nie
                                              dawał mi wiary lekkiej, łatwej , przyjemnej i zdobytej beż żadnego wysiłku, bo
                                              podanej na tacy - do dziś mam wątpliwości i potrafię Mu nawrzucać za pewne
                                              rzeczy, po czym otrzymuję "kopa" i dostaję w zamian coś innego, z czego jestem
                                              bardziej zadowolony niż z rozwiązania, którego sam oczekiwałem ..
                                              tak więc pokolenie (jakkolwiek by je zwać) nie musi leżeć odłogiem i czekać, aż
                                              ktoś mu fajnie i przekonująco powie o Bogu .. nieliczni mają dar wiary, inni (a
                                              to większość) musza go sobie wypracować - nierzadko w bólach, przy udziale
                                              zgrzytania zębów, etc .. niestety, w tych czasach nauczono nas życia bez wysiłku
                                              i poświęceń - czyli egoizmu ..
                                      • mikoj50 Re: Organy do naszego Kościoła 27.06.08, 18:30
                                        Mikserku, wybacz za zdrobniałą formę twojego niku, ale tak jest
                                        wygodniej. Chcę Ci powiedzieć, że porządek wokół Kościoła niedługo
                                        będzie zrobiony. Zgromadzony gruz, nie jest tam po to, aby straszyć
                                        lub rozdrażniać mieszkańców. On jest tam zgromadzony po to, aby
                                        zostać wykorzystanym przy budowie ogrodzenia. Ogrodzenie ma być
                                        solidne, dlatego Ks. zgromadził aż tyle materiału. Niebawem, może za
                                        pół, a może za rok gruz zniknie i wtedy będzie Cię raziła tylko
                                        czystość i porządek tego miejsca. Twoja podpowiedź, aby Ks. modlił
                                        się o organy do Św. Mikołaja jest dobrym pomysłem, tylko, że nie do
                                        tego adresata. Ks. proboszcz i pozostali Księża modlą się
                                        wystarczajaco dużo. Ta modlitwa jest chyba bardziej potrzebna nam
                                        wiernym i tym, którzy dużo mówią a mało robią.
                                        POZDRAWIAM.
    • goodjoker Re: Organy do naszego Kościoła 29.06.08, 08:14
      W XVI wieku kościół gromadził środki na budowę Bazyliki Św. Piotra sprzedając
      tzw. "odpusty". Był to proceder bulwersujący nawet współczesnych temu
      duchownych, m. inn. było to przyczyną narodzin protestantyzmu. I stało się.
      Kościół zyskał piękny obiekt, jedyny w swoim rodzaju, podziwiany przez cały
      świat, ale stracił miliony wiernych. Czy warto było? Zależy, jakie kto ma
      priorytety.
      Nasza miejscowość jest niewielka. Nie ma tu bazyliki ani katedry, nie udają się
      tu pielgrzymki. Dlatego uważam, że zakup tak kosztownego instrumentu, którego
      możliwości prawdopodobnie nie będą mogły być w pełni wykorzystane w tak
      ograniczonej przestrzeni naszego kościoła wydaje mi się nieuzasadniony. Na
      budowę kościoła dawałem, bo jest to dla mnie zrozumiałe, ale na organy nie dam.
      Myślę, że pierwsi chrześcijanie śpiewali Bogu hymny bez żadnego akompaniamentu.
      Ale robili to szczerze i z serca. Osobiście wolałbym, żeby do kościoła ściągały
      tłumy wiernych aby móc posłuchać mądrego, poruszającego ich do głębi kazania,
      niż żeby podziwiać drogą zabawkę mającą zaspokajać czyjeś ambicje. Moim zdaniem
      decyzja o tak monstrualnym wydatku i kolejne zbiórki pieniędzy wobec naszej
      nielicznej społeczności nie jest czynnikiem przyciągającym do kościoła.
      Zwłaszcza młodzież. A szkoda.
      • neologin Re: Organy do naszego Kościoła 29.06.08, 09:21
        Uważam podobnie jak mój przedmówca. Nie są nam konieczne, aż tak
        drogie organy. Ja również mam apetyt na różne luksusy jednak na nie
        wszystkie mnie stać. Wydaje mi się, że należy skocentrować się na
        wyglądzie wewnętrznym i otoczeniu kościoła. Jest tam dużo do
        zrobienia, jeśli zrobi się to co konieczne, to wtedy będzie można
        zastanowić się kosztownymi fanaberiami proboszcza Nowickiego. Ja
        rówież do tych organów się nie dokładam.
        • szellheliks Re: Organy do naszego Kościoła 29.06.08, 14:21
          Kościół ma swoje przepisy dotyczące muzyki i instrumentów. Te przepisy traktują
          organy elektroniczne jako coś czasowego co powinno być szybko zastąpione
          organami piszczałkowymi. Trudno się dziwić księdzu Nowickiemu, ze chce to
          zrealizować. W kościele na wiosce nie zrobiono tego od razu więc chyba już nigdy
          nie będzie.
    • mono80 Re: Organy do naszego Kościoła 15.09.08, 15:19
      Ksiądz proboszcz zaprasza chętnych do dokonywania wpłat na organy przedstawił
      wyliczenie,że jest ok 3000 rodzin i każda z rodzin wpłaci miesięcznie 12,5
      złotych przez dwa lata, to zostanie zebrana kwota ok. 1 miliona na organy
      • allcapone Re: Organy do naszego Kościoła 15.09.08, 15:45
        Po 12.5 pln miesięcznie.

        Jak ktoś wcześniej napisał "nie chcesz nie dajesz" i tak też zrobię,a skoro
        pleban jest ambitny to niech sobie daje radę, jakby nie było to 150 PLN rocznie,
        jakiś nowy podatek???

        Myślę że KK dość dostaje od państwa i to wbrew mojej woli. Osobiście wolę
        wesprzeć tą kwotą WOŚP, bo wiem że te pieniądze komuś pomogą a nie pójdą na
        spełnienie ambicji Proboszcza.

        1.000.000 pomyślcie ile dobrego za te pieniądze można zrobić.

        Wydałby na nagłośnienie z jakieś 5.000 pln i by wystarczyło.
        • mikoj50 Re: Organy do naszego Kościoła 15.09.08, 16:48
          Ja na WOŚP też daję, ale na organy również dam. Mają to być organy
          32 piszczałkowe, liturgiczno - koncertowe. Już chyba pisałem, ale
          jeszcze raz powtórzę, że fajnie będzie wysłuchać koncertu organowego
          w naszym kościele w ramach któregoś z kolejnych festiwali
          Wratislawia Kantans. Zdaję sobie sprawę, że kwota do zebrania jest
          bardzo duża, i jest to nie lada wyzwanie, ale jak trza to trza.
          Zbieramy, dajemy a dopiero nastepnie słuchamy ORGAN wink
          POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.

          PS.
          Za rok, we wrześniu "Propa" planuje konsekrację, więc trzeba się
          sprężać.
        • mono80 Re: Organy do naszego Kościoła 15.09.08, 23:09
          allcapone napisał:
          Myślę że KK dość dostaje od państwa i to wbrew mojej woli. Osobiście wolę
          > wesprzeć tą kwotą WOŚP, bo wiem że te pieniądze komuś pomogą a nie pójdą na
          > spełnienie ambicji Proboszcza.
          mam w związku z WOŚP pytanie co stanie się z tymi wszystkimi darami dla
          szpitali od Orkiestry,gdy zostaną sprywatyzowane,komu będzie ten sprzęt
          służył,zbierała się na niego duża część społeczeństwa przez wiele lat a teraz
          trafi w prywatne ręce,coś wydaje mi się,że prezes Owsiak będzie miał spory
          orzech do zgryzienia i jak odbierze to społeczeństwo
          • allcapone Re: Organy do naszego Kościoła 16.09.08, 15:41
            Sprzęt Owsiak zakupił na szpitale i jest teraz ich własnością(sprzęt).
            Więc odpowiedziałeś sobie sam na pytanie.

            A co czuje Owsiak? Zapytaj go.
            Co na to społeczeństwo? Zrób sondaż.

            Myślę, że Owsiak w przeciwiństwie do KK przysłużył się bardziej dla narodu, to
            jest oczywiście moje zdanie, które mam nadzieję podziela wielu.

            To naprawdę wielki człowiek i mam ogromny szacunek dla niego.
            • mono80 Re: Organy do naszego Kościoła 16.09.08, 15:49
              jak masz głupio odpowiadać to nie odpisuj sprzęt, nie będzie własnością
              szpitala i to już powiedział ten twój "wielki" człowiek i on niestety sam ma
              problem z tą sprawą,a jeśli nie wiesz co zrobił KK to też się nie odzywaj, bo
              chyba więcej dla ludzi zrobił Caritas niż twój prezes Owsiak
              • djmixer1 Re: Organy do naszego Kościoła 16.09.08, 16:02
                Owsiak zrobił dużo dobrego. W każdym szpitalu znajdzie się sprzęt z
                serduszkiem. Czy kościół daje na szpitale? Uważam, że zamiast tych
                organów lepiej pieniądze przekazywać na bardziej potrzebne rzeczy.
                Czarnym się Owsiak nie podoba, bo ldzie dając na WOŚP mniej dają im.
                Typowa zazdrość.
                  • makler4 Re: Organy do naszego Kościoła 16.09.08, 16:57
                    Jeżeli komuś brak swoistego klimatu i odpowiedniej akustyki może się
                    udać do trzech okolicznych kościołów w promomieniu 5 kilometrów. Nam
                    nie są potrzebne organy. Nam jest potrzebny dobry most przez Odrę,
                    obwodnice, drogi i lepsza opieka lekarska.
                    • mono80 Re: Organy do naszego Kościoła 16.09.08, 19:31
                      makler znasz słowa piosenki Krawczyka i Smolenia
                      "nie za mnie lecz za siebie mów"
                      podejrzewam,że gdyby proboszcz zarządzał pieniędzmi przeznaczonymi na drogi i
                      opiekę lekarską nie byłoby takich problemów

                      lindro jak nie było się w kościele a widzi się tylko zewnątrz to co można
                      powiedzieć o jego akustyce

                      mixserek podaje link do jednego oddziału Caritasu to poczytaj sobie co robi, nie
                      mówiąc o innych instytucjach związanych z kościołem a później dyskutuj
                      www.wroclaw.caritas.pl/
                  • jasfinks Re: Organy do naszego Kościoła 16.09.08, 20:15
                    lindro napisał:

                    > Koncert organowy wymaga swoistego klimatu, akustyki itp, a w hangarze lotniczym raczej ciężko to uzyskać.<

                    W hangarze lotniczym swoją świątynię mają Świadkowie Jehowy.Niedaleko od nas bo w Brzegu.Ale jaka jest tam akustyka to nie wiem...Wątpię też czy mają tam organy....: D

                    Hangar-świątynia to obiekt nr 7 na planie lotniska:

                    www.poradzieckie.szprotawa.org.pl/brzeg_mapa.html
                    • allcapone Re: Organy do naszego Kościoła 16.09.08, 22:40
                      Nie wiem ile zrobił Caritas bo jakoś nie ujawnia finansów, w przeciwieństwie do
                      Owsiaka.

                      I to jest dla mnie miarą uczciwości i pomocy - rozliczenie kwest, akcji
                      charytatywnych itp.
                      Trudno się ich jednak doszukać w Caritasie. Więc jeśli mógłbyś mono nie nawijać
                      mi tu głodnych kawałków to byłoby miło.
                        • mikoj50 Re: Organy do naszego Kościoła 17.09.08, 12:59
                          Wygadana - masz prawo do własnej oceny. Z opinią jaką wyraziłaś,
                          spotykam sie wśród wielu ludzi. Tylko, że w naszym kościele już jest
                          tabernakulum i ołtarz. Jeżeli jest przeprowadzana zbiórka pienieżna,
                          to zawsze na coś, czego nie ma, a co jest niezbedne w domu modlitwy.
                          Powiem Ci, że jak wyczuję w pewnym momencie, ze ksiądz przegina ze
                          zbiórką i naciąga swoje owieczki na kasę, wtedy przestanę wspomagać
                          ogólnie pojętą budowę naszego Kościoła. Jak dotychczas, to nie
                          zauważyłem aby były jakieś przegięcia, oraz żeby zebrane pieniądze
                          były wydawane lekką ręka i niezgodnie z przeznaczeniem. Zauważ, że
                          jak zbieraliśmy na dzwony to zawisły one w określonym czasie, jak na
                          tabernakulum, to było podobnie. Była mowa o Chrystusie i figurach,
                          już wiszą. Też mnie drażni jak słyszę, że w niektórych parafiach
                          księża jak to okresliłaś "doją" swoje owieczki, ale u nas nie
                          zauważyłem aby zbiórki były zbędne, lub niewłaściwie rozliczone.
                          Pamiętaj o tym, że ksiądz wszystkie wydatki uzgadnia z takim ciałem
                          jak Rada parafialna. Tam też są ludzie, którym zależy na szybkim
                          zakończeniu tej budowy i na właściwym gospodarowaniem parafialnym
                          groszem.
                          POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
                        • allcapone Re: Organy do naszego Kościoła 23.09.08, 23:25
                          Pobrałem, zobaczyłem i policzyłem:

                          wygląda na to że Caritas jest na minusie:

                          44 249 220,31 PLN

                          Wierzyć mi się nie chce zwłaszcza, że nie zostały tu ujęte wszystkie koszty (o
                          dochodach nie wspomnę). Nikt nie zarzyna fundacji wpędzając ją w długi chyba że
                          ma ku temu powody.

                          Tak dla odmiany proszę zajrzeć na tę stronę i zobaczyć jak wygląda sprawozdanie
                          WOŚP:

                          www.wosp.org.pl/download/dokumenty/Sprawozdanie_2007.pdf
                          Od Caritasu raczej takiego sprawozdania się spodziewam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka