Dodaj do ulubionych

Konkordat między III RP, a Watykanem

28.07.08, 21:22
Na mocy ustawy polskiego Parlamentu Dz. U. z 1998 Nr 51 poz. 318
w dniu 25 kwietnia 1998 roku Konkordat wszedł w życie.

Mija dokładnie 15 rocznica podpisania umowy konkordatowej czyli
28 lipca 1993 roku między III RP a Watykanem.


Niewątpliwym pozytywem jest możliwość zawarcia jedynie ślubu
koscielnego bez dodatkowych formalności urzedowych w trakcie slubu
cywilnego.
Jakie są jeszcze pozytywne aspekty Konkordatu dla Polaków?

Na tej stronie znajduje się ujawniony tekst ogłoszony oficjalnie

isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?
todo=file&id=WDU19980510318&type=2&name=ATTNT9DU

Dlaczego nie upubliczniono całości tekstu?
Ile dokładnie Polska wykłada pięniędzy publicznych związanych z
wprowadzeniem Konkordatu?
Ile dokładnie Polska odprowadza pięniędzy do Watykanu?

W roku 1989 niestety prof. Historii Henryk Samsonowicz wprowadził
religię do szkół.
W myśl ustawy religia była nieobowiązkowa, katecheci mieli pracować
nieodpłatnie,
uczeń, który nie chodził na religię miał mieć zapewnione lekcje
etyki,
religia nie mogła znajdować się w planie między zajęciami, jedynie
na początku lub końcu zajęć w danym dniu.

Jaka była praktyka w większości szkół?

Lekcje Etyki nie było lub prowadził ją ksiądz,
księża zaczęli dostawać pieniądze za prowadzenie lekcji religii,
religia niejednokrotnie była w planie lekcji pomiędzy innymi
zajęciami,
mam znajomych, którzy w latach 90. uczęszczali do Liceum na 3 Maja,
i tam religia była pomiędzy zajęciami (nauczyciele AWS oraz dyrektor
Markiewicz z AWS).

Według oficjalnych danych sami księża - katecheci otrzymują 500
milionów z budżetu państwa (sic), do tego pieniądze z budżetu
państwa na emerytury i renty dla księży, pieniądze dla kapelanów
wojsku, policji ( u nas nie ma)
Tę kwote usłyszałem dziś od dziennikarza TVP Info w rozmowie
z Karolem Karskim z PIS,
z Tadeuszem Iwińskim z SLD,
i zakonnikiem, którego nie znam z imienia i nazwiska.
Pan Karski nie zaprzeczył tej kwocie podanej przez dziennikarza
Przypominam, że TVP Info to częśc Telewizji Polskiej, zarządzanej
przez pana Andrzeja Urbańskiego, związanego z PIS.

(jak dobrze, że nie słuchałem tego na TVN 24, bo dla niektórych to
nie byłby argument, więc informacji podanych na tej stacji już
nawet nie podaję).
Obserwuj wątek
        • 1.karol7777 Re: Konkordat między III RP, a Watykanem 28.07.08, 23:28
          Dobrze, napiszę ci to wprost Poodzian.

          Z każdym rokiem zasady wprowadzenia Konkordatu są modyfikowane i
          podlegają ewolucji na rzecz Kościoła.
          Na innych zasadach zawieralismy Konkordat, a inaczej jest dzsiaj,
          w 1993 roku nie było mowy o ocenach na świadectwie i religii na
          maturze.
          Nie ma w Europie podobnego kraju, jak Polska, gdzie religia jest
          wliczana do średniej. więc dalej będziemy stawać się państwem
          sakralnym, gdzie łamana jest Konstytucja. Uczeń ateista z braku
          etyki w wielu szkołach może mieć gorszą średnią od ucznia wierzącego.
          • heymdall Re: Konkordat między III RP, a Watykanem 29.07.08, 09:37
            ekhmm..karol .. rabnąłeś się nieco w neofickim zapale walki z religią i upowszechnianiu "teologii" ateizmu na siłę .. w Europie w wiekszości krajów religia jest obowiazkowa i wliczana jest do średniej
            vide: media.wp.pl/kat,38202,wid,8744943,wiadomosc.html?ticaid=16549

            błagam: ja rozumiem,ze jesteś inteligentnym człowiekiem i bardzo oczytanym (chapeaux bas - dyskusja z takowym to sma przyjemność), ale jest tez kilka źródeł, gdzie mozna sobie po prostu sprawdzic informacje

            a jeszczejedno pytanie: skoro w ramach "równości" i "wolności" nie można żadnej z ideologii wywyższać, to dla czego na siłę uprawia się ateizm, skoro ludzie naturalnie z potrzeby ducha lub poszanowania tradycji wybieraja religię ?
              • 1.karol7777 Re: Konkordat między III RP, a Watykanem 29.07.08, 16:24
                Nie wiem Poodzian, co dalej. Chciałem jedynie podsumować 15 lecie
                Konkordatu, że dążymy w odwrotnym kierunku, niż należy.
                Może ktoś z forumowiczów zna część utajnioną Konkordatu.

                Czołem Heymdall.
                Widzisz, niezależnie czy człowiek jest wykształcony czy nie, tak
                naprawdę nie potrafi być w pełni obiektywny. Chciałbym być taki, ale
                zawsze własne poglądy narzucają pewien odgórny schemat.
                Mój promotor parę lat temu już, pan prof. Jan Pietrzak, były senator,
                miał radykalne prawicowe poglądy i przy każdej okazji, okazywał
                dobitnie jakie ma poglady, a przecież każdy nauczyciel, nawet na
                studiach powinien być jak najbardziej obiektywny, by uczeń / student
                sam wykrystalizował własne poglądy, miał swój osąd.
                Podobnie jak ty Heymdall, Jasfinks, Mono, może nie aż tak kwiecistym
                językiem, ale musiał coś powiedzieć słowo "komuch", "czerwony",
                na szczęście zajmował się historią Polski XV - XVIII.

                Ja się powołałem na zasłyszaną rozmowę TVN24 albo TVP Info,
                z religią wliczaną do średniej. Polityk PIS mówił tylko o
                departamencie Lotaryngii.
                Trudno było mi znaleźć link, gdyż ja głównie siedzę w książkach, na
                internecie nie za dużo czytam. Siedzę na kilkunastu na forach
                historycznych, filmowych, muzycznych, tworzenia nalewek i win,
                i dyskutuję, ale powołuję się właściwie na swoją wiedzę z książek,
                czasami telewizji, czasopism, także nie zawsze jestem w stanie
                znaleźć odpowiedni link czy źródło, bo nawet nie pamiętam, gdzie ja
                to przeczytałem, ale w końcu biorę udział w dyskusjach, to muszę też
                zacząć podawać internetowe przypisy, te linki, stwarza mi to pewną
                trudność, ale trudno.
                Już myślałem, że dam za wygranę i jedynie moja wyobraźnia
                wytworzyła pewną ułudę o ocenie z religii, i długo szukałem,
                czego jest skutkiem poniższy, dla mnie obiektywny, link,
                Cytat "rzekomo klerykalnej Polsce". Bardzo skrajna subiektywna
                ocena, co stawia tę stronę w bardzo złym swietle.
                Do tego Wirtualna Polska.
                Moja strona, którą znalazłem jest bardziej obiektywna,
                obie wersje oceny religii wliczanej do średniej są skrajnie różne.
                Przyznasz, więc której tu wierzyć?

                teologia.alauda.pl/node/64
                zobacz, ja tutaj nie znalazłem religii wliczanej do średniej.
                Być może nie zauważyłem, a moje liberalne poglądy zamgliły mi
                czytanie, więc mogłem nie doczytać pewnych rzeczy.

                I nie pisz, że walczę z religią, nie walczę, najbardziej lubię
                pisać, że jestem agnostykiem, człowiekiem, który nie wie czy
                istnieje Bóg czy nie. Jestem poszukującym, nie jestem fanatykiem
                jednej idei.

                I nie rozumiem tego pytania na koniec Heymdall.
                Ateizm uprawia się na siłę? Kto uprawia ateizm na siłę?

                Na siłę właśnie są lekcje religii.
                Większość szkół nie ma etyki, bo nie ma nauczycieli etyki,
                i uczeń nie chodzący na religię może mieć gorszą ocenę
                od chodzącego na religię, więc chodzi na przymus na religię, by mieć
                dodatkową piątkę i nie być kimś gorszym. A często jest tak, że
                księża katecheci uzależniają ocenę od tego, czy uczeń był na mszy
                czy też nie był na mszy.
                I dla mnie to jest przymus. Przymus religii w szkołach.





                • heymdall Re: Konkordat między III RP, a Watykanem 29.07.08, 18:49
                  "zobacz, ja tutaj nie znalazłem religii wliczanej do średniej."
                  ot ciekawostka, bo ja w przypadku Polski też o tym nie przeczytałem
                  cytuję: "Ocena z religii znajduje się na świadectwie, ale nie ma wpływu na promocję ucznia do kolejnej klasy" hmm .. jak na rzekomo klerykalny kraj jest to cholernie nieortodoksyjne porównaniu z tym, co w Grecji, Rosji, czy niektórych krajach z protestantyzmem jako religia państwową ..
                • 1.karol7777 Re: Konkordat między III RP, a Watykanem 29.07.08, 19:16
                  Lapsus popełniłem, i to spory, na szczęście na lokalnym forum, Jan
                  Pietrzak to ten satyryk, twórca "Zeby Polska była Polską",
                  a historyk to prof. Jerzy Pietrzak.

                  Mam nadzieję, że nikt z Ostrowa Wielkopolskiego nie czyta tego forum,
                  taki błąd. Bardzo mi wstyd.
                    • 1.karol7777 Re: Konkordat między III RP, a Watykanem 29.07.08, 23:56
                      Widzisz Heymdall, co strona internetowa to inaczej podają,
                      tę samą ustawę o religii, a jak różnie podana na róznych stronach
                      internetowych.
                      Na świecie tak naprawdę nikomu nie można wierzyć tak naprawdę, żadna
                      książka historyczna nie jest tak naprawdę obiektywna,
                      dopiero przeczytanie książek komunistycznych i stricte prawicowych,
                      i tych obiektywnych, które obiektywne nie są, stwarza nam szeroki
                      wachlarz wszystkich poglądów.

                      moze teraz nie napiszę na temat Heymdall,
                      ale zobacz taka Konstytucja, zawierana jako kompromis miedzy różnymi
                      ludźmi, prezentującymi różne poglądy.
                      Można by rzec, nie ma nic bardziej obiektywnego niż Konstytucja w
                      demokratycznym państwie.
                      Tak powie prawnik, powołuje się na Konstytucję, wiekszość prawników
                      powie, że jest obiektywna.
                      Historyk, przynajmniej ja osobiście, nie uważam Konstytucji
                      za obiektywną, jeśli w Konstytucji nie ma odwołania do Boga,
                      więc jest subiektywnym spojrzeniem na rzeczywistość.
                      Jeśli jest odniesienie do Boga i do religii to też jest subiektywne
                      odniesienie do rzeczywistości.

                      Nie wierzę w obiektywizm, wszystko tworzą ludzie, którzy mają pewne
                      poglądy, więc wszystko wokół nas jest subiektywne.
                      Sędzia podczas rozprawy też kieruje się swoimi własnymi
                      doświadczeniami z życia.
                      Kolega Prawnik uważa całkiem inaczej, wierzy w obiektywizm
                      sędziów, w obiektywizm uchwalanych aktów prawnych, w demokrację i
                      jako najlepszy wybór posła poprzez wybory powszechne.
                      Wierzy w demokrację i przez nią tworzonych praw.

                      Ja mam całkiem odmienne zdanie od tego przyjętego,
                      w końcu w Radiu Maryja też występują ludzie z tytułem profesora,
                      p. profesor Nowak i jeszcze ktoś, wykształcony, a przedstawia
                      całkowicie odmienny punkt widzenia od mojego.
                      Dlaczego?
                      Ktoś powie, wykształcony człowiek powinien być światły,
                      liberalny, otwarty na świat, w końcu jest człowiekiem oczytanym,
                      wykształconym, a więc dlaczego ma poglądy typowe dla zaścianku i
                      ciemnogrodu ( to tylko przykład)

                      Większość liberałów i lewicowców obraża i szydzi z takich ludzi.

                      Tak samo odwrotnie. Prawicowcy obrażają poglądy lewicowców i
                      liberałów.

                      Każda ze stron uważa, że ma rację, i każda ze stron uważa że to ona
                      jest obiektywna. Utożsamiają swoją rację z ogólnym obiektywizmem.

                      Jednocześnie uważają, że mają rację i potrafia być obiektywni.

                      A tak naprawdę czy istnieje coś takiego jak obiektywizm.

                      Ja mógłbym napisać "obiektywnie", że Konkordat nie jest potrzebny
                      Polsce. Uważam, że mam rację.

                      Ty Heymdall napiszesz "obiektywnie" według ciebie, ze Konkordat
                      jest potrzebny Polsce. I też uważasz, że masz rację.

                      Obaj uważamy, że mamy rację, i obaj uważamy, że potrafimy kierować
                      się obiektywizmem.

                      Czy więc istnieje obiektywne pojęcie Obiektywizmu?

                      Czy tylko myslimy, że jesteśmy obiektywni, a tak naprawdę na każdą,
                      najbardziej obiektywną decyzję mają wpływ nasze poglądy, przeżycia,
                      środowisko,

                      I tak naprawdę nawet jesli myslimy, że stajemy się obiektywni, to
                      zawsze jesteśmy subiektywni.

                      Dobra kończę, bo piszę straszne bzdury. Nie musisz odpisywać mi
                      pijakowi w letnie upały, nie warto odpisywać pijakom.
                      Jednak pijak to pojęcie bardzo subiektywne.

                      O czym to ja właściwie chciałem pisać.
                      A wiem, jestem mistrzem nalewek własnej roboty, ale to zdanie bardzo
                      subiektywne i pewnie niektórym bardziej smakowała kiełbaska z grilla.

                      Człowiek idealny bez uczuć, bez emocji potrafiłby być obiektywny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka