Dodaj do ulubionych

nowotwory na śledzionie u suni...

25.11.04, 00:05
Bardzo prosze o pomoc (pytalam na forum WET.ale bez odzewu).

Moja sunia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=17395983
Saba ma 13 lat.

Po ostatnim USG okazalo sie ze ma 2 nowotwory na sledzionie. 3 i 4 cm.
Czy robic jej operacje? Co zrobic? Czy przezyje bez sledziony?

Prosze o porade.... sama nie wiem. Pies sie ma dobrze mimo starosci. Ma dobre
i zle dni. Ale czy ja operowac?

:(
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: nowotwory na śledzionie u suni... 25.11.04, 09:37
      bardzo mi przykro z powodu choroby twojego psa. A co radzi weterynarz?
    • m.malone Re: nowotwory na śledzionie u suni... 25.11.04, 09:50
      Bez śledziony można (w każdym razie człowiekowi splenektomia nie uniemożliwia
      ani nie utrudnia życia). Tylko właśnie - jak to ocenia chirurg - powinien być
      dobry (wiek suni to przeciwwskazanie, ale chyba względne)
      • comma Re: nowotwory na śledzionie u suni... 25.11.04, 10:29
        Bardzo współczuję Tobie i suczce :-( Co do operacji, jeśli suka jest w ogólnie
        dobrej kondycji i ma zdrowe serce - powinno się udać. Usiłowałam znaleźć na
        forum weterynaria wątek o operacji suczki, która była sterylizowana ze względu
        na zagrożenie rakiem. Też nie była najmłodsza, a wszystko sie udało. Niestety,
        nie odnalazłam tego wątku, może jest zarchwizowany.
        • mar.gajko Re: nowotwory na śledzionie u suni... 25.11.04, 13:58
          Hej, moja 12 letnia ON-ka, jak się ostatnio okazało tez ma narośl na
          śledzionie. Dużą. A nawet bardzo dużą. Moja wetka, po prześwietleniu, USG
          stwierdziła, iż ma w miarę "gładką" konsystencję, co oznacza, iż jest raczej
          łagodny. Ponieważ moja suńka bardzo źle zniosła narkozę a ma chore serce, na
          razie nie decydujemy się na operację. Jeździmy raz na trzy tygodnie badać czy
          to nie rośnie zbyt gwałtownie, bo może zacząć coś uciskać. Jak na razie nie
          rosło (właśnie dzisiaj mamy kolejną wizytę). W razie operacji powiedziała mi,
          iż brak śledziony lub części nie będzie bardzo znaczący dla zdrowia Janki.
          Pozdrawiam Was obie.
          • albert.flasz Re: nowotwory na śledzionie u suni... 25.11.04, 16:30
            mar.gajko napisała:

            > Moja wetka, po prześwietleniu, USG
            > stwierdziła, iż ma w miarę "gładką" konsystencję, co oznacza, iż jest raczej
            > łagodny.

            Dziwne, takie rzeczy można mówić wyłącznie po badaniu anatomopatologicznym,
            prześwietlenie, czy też USG - to trochę za mało...
            • mar.gajko do Alberta 26.11.04, 08:47
              Nie jestem wetem. Ale przy USG widać "różnicę" takich rodzajów powierzchni. Czy
              chropowata czy gładka. Widziałam na USG "zmartwiałe" nerki kocie,
              zmartwiałą "poprzerastaną" wątrobę kocią i to było takie gruźlaste. A
              powierzchnia tej narośli mojej suńki taka "gładziutka". Myślę, iż po tym
              wetka "poznała się" na jakości. A i tak wyjścia za bardzo nie ma, narkoza w 80%
              niebezpieczna, musiałabym szukać wziewnej, a to albo Wrocław albo Wa-wa.
              • albert.flasz Re: do Alberta 26.11.04, 09:46
                Zgoda, tyle że USG lub RTG może nam wykazać jedynie obecność "czegoś": może to
                być jakaś narośl, torbiel, cysta, nowotwór... Ktoś, kto ma doświadczenie, może
                mniej więcej określić co to jest, jednak charakter nowotworu (złośliwy lub nie)
                na 100% można rozpoznać wyłącznie po pobraniu jego wycinka i wysłaniu do
                badania histopatologicznego. Decyduje natura komórek, wchodzacych w jego skład,
                powierzchnia mówi niewiele: można wykonać t. zw. punkcję (ale tu trzeba mieć
                doświadczenie i dobrze zlokalizować obiekt) lub pobrać wycinek w trakcie
                zabiegu operacyjnego. Tak, czy inaczej- myślę, że tak poważny zabieg u
                kilkunastuletniego psa jest ryzykowny...
    • albert.flasz Re: nowotwory na śledzionie u suni... 25.11.04, 16:26
      Trudna sprawa! Trudno tu cokolwiek doradzić choć, biorąc pod uwagę wiek psa,
      osobiście raczej bym nie ryzykował (oczywiście, nie znam dokładnie sprawy) - to
      jest poważny zabieg. Poza tym, z nowotworami bywa różnie: czasem, zwierzę może
      żyć z nowotworem wiele lat, czasem jednak wystarczy go "zaczepić" i sprawa może
      źle się skończyć w przyśpieszonym tempie...
    • miss_dronio Re: nowotwory na śledzionie u suni... 25.11.04, 23:22
      Nasza_Maggie, niestety nie odpowiem na Twoje pytania ale pragnę napisać, ze
      całym sercem jestem z Toba i Twoją Sunią. Będe za Was obie trzymała kciuki:)
    • balumi Re: nowotwory na śledzionie u suni... 26.11.04, 09:46
      halo maggie,
      bardzo ci wspólczuje, bo najgorsze jest to uczucie gdy nie wiadomo jak postapic.
      kazda z decyzji moze pomóc, a równie dobrze zaszkodzic.zajrzyj jeszcze do:
      www.vetserwis.pl. moze powinnas poszukac specjalisty onkologa?
      pozdrawiam i trzymam za was kciuki.
    • quaver Re: nowotwory na śledzionie u suni... 26.11.04, 17:23
      Bardzo współczuję Tobie i Sabie. Moja sunia też nosiła takie imię... I też
      miała nowotwór. Szczęśliwie przeszła operację w wieku 12 lat (żyła 17). Bądź
      dobrej myśli i udziel "energetycznego wsparcia" także swojemu zwierzakowi.
      • nasza_maggie UDAŁO SIĘ! 09.12.04, 14:43

        • m.malone Re: UDAŁO SIĘ! 09.12.04, 14:45
          Bardzo się cieszę:)
          Pisz dalej, co słychać
        • nasza_maggie Re: UDAŁO SIĘ! 09.12.04, 14:47
          za szybko mi poszedł post...

          Rodzice załatwili sprawe gdy ja byłam w Kijowie. Sama nie wiem czy to dobrze
          czy źle. Chyba mniej sie wkurzałam.

          Narazie Saba jest ok. Biega skacze i ma wielka szrame na brzuchu. Nie widać by
          coś jej złego było a mija narazie tydzień po operacji. Pierwszy dzien po
          narkozie był ospały dla niej bardzo.
          Jak narazie jest ok. POza tym ze troche wiecej siusia pod siebie niz zwykle (po
          sterylizacji zbyt wczesnej - efekt opercaji wet w GB).

          Pies skonczyl 6 grudnia 13 lat.

          Ludzie nie wiecie jak skacze z radosci. Najczescze koszmary w moim zyciu
          dotyczyly faktu ze nie ma Saby....to chyba bo nie mam rodzenstwa i traktuje ja
          jak rodzine:)

          To tyle narazie.
          Bardzo ale BARDZO wam dziekuje za wsparcie informacje i wogole zainteresowanie.

          Moze na wigilie Saba przemowi do nas:)
          sciskam!
          • m.malone Re: UDAŁO SIĘ! 09.12.04, 14:56
            >to chyba bo nie mam rodzenstwa i traktuje ja
            > jak rodzine:)

            Przecież to jest nasze młodsze rodzeństwo lub dzieci:)))

            Baaaaaaaaaaaardzo się cieszę!

            (siusianie po sterylizacji, zwłaszcza u starszych suk to niemal normalka. Na
            dywanie nie pozostaja plamy ani woń moczu po zmyciu wodą z dodatkiem octu)

            Pozdrawiam i Sabę i Ciebie
            MM
          • sliwka1977 :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 09.12.04, 15:00

          • pierozek_monika bardzo się cieszę :))))))))))))))) 09.12.04, 15:09

            • comma Re: bardzo się cieszę :))))))))))))))) 09.12.04, 15:55
              Ja również bardzo się cieszę, gratuluję i pozdrawiam ciepło Was obie :-))
    • balumi Re: nowotwory na śledzionie u suni... 09.12.04, 16:11
      i ja sie ciesze razem z toba ! sama przezylam w lecie podwójna operacje mojego
      12-latka i wiem, co czulas.z calego serca zycze szybkiego powrotu do zdrowia !

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka