nasza_maggie 24.12.04, 09:51 załatwia się w domu - siusia na rzeczy osobiste i grzebie w smieciach... co zrobić? jest nie znośna i w tak małym mieszkaniu tyle robi szkód... :( Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mysiam1 Re: kotka po sterylizacji... 24.12.04, 09:55 nasza_maggie napisała: > załatwia się w domu - siusia na rzeczy osobiste i grzebie w smieciach... > co zrobić? jest nie znośna i w tak małym mieszkaniu tyle robi szkód... > :( A jak dawno jest po tej operacji? Czasem zdarza się podobno nietrzymanie moczu, ale to zdaje się można skorygować, więc trzeba iść do weta. A co do śmieci - chyba to nie sterylka jest przyczyną - może kotka się nudzi i nie ma się czym bawić, albo (jeśli są to śmieci "jadalne") ma jakieś niedobory żywieniowe? Wiesz, młode koty prawie zawsze rozrabiają, brykają i robią szkody. Możesz jej sprawić kolegę albo koleżankę, wtedy zamiast niszczyć, będzie miała się z kim bawić. Tak czy owak kiedyś to rozrabianie jej pewnie minie. Odpowiedz Link
orvokki Re: kotka po sterylizacji... 24.12.04, 11:34 Dodam jeszcze, że siusianie też niekoniecznie musi mieć związek ze sterylizacją. Koty bardzo często siusiają ze stresu - pomyśl, czy coś się w domu nie zmieniło - nowy domownik, jakieś kłótnie, przemeblowanie etc. W takich przypadkach pomaga po prostu jakiś koci psychotropek, czyli środek uspokajający - oczywiście od weta, plus oczywiście dopieszczanie kota, poświęcanie jej uwagi, głaskanie, zabawy etc. Kolejny powód, to jakieś schorzenie układu moczowego, więc warto zrobić badanie moczu. Tak czy siak, wizyta u weterynarza konieczna. Śmieci do sprawa całkiem osobna, po prostu zabezpieczcie kosz tak, żeby nie mogła się do niego dobrać, zapewnijcie jej zabawki tak jak napisała Mysiam, bawcie się z nią codziennie. Odpowiedz Link
nasza_maggie Re: kotka po sterylizacji... 24.12.04, 13:12 Jedyna zmiana jaka byla - to zmiana okien :) Jesli chodzi o jedzenie - dostala diete od weterynarza. A kosz - poprostu z uporem maniaka rozbraja, przewraca. wydaje mi sie ze robi to zlosliwie. Chodzi do kuwety - ktora jest czysta i zabezpieczona nakryciem. A ona sika sobie na buty i ciuchy. Zabawek ma naprawde multum. Pileczki,myszki,piorka... Rozumiem ze moze popuszczac siusianie (moj pies ma 13 lat i tez tak robi) ale to chyba nie jest to.... Dzieki bardzo za pomoc:) Jesli mamy isc do weta to tak sie stanie, ale po swietach juz niestety. Pewnie do tej pory zdemoluje drzewko i wymysli jakies inne pulapki. Odpowiedz Link
nasza_maggie Re: kotka po sterylizacji... 24.12.04, 13:19 no i prosze, wiedziala ze o niej wlasnie pisze i poszla nasiusiala na nowy dywanik i 3 pary butow.... zmora.... Odpowiedz Link
mysiam1 Re: kotka po sterylizacji... 24.12.04, 13:24 Maggie, nie mów w ten sposób, kot jest zwierzakiem na tyle czystym, że gdy zaczyna sikać po kątach, to oznacza jakieś zaburzenia - albo fizyczne, albo emocjonalne. Może jest jeszcze "pod wrażeniem" obcych ludzi kręcących się po domu przy okazji zmiany okien? Może ma chory pęcherz? Wiesz, większość kotów rozrabia przy okazji Świąt (ach, taka ciekawa choinka....) i trzeba sobie jakoś z tym radzić - uważać, wieszać na dolnych gałązkach ozdoby, które się nie stłuką itd....tak, jak przy małym dziecku ;-). Odpowiedz Link
umfana Re: kotka po sterylizacji... 25.12.04, 16:53 mysiam1 napisała: > Maggie, nie mów w ten sposób, kot jest zwierzakiem na tyle czystym, że gdy > zaczyna sikać po kątach, to oznacza jakieś zaburzenia - albo fizyczne, albo > emocjonalne. Może jest jeszcze "pod wrażeniem" obcych ludzi kręcących się po > domu przy okazji zmiany okien? Może ma chory pęcherz? > Wiesz, większość kotów rozrabia przy okazji Świąt (ach, taka ciekawa > choinka....) i trzeba sobie jakoś z tym radzić - uważać, wieszać na dolnych > gałązkach ozdoby, które się nie stłuką itd....tak, jak przy małym dziecku ;-). Mysiam ma rację!Maggie idź z kotką do weta.Może koteczka ma chory pęcherz!!! Odpowiedz Link
oka5 Re: kotka po sterylizacji... 25.12.04, 10:05 Moja kotka kiedyś "podlewała" systematycznie dywanik w łazience. Wobec tego rozkłada się go tylko na czas kąpieli, potem podlega zrolowaniu. Na Twoim miejscu zlikwidowałabym ten dywanik, buty bym chowała i to samo z ciuchami. Nie powinny zostawać na wierzchu. Trudno, niektóre kot potrafią wymusić porządek, chociaż nie zawsze nam to w smak ;-). Odpowiedz Link
pierozek_monika Re: kotka po sterylizacji... 26.12.04, 17:20 nasze sterylizowane kotki (moze jedna z nich - ale nie wiem która) czasami też siknie nie do kuwety. Gdy się wkurzą o coś na psa, to obsikują mu posłanie (ostatnio na szczęście w wakacje - bo gdzie bym ten ponton suszyła) a ostatnio wkurzyły się, że mąż spał na tapczanie u córki i osikały kołdrę. Być może kotka ma jakiś zgryz, coś ją gnębi - zestresowana jest. W kazdym razie najlepiej skonsultować to z weterynarzem, czy to nie objaw choroby. Ale spróbuj napierw telefonicznie, bo każda wizyta u weterynarza to też stres dla kota, a może najpierw weterynarz zaleci analizę moczu. Odpowiedz Link
nasza_maggie Re: kotka po sterylizacji... 27.12.04, 16:17 wiecie co. to sa fochy. ona poprostu nie chce wychodzic do kuwety na balkonie....to wszystko... :( Odpowiedz Link
orvokki Re: kotka po sterylizacji... 27.12.04, 16:54 Maggie, zwierzęta naprawdę nie bywają bezinteresownie złośliwe. Nie możesz znaleźć lepszego miejsca na kuwetę? Jak się regularnie czyści to nie czuć, u nas stoi w łazience koło klopika na przykład. Ja tam Twoją kicię rozumiem, też by mi się nie chciało latać do wygódki za stodołą przy takiej pogodzie... Odpowiedz Link
mysiam1 Re: kotka po sterylizacji... 27.12.04, 17:13 nasza_maggie napisała: > wiecie co. to sa fochy. ona poprostu nie chce wychodzic do kuwety na > balkonie....to wszystko... :( Na balkonie??? Nigdy bym nie wpadła na to, żeby postawić kuwetę na balkonie...Nie masz się co dziwić - na dworze jest zimno i mokro, a koty lubią mieć ciepło i nie lubią wilgotnego żwirku w kuwecie. Poza tym są czyste i jeśli za rzadko sprzątasz w kuwecie, kotka może odmówić używania jej. Odpowiedz Link
nasza_maggie Re: kotka po sterylizacji... 30.12.04, 14:34 Kochani, Wiec to nie jest tak ze robie jej to na zlosc. Kota mamy juz troche i to nie jej pierwsza zima z kuweta na balkonie. W tym roku na dodatek dostala superowską nową zakrywaną kuwete. Sama to dla niej wywalczyłam... Mamy przetycie mieszkanie i pralka nam juz zajela 2/3 lazienki. Sama wolalabym zeby kuweta stala w srodku. Ale co? Mam sie pozbyc kota, bo mam za male mieszkanie i nie ma miejsca na kuwete? :( Odkrylam tez, ze zalatwia sie tylko w jednymmiejscu i zazwyczaj dotyczy to rzeczy mojego chlopaka ( w sumie to jego kotka :) )... No i wydaje mi sie, ze robi to jak nas dluzej w domu nie ma. Kupilam jej juz duzo nowych zabawek. Miziam do upadlego. Moze to on na nia za malo uwagi zwraca? Po Nowym Roku do weterynarza. Odpowiedz Link
karola_20 Re: kotka po sterylizacji... 30.12.04, 20:33 A moze to problem z ta nowa kryta kuweta? Niektore koty poprostu nie potafia do niej wejsc albo zwyczajnie nie podoba im sie zadaszenie i nie chca do niej wchodzic? Swoja droga takie wychodzenie kota w zimie na balkon z ciplego mieszkania i nagla ekstremalna zmiana temperatur moze sie odbic na jego zdrowiu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
weatherwax Re: kotka po sterylizacji... 30.12.04, 21:59 Karola ma rację. Niektóre koty nie akceptują zakrytych kuwet lub po prostu się ich boją. Może twoja kotka, która przedtem miała zwyczjną , odkrytą kuwetę też się boi lub nie może się przemóc? Kot, z natury czysty, sam cierpi gdy musi nabrudzić gzdies ppoza wyznaczonym miejscem. Może spróbuj postawić te kuwete - odkrytą - w tym jednym miejscu gzdie ona sika? I sprawdź, jaka będzie reakcja. Pozdrawiam Ciebie i kicię! :-) Odpowiedz Link
aans Re: kotka po sterylizacji... 03.01.05, 09:40 Nigdy w zyciu nie mialam kota, do czasu gdy 2 lata temu trafila do mnie malutka bezdomna Kicia. Zeby zaopiekowac sie nia jak najlepiej, zaczelam czytac co popadnie o kociej pielegnacji. Moge Ci powiedziec ze szkoda mi Twojej Kotki. Ona musi przezywac ogromne stresy, bo miejsce do zalatwiania potrzeb jest bardzo wazne dla kazdego kota. Kuweta nie moze byc za mala, trzeba ja regularnie sprzatac i co najwazniejsze MUSI STAC W MIESJCU LATWO DOSTEPNYM, ALE ZARAZEM INTYMNYM. Nie uwierze, ze Twoja kotka ma dostep 24 h na dobe kiedy tylko chce, do swojej kuwety na balkonie. Pewnie wypuszczasz ja tam kiedy uwazasz ze jest na to pora. A jak Kicia jest sama w domu to co? Otwiera sobie balkon? Nie mam wielkiego mieszkania (48m2), lazienke mam bardzo mala, dlatego kocia kuweta (mamy juz dwoje podopiecznych:) stoi w pokoju "komputerowym" mojego meza, przy jego biurku! Moge nawet zrobic zdjecie zeby Ci pokazac :) Ten pokoj jest miejscem przyjec kolegow, miejscem pracy, a takze relaksu. A wielka kuweta stoi sobie na uboczu i nikomu nie przeszkadza, a koty bez problemu sie w niej zalatwiaja. Przemysl to, bo po co niepotrzebnie narazac kotke na takie stresy, a juz tym bardziej na niepotrzebna wizyte u weta! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
nasza_maggie end 04.01.05, 14:15 balkon jest otwarty NONSTOP. chyba masz mnie za jakąś sadystke. Mam jeden pokój. Łazienkę i aneks. Ale kurcze, sorry, tu nie chodzi chyba o to jakie mam mieszkanie. Tylko o problem z kotem. Nie dokładnie czytasz moje posty. Kot bez problemu załatwia się w kuwecie. Która jest czysta. Chyba znowu masz mnie za sadystkę. Wraca w jedno miejsce, i atakuje rzeczy swojego Pana. Dobra, koniec topicu kochani bo widze ze sugestie są dosyc dziwne i zaczynam sie tlumaczyć z dosyc banalnych rzeczy. Dzieki za pomoc i tak:) Odpowiedz Link
aans Re: end 06.01.05, 12:11 Nikt Cie nie ma za sadystke, tylko to dosyc dziwne miejsce na kuwete - balkon. Jak widac nie tylko moim skromnym zdaniem, w tym moze tkwic problem z koteczka. W kazdym razie mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i pozdrawiam was obie! :) Odpowiedz Link