Dodaj do ulubionych

Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra?

01.01.05, 00:27
Ja myslalam ze sobie nie dam a Aura rady. Lapala iskierki od sztucznych ogni,
rzewracala wszystkich biegnac podziwiac fajerwerki, dostala nawet ciut
szampana ale wzgardzila. na huk petard machala ogonem. Jezu, czy ja mam
jakiegos modyfikowanego genetycznie psa? :)

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!
Obserwuj wątek
    • izunia.m Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 01.01.05, 11:30
      nasz zwierzosan tylko jest ciekawy. Ale się nie boją :)
      • albert.flasz Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 01.01.05, 11:33
        U nas jest podobnie: wybuchy traktuje jak dotąd raczej ze stoickim spokojem,
        trzyma się tylko bliżej mnie.
    • eulalija Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 01.01.05, 12:01
      Bez problemu. Szampan jej smakował, podczas największej kanonady z godnością
      opuściła balkon, na którym podziwialiśmy fajerwerki.
    • orvokki Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 01.01.05, 14:35
      Spaniel pies myśliwski, wyluzowany kompletnie na huki jak przystało :o)

      A koty mają kocie niebo czyli pufę przy kaloryferze i przestały się interesować
      światem zewnętrznym :o).
    • saavage Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 01.01.05, 20:50
      Moja psica spędzała Sylwestra z moimi rodzicami u wujków, gdzie były dwa inne
      psy - jej kumple. Z relacji rodziny dowiedziałam się, że o północy, gdy prawie
      wszyscy (ludzie) wyszli na dwór, psica schowała się tak, że długo jej
      szukali... Cztery dorosłe osoby i troje dzieci ;) W końcu znależli ją w
      najciemniejszym kąciku w garderobie :) Ciekawe, że tym razem nie poszła do
      łazienki...
    • szamaniasty Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 02.01.05, 00:49
      Ja tego Sylwestra po raz pierwszy od kilku lat spędziłem w domu. Bez żadnej imprezy ani balowania. Mogłem się więc zająć moim piesem. :)
      Biedak niestety jest wyczulony na strzały i błyski. Zawsze to przeżywa: szczeka, skomli, chowa się w najciemniejsze kąty w szafach. :( W tym roku w kulminacyjnym momencie zabrałem go do swojego pokoju i udało mi się go w miarę uspokoić. :) Nadal był przestraszony i skomlał, ale obyło się bez szczekania i chowania się po kątach. :)
    • pierozek_monika Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 02.01.05, 18:06
      Pino dostał środki uspokajające (od weterynarza) i tak go siekło, że przespał
      kanonadę, ale zanim zasnął pozataczał się trochę i oczy miał jak narkoman. To
      chyba podziałało aż za bardzo :/.
      Za to teraz po sylwestrze ma spacery nadzorowane, bo wszędzie pełno
      potłuczonych butelek i petard plus pawie pod oknami - Polacy to się jednak umią
      bawić! :(
    • lena_zienkiewicz Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 04.01.05, 15:47
      mój pies też ma "gdzieś" to co się dzieje w Sylwestra :) Koty to samo :) W
      ogóle ich to nie rusza.
      • ramm.stein Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 06.01.05, 16:28
        A nasza sunia tradycyjnie obszczekała wszystkie sztuczne ognie, ze smakiem
        wychłeptała szampana z miski i poszła spać :-)
        • pejsik Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 06.01.05, 17:02
          upilo sie biedactwo to poszlo spac:)
          • comma Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 06.01.05, 18:09
            Moja suczyna nie boi się wybuchów, choć nie jest nimi zachwycona. Większość
            psów moich sąsiadów, niestety musiała dostać środki uspokajające :-(
          • ramm.stein Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 07.01.05, 10:05
            Najprawdopodobniej :-)
    • princessa2 Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 06.01.05, 18:47
      Mój piesek rasy Mastino Neapolitano przerzył to tragicznie a zwłaszcza gdy
      puszczane były petardy, piesek troszkę się trząsł i duszał aż leciała mu z
      języka ślinka.
    • paluszek11 Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 07.01.05, 12:22
      Mój Paluszek, który rok temu dostał okropnej trzęsawki na dźwięk wybuchów, tym
      razem w ogóle się nie przejął.
      Byliśmy w ośrodku koło Nowego Sącza i jak zaczęły się fajerwerki, postanowiłam
      sprawdzić, co u psa.
      I co się okazało? Że leży wyłożony na grzbiecie, na środku łóżka i ma w nosie
      wszystkie fajerwerki.
    • maroon Re: Jak wasze zwierze przezylo Sylwestra? 15.01.05, 17:35
      Moje 2 jamniki były spokojne, chociaż zazwyczaj ten starszy boi się hałasu.
      Byłem zaskoczony, bo tym razem poszedł spać i nie był ani trochę zestresowany:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka