Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o wystawach psów rasowych?

04.01.05, 20:03
Mnie setnie śmieszą. No ale takie jest wymaganie PZK aby pies był wystawiany
by mógł mieć potem "papierowe" potomstwo. Czyli poprostu wymóg dla hodowców.
Mogę ich zrozumiec, ale i tak zawsze sie zaśmiewam jak truchtają po ringu -
nierzadko leciwe panie - podnoszą psu ogon, odstawiają tylne łapy.
To mnie tylko smieszy, natomiast wkurza mnie robienie z pieknych i madrych
psów pajaców. Jak patrzę na te nieszczęsne pudle ... co jeden to paskudniej
ostrzyżony. Strasznie mi ich żal. A to takie mądre psy.
Natomiast wydają mi sie bardzo sensowne wszystkie psie zawody. To rozumiem.
Podział na klasy według wagi, a nie rasy (agility), psie zaprzegi, psy
pracujące, psy leczące lub opiekujące sie niepełnosprawnymi.
W Krakowie na konkursie agility widziałam ślicznego kundla który sobie
wspaniale radził!
Obserwuj wątek
    • baskarek Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 04.01.05, 23:17
      Zgadzam się z Tobą jak najbardziej!
      Zawsze uważałam, że psa się kupuje po to żeby go kochać, a nie dla papierów.
      Słyszałam kiedyś o czempionie bernardynie, którego trzeba było prowadzić na
      dwóch łańcuchach i w kutym kagańcu przypominającym klatkę na głowie, bo taki
      był agresywny!
      Zupełnie nie rozumiem, bernardyn AGRESYWNY???! Musiał buć izolowany od ludzi,
      inaczej jest to mało prawdopodobne! Dużo wiem o tej rasie, one głupieją z
      powodu samotności bardziej niż inne rasy. To jest kolejny przykład, kiedy
      hoduje się psa na pokaz, ale bez serca.
      Myślę, że nie wszyscy wystawcy mają takie podejście, wielu z nich kocha swoje
      pupile. Tylko po co tym psom te medale? One nawet nie wiedzą co to jest. To
      tylko ich właściciele z nich się cieszą. Może to trąca snobizmem!
      • pierozek_monika Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 05.01.05, 09:06
        > Słyszałam kiedyś o czempionie bernardynie, którego trzeba było prowadzić na
        > dwóch łańcuchach i w kutym kagańcu przypominającym klatkę na głowie, bo taki
        > był agresywny!

        A taki pies wogóle ma jakąkolwiek szansę na tytuł? Bo zdaje się, że we wzorcu
        też i zachowanie jest opisane. I chyba agresja nie mieści się w nich w ramach
        cech pożądanych wręcz wykazana jako wada dyskwalifikująca.

        > Tylko po co tym psom te medale? One nawet nie wiedzą co to jest. To
        > tylko ich właściciele z nich się cieszą. Może to trąca snobizmem!

        Oczywiście się zgadzam że psy nie wiedzą co to jest. Ale uważałabym z pochopną
        oceną zachowania właścicieli. Sama mam kundelka i bynajmniej nie chcę siebie
        bronić, ale osoby (przynajmniej część, bo i snoby w tym gronie też pewnie się
        znajdą to pewne) które wystawiają psy z powodów niesnobistycznych a jest ich
        dużo.
        Napewno na wystawach zdarzają się i zachowania patologiczne, gdy najlepsze
        oceny dostają nie psy, które na to zasługują, ale psy znajomych znajomych. W
        każnym razie ideą organizowania wystaw jest szukanie psów posiadających cechy
        zewnętrzne i charakteru najlepiej pasujące do wzorca rasy. Zdrowych oczywiście
        nie obarczonych chorobami, kter mógłby przekazać potomstwu. To jest idea, a w
        praktyce może już być inaczej zwłaszcza u nas w powszechnie panującym
        kumoterstwie i bałaganie.
        Po co są te wyróżnienia dla psa? Dla kunkretnego psa po nic. Potrzebne są dla
        rasy. Pies o sprawdzony na wystawach UZYSKUJE PRAWO do dalszego rozmnażania i
        przekazywania swoich dobrych genów potomstwu. Jestem za tym aby tylko takie psy
        ludzie świadomie rozmnażali, a kundelki i inne rasowe psy ale bez tytułów
        kochali bardzo ale ich już dalej nie rozmnażali, bo czynią szkodę całej
        populacji psów. Suki mają cieczkę najczęściej 2 razy w roku, za każdym razem
        może przyjść na świat nawet 12 psów u suk dużych ras, u mniejszych mniej ale to
        i tak sporo. Po co tyle psów? Nie każdy kocha psy, umie się nimi opiekować; po
        co te szczenięta mają potem dożywać końca uwiązane do drzewa, w schronisku, czy
        w piątym z kolei domu?
        To co nie piszę proszę nie rozumieć, że psy bez rodowodu nic nie znaczą dla
        mnie. Znaczą wiele, i następnego wezmę ze schroniska (może kiedyś będę miała
        domek i kawałek ziemi, to znajdzie się miejsce nie dla jednego ale dla większej
        gromadki) ale rozmnażać ich napewno nie będę. To co napisałam znaczy że wystawy
        służą głównie wyjanianiu najlepszych psich kandydatów do dalszego rozrodu a
        nie "pokazaniu się w świetle jupiterów".

        A teraz o psie, którego widziałam w weszłym roku na wystawie w Katowicach - to
        już patologia:
        to był nowofunland, który wygrywa wszystkie wystawy międzynarodowe, jest z
        Węgier, a z psem była cała ekipa. Facet zawodowy wystawiacz (zapomniałam jak
        się taki zawód nazywa ale ma to swoją nazwę), pani psi fryzjer i jeszcze kilka
        osób nie wiem od czego. A pies uwięziony w wielkim metalowym transporterze,
        ruszał się tyle, co po wybiegu. Nawet do samochodu nie dostał się o własnych
        łapach tylko w transporterze. Poubierany w śliniaczki, bo te psy się strasznie
        ślinią i głupio by wyglądał zapluty. Psa nawet raz nikt nie pogłaskał, nikt do
        niego czule nie przemówił. Było mi go poprostu żal. Ale to pies reproduktor -
        jego sperma kosztuje kupę kasy. Jak się dowiedziałam ile, to mi szczęka opadła.
        Teraz nie pamiętam już i nie chcę zmyślać, ale i Wam by opadła szczęka. Piękne
        nie?

        • baskarek Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 05.01.05, 09:56
          pierozek_monika napisała:



          W
          > każnym razie ideą organizowania wystaw jest szukanie psów posiadających cechy
          > zewnętrzne i charakteru najlepiej pasujące do wzorca rasy. Zdrowych
          oczywiście
          > nie obarczonych chorobami, kter mógłby przekazać potomstwu. To jest idea, a w
          > praktyce może już być inaczej zwłaszcza u nas w powszechnie panującym
          > kumoterstwie i bałaganie.
          W tym przypadku podzielam Twoją opinię. Realia znacznie odbiegają od idei.

          >Po co tyle psów? Nie każdy kocha psy, umie się nimi opiekować; po
          > co te szczenięta mają potem dożywać końca uwiązane do drzewa, w schronisku,
          >czy w piątym z kolei domu?
          > To co nie piszę proszę nie rozumieć, że psy bez rodowodu nic nie znaczą dla
          > mnie. Znaczą wiele, i następnego wezmę ze schroniska (może kiedyś będę miała
          > domek i kawałek ziemi, to znajdzie się miejsce nie dla jednego ale dla
          >większej gromadki).ale rozmnażać ich napewno nie będę.
          Ja też jestem zdania, że należy ograniczać rozmnażanie piesków bez papierów, bo
          polskie społeczeństwo nie dojrzało tak na prawdę do odpowiedniego traktowania
          zwierząt (zwłaszcza tych które nie przedstawiają sobą wartości materialnej-
          oczywiście traktuję tę opinię bardzo ogólnie, sami wiemy ilu jest wśród nas i
          nie tylko miłośników czworonogów). Nie jesteśmy jeszcze Skandynawią i
          dłuuuuuuuuugo nią nie będziemy.
          >To co napisałam znaczy że wystawy służą głównie wyjanianiu najlepszych psich
          >kandydatów do dalszego rozrodu a nie "pokazaniu się w świetle jupiterów".
          One "mają" temu służyć, ale nie wszyscy tak do tego podchodzą. Sama napisałaś,
          że niektórym oczy pieniędzmi zarosły. Cekawa jestem, czy ludzie po stracie tego
          nowofundlanda będą opłakiwać stratę przyjaciela, czy zarabianych przez niego
          pieniędzy?

          Baskarek.
          • pierozek_monika Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 05.01.05, 10:02
            nie mam wątpliwości, że taka sytuacja nie zaistnieje, bo pozbędą się tego psa
            gdy tylko utraci zdolności reproduktora :((
            Można dla odmiany wskazać patologiczne zachowania właścicieli kundelków, którzy
            jadą do schroniska i przygarniają stamtąd psa bo tanio, a potem pies ląduje na
            całe życie na półtorametrowym łańcuchu i je pomyje. Ale jacy dobrzy bo
            przygarnęli kundelka ze schroniska. W każdym gronie się znajdą zwyrodnialcy.
            • baskarek Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 05.01.05, 10:20
              Masz rację, ja to widzę u siebie na wsi. Jestem idaealistką, wydaje mi się, że
              jeśli kogos stać na drogiego psa, to stać go też na miłość do niego. Z drugiej
              strony wśród niezamożnych ludzi są tacy o wielkim sercu i tacy, którzy go nie
              mają.
              Myślę, że tego tematu nie da się wyczerpać, ani w żaden sposób podsumować.
              Dla mnie zawsze najwazniejsze będzie dobro zwierzątek.
        • g.i.jane Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 05.01.05, 20:15
          pierozek_monika napisała:

          > A teraz o psie, którego widziałam w weszłym roku na wystawie w Katowicach -
          to
          > już patologia:
          > to był nowofunland, który wygrywa wszystkie wystawy międzynarodowe, jest z
          > Węgier, a z psem była cała ekipa. Facet zawodowy wystawiacz (zapomniałam jak
          > się taki zawód nazywa ale ma to swoją nazwę), pani psi fryzjer i jeszcze
          kilka
          > osób nie wiem od czego. A pies uwięziony w wielkim metalowym transporterze,
          > ruszał się tyle, co po wybiegu. Nawet do samochodu nie dostał się o własnych
          > łapach tylko w transporterze. Poubierany w śliniaczki, bo te psy się
          strasznie
          > ślinią i głupio by wyglądał zapluty. Psa nawet raz nikt nie pogłaskał, nikt
          do
          > niego czule nie przemówił. Było mi go poprostu żal. Ale to pies reproduktor -
          > jego sperma kosztuje kupę kasy. Jak się dowiedziałam ile, to mi szczęka
          opadła.
          >
          > Teraz nie pamiętam już i nie chcę zmyślać, ale i Wam by opadła szczęka.
          Piękne
          > nie?

          Co do ślinienia się to muszę zdementowac. Mój nowofundland się nie ślini. No,
          może czasami jak się nawącha czegoś smakowitego:)


          • pierozek_monika Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 06.01.05, 08:18
            to tak jak bokserek leny. Też panuje opinia, że boksery się ślinią, a jej
            wogóle.
            W takim razie dementuję pogłoski jakoby wszystkie nowofunlandy się śliniły :)))
            ale widziałam na tej wystawie dużo zaślinionych - to fakt. Plus wiecznie
            śliniący się nowofunland mojej koleżanki - na spacery bierze reklamówkę z
            pieluchami do wycierania go :).
            Widocznie jednak nie wszystkie się ślinią skoro twój pies nie :)) a mój jak coś
            powącha coś wyjątkowo ponętnego, też potrafi puścić ślinę i tym sposobem
            połączyć się nią z ziemią ale to rzadkość.
            • a_na Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 07.01.05, 11:56
              A ja od paru lat bawię się w wystawy...i powiem tak:
              moje psy do po prostu członkowie rodziny,więc tak samo są traktowane na
              wystawie...gadam z nimi,miziam,głaszczę...jak sa zmęczone to idą położyć się do
              klatki (w domu stoi cały czas otwarta jako jedno z legowisk).Uważam też,że
              należy zachować zdrowy rozsądek...czyli nie ciągnąć na wystawę psa,który tego
              nie znosi!dlatego jedna z moich suczek już "się nie wystawia",bo nienawidzi
              biegać po ringu....cóż szkoda,bo piękna i pewnie byłaby championką.Natomiast
              pozostałe chętnie biegają i razem ze mną cieszą się z wygranej!
              • pierozek_monika Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 07.01.05, 12:40
                bardzo rozsądne podejście :)

                O ile jest sens wystawiania psów rasowych, to jaki jest sens wystawiania psów
                kundelków? Tylko taki, że psom to nie przeszkadza i jest to dla nich dodatkowa
                atrakcja, coś innego niż codzienność, dodatkowy bodziec, urozmaicenie w rutynie
                dnia codziennego. Nie każdy pies to lubi i tego potrzebuje, ale wiele psów
                naprawdę podziela hobby swoich właścicieli.

                Pino w zeszłym roku brał udział w wystawie psów nierasowych i kundelków - taka
                zabawa urządzona w parku :) . Wyglądał na zadowolonego - miał okazję wywąchać
                się z kilkoma psami a to jedno okrążenie na pseudo-ringu naprawdę nie było dla
                niego traumatycznym przeżyciem ;) . Ale były i psy, które nie powinny brać
                udziału w zabawie. Były zestresowane i szczekały bezustannie. Chyba niezbyt
                były zadowolone obecnością innych psów, tłumem i niecodziennym zachowaniem na
                nieznanym terenie.
                • a_na Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 07.01.05, 17:51
                  pierozek_monika napisała:
                  > bardzo rozsądne podejście :)

                  Staram się..;-)))

                  > Ale były i psy, które nie powinny brać
                  > udziału w zabawie. Były zestresowane i szczekały bezustannie. Chyba niezbyt
                  > były zadowolone obecnością innych psów, tłumem i niecodziennym zachowaniem na
                  > nieznanym terenie.

                  Dlatego własnie uważam,że nie każdy pies nadaje się do wystawiania...choćby to
                  był pokaz kundelków...Dla takiego psa to fatkycznie tylko nieporzebny stres...
    • mjot1 Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 05.01.05, 09:09
      Ciebie Agato śmieszy...
      A dla mnie jest to żenujące i smutne...
      Te kryteria parametry rankingi ordery wstążeczki koafiury genealogie etc. etc...
      Lecz cóż? To ludzkie...
      Ludzie nawet swe potomstwo sprzedają za marne grosze na różnych wybiegach, więc
      cóż dopiero jakieś tam zwierze...
      Ot głupota i prostactwo!

      Najniższe ukłony!
      Zdegustowany M.J.
    • orvokki Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 05.01.05, 10:44
      A ja też jeśli chodzi o ideę to jestem jak najbardziej za. Wystawy mają służyć
      temu, by do hodowli były przeznaczane najlepsze egzemplarze. Z tego wynika
      wniosek, że istotnym składnikiem oceny powinien być też charakter, więc pies
      rzucający się na ludzi bądź inne psy automatycznie powinien mieć ocenę obniżaną.
      Na szczęscie niektórzy sędziowie oceniają rzetelnie i widziałam przypadki
      obniżenia oceny za agresję lub lękliwość. Bardzo sensownym pomysłem wydaje mi
      się też wymóg testów charakteru bądź też prób pracy u niektórych ras.

      Dla psa wystawa to też nic strasznego - pod warunkiem rozsądnego podejścia
      wystawcy rzecz jasna.

      Agility rzecz jasna jest znacznie zabawniejsze, zwłaszcza dla psa :o)
      • margie Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 05.01.05, 12:14
        Jestem szczesliwa posiadaczka sznaucera sredniego- championa Polski. Poprzednio
        mialam dwa, jeden interchampion, drugi champion. Ja bym chciala miec tak w
        zyciu, jak te moje psy:)) Jesli mow ao wystawach, to poniewaz ralam w nic
        czesto udzial, to moje zdanie jest takie: i sedziowie i wlasciciele i cala ta
        oprawa jest taka, jacy sa jej uczestnicy. Wystawa jest konkursem pieknosci-
        ocenia sie wzorzec FCI, cechy charakteru, prawidlowosc budowy, uzebienie,
        lagodnosc itp. Regula powinno byc, ze pies agresywny jest dyskwalifikowany, tak
        samo lekliwy, z dysplazja, innochodem czy innymi wadami pzrenoszonymi
        genetycznie. Eliminowany, gdzyz bedzie te cechy powielal, a w hodowli psow
        rasowych chodzi o jak najpelniejsze realizowanie wzorca FCI. To wszytsko prawda
        co piszecie, jest kumoterstwo, lapownictwo, zawisc, szmal w oczach. Widzialam
        juz rozne cuda, wsrod hodowcow kraza opowiesci o roznych hodowlach rzekomo
        renomowanych, o bledach hodowlanych typu imbredy w zbyt bliskim pokrewienstwie
        i innych cudach. Wkurza mnie moda na psy walki kupowane pzrez ludzi kompletnie
        sie nie zjajacych na tych rasach, jak i nagonka na rasy niebezpieczne, bo
        rottweiler w rodowodem nigdy sie nie rzuci na dziecko czy wlasciciela, a
        rzucaja sie psy, ktore wygladaja jak rottweiler czy inna grozna rasa- te
        wlasnie lrzyzowki z przygodnym psem lub suka tworza niebezpieczna miesznake
        wybuchowa, bo nie wiadomo co i kiedy zostalo dolane. Jesli komus zalezy na psie
        o okreslonych cechach osobowosciowych, wybierze psa z rodowodem. Jesli szuka
        psa do kochania, wezmie cokolwiek. Nie pisze tu o patologiach typu pies na
        lancuchu lub wyrzucany pzred wakacjami. Na swiecie nie ma tego problemu, bo tam
        sterylizacje mieszancow lub kundli dawno wprowadzono i takich psow nie ma lub
        prawie nie ma. Widzieliscie gdzies na swiecie ( cywilizowanym, oczywiscie) psa
        walesajacego sie luzem? Glodnego? zapchlonego? To zdarza sie u nas, w Rosjii,
        Bulgarii, Rumunii i Grecji. Pewnie w paru innych krajach rowniez..
        Na koniec, cos wesolego- kiedys jeden z moich psow wygral grupe, tzn psy sie
        wybiera wg nastepujacych kategorii: najlepszy w klasie otwartej, w klasie
        championow, potem sie porownuje suke i psa najlepsze w danej kategorii, potem
        wybiera sie najlepszego w rasie, potem w grupie ana koncu zwycezce wystawy.
        Grup jest 10 ( wg klasyfikacji FCI). sznaucery sa w grupie 2- najliczniejszej i
        bardzo zroznicowanej- bo sa ta i boksery i sznaucery wszytskich wielkosci i
        masci i dobermany i wiele wiele innych, znacznie bardziej popularnych niz
        sznaucery w dodatku sredniaki. Wiec wygrana grupy to naprawde osiagniecie.
        Oszlalam ze szczescia, parwie sie poplakalam. A pies, jakby wiedzial o co
        chodzi- dumnie "plynal" po ringu, odwracajac glowe to na pania, to na
        publicznosc:: I co wy bedziecie mi tu mowic, ze te medale i honory psu na bude?
        NIEPRAWDA:)) pozdrawiam:)
      • a_na Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 25.01.05, 16:50
        narysuj.mi.baranka napisała:
        > Moim zdaniem wystawy psow rasowych to wyraz proznosci ludzi.

        Taaaa....a kwalifikacje hodowlane to niby na jakiej podstawie się uzyskuje???
        Wystawa to jedyny sposób aby "wyłowić" osobniki szczególnie wybitne w danej
        rasie - bo niby jak inaczej?


        > Psy nie potrzebuja i nie rozumieja takich imprez.

        I tu się mylisz....
        Poznałam na którejś z katowickich wystaw sunię,która juz nie była wystawiana z
        racji wieku,ale właściciel zabierał ją dla towarzystwa i jak juz było po
        ocenach to wchodził z nią na ring - biegali na ringówce,potem ją ustawiał i
        psica miała taką radochę,że aż było miło patrzeć.Na pytające
        spojrzenia "oglądaczy" pan wyjaśnił,że musi ją zabierać,bo ona UWIELBIA wystawy
        i jest nieszczęśliwa jak zostaje w domu a inne psy jadą...;-)
        • narysuj.mi.baranka Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 25.01.05, 17:01
          > Taaaa....a kwalifikacje hodowlane to niby na jakiej podstawie się uzyskuje???
          > Wystawa to jedyny sposób aby "wyłowić" osobniki szczególnie wybitne w danej
          > rasie - bo niby jak inaczej?

          Nie nazywam pieskow "osobnikami" a wybitnosc rasowa pieska moglby oceniac
          inspektor towarzystwa kynologicznego wedrujacy po domach hodowcow.
          • a_na Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 26.01.05, 15:15
            narysuj.mi.baranka napisała:
            > Nie nazywam pieskow "osobnikami"

            Może źle określiłam...chodziło mi szczególnie wybitne psy i suki.

            > a wybitnosc rasowa pieska moglby oceniac inspektor towarzystwa kynologicznego
            wedrujacy po domach hodowcow.

            Ooojojoj....no możesz startować do wyborów najbzdurniejszego pomysłu roku....
    • bucowa Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 25.01.05, 18:47
      konkretnie to rodowodowych, bo rasowych to jest wszędzie na pęczki :)
      uważam, że właśnie tak powinno być. powinny być psy rodowodowe i kundle.
      rodowodowe hodowlane byłyby rozmnażane, a niehodowlane sterylizowane. mieszańce
      też powinny być sterylizowane. dzięki temu nie wzrastała by ilość bezdomnych
      psów. cena rasowych by się podniosła- każdy kupujący zastanowiłby sie trzy razy
      zanim kupiłby psa za np, 2500. nie byłoby może takich ogłoszeń jak na
      allegro: "muszę go oddać, bo nie dogadują się z żoną"...
          • comma Psy dla bogatych? 26.01.05, 16:26
            Ja sadze, ze wystawy psów, majace na celu utrwalanie okreslonych wzorców
            rasowych sa sensownym pomyslem. Podobnie jak kontrola populacji. Co do cen
            zwierzat - ludzie czesto nie zdaja sobie sprawy, ze opieka nad psem moze byc
            bardzo kosztowna - jesli chciec go odpowiednio zywic, dbac o jego wyglad oraz
            stan zdrowia. Znam osobe, która przygarnela psa wymgagajacego specjalistycznej
            diety i kosztownych leków - jego poprzedni wlasciciele byli zbyt biedni by mu
            to zapewnic i stali przed wyborem: uspienie lub narazenie psa na przewlekla,
            wyniszczajaca i prowadzaca do smierci chorobe.
        • bucowa Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 26.01.05, 17:30
          No więc ja mam dobre serce i jestem uboga :)
          Żeby kupić psa z rodowodem ciułałam na niego rok w skarpetę.
          Dla kogoś kto nie ma kasy byłyby psy niechodowlane lub kundelki. Za, na
          przykład Doga Niemieckiego z rodowodem, ale o niedopuszczalnym umaszczeniu
          zapłacimy teraz 600 złotych. - uważam, że to bardzo atrakcyjna oferta.
          Zakładamy, że skoro przyszły właściciel nie ma 2000 na Doga, który będzie w
          przyszłości wystawiany- nie będzie go również stać na wystawianie psa. Wtedy
          bierze niechodowlanego, sterylizuje go i ma pupila :)
          Wystarczy przejżeć ogłoszenia, nawet na allegro... "pies rasowy bez rodowodu"-
          najpierw za 800, potem za 600, a w końcu za 200 :( :(
          Ostatnio kupiłam od handlarzyny "Dogi". Dwa psy za 170 złotych!!! Stan psiaków
          był żenujący... Teraz już widać, że koło Doga Niemieckiego to one nawet nie
          stały... Od trzech miesięcy leczymy im krzywicę. Coś takiego nie powinno mieć
          miejsca. Gdyby sterylizacja psów była obowiązkiem- hodoffcy nie "trzepaliby"
          kasy na niewinnych zwierzętach....
    • urbanchaos Re: Co sądzicie o wystawach psów rasowych? 27.01.05, 17:50
      i co z tego,ze kundel sobie dobrze radził ?
      jego poprawność w agility niczego nie wnosi do psiej populacji
      żeby wyhodować psy o określonych cechach owszem testy sprawnościowe praca itd po
      pierwsze,ale potem trzeba tez pokazać psa i ocenić pod wzgledem typu
      cech nie utrwali się w danej rasie od razu do tego potrzeba wielu lat,a
      najlepsze osobniki na takich właśnie wystawach sa pokazywane i przez kolejnych
      hodowców dobierane do suk
      kundel to zbiór cech,których nie mozemy przewidzieć
      i po co komu taki jak można kupić rasowego i dalej doskonalić rasę ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka