Dodaj do ulubionych

Obraźliwe słowo kundel???

09.02.05, 21:06
Dlaczego niektórzy posiadacze psów nierasowych oburzają się na określenie ich
podopiecznych mianem kundla? Ja, chociaż nazywam moją sukę "pekińczykiem",
otwarcie mówię również o tym, iż de facto jest ona kundliczką, a
zainteresowanym nawet wyjaśniam dlaczego. Nie rozumiem, z czego wynika ta
awersja do słowa kundel, czy dla Was ma ono obraźliwy wydźwięk??
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: Obraźliwe słowo kundel??? 09.02.05, 21:11
      Hmmm, trzebaby siegnac do etymologii. To pewnie slowo z niemieckiego i potem
      przez wieki utrwalilo sie jego negatywne znaczenie. No, moze nie przez wieki bo
      kynologia jest mloda dziedzina w Europie. Sama nie wiem. Sprawdze w sieci.
      • comma Re: Obraźliwe słowo kundel??? 09.02.05, 21:26
        Sprawdź, bo na serio jestem ciekawa. A czy dla Ciebie nazwanie psa kundlem
        brzmi jak obraza tegoż?
        • narysuj.mi.baranka Re: Obraźliwe słowo kundel??? 09.02.05, 21:33
          Cholerra, nie ma zadnej stronki z etymologia.
          No, brzmi :( I to jest silniejsze od nas, niestety.
          Natomiast, "kundliczka" brzmi slodko, bo nie jest obciazona tym negatywnym
          znaczeniem. Poza tym ma milo kojarzaca sie
          koncowke "perliczka", "lasiczka", "kociczka" etc. - to sa mile slowa.
        • kraxa dla mnie jest 10.02.05, 15:11
          Bo okreslenia kundel uzywam w odniesieniu do "burkowatego" charakteru niekórych
          psów, chocby i rasowych. Natomiast miesznca nigdy z mety nie nazywam kundlem...
          • comma Re: dla mnie jest 10.02.05, 19:54
            w takim samym kontekście ludzie używają określenia np. wieśniak, wobec innych
            ludzi, niekoniecznie mieszkańców wsi.
    • narysuj.mi.baranka Re: Obraźliwe słowo kundel??? 09.02.05, 21:45
      Poza tym, Commo, mamy zdrobnienie! Kundelek i po klopocie. Jesli ktos chce byc
      mily to na pewno uzyje tego zdrobnienia.
      • comma Re: Obraźliwe słowo kundel??? 09.02.05, 21:57
        Ale dla mnie kundel kojarzy sie z powieściami Jana Grabowskiego, który używał
        tego słowa dla określenia psa-mieszańca. Ma ono raczej dla mnie sympatyczny
        wydźwięk :-)
        • narysuj.mi.baranka Re: Obraźliwe słowo kundel??? 09.02.05, 22:25
          No wlasnie, wszystko zalezy od kontekstu:) Grabowski, Grabowski, pamietam cudna
          ksiazeczke pt "Puc, Bursztyn i goscie" o grupie pieskow. Czy to jego?
          • comma Re: Obraźliwe słowo kundel??? 09.02.05, 22:34
            Tak i od tej książki wzięła się moja miłość do pekińczyków - Pamiętasz
            Mikaduchnę????
            • narysuj.mi.baranka Re: Obraźliwe słowo kundel??? 10.02.05, 12:30
              Pamietam! :))) Boze, czytalam te ksiazeczke cwierc wieku temu!
    • default Re: Obraźliwe słowo kundel??? 10.02.05, 14:28
      Moim zdaniem kundel to określenia psa nierasowego, mieszańca. Upieranie się
      przy nazywaniu kundlami psów rasowych, których hodowca nie zadbał/olał/nie
      zależało mu na uzyskaniu odpowiednich papierów jest przegięciem lekkim. Bo nie
      papier decyduje czy dany pies jest przedstawicielem rasy, ale jego pochodzenie,
      wygląd, eksterier. Oczywiście z punktu widzenia zasad i regulaminów hodowlanych
      określonych przez ZK, jeśli nie ma wpisu do PKR i nie jest udokumentowane na
      papierze jego pochodzenie, to nie może być wystawiany ani rozmnażany, ale ja
      bym go kundlem nie nazwała.
      Nie popadajmy w paranoję.
      • comma Re: Obraźliwe słowo kundel??? 10.02.05, 19:52
        a ja bym i owszem nazwała. Bo to, że nie ma papierów wskazuje właśnie na to, że
        nie ma czystych cech danej rasy. I jest niewiadomego pochodzenia. I upieranie
        się przy nazywaniu go rasowym to dla mnie snobizm i woda na młyn dla oszustów i
        pseudohodowców. I tworzenie paranoi w postaci przepełnionych schronisk.
        Odpowiedzialny hodowca zadba o papiery dla szczeniąt, bo doskonale wie, że w
        przeciwnym razie jest producentem kundli. Bez urazy. Tę opinię słyszałam
        zresztą z ust hodowcy.
        • default Re: Obraźliwe słowo kundel??? 11.02.05, 09:44
          Rozpatrujesz sprawę wyłącznie z punktu widzenia przepisów i zasad hodowlanych,
          ja natomiast rozważam znaczenie słowa "kundel" w sensie czysto językowym,
          słownikowym. I z tego punktu widzenia pies odpowiadający pod każdym względem
          wzorcowi rasy, pochodzący z dziada pradziada od równie rasowych osobników jest
          psem rasowym. Absolutnie nie popieram praktyki rozmnażania psów rasowych
          pokątnie, poza ZK, ale sam brak papierów nie czyni z psa mieszańca (czyli
          kundla).
          • comma Re: Obraźliwe słowo kundel??? 11.02.05, 10:20
            Cóż, pies, którego przodkowie z dziada pradziada są znani, raczej ma rodowód.
            Aby nie prowadzić przepychanki na zasadzie ty wiesz swoje a ja swoje, proponuję
            przeczytać:
            www.republika.pl/rodowody/dlaczego.html
            Co zaś do tematu wątku, widzę, że rzeczywiście słowo "kundel" obrosło w mocno
            pejoratywne znaczenie. To przykre.
            • default Re: Obraźliwe słowo kundel??? 11.02.05, 10:33
              Nie muszę czytać oczywistych prawd z podanego przez Ciebie wątku, hoduję psy
              rasowe (kiedyś jamniki długowłose, obecnie whippety) od ponad 20 lat i nie ma
              potrzeby mnie oświecać, niemniej dla mnie kundel to mieszaniec, a nie pies nie
              posiadający świadectwa pochodzenia. Zgodnie ze słownikiem języka polskiego (a
              pomijając całą ideologię związaną z nieuczciwymi hodowcami itd):

              Popularny Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Wilga

              kundel - rz. mż III, lm D. ~dli || ~dlów ‘pies będący mieszańcem rasowym,
              zwykle wiejski pies podwórzowy’
              • comma Re: Obraźliwe słowo kundel??? 11.02.05, 10:47
                Ja kupując przed laty psa, o czym wspominałam, zobowiązałam się do nie
                rozmnażania go - o czym nie wspomniałam. A dlaczego? Bo nie zamierzałam go
                wystawiać, wiec mogłabym go rozmnażać tylko z "rasową bez papierów" a tego
                hodowca chciał uniknąć. Czy jego potomstwo było by rasowe? Jego i moim zdaniem
                nie. Czy to ideologia, czy semantyka - cóż, długo by można dyskutować.
                Zaskakuje mnie dlaczego tak porusza Cię to zagadnienie, szczególnie jako
                hodowcę. Hodowcy, jakich znałam, starali sie o "papiery" poświadczajace
                pochodzenie dla wszystkich szczeniąt. Nawet tych niehodowlanych, które
                sprzedawali za 1/3 ceny hodowlanego. Jeśli jednak, Twoim zdaniem, wkraczamy na
                grunt ideologii, to może lepiej na tym zakończyć dyskusję. :-)
                • default Re: Obraźliwe słowo kundel??? 11.02.05, 12:27
                  O semantykę, wyłącznie o semantykę mi chodzi! Tak się przekomarzam w sumie, bo
                  mi nudno w piątek w robocie ;-)
                  Ja też zawsze załatwiam wszystkie papiery i do głowy by mi nie przyszła
                  reprodukcja z pominięciem procedur wymaganych przez ZK.
                  Aha - ale taki z metryką "niehodowlaną" (z wadami dyskwalifikującymi) to już
                  kundel czy jeszcze rasowy? Bo pochodzenie niby ma i papier też....
                  ;-)
                  • comma Re: Obraźliwe słowo kundel??? 11.02.05, 12:35
                    No ja też podobnie :-), mam nadzieję, że się nie poczułaś dotknięta, bo
                    absolutnie nie miałam takiej intencji.
                    Odpowiadam - jeśli ma metrykę, to jest rasowy, acz z wadami dyskwalifikującymi.
                    A teraz żeby było śmiesznie:-)
                    Moja znajoma kupiła sukę Beaucerona. Dała za nią astronomiczną kwotę 2500 zł.
                    Piękna, obecnie zbiera laury na wystawach w Polsce i za granicą. No i taka
                    sytuacja: chodzi sobie pani z beauceronką, podchodzi gość. O jaki śliczny
                    piesek, tiu, tiu... A drogi taki piesek? No to pani mówi szczerze ile kosztował.
                    Panu opada szczęka, po czym mówi - w życiu nie dałbym tyle za takiego kundla!
                    Pani była opanowana, więc wyjaśniła, że to bardzo rodowodowa suka rasy
                    beauceron. Na co pan przeprosił i wyznał, że myślał, ze to skundlony doberman
                    :-)))
                    • default Re: Obraźliwe słowo kundel??? 11.02.05, 14:22
                      He, he, to ja Ci poiwem odwrotną sytuację:
                      Moja przyjaciółka ma kundla tak "skundlonego", że w ogóle do żadnej rasy nie
                      jest podobny, a ma tak charakterystyczny i niespotykany wygląd, że wiele osób
                      sądzi, że to jakaś wyjątkowo rzadka rasa i nieraz przyjaciółka spotykała się z
                      pytaniami "jaka to rasa?". W końcu zaczęła odpowiadać z całą powagą :"Wapiti
                      szorstokwłosy, bardzo rzadki, jak na razie jedyny egzemplarz w Polsce,
                      sprowadzony na zamówienie". - na co ludzie z szacunkiem i zachwytem kiwają
                      głowami :))))
                      A pies wygląda mniej więcej tak: wielkości i figury basseta, z głową sznaucera,
                      ogon jak u husky, sierść szorstka, bladożółta z czarnymi końcówkami na uszach,
                      buźce i ogonie ;))) Można się nabrać!
                      • comma Re: Obraźliwe słowo kundel??? 11.02.05, 16:03
                        No to teraz ja :-)))
                        Bylam ostatnio z moja suka u weta i on sobie porzadkowal kartoteki.
                        Sprawdzalismy z ksiazeczka, czy ma w karcie suki wszystkie szczepienia,
                        podawane leki, odrobaczenia itp. Na koncu stwierdzil, ze jeszcze musi wpisac
                        rase psa. No to ja mówie: kundel! Na co on popatrzyl na mnie groznie i pyta:
                        - wyglada jak pekinczyk?!?!
                        - ja skulilam sie w fotelu i mówie: no w sumie tak
                        - zachowuje sie jak pekinczyk?!?
                        - ja uszy po sobie i mówi: no w gruncie rzeczy tak
                        - no to piszemy pekinczyk!!!
                        No i gadaj tu z ludzmi!!!!!! :-)
                        • mayessa Re: Obraźliwe słowo kundel??? 12.02.05, 00:05
                          Ja mam pienie, o której wszyscy mówia ze jest rasowa anie jest.W kazdeym razie
                          wyglada jak greyhound. W zyciu zadnego piesia nie nazwalabym kundel-bardzo
                          brzydko. Mozna ewent. powiedziec kundelek, kundliczka, piesio itp.Jest tyle
                          ladnych okreslen
                          • comma Re: Obraźliwe słowo kundel??? 12.02.05, 15:49
                            Glównie moja suke nazywam kundlem i nie widze w tym nic szczególnie
                            obrazliwego. Mozna tez mówic "rasowy inaczej", oczywiscie :-))
                            :-)
                            • albert.flasz Re: Obraźliwe słowo kundel??? 13.02.05, 11:42
                              Czytam tak sobie ten wątek i przypomina mi się pewien akapit z książki Melchiora
                              Wańkowicza pt. "Karafka La Fontaine'a". Nie pamietam go dokładnie, w każdym
                              razie chodziło o to, że pewien żołnierz II Rzeczypospolitej trafił do karceru o
                              chlebie i wodzie za to, że zapytany przez kaprala gdzie się urodził,
                              odpowiedział - "w Dupie". I co? Nic - tak bowiem rzeczywiście nazywała się jego
                              rodzinna wieś i jeszcze cztery inne w przedwojennej Polsce. W każdym żywym
                              języku znaczenie słów z czasem się zmienia: "kutas" był kiedyś niewinnym
                              frędzlem przy zasłonie, kapie, proporcu, mundurze galowym; "palant" - popularną
                              zespołową grą (jednym z przodków bejzbola); "kobieta" - znaczyło kiedyś tyle, co
                              chamka, prostaczka, nawet prostytutka...:))) Dziś słowo "kundel" ma brzmienie
                              raczej obraźliwe i chyba nie warto z tym walczyć, przecież są inne określenia
                              (mieszaniec, wielorasowiec...). Może to wszystko nie na temat ale zasze...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka