Dodaj do ulubionych

DWIE DOŻYCE DO ADOPCJI - PILNE!!! - POMÓŻCIE!!!

03.03.05, 22:52
Witam
Na swoich nowych właścicieli czekają dwie dożyce niemieckie. Obie po
przejściach, skrzywdzone przez ludzi.

Pierwsza to czarna sunia Bona, bardzo wychudzona, która trafiła do schroniska
przywieziona przez właściciela. Trzymał ją w garażu i chyba nie karmił,
ponieważ wyglądała jak szkielet. Teraz przebywa ona w tymczasowym domu,
jednak pilnie szukamy właściciela na stałe. Sunia miała robione badania i
oprócz wygłodzenia jest zdrowa. Powoli wraca do formy i nabiera sił, jest
potwornie zachłanna na jedzenie.

Druga to arlekinka Daisy, przebywająca w schronisku w Krakowie. Sunia została
odebrana właścicielce, wobec której rozpoczęto już postępowanie sądowe. Sunia
jest potwornie wychudzona, chora - ma wiele ropiejacych zmian skórnych, nie
jest także młoda. Potrzebny jest dom, w którym będzie ona mogła spokojnie
przeżyć ten czas, który jej jeszcze pozostał i jest to bardzo pilne.

Zainteresowanym prześlę zdjęcia suk na maila, są one zbyt poruszające by
wstawić je tutaj.

Kochani pomóżcie!!!

Kontakt ze mną semidolce@o2.pl
Obserwuj wątek
    • vww Re: DWIE DOŻYCE DO ADOPCJI - PILNE!!! - POMÓŻCIE! 04.03.05, 08:03
      na Paluchu jest dog Czarek - czy wiesz coś na jego temat?
      Na stronie Palucha nie ma o nim ani słowa, ktoś znalazł go w lesie,
      przywiązanego do drzewa, byl na wpół zamarznięty, pisałam do wolontariuszki z
      Palucha - w zeszłym tygodniu, Czarek zacząl już samodzielnie chodzić......
      może jakieś nowe informacje?
      • semidolce Re: DWIE DOŻYCE DO ADOPCJI - PILNE!!! - POMÓŻCIE! 04.03.05, 16:09
        Nowych informacji jeszcze nie mam, ostatnie pochodzą sprzed tygodnia. Spróbuję
        sie dziś dowiedzieć czegoś. Tymczasem raz jeszcze prosze o pomoc dla Bony i
        Daisy. Jesli sami nie możecie badź nie chcecie, czy też boicie się wziąć którąś
        z nich, popytajcie znajomych, znajomych znajomych itd... Może znajdzie się ktoś
        o wielkim sercu i przygarnie którąś. To bardzo ważne.
              • mysiam1 Re: Do mysiam 28.03.05, 20:39
                vww napisała:

                > Mam nadzieję, że ostatnie zdanie Twojego postu nie oznacza, że.........???

                Dokładnie to oznacza. Daisy była schorowaną staruszką i przeżyła swoje ostatnie
                dni w domu, otoczona miłością.
                  • mysiam1 Re: Do mysiam 29.03.05, 15:11
                    vww napisała:

                    > Cholera, to wcale nie dobrze. Nie zdążyla się nacieszyć.
                    > A i dla tych ludzi to też szok. Bardzo mi przykro.


                    Nie, dla tych ludzi to nie był szok, bo wiedzieli, że adoptują schorowaną
                    staruszkę. I myślę, że to dobrze, że mogła spokojnie umrzeć, w ciepłym domu, a
                    nie szpitalnym boksie. Nacieszyli się sobą tyle, ile mogli.

                    • mysiam1 Aha, przede wszystkim... 29.03.05, 22:11
                      ...Daisy miała nowotwór...

                      mysiam1 napisała:

                      > vww napisała:
                      >
                      > > Cholera, to wcale nie dobrze. Nie zdążyla się nacieszyć.
                      > > A i dla tych ludzi to też szok. Bardzo mi przykro.
                      >
                      >
                      > Nie, dla tych ludzi to nie był szok, bo wiedzieli, że adoptują schorowaną
                      > staruszkę. I myślę, że to dobrze, że mogła spokojnie umrzeć, w ciepłym domu,
                      a
                      > nie szpitalnym boksie. Nacieszyli się sobą tyle, ile mogli.
                      >

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka