Dodaj do ulubionych

Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" psów

01.11.05, 17:59
Każdy pies jest agresywny, pod warunkiem, że został tego nauczony przez
durnego pana albo odziedziczył "zły" gen bo durni ludzie nierozsądnie
krzyżują psy ... Ten post jest przeznaczony dla każdego, który twierdzi że
pit, ast czy inna spokrewniona rasa to psy mordercy. Wystarczy obejrzeć i
przez chwilę pomyśleć, żeby spojrzeć trochę szerzej:

www.pitbull.strefa.pl/movies/film_idba.html
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 01.11.05, 20:22
      Niestety, tak dlugo jak dlugo beda istniec zwyrodnialcy poslugujacy sie
      zwierzetami jak bronia, lub gladiatorami, nic w postrzeganiu ras "bojowych" nie
      zmieni sie.
      • edithea Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 15.11.05, 01:47
        No trochę sentymentalne to. Może by jeszcze inaczej - nie prównujmy psów do
        ludzi, określenie "współczujący" jest dla psa bez sensu, to ludzkie uczucie,
        pies nie rozumie współczucia. Jest to zwierzę i kieruje się zwierzęcymi prawami.
        Nigdy do końca nie wiadomo co zrobi, jest to rasa uznana za agresywną i
        zostawianie jej z niemowlakiem jest dosyć ryzykowne, każda rasa psa ma określone
        cechy przekazywane genetycznie. Wychowanie to nie wszystko, genów nie pokonamy.
        Mało było wypadków pogryzienia i to śmiertelnego?? Oczywiście że winni są ludzie
        a nie psy, to człowiek jest odpowiedzialny za psa. Dlatego rasy tzw. agresywne
        nie powinny wpadać w ręce różnych idiotów ale też nie w ręce kogoś, kto psa
        traktuje jak pluszową zabawkę. Zabawka może w pewnym momencie poczuć się
        ważniejsza od swego pana, a psa miejsce w ludzkim stadzie jest na końcu. Wtedy
        jest szczęśliwy i posłuszny.
        A cel organizacji bardzo ładny, wykorzystanie energii psa do zawodów sportowych
        zamiast do walk. Byleby nie zapominać, że to jednak nie jest owieczka :)
        • demonsbaby Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 16.11.05, 14:27
          No trochę sentymentalne to. Nie to jest propagandowy filmik.
          Może by jeszcze inaczej - nie prównujmy psów do
          > ludzi, określenie "współczujący" jest dla psa bez sensu, to ludzkie uczucie,
          > pies nie rozumie współczucia - z pewnością najlepiej je wszystkie usypiać.
          Jest to zwierzę i kieruje się zwierzęcymi prawami - jak człowiek - też ssak i
          drapieżca.
          Nigdy do końca nie wiadomo co zrobi, jest to rasa uznana za agresywną -
          oczywiście - USTAWODAWCA ZBIÓR RASY AGRESYWNYCH PSÓW OKREŚLIŁ nie psi
          behawiorysta - a to jest różnica dimateralna w kwestii kompetencji. Ja bym
          dziecka z takim podejściem nie zostawiła nawet z jamnikiem. Każdy pies może być
          agresywny (ale nie musi) i to nie jest kwestia rasy.

          > cechy przekazywane genetycznie - no tak a rasowanie genów jest metodą
          człowieka i uzyskiwanie pożądanych cech. To człowiek tworzy potwory.

          Genetycznie zła krzyżówka jest tworzona przez człowieka - idiotę który ma gówno
          a nie pojęcie o krzyżowaniu i dobieraniu psów - czego efektem jest PIES - CHORY
          do likwidacji.
          • aga_144 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 10.03.06, 10:04
            Nie no sory ale ja mam psa rasy Dog Argentyński i to tez jest pies
            ras "bojowych".Ale mój Brutal jest łagodny jak baranek - chociaz wygladem to
            przypomina jakiegoś "groźnego stwora"!! :) Wogóle nie gryzie !! Chociaz wiem ze
            psy tych raz sa grozne ale to zasługa tego ze ludzie kupują takie psy nie umiąc
            ich wychowac !! Brutal jest koffanym 2 letnim pieskiem który jest bardzo dobrze
            wychowany i nie tknie czlowieka bez mojej albo moich rodziców zgody nawet
            jezeli bedzie go drażnil czlowiek.To poprostu nasz aniołek:)Mamy jeszcze 3 inne
            psy i tez ras duzych,w stosunku do nich tez jest nie groźny!!.Więc ta złość u
            psów zalezy tylko od tego jak go wychowa czlowiek!
            Pozdrawiam :)
            • szuwary4 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 10.03.06, 10:38
              Znajoma kynolożka twierdzi,że dopóki psy "groznych" ras nie skończą 3 lat nie
              można gwarantować za ich łagodność. W tym bowiem dopiero wieku pies w pełni
              dojrzewa i próbuje -o ile tkwią w nim cechy przywódcze- to przywódctwo przejąć
              i ujawnia agresywne zachowania. Pozdrawiam.
              • 76edyta Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 10.03.06, 18:03
                Ja mam amstaffa 3 -letniego i wiem jedno, nie zmieniłabym tego psa na żadnego
                innego. Jest świadomym wyborem, a nie presja tzw. "mody",jest miłym i oddanym
                psem. Każdy z bliskich jest bezgranicznie przez niego kochany.A także inne
                domowe zwierzaki, a jeżeli ma jakies cechy przewódcze to zostały one w
                odpowiedni sposób poukładane.
    • gayga1 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 14.03.06, 19:09
      Niestety nie zgadzam sie z waszym przeświadczeniem ,że są to psy z "zerem"
      agresji,moja suka owczarek niemiecki miałaby przyjemnośc zostać zagryziona
      przez samca amstaffa.Posiadam psy od 35 lat ,wiec nie jestem laikiem i nigdy
      nie wziełabym psa tych ras pittbul,amstaf,dog argentyński i parę innych pod
      swoje skrzydła-odpowiedzialnośc by mnie przerosła/możliwe ,że mam zbyt dużą
      wyobrażnię/.pamietam rozmowę z hodowca jakieś 15 lat temu i powiedział,że jest
      to bomba z opóżnionym zapłonem:) i wierzę w to!Rzecz w tym ,że każdy pies który
      będzie trochę agresywny w stosunku do tych ras - wyzwoli w nich agresję i od
      tego momentu "żegnaj grzeczny psie", i nie ma przeproś i nie ma zmiłuj się...
      Takie to są rasy i krwe mnie zalewa jak czytam albo słyszę opowiadania jakie to
      chodzące anioły i oh i ah.....Na zachodzie zabawa się skończyła ,pies taki bez
      smyczy jest zastrzelony na miejscu....bez zbednych pytań,więc chyba o czyms to
      również swiadczy!!!.W chwili obecnej są selekcjonowane przez psich psychologów
      wraz z właścicielami....zostaną,te które wykażą zero agresji,tylko warto może
      jeszcze zaznaczyć ,że tutaj sterylizacja ma miejsce u szczeniaków a w
      Polsce ,szczególnie samce ,są sterylizowane dopiero jak co nabroją --ale to juz
      jest za pózno .POdsumowując---w razie ataku ten pies zabija !!!! inne rasy ----
      gryzą!!!Ot ,cała dyskusja.KOCHAM wszystkie czworonogi :)
      • po.prostu.ona Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 15.03.06, 08:20
        Ja uważam, że każdy pies może zostać "wychowany" na wściekłą bestię i znam tego
        masę przykładów. Agresywnych jamników, agresywnych ratlerków, hiperagresywnego
        pekińczyka, foxterriera - o mieszańcach nie wspomnę. Tyle tylko, że skaczący do
        nogawek pekińczyk może wzbudzić irytację i uśmiech politowania, a największą
        szkodą będą poszarpane spodnie czy rozdarte rajstopy i powierzchowne
        skaleczenie.
        Co do owczarków niemieckich - mój pies omal nie miał przyjemności być
        zagryzionym przez owczarka niemieckiego - sukę. Żeby było jasne, mój pies nie
        wykonał najmniejszego gestu agresji, po prostu mijaliśmy się - a tamta suka (na
        szczęście na smyczy) bez ostrzeżenia ze wściekłym charkotem i odsłoniętymi
        kłami rzuciła się na mojego 4-kilogramowego psiaka, (na szczęście również
        prowadzonego na smyczy, co go uratowało).
        Ale nie wszczynam krucjaty przeciwko "wilczurom". Po prostu podkreślam, że
        każdy nie szkolony lub źle prowadzony pies jest bombą zegarową.
      • wontrupka2 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 01.06.06, 13:42
        Ja naiwnie podeszlam, za zgoda wlasciciela do takiego nieagresywnego
        amstafa.Podeszlam, bo lubie psy, lubie pogadac, zaczepic, a ten byl wyjatkowo
        ladny i machal ogonkiem przymilnie.Wlasciciel uprzedzil mnie jedynie , ze pies
        moze mnie wyslinic.Kiedy wyciagnelam reke , zeby poglaskac ( nie patrzylam mu w
        oczy,mam nawyk nie gapienia sie w zrenice nie swojemu psu)bez najmniejszego
        ostrzezenia, bez warkniecia uzarl mnie w reke.Niesamowity bol.Pojelam co to
        znaczy te pareset kilo uscisku w szczekach tych psow.Ochydna blizne, ktora
        powstala przez dwa swetry i gruba kurtke(zima) bede miala do konca
        zycia.Wlasciciel byl oczywiscie zaskoczony!Od tamtej pory ja, milosnik i
        posiadacz psa, boje sie tych bojowych.One to wiedza i rzucaja sie na mnie.A ja
        sikam ze strachu po nogach, jak takie bydle bez kaganca(norma jest u mnie na
        osiedlu, ze wszystkie 22 psy bojowe(!!!), jakie naliczylam, chodza bez
        kaganca)wisi na cienkiej smyczce pragnac mi sie rzucic do gardla.A ten co mnie
        uzarl, to reaguje na mnie nawet na koncu ulicy.Boje sie myslec, ze kiedys moze
        sie z tej smyczy zerwac i mnie dopasc (dalej chodzi bez kaganca,straszenie
        straza miejska nie ma sensu).Z przerazeniem patrze jak idzie kobieta, pcha wozek
        a obok czlapie pittbull.Jak dla mnie to jest mieszkanie z niewybuchem, z
        granatem,chodzenie po ulicy z niebezpieczna bronia.Nikt mnie nie przekona o
        nieagresji swojego bojowego pupila.Warkotem reaguje na mnie kazdy mijany przze
        mnie taki pies.Bez wyjatku.Tlumaczenie wlascicielom, ze powinni zakladac pupilom
        kagance tez nie ma sensu, prawo prawem, ale piesek : nie lubi, ma skaleczona
        brode, uwiera go w nos,nie ma takiego rozmiaru w okolicznym sklepie....czego to
        ja juz nie slyszalam!.Wzruszaja ramionami i wlasnie wciskaja mi glodne kawalki o
        lagodnosci swojego psa i ze pierwszy raz tak na kogos reaguje!!!Gadam do sciany.
    • gayga1 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 16.03.06, 21:51
      Owczarek niemiecki i psy większych ras ,nie są aniołami--rzecz się rozbija
      tylko o moment ataku!!!Psy bojowe zagryzają i robia to bezbłędnie natomiast te
      drugie gryzą - subtelna różnica ale często na wagę życia!!!
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 25.03.06, 10:18
        zgadzam sie w100% z tezami Gayga1. Nic dodac, nic ujac.
      • po.prostu.ona Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 25.03.06, 16:09
        gayga1 napisała:

        > Owczarek niemiecki i psy większych ras ,nie są aniołami--rzecz się rozbija
        > tylko o moment ataku!!!Psy bojowe zagryzają i robia to bezbłędnie natomiast
        te
        > drugie gryzą - subtelna różnica ale często na wagę życia!!!

        Taaa, "tylko" gryzą...
        No to proszę:
        tvp.pl/tvppl/119,2001012917581.strona
        dogs.pl/news.php3?id=127
        katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/399777.html
        To w kwestii nieszkodliwości ataków owczarków niemieckich.
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 26.03.06, 20:50
          po.prostu.ona napisała:

          > gayga1 napisała:
          >
          > > Owczarek niemiecki i psy większych ras ,nie są aniołami--rzecz się rozb
          > ija
          > > tylko o moment ataku!!!Psy bojowe zagryzają i robia to bezbłędnie natomia
          > st
          > te
          > > drugie gryzą - subtelna różnica ale często na wagę życia!!!
          >
          > Taaa, "tylko" gryzą...
          > No to proszę:
          > tvp.pl/tvppl/119,2001012917581.strona
          > dogs.pl/news.php3?id=127
          > katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/399777.html
          > To w kwestii nieszkodliwości ataków owczarków niemieckich.

          Szczerze powiem, ze nie rozumiem Twego posta. Przeciez Gayga wlasnie pisze, ze
          duze ZAGRYZAJA, czesto na smierc a male co najwyzej ugryza... a od siebie
          dodam, ze w wyjatkowo specjalnych sytuacjach. Nigdy nie natknelam sie na info,
          ze maly piesek zagryzl na smierc. A ty ?
          • po.prostu.ona Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 26.03.06, 21:53
            Może się mylę, ale gayga1 w swoim wcześniejszym poście wymieniła psy bojowe -
            które "gryzą na śmierć" oraz owczarki niemieckie i psy większych ras, które nie
            są aniołami, ale na śmierć nie zagryzają. Stąd moja odpowiedź i podane linki.
      • pola776 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 29.04.06, 20:06
        gayga1 napisała:

        > Owczarek niemiecki i psy większych ras ,nie są aniołami--rzecz się rozbija
        > tylko o moment ataku!!!Psy bojowe zagryzają i robia to bezbłędnie natomiast
        te
        > drugie gryzą - subtelna różnica ale często na wagę życia!!!

        gayga1 tu jest dowód owczarki też zagryzają na śmierć:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12268&w=40457219



    • koni42 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 29.03.06, 16:22
      Witam wszystkich czytających ten post. Trochę się spóźniłam na dyskusję, ale
      chociaż skwituję. Jestem szczęśliwą posiadaczką już kolejnego ANGIELSKIEGO
      bullterriera. Piszę większe litery, bo ludzie myślą, że jest to TEN pies
      morderca spod blokowisk. A więc nie. Nie jest. Mojej suki nie ma na "zakazanej"
      liście, bo widocznie właściwi ludzie uznali, że nie jest to potrzebne. Mam
      naprawdę duże doświadczenie z tą rasą i są to niezwykle łagodne psy. Przede
      wszystkim nie obszczekują innych ludzi, ani zwierząt, nie odnoszą się do nich z
      agresją np. jamników (Taki właśnie mały, bezbronny piesek pogryzł mnie 20 lat
      temu- do tej pory mam bliznę nad wargą), nie rzucają się na wchodzących do domu
      i przede wszystkim są bardzo cierpliwe do dzieci. Na moim osiedlu wszystkie
      dzieci czatują na Sabcię, żeby się z nią pobawić - w przeciwieństwie do Yorka
      sąsiada, który mimo, że nie trzyma go na smyczy z daleka krzyczy, żeby dzieci
      się do niego nie zbliżały, bo on ich nie lubi. Wiadomo, że przez ten post nie
      zmienię myślenia niektórych ludzi (mylących czesto mojego psa z "blokowym
      zabójcą"), ale moje życie, moja miłość (odwzajemniona) do tej rasy jet dowodem
      na to, że TAKIE psy nie są tylko szkolone do walk z innymi psami. Wiem,że cała
      Europa wsch. "słynie" z hodowli psów na nielegalne walki, ale ktoś, kto kupuje
      pittbulla, czy jakiegokolwiek psa np. na Stadionie Dziesięciolecia sam jest
      sobie winny. Ten pies prawdopodobnie w prostej linii pochodzi od rodziców ze
      spaczoną psychiką. Takich psów nawet ja się boję! Mam tylko jedną prośbę bądźmy
      bardziej tolerancyjni! Nadal, mimo upływu tylu lat boli mnie, jak moja suka
      bawi się z jakimś psem i to on powarkuje, a jakiś Pan mówi, nie sprawdzając,
      który to:"...Pies morderca, powinni takie powystrzelać..."
      Pozdrawiam
    • urania77 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 21.04.06, 17:37
      w dowód tego ze nie tylko pitbulle, amstaffy i rottki powoduja pogryzienia i
      zagryzienia ludzi podaję linki:

      dogs.pl/news.php3?id=406
      dogs.pl/news.php3?id=535
      www.kronikatygodnia.pl/tekst.php?abcd=3966&dz=1

      cytat ze stronki:

      66.249.93.104/search?
      q=cache:dvhwh7MJSA4J:www.huby.seo.pl/11_zwierzaki/116_rasy_psow_agresywnych.htm+
      pogryzienia+przez+psy&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=27&lr=lang_pl

      "Zestawienie pozostałych wymienionych w tabeli wypadków w udziałem psów
      (przypominamy, że zgodnie z danymi poznańskiego powiatowego inspektora
      sanitarnego w 2004 r. liczba ataków psów przekroczyła 700):

      pogryzienia przez mieszańce - 47%
      rottweiler - 23%
      amstaff - 15%
      owczarki niemieckie - 7%
      pit bull, doberman - po 3%."

      prawie połowa pogryzień to psy MIESZAŃCE
      i zgadzam się z demonsbaby WYCHOWANIE to podstawa geny też ale w kilku
      procentach, jeżeli psa nie pobudza się do agresji od maleńkości, nie rozbudza w
      nim najgorszych instynktów, ale wychowuje się konsekwentnie nie ma takich
      problemów, jeszcze dodam że psy "bojowe" są dla ludzi stanowczych,
      konsekwentnych, opanowanych, spokojnych itd
      nie nadają się dla ludzi: zakompleksionych, nerwowych, nadpobudliwych, złych na
      cały świat chcących wyładować na innych swoje negatywne emocje właśnie poprzez
      psa
      pogryzienia i zagryzienia przez psa są spowodowane tym że człowiek o
      nieodpowiednich cechach charakteru bierze takiego psa

      Mam 6-letnią sukę 3/4 rottek, nie warczy na domowników, nie rzuca się na ludzi
      nie rzuca się na psy i koty, jest przyjaźnie nastawiona do świata, a kiedy
      przyjeżdza rodzina czy znajomi do mnie, śpij na swoim posłaniu i nikomu nie
      przeszkadza,
      ale nie dziwię sie tym ludziom którzy naoglądają się UWAGI, INTERWENCJI czy coś
      w tym stylu i potem jak widzą takiego psa wpadaja w panikę, mimo ze pies w 100%
      ich obecność olewa (za przeproszeniem)
      tylko że dziennikarze nie nagłaśniają pogryzień przez mieszańce, stąd bierze
      się ta histeria
      nie bronię rottków czy psów podobnych ras, mówię tylko jakie są moje
      doświadczenia z tą rasą czy ich mieszańcami
      swoją sukę kupiłam na targu, gdzie stał facet z suką (matką) i z kartonem
      psiaków, które piszczały, jak mogłam przejść obojętnie nie wziać chociaż jednego
      wcześniej miałam owczarki niemieckie (głownie przez mojego ojca który lubował
      się w tej rasie dlatego ze był policjantem) i też miło je wspominam, owczarki
      są łatwe w układaniu, a psy "bojowe" niestety nie dlatego nie wszystcy mogą je
      mieć
      pozdrawiam
    • gayga1 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 29.04.06, 17:46
      Podtrzymuję zdanie ,że bojowe rasy jesli dojdzie do ataku - zagryzają i wiedzą
      bezbłędnie jak to zrobić pozostałe gryzą .Jesli dochodzi do smiertelnych ataków
      musi taki pies mieć czas aby spowodować śmierć ,bojowe rasy mają bezbłędne
      chwyty pod gardło w wiadomym celu.To nie jest ich wina - tak zostały stworzone
      do konkretnego celu!!!Wkurza mnie jesli ktoś uważa swojego bojowca za
      pudelka ...sorry ...ale to jest wielkie nieporozumienie.Może byc tak,że dzięki
      wlaściwemu prowadzeniu jak i wielkiej mądrości właściciela agresja nie zostanie
      rozbudzona ,że nie spotka taki pies na swojej drodze innego ,który nie rozbudzi
      w nim jej.....ale to tylko łut szczęścia.W innym przypadku jest to tylko
      kwestia chwili i co jest najgorsze u tych ras - pies który raz zaatakował
      będzie to juz robił a nie daj boże ,że mu jakiś pies podpadnie - on nie
      zapomina!Znam to doskonale na własnym przykładzie i nie życzyłabym nikomu
      tego.Kocham wszystkie psy ,nawet bojowe ,są śliczne ale ja bym się nigdy nie
      zdecydowała na tak wielką odpowiedzialnośc i sadze ,że potencjalni nabywcy
      powinni miec to na uwadze nie ulegać modzie jak również nie słuchać opinii ,że
      to są psy -anioły .
      Pozdrawiam:)
      • pola776 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 29.04.06, 19:59
        gayga1 zgadzam się z Tobą w kwestii tego że właściciele psów bojowych muszą
        wiedzieć o tym że ich psy nie są aniołami
        ale z drugiej strony małe pieski też nie są aniołami (pogryzł mnie pękińczyk, a
        pudelek miniaturka mojej sąsiadki skacze wszystkim do nogawki ale nie z radości
        a raczej z zębami)
        spotkałam się z sympatycznym właścicielem zarówno rottka i amstaffa jak też z
        prymitywami drażniącymi swoje psy i majacymi świetna zabawę (po czymś takim nie
        wymagajmy zeby amstaff czy rottek był milusiński wobec wszystkich)
        takze dla mnie nie ma ras łagodnych i nie ma ras agresywnych, pies będzie taki
        jak go wychowa właściciel, a że psy bojowe (np amftasfy) i rottki(psy
        pasterskie, zaganiajace) trafiaja do nieodpowiednich ludzi dzieje się tak jak
        się dzieje :(
        szkoda mi wszystkich psów, które mają złych właścicieli, ja lubię wszystkie
        rasy psiaków, bo w każdym jest psia miłość do człowieka i nie uwierzę że te
        pogryzienia czy zagryzienia to wina rasy psa, to wina TYLKO LUDZI
        pozdrawiam
        • gayga1 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 30.04.06, 22:15
          No tak ale proszę pomysleć co by było gdyby pies rasy bojowej się tak
          zachował????
          Jak świat istnieje zawsze tak było ,że te małe były do czuwania,zaczepiania a
          te duże do konkretnej pracy tzw.wykończeniowej :)I te male rasy maja taki
          zadzior do zaczepiania ale tu znowu sprawa rozbija się o nieswiadomośc
          wlascilieli którzy czuja się zwolnieni z wychowywania swoich małych
          pupilów ...bo ona taki mały ....ale ma charakter i stad sie to bierze.
          Każy pies wymaga tresury i konskwencji ale również istnieje kwalifikacja
          ras ,która mówi o predyspozycjach danej rasy i to trzeba mieć zawsze dodatkowo
          na uwadze, nie bez porzyczyny są podzielone na grupy i tu trzeba by się
          zastanowić dlaczego ???? To z czegoś wynika i tak rasa bojowa została stworzona
          do pewnych celów ,rasa myśliwska ...itd.
          Potencjalni właściciele powinni to brać pod uwagę również i przy okazji
          np.strasznie mnie denerwuje widok haskiego w miescie ,uważam to za pomyłkę
          kompletną.Zal mi tych psów ....no i takie tam ale to już odrębny temat.
          Pozdrawiam:)
          • pola776 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 04.05.06, 21:26
            gayga1 napisała:

            > No tak ale proszę pomysleć co by było gdyby pies rasy bojowej się tak
            > zachował????

            gayga1 chodzi ci o to ugryzienie mnie przez piekińczyka i gdyby na tym miejscu
            znalazł się amstaff czy rottek, cóż ..pewnie nie byłoby mnie przed kompem albo
            byłabym nieźle poturbowana, bez nogi czy ręki :))
            ale tak na serio fakt pogryzienie pekińczyka a rottka (amstaffa) to nie ma co
            porównywać, rottek (amstaff) jest silny moze powalić 2 metrowego chłopa a co
            mówić o dziewczynie 1,60
            ugryzienie pekińczyka przeżyłam, ale nie mam zalu do tego pieska, to jego
            pańcia tak go wychowała ze łypał tylko groźnie do wszystkich i do każdego
            leciał z zębami



            > Każy pies wymaga tresury i konskwencji ale również istnieje kwalifikacja
            > ras ,która mówi o predyspozycjach danej rasy i to trzeba mieć zawsze
            dodatkowo
            > na uwadze, nie bez porzyczyny są podzielone na grupy i tu trzeba by się
            > zastanowić dlaczego ????

            dokładnie,

            pozdrawiam
    • beata.plichta Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 06.05.06, 21:39
      Mam czteroletniego labradora. Od dwóch lat sąsiedzi mają boksera, inni
      huskiego. Mamy wspólne podwórko, na początku tzn, ok 2 lat temu, kiedy te psy
      były młodsze wszystko było ok., razem się bawiły, chodziły na spacery, ale od
      pewnego czasu zaczynają się gryżć. Te psy są młodsze i może chcą się bawić, ale
      mój jest w stosunku do nich agresywny. Już na sam widok jemu staja włosy na
      grzebiecie. Czy można ich jakoś pogodzić? Czy to normalne że tak reaguje na
      dorosłe psy? Małym psom nic nie robi, ale do tych wiekszych ras ma chyba jakieś
      uprzedzenia?
      • wontrupka2 Re: Do wszystkich nie rozumiejących "bojowych" ps 01.06.06, 13:51
        Normalne.Ja mam wielgachnego doga, ktory przezyc nie moze zadnego innego duzego
        samca i kazdego by "zjadl" albo chociaz pokazal, kto tu rzadzi.Jednoczesnie
        potrafi go "pogonic" jamnik, a suka, dowolnych rozmiarow moze mu lapy odgryzdz a
        on nie zareaguje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka