Dodaj do ulubionych

Co ze Śródmiejską Spółdzielnią Mieszkaniową?

01.03.14, 11:01
Dowiedziałem się od znajomego, że podobno Śródmiejska Spółdzielnia Mieszkaniowa została postawiona w stan likwidacji! W spółdzielni podobno urzęduje już syndyk.
Brzmi to wręcz nieprawdopodobnie, zwłaszcza, że czołowi działacze krajowego samorządu spółdzielczego przekonują usilnie opinię publiczną, media i samych spółdzielców, jakim to znakomitymi podmiotami są spółdzielnie mieszkaniowe. W porównaniu np. ze wspólnotami mieszkaniowymi.

Kto wie więcej coś na ten temat niech napisze bo jest to bardzo ważna sprawa dla tysięcy członków spółdzielni mieszkaniowych w Warszawie? Przekształcać mieszkania spółdzielcze w odrębna własność czy nie itp.
Obserwuj wątek
    • szokwbialydzien Re: Co ze Śródmiejską Spółdzielnią Mieszkaniową? 13.03.14, 10:23
      Koniecznie przekształcić mieszkanie w odrębną własność. Złodzieje ze "Spóldzielni" krystyna rubik, jacek skiba ( ten z telewizji od pogody) i świta, nakradli i narobili długów na kilkadziesiąt milionów zł. Proszę sprawdzić na youtubie film Pani prezes nie ma. Było więcej filmów, szkoda że juz nie ma. Złodzieje, a nazywać ich inaczej nie będę bo wszystkie procesy sądowe, przekazy medialne, ludzie pokrzywdzeni którzy ze mną rozmawiali i moje własne doświadczenie daje mi to prawo by tak ich nazywać ZŁODZIEJE tylko oficjalnie zarabiali po 80 000 zł miesięcznie, a to jest tylko wstęp do ogromnej defraudacji!!!!
    • ajr-on Re: Co ze Śródmiejską Spółdzielnią Mieszkaniową? 19.03.14, 17:51
      Spółdzielnię obsługiwała "renomowana" kancelaria prawna mecenasa Mamińskiego i stało się. W skutek "rażąćej niegospodarności" zarządzających mamy dzisiaj syndyka i około 100 minionów złotych roszczeń wobec Spółdzielni. W sieci cisza, o postępowaniu prokuratorskim cisza, na razie syndyk sprzeda co można (oby starczyło) i odda majatek wszystkich członków w ręce wierzycieli, był majątek ini ma. Pytanie jak to możliwe żeby coś takiego uchodziło bezkarnie i niech nikt nie obwinia ludzi, że nie chodzili na walne zebrania, tu chodzi o megakradzież osłanianą sprawnymi adwokatami.
      W normalnym państwie cała banda juz siedziałaby w areszcie, a majątki ich byłyby zabezpieczone, a jest co zabezpieczać bo zarząd zarabiał 8o tys. zł miesięcznie plus premie i inne gratyfikacje, nie mówiąc już o wynagrodzeniu kancelarii prawnej, tam w grę wchodzą setki tysięcy, a nawet miliony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka