Dodaj do ulubionych

Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu?

15.02.10, 18:21
Nie możemy się wybrać do Austrii samochodem. Myślałam ze może samolotem czy
pociągiem można się w okolice górskie dostać? Bo chodzi mi o dotarcie w rejon
górski smile Tak żeby można było odpocząć stacjonarnie i pochodzić po szlakach
dostępnych dla dziecka 6letniego - trochę zaprawionego w chodzeniu po górach i
wytrwałego.

Da się tak zorganizować wyjazd? Bo alternatywą jest wyjazd do Zakopanego albo
w pieniny (góry z czubkami tym razem muszą być tongue_out) a na myśl o tym słabo mi
się robi po prostu.
Obserwuj wątek
    • mirroo17 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 15.02.10, 21:33
      Magosia 1 - to zależy jaki środek lokomocji wolimy, i do jakiego jesteśmy
      przyzwyczajeni. Ja osobiście wolę samochód. Choć nie jeździłem niczym innym. Z
      mojego miejsca zamieszkania do Zell am See mam połączenie pociągiem (z
      przesiadkami od 3 - 5).

      rozklad-pkp.pl/query.php/pn?q=pl/node/146&ld=pkp&seqnr=3&ident=8d.0899129.1266261605&OK#focus

      Czas podróży to od 20 - 23 godzin. Samochodem to jest jakieś 14-15 godzin.
      Co do ceny - biletu to różne są możliwości ich kosztów:

      www.studentnews.pl/serwis.php?s=75&pok=2002
      przewodnik.onet.pl/47,1597,234719,notka.html
      Pobieżnie przeliczyłem, że mój koszt przejazdu (cena paliwa ON) na ok 1300km
      wyniesie w jedną stronę jakieś 350-400zł = jakieś 120 na osobę.
      Co do samolotu: też można dolecieć w różne miejsca Austrii:

      przewodnik.onet.pl/47,1597,234718,notka.html
      Choć ceny biletów mnie przerażają i wolę przemieszczać się po ziemi.
      Tak więc ja osobiście wolę autko, a dla czego - bo je mam i jak to się mówi moja
      tylna część ciała jest do niego przyzwyczajona. Gdybym nie miał i był
      przyzwyczajony do innych środków lokomocji to chcąc spełnić swoje marzenia, nie
      patrzyłbym na środek lokomocji, tylko dążył do realizacji marzenia. (oczywiście
      jeżeli zebrane środki materialne pozwoliły by mi na taką realizację).

      Ale wybór należy do Ciebie magosiu 1.
      Pozdrawiam.

      Ps. Ja w tym roku wybieram się w/g przyzwyczajeń - samochodem.
      • ennka Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 16.02.10, 00:28
        Fakt, najwygodniej i taniej jechać samochodem,ale skoro nie można to trzeba
        skorzystać z innej opcji.
        Komunikacja w Austrii jest dobrze rozwinięta.
        Możesz polecieć lub pojechać do Wiednia, stamtąd pociągiem do Salzburga lub
        Insbrucku.Dalej koleją lub autobusem.
        To zależy od miejsca docelowego.
        Czasami hotel czy pensjonat ma możliwość /przeważnie za dodatkową odpłatnością/
        odbioru samochodem z dworca.
        • mair Re: halo ennka 21.02.10, 09:36
          to tylko zapytanie,
          jak tu wszyscy wiemy, znasz sie doskonale na Austri i cenimy sobie
          twoje wpisy, a co z Fracja, z Paryzem ?
          pytam, bowiem wypowiadasz sie na tamte tematy z takim autorytetem
          jakbys tam tez mieszkala
          • ennka Re: halo ennka 21.02.10, 14:55
            Witaj Mair!
            Widzę ,że masz jakiś problem związany z moją osobą ,a może tylko z moimi
            wypowiedziami.Nie mam pojęcia dlaczego i o co Ci chodzi.
            Tak się składa ,że od kilkunastu lat podróżujemy po Europie 2-3 razy w
            roku.Sporo więc widziałam i mogę czasami odpowiedzieć na zadawane na różnych
            forach pytania.
            Ty robisz to samo ,więc nie wiem w czym rzecz.
            Może w tym ,że mniej widziałeś.
            • mair Re: halo ennka 21.02.10, 20:04
              przecie zaznaczylem, ze to tylko pytanie, bo ja wiem tez sporo ale jaki
              tramwaj gdzie w Wiedniu jedzie to juz nie wiem,

              > > Może w tym, że mniej widziałeś.
              ????
              tak sie sklada, ze od kilkudziesieciu lat mieszkam za granica, wiec nie
              licytujmy sie ale faktem tez jest, ze dla mnie letni urlop to plaza i
              nic nie robic, wiec mozliwe, ze wiecej widzialas,
              pozdrawiam i nie bierz wszystkiego osobiscie
              • ennka Re: halo ennka 21.02.10, 22:34
                "Może w tym, że mniej widziałeś."
                To tylko przypuszczenie ,a nie licytacja.
                Poza tym odpowiedziałam na pytanie i wyjaśniłam skąd wiem to ,o czym piszę.
                Dla jasności mogę dodać ,że w Wiedniu byłam kilkanaście razy, a w Paryżu
                kilka.Od razu uprzedzam ,że to nie licytacja tylko wyjaśnienie ,dlaczego dość
                dobrze znam te miasta.
                Też pozdrawiam.
                • mair Re: halo ennka 22.02.10, 10:54
                  no ta ja mam z tym problem, zawsze poruszam sie wlasnym pojazdem, nawet
                  w Paryzu czy Londynie, Rzymie czy Wiedniu itd. kiedys przyjaciele z
                  Paryza zaproponowali mi jazde metrem ale grzecznie podziekowalem
                  oswiadczajac, ze nie jestem szczurem i wole "swieze" powietrze,
                  a tak dla informacji odnosnie tej "licytacji", w Wiedniu gdzie mam
                  rodzine i w Rzymie gdzie mam znajomych bylem pierwszy raz prawie 40 lat
                  temu, w Paryzu 26 lat temu, w Zagrzebiu i Belgradzie prawie 50 lat
                  temu, wiec nie licze ale pewnie tych "wojazy" by sie troche uzbieralo,
                  stad to "nie licytujmy sie"
                  pozdrawiam i zostawmy ten temat, nie chcialem cie dotknac, sorry
    • austria.info-pl Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 17.02.10, 11:52
      Są dwie możliwości dojazdu z Polski bez samochodu: dolecieć
      samolotem lub dojechać pociągiem do Wiednia, i stamtąd pociągiem np.
      bezpośrednio, bez przesiadek do Tyrolu (do miejscowości Kufstein,
      Jenbach, Innsbruck aż do Bregencji nad jeziorem Bodeńskim). Pociąg z
      Wiednia jedzie np. do Innsbrucku 4 i pół godziny.
      Rozkład jazdy pociągów w Austrii dostępny na stronach
      www.oebb.at (także angielska wersja językowa).

      Miejscowość Kufstein położona przy granicy z Niemcami i w okolicy
      masywu Wilder Kaiser www.kufstein.com/sommer/ViewPage.asp?
      Site=KUFSTEIN2_SOMMER&PageID=181

      Jenbach u podnóża Karwendelgebirge www.silberregion-
      karwendel.at/en/30869/town_summer_silver

      Innsbruck
      www.innsbruck.info/xxl/_site/innsbruck/_lang/en/_area/478339/_
      subArea/478355/index.html

      Więcej propozycji znajduje się na naszej stronie
      www.austria.info/pl/tags/lato.

      W przypadku pytań prosimy o kontakt telefoniczny 00800 12 12 581 lub
      mailowy aoit@austria.info.

      Pozdrawiamy serdecznie
      Austria.info
      www.austria.info
      • martina-0 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 20.11.13, 17:25
        Nikt nie dodał jeszcze innych linków do transportu w Austrii.

        OBB to ich PKP, drogi jak DB, ale ma promocje, np. www.oebb.at/en/Travelling_in_Austria/SparSchiene_Oesterreich/index.jsp

        Tańszą alternatywą dla OBB jest przewoźnik WESTBAHN - westbahn.at/ oraz WESTBUS - westbus.at/, inne autobusy - www.postbus.at/en/index.jsp,http://www.watzke-bus.at/linienverkehr/steiermark/

        W krajach niemieckojęzycznych popularny jest też carpooling, czyli wspólne przejazdy:

        www.karzoo.at/
        www.mitfahrzentrale.at/
        www.mitfahrgelegenheit.at/
        Komunikacja publiczna w Tyrolu: www.vvt.at/page.cfm?vpath=index&switchLocale=en_US

        Komunikacja publiczna w Salzburgu: www.svv-info.at/de/home/

        Komunkacja publiczna w Wiedniu i okolicach: www.wienerlinien.at oraz www.vor.at


        Gdzie można wybrać się na narty w okolicach Innsbrucku, gdzie dojazd zajmuje max. 1h - Patscherkofel, Nordpark Seegrube, Axamer Lizum, Mutterer Alm, Stubaier Gletscher oraz w tych miejscach: de.wikipedia.org/wiki/Seebensee
        www.allgaeu-ausfluege.de/05seebensee.htm
        www.zugspitzarena.com/de/region/orte/ehrwald
        Gdzie na narty koło Salzburga

        - Mühlbach am Hochkönig
        - Werfenweng
        - St. Johann
        - Kitzsteinhorn





    • magoska1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 20.02.10, 20:48
      Dobra to jaki może być koszt tygodniowego pobytu przy 2 osobach dorosłych i
      dziecku 6,5 lat? tzn same noclegi? Widziałam takie tygodniowe pakiety
      przygotowane przez pensjonaty.

      A jak kształtują się ceny żywności? niewymyślnego obiadu w knajpie?

      pewnie w tym roku nie wypali wyjazd ale ja już sobie postanowiłam ze pojedziemy
      i to nie na tydzień a na dwa smile Może namówię mm na samochód? wtedy będzie nam
      łatwiej jednak wink
    • angelo33 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 24.02.10, 23:37
      Dla mnie osobiście przyjazd w góry to kwestia tylko 4,5 godz. Mogę więc sobie pozwolić praktycznie w każdym czasie. Z tego też powodu Alpy mam na wyciągnięcie ręki. Jeszcze dorzucę z kilkadziesiąt fotek spośród ponad 10 000 zrobionych zdjęć.
      Pozdrawiam słonecznie z wiosennego już Wiednia.
      • mirroo17 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 25.02.10, 21:12
        Marku (angelo33) co do spotkania u Piotra to nie ma sprawy (podałem termin
        pobytu) oraz z chęcią obejrzę Twoje następne fotki. Prawdopodobnie nakręcę się
        na wyjazd jeszcze bardziej.
        Niestety nie wszyscy mogą mieszkać blisko gór, jak Ty (ok 400km z Wiednia). Ja w
        Polsce chcąc pojechać w Tatry mam ok. 720km i ok 10,5 godz. jazdy, a do Bruck do
        Piotra ok. 1300km i ok. 15 godz. jazdy, a do Wiednia jakieś 870km i 12 godz.
        Za to do morza mam bardzo blisko Zatoka Gdańska - Stegna 45km, Gdańsk 65km, a
        otwarty Bałtyk - Władysławowo 126km.
        Jak to jest, że ci z nad morza wolą jeździć w góry a ci z gór nad morze (ja nie
        lubię leżeć "plackiem" na plaży na słoneczku - booo nudno).

        Pozdrowionka jeszcze zimowego choć dążącego ku wiośnie Elbląga.
        • mair Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 26.02.10, 08:02
          z Wiednia do gor 400 km ?

          co prawda to banal "> Jak to jest, że ci z nad morza wolą jeździć w
          góry a ci z gór nad morze (ja nie lubię leżeć "plackiem" na plaży na
          słoneczku - booo nudno)." ale powiem tak:

          wedlug mnie nie zadnego znaczenia, gdzie sie mieszka ale czesto
          lubimy to, czego nie mamy na codzien,
          sam mieszkam nad morzem, widze go z okna pokoju stolowego na codzien
          ale na letni urlop jezdze tez nad morze i to dosc daleko,
          co do nudnosci to mam je najczesciej po zlym jedzeniu, nigdy lezac
          na cieplej plazy, byczenie sie na plazy to niesamowita radocha dla
          ducha i ciala,
          wybacz odmienny poglad


    • andiat Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 25.02.10, 23:05
      sorki nie czytalem tego wszystkiego ale
      nie jedz jak nie masz autka
      tyle tu do zwiedzania(cale alpy a szczegolnie kolo zell am see)
      jedz w tatry choc ich specjalnie nie lobie(tyle tam tej stonki-sorki)
      powitamy cie za roczek z autkiem i bedziesz zadowolona
      napiszemy gdzie i co zwiedzac
      to tkie moje wypowiedzi
      milego urlopu
      • magoska1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 26.02.10, 06:47
        Nie będzie samochodu za rok. Więc muszę wybrać tak miejscowość żeby można było
        dojechać komunikacją tamtejszą albo na piechotę. Dlatego się pytam czy jest sens
        jechania - żeby na miejscu się nie okazało, że jesteśmy uwięzieni bo wszędzie
        daleko a komunikacji nie ma.
        • mariusz-w1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 26.02.10, 07:49
          magoska1 napisała:

          > Nie będzie samochodu za rok. Więc muszę wybrać tak miejscowość
          żeby można było
          > dojechać komunikacją tamtejszą albo na piechotę. Dlatego się pytam
          czy jest sen
          > s
          > jechania - żeby na miejscu się nie okazało, że jesteśmy uwięzieni
          bo wszędzie
          > daleko a komunikacji nie ma.

          ... w okolicach Zell am See komunikacja jest super ... kolejowa ,
          autobusowa itp. a szczegóły ... to już pewnie Piotr !

          ... jechać ... zwiedzać... będziesz zadowolona.

          Pozdrawiam
            • mariusz-w1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 26.02.10, 09:08
              magoska1 napisała:

              > No widzisz wink Piotr sie nie odzywa - napisałam na gg i maila.
              chyba
              > sie odezwę jeszcze na maila ze strony pensjonatu - moze tu będzie
              > szybciej.
              >
              > No kurcze cieszę sie - mam andzieję tylko ze finansowo będzie w
              > porządku bo trochę mnie to niepokoi ;-P

              ...fakt ... Piotra ostatnio tu coś brak ... mam nadzieję , że to
              kwestia pracy i sezonu a nie coś złego.

              pozdrawiam

    • angelo33 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 26.02.10, 01:01
      Co do spotkania to będę w zasięgu. Nawet na weekend wyskoczyć w Alpy to nie
      problem.
      Dorzuciłem kolejnych parę fotek i dorzucę jeszcze, mam coś na deser specjalnego.
      To rzeczywiście dziwne, że ludzi ciągnie w przeciwnym kierunku, niż mieszkają. W
      Zielonych Płucach Polski już w piątek było widać kto przyjedzie w gości w
      niedzielę wink a tu 3-tysięczniki i poprzeczka idzie w górę.
      Pozdrawiam wszystkich
    • angelo33 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 26.02.10, 10:06
      Widzę, że Piotr jest poszukiwany a ten w najlepsze jeszcze śpi.Miał dużo pracy,
      więc da się zrozumieć.
      Odnośnie gustu, czy leżeć na plaży czy wędrować po górach chyba nie będziemy
      dyskutować i przekonywać jakie to dobre. Każdy robi to co lubi.

      Jeszcze coś!!! Połączenia w regionie Zell am See są tak świetnie zorganizowane,
      że nie trzeba się martwić czy dojedziesz gdziekolwiek. Amatorzy aut wiadomo, że
      mają ten luksus, bo mogą zawsze o każdej porze wrócić,ale to nie umniejsza tym
      bez samochodu. Wszystkie miejsca jakie odwiedziłem, odwiedzam i gdzie jeszcze
      nie byłem mają TYLKO połączenia komunikacji publicznej. Kwestia tylko ułożenia
      planu jazdy i organizacji dnia. Jeżdżę tak już od dobrych kilku lat i
      stwierdzam, że w Austrii można poruszać się bez auta a zobaczyć tyle pięknego i
      dobrze wypocząć.

      Na: www.oebb.at/pv/de/Servicebox/Fahrplanabfrage/index.jsp
      można znaleźć praktycznie wszystkie połączenia.
      • mair Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 26.02.10, 11:09
        > Odnośnie gustu, czy leżeć na plaży czy wędrować po górach chyba nie
        będziemy dyskutować i przekonywać jakie to dobre. Każdy robi to co
        lubi.

        slusznie, ja tez tak uwazam ale jezeli ktos wyraza swoje lubosci na
        forum, moze oczekiwac odpowiedzi, ktora nie zawsze bedzie po jego
        mysli, OK ?
        • mirroo17 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 26.02.10, 20:27
          Jeżeli swoją wypowiedzią co do "nudności na plaży" kogoś z Was uraziłem to
          soryyy, nie miałem tego na myśli ani zamiaru, jak również nie oczekiwałem, że
          wszyscy zgodzą się ze mną. Po prostu każdy robi to co lubi i na co ma ochotę.
          Ale zrobiłem burzę.....

          Pozdrowionka.
              • mirroo17 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 27.02.10, 10:17
                może źle to ująłem, ja też lubię Morze - spacerki czy to zimą czy to latem, ale
                nie przepadam za leżeniem (opalaniem). Moim następnym marzeniem jest pojechanie
                do Norwegii napajać się klifami - a to też nad "wodą".
                Mair - Ja też nie jestem za młody i dlatego szybko muszę zwiedzać góry bo
                niedługo zostaną mi tylko nadmorskie niziny.

                Pozdrowionka dla miłośników widoków morskich i górskich oczywiście.
                • mair Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 27.02.10, 11:00
                  fajnie, wychodzi na to, ze lubimy to samo tylko troche w inny sposob,
                  ja natomiast uwielbiam lezec na plazy i opalac sie, lubie byc opalony i
                  mi to nie szkodzi a wrecz przeciwnie, pomaga bo naladowuje organizm
                  witamina D, ktora to wzmacnia immunsystem na zime, rak skory ? nie
                  wszyscy sa podatni,
                  ach te norweskie fjordy, sa przepiekne, znam ze zdjec syna, plynal
                  promem z Bergen do Kirkenes i z powrotem i przywiozl niezapomniane (dla
                  niego) wrazenia, jesli nic nie stanie na przeszkodzie wybieram sie w
                  tamte strony w tym roku moze w czerwcu - o Boze, ktory to juz raz ale
                  za kazdym razem wypada cos innego, a ze mamy "blisko" to sie odklada na
                  inny termin i tak juz od wielu lat, z Malmo lasami przez Szwecje do
                  Nord Cap a z powrotem wzdluz wybrzezy Norwegi z odbiciem na Lofoty,
                  okolo 5 tys km, wyprawa na 14 dni, zona nie jest tym zbudowana, ona
                  raczej do poludniowych plaz ale chyba bedzie musiala sie z tym
                  pogodzic, pewnie wynajmiemy autocamp, to najwygodniejsza forma choc nie
                  nalezy do najtanszych, 14 dni to 2000-2500 euro plus paliwo i inne
                  koszta ale napewno warto,
                  nie, nie musisz szybko zwiedzac gory jesli bedziesz robil jak ja, tam
                  gdzie dojade moge troche pochodzic, zwiedzanie gor nie musi byc
                  koniecznie wedrowka po nich, mozna poprzestac na malej wedrowce i
                  podziwianiu, naleze do tych co nie musza zdobywac, wola sycic sie ich
                  pieknem przy kufelku zimnego piwka i przezuwaniu alpejskiej sloninki
                  • mirroo17 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 27.02.10, 15:50
                    Mair - teraz Ciebie polubiłem, bo po wczorajszych wypowiedziach troszeczkę "podpadłeś" (żartuję).
                    Jak przeglądałem internet w celu znalezienia miejsca tegorocznego urlopu w Austrii (m.in. to forum Austria turystycznie) napotkałem się na "własne reportaże" (podobne do Mariusza-w1) dotyczące urlopu (wyjazdu) do Nord Cap. Trasą podobną do podanej przez Ciebie. Ja albo ruszałbym przez Niemcy i Danie do Malmo lub promem z Gdańska do Szwecji. I oczywiście zamarzyło nam się tam pojechać. Kto wie, czy czasem w przyszłoroczny urlop nie wybierzemy się tam. (w tylu miejscach jeszcze się nie było, a tu czas ucieka).
                    A może z powrotem do Piotra - siejesta.
                    Co do szybkiego zwiedzania gór - to raczej z powodu upływania lat i wieku nienadającego się na maszerowanie po wyższych partiach (serducho, nadciśnienie). Do tej pory idę tam gdzie dojdę i upajam się widokami, które uwieczniam na fotkach. Lubię być w ciągłym ruchu, dlatego na plażowanie (opalanie) na plaży mogę się poświęcić ewentualnie na jakiś jeden dzień. Również przepadam za opalaniem ale podczas ruchu (dwa w jednym) w ogródku działkowym.
                    Będąc w Bruck nie omieszkam posmakować tamtejszego zimnego piwka i alpejskiej słoninki.
                    • magoska1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 27.02.10, 16:18
                      Sądząc po wypowiedziach nieco młodsza jestem ;-p ale i tak nie lubię gnać po
                      górach wink Z Olą szłyśmy zazwyczaj 2razy tyle czasu co było przeznaczone na
                      daną trasę. Ale może dzięki temu dziewczyna się nie zniechęciła smile Najlepiej
                      było jak szłyśmy do schroniska pod Śnieżnikiem (ja z plecakiem z całym bagażem)
                      Ludzie idą do schroniska, wymijają nas a my idziemy idziemy i idziemy, Ci sami
                      wracają do Międzygórza a my w ciąż idziemy idziemy i idziemy ;-P do Schroniska ;-P

                      Ale dzięki temu widoków miałyśmy aż nadto. i jaszczurkę udało się nam pogłaskać
                      smile i pogadać jak mama z córką tongue_out I mała zapałała chęcią pojechania w góry z
                      czubkami, a ja przyklasnęłam ;-P
                        • mair Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 28.02.10, 10:08
                          bo widzisz mirroo, ja przez lata nabylem troche "skandynawskiego
                          humoru", ktory jest troche inny od tego w Polsce, te "arabskie
                          karykatury", o ktorych napewno slyszales, nie byly pomyslane zeby
                          obrazac tylko dac zabawe, niestety, wyszlo na obraze bo adwersarze na
                          zarcie sie nie poznali a jak to sie skonczylo tez pewnie slyszales,
                          paleniem flag i ambasad, mordowaniem wlasnych, odnosze wrazenie, ze
                          podobnie jest tez z moimi rodakami, biora zbyt czesto wszystko na serio
                          wiec "na stos z nim", swiete tabu - Polaka nie wolno krytykowac
                          ale dobrze, ze sie rozumiemy i ze mnie "polubiles", postaram sie
                          poprawic aby nie zawiesc sympatii.................
                          • mirroo17 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 28.02.10, 18:55
                            Mair - z tym "podpadłeś" to faktycznie żartowałem. Każdy ma prawo wypowiadać swój pogląd. Nie zawsze musi się on zgadzać z innymi poglądami. Moja poprzednia praca i obecna jest narażona na różną krytykę, więc jestem przyzwyczajony i nie obrażam się z tego tytułu.
                            A tak poza tym to sam bez pytania się wkręciłem w to forum między Was. Więc akceptuję Was i Wasze wypowiedzi. Niejednokrotnie są różne z moimi.
                            Co do "poprawy" - to nie trzeba - lubię oryginalność bez kamuflażu.
                          • siejest Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 10.03.10, 13:31
                            I dlaczego nie zajrzales do mnie? Co ty myslisz, ze ja te twoje piwa
                            bez konca bede mrozil wink
                            andiat napisał:

                            > i jaka decyzja
                            > jada nie jada(alpy)
                            > kolo 5 lipca sa dni polskie w kaprun(caly tydzien)
                            > ja bylem teraz na sylwestra w zell am see to padalo,ale na lodowcu
                            > bylo bosko(slonkoooooo)
        • wislok1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 20.03.10, 22:46
          Ja tak sobie liczę w moje pustej główce koszt pobytu mojej rodzinki
          w regionie Schneeberg-Rax-Semmering
          www.youtube.com/watch?v=Mvg-zcehjrk&feature=related
          www.youtube.com/watch?v=Z_4k4hZj38Y&feature=related
          Nocleg i śniadanie pisałem poniżej, z 30 euro na dorosłego na dzień to minimum,
          dziecko połowa tej ceny.
          Karta na kolejki i inne atrakcje 47 euro dorosły, 21 euro dziecko.
          Rozbija się na cały pobyt.
          Jedzenie i duperele, piwo, lampka wina, pamiątki, itp. - realistycznie wychodzi tyle samo co nocleg - 30 euro na dorosłego na dzień, dziecko połowa tej ceny.
          Teraz tylko to podliczyć na tygodniowy pobyt.
    • wislok1 Moim zdaniem ma 20.03.10, 22:27
      Na tydzień się nie wybieramy, tylko na 4 dni ( 3 noce ).

      Proponuję region Schneeberg-Semmering-Rax
      na południe od Wiednia
      ( patrz mój wątek ).
      Z Wiednia dojazd pociągiem.
      Można zdobyć nocleg za 30 euro ze śniadaniem od dorosłej osoby na dzień
      w pensjonacie.
      Poszukaj tu:
      www.tiscover.com/
      Zresztą chyba najlepiej wybrać miejscowość, zdobyć z tej strony adresy, potem wysłać maila i po prostu napisać, czy mają noclegi i za ile.
      Ceny jedzenia w ludowych gospodach ( heuriger ) tu:
      www.lauser.at/warme_gerichte.html
      W karczmach beskidzkich bywa drożej.

      Kupując kartę - 47 euro od dorosłego - karnet
      www.niederoesterreich-card.at/noecard/s/default.asp
      ma się w cenie kolejki, muzea, baseny i inne atrakcje oraz zniżki kolejowe.
      Myślę, że wychodzi baaardzo opłacalnie przy conajmniej trzydniowym pobycie.

      Nie wiem jak jest z transportem autobusowym między miejscowościami
    • angelo33 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 21.03.10, 11:57
      Co do cen u Piotra to najlepiej zadzwonić tak ok godz. 20-21.

      Warto zaopatrzyć się w regionalną kartę turystyczną Zell am See-Kaprun Card

      karte.zellamsee-kaprun.com/folder/

      i poczytać wszystkie foldery na stronie, można znaleźć dużo przydatnych
      informacji . Przed kilkoma latami miałem taką kartę na cały region Zell am See i
      powiem, że opłaci się i to bardzo.
    • staszek1946 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 23.03.10, 09:53
      Witam Mimo wszystko doradzałbym jednak wyjazd samochodem nawet
      gdyby trzeba było wyjazd odłozyć. Proponuje wyjazd w okolice Zell am
      See. Do podziwiania Groosglockner z drogi wysokogórskiej a także
      naprawde ciekawe miejsca w niewielkiej odległości od tego
      miasta /wodospady Krimml, jaskinie solne, Rauris, Bad Gastein i
      podobne/ Dletego jednak polecam samochód. Polecam również
      zakwaterownie u Piotra w Bruck chociażby ze względu na bardzo miłą,
      rodzinną atmosferę. Ja wybieram się tam samochodem przez Berlin,
      Norymbergę, Monachium 12.czerwca /mam nadzieję/ i chętnie zabiorę
      jedną czy dwie osoby. Kłopot byłby jednak z powrotem, gdyż nie wiem
      jak długo tam będę i kędy będę wracał. Pozdrawiam
    • magoska1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 23.10.10, 22:07
      No to wracam do pomysłu wyjazdu, na tydzień smile Tyle ze w ramach cięcia kosztów padł pomysł campingu w Zeel am See. Na mnie i na córkę wychodzi tam ok 16 euro za dobę za nocleg wiec cena bardzo przystepna.

      Tylko nie wiem czy w takim przypadku przysługuje karta zniżkowa? A jeśli nie to wykupienie takiej karty ile kosztuje?

      I kiedy tam pogoda jest znośniejsza jeśli chodzi o nocowanie pod namiotem?

      Ktoś ma do świadczenie w ogóle?
    • magoska1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 12.01.12, 22:07
      Niedługo miną dwa lata od kiedy myślę nad urlopem w Zell i ogólnie w Austrii.

      Zarezerwowałam wstępnie noclegi tu:

      www.pensionalpina.at/
      zadowalające ceny, personel mówiący po Polsku - co daje mi pewną dozę bezpieczeństwa przy mojej znajomości-nieznajomości niemieckiego.

      Liczę na to ze uda nam się spędzić 10 dni na super wypoczynku.

      I jedziemy pociągiem. trudno. Najwyżej jak się okaże że samochód niezbędny to wrócimy tu smile) Jednak mam nadzieję, że większość okolicznych atrakcji uda nam się zobaczyć dzięki lokalnemu transportowi smile

      jestem bardzo podekscytowana smile Nie mogę się doczekać pięknych widoków górskich.

      Mam nadzieję że się nie rozmyśli mój mąż albo życie nie podejmie za nas innej decyzji smile

      Już się cieszę smile

      Zell am See czekaj na nas smile
        • magoska1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 13.01.12, 21:50
          Chciałabym wjechać na Schmitten, Kitzstein, dojechać na baseny w Kaprun i Zell, gdzieś doczytałam, że drogę Grossglockner można busem przebyć - wiec też myślałam o tym żeby do tych busów dojechać, wodospady smile Zapora.

          Muszę doczytać jeszcze bo czytam powoli po niemiecku heheh jak to jest z tymi kolejkami na góry smile I co oferują na poszczególnych etapach.

          patrząc na atrakcje to te 10 dni trochę mało.

          myślałam żeby jeszcze do Salzburga na 1 dzień wyskoczyć. smile

          eehhhh

          teraz tylko planować smile

          planujemy pobyt 31 lipca - 10 sierpnia
          magoska_@poczta.onet.pl
            • siejest Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 14.01.12, 10:30
              Wyjście w góry możesz połączyć z tamami przy Kaprun idąc tam dalej szlakami i Schmittenhöhe (wejść na nią albo z niej zajść). Zresztą podobnie jest przy wodospadach w Krimml (na 100 ludzi wchodzących na najwyższy wodospad tylko z 10 idzie szlakiem dalej wzdłóż rzeki a jest tam bardzo przyjemnie).
              Pozdrawiam
              • magoska1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 25.01.12, 18:40
                Dzięki

                chciałam się wywiedzieć o następujące rzeczy:

                1. Autobusy w ramach sommercard są tylko pomiędzy Zell a Kaprun?

                2. Cena biletu na kolejkę do wodospadów smile Nie mogę znaleźć cen na ich stronie tzn nie rozumiem tego cennika tongue_out

                3. Zniżka dla dzieci jest uzależniona od jakiegoś dokumentu czy po prostu jest albo jej nie ma? Chodzi o pociągi np. jakbyśmy chciały do Salzburga się wybrać.

                4. W ramach karty mamy po 1 wjeździe kolejką na szczyty na 6 dni, ale bez ograniczeń kolejkami na stacje pośrednie?

                5. Atrakcje na szczytach jeśli są płatne to we własnym zakresie? Ale wejścia na Kitz do kina, na taras itp są bezpłatne?

                6. Mapa Zell - jeśli znasz to która?
                Albo inna którą polecasz?

                allegro.pl/zell-am-see-kaprun-saalbach-mapa-informator-nowe-i2061991871.html
                allegro.pl/zell-am-see-kaprun-mapa-turystyczna-kompass-i2069637058.html
                Muszę poplanować trochę żeby nie jechać w ciemno smile na żywioł smile

                7. Czy na miejscu będzie można dostać/kupić w miarę dokładną mapę szlaków żeby się nie zgubić.

                8. Czy rzeczywiście można jezioro objechać naokoło na rowerach? Czy jest gdzieś tam wypożyczalnia rowerów?

                9. Adres knajpy z jedzeniem typu kotlet z piesi kurczaka z ziemniakami i surówką hehe, pizzeria i miejsce gdzie można zjeść "po Waszemu" - niekoniecznie miejsce ulubione przez turystów tongue_out

                10. Koleżanka określiła Zell jako austriackie zakopane hehe prawda to? Można się tłoku i mnóstwa ludzi spodziewać? Czy wieczorem na deptaku nie będziemy się łokciami rozpychać żeby przejść?

                11. Kwestia zaopatrzenia w spożywkę - nie bedzie problemu? Nie będę wiozła z Polski kawy cukru herbaty i makaronu tongue_out

                uffffffffff to na razie tyle

                Dziękuję
                • siejest Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 29.01.12, 13:59
                  Ups, ja dokładnie nie wiem bo niekorzystałem nigdy z tej karty a nie chcę podać jakiś fauszywych informacji. Albo po odpowiedź do austria.info albo wpisz tutaj w wyszukiwarkę (prawy róg wyżej) "Soomercard" i np.: forum.gazeta.pl/forum/w,34545,127146417,127248728,Re_Zell_am_See_Sommer_Card.html
                  • magoska1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 29.01.12, 21:58
                    a na te pytania?

                    Dzięki - napiszę i do austria i do pensjonatu jeszcze



                    2. Cena biletu na kolejkę do wodospadów Nie mogę znaleźć cen na ich stronie tzn nie rozumiem tego cennika

                    3. Zniżka dla dzieci jest uzależniona od jakiegoś dokumentu czy po prostu jest albo jej nie ma? Chodzi o pociągi np. jakbyśmy chciały do Salzburga się wybrać.




                    6. Mapa Zell - jeśli znasz to która?
                    Albo inna którą polecasz?

                    allegro.pl/zell-am-see-kaprun-saalbach-mapa-informator-nowe-i2061991871.html

                    allegro.pl/zell-am-see-kaprun-mapa-turystyczna-kompass-i2069637058.html
                    Muszę poplanować trochę żeby nie jechać w ciemno na żywioł

                    7. Czy na miejscu będzie można dostać/kupić w miarę dokładną mapę szlaków żeby się nie zgubić.

                    8. Czy rzeczywiście można jezioro objechać naokoło na rowerach? Czy jest gdzieś tam wypożyczalnia rowerów?

                    9. Adres knajpy z jedzeniem typu kotlet z piesi kurczaka z ziemniakami i surówką hehe, pizzeria i miejsce gdzie można zjeść "po Waszemu" - niekoniecznie miejsce ulubione przez turystów tongue_out

                    10. Koleżanka określiła Zell jako austriackie zakopane hehe prawda to? Można się tłoku i mnóstwa ludzi spodziewać? Czy wieczorem na deptaku nie będziemy się łokciami rozpychać żeby przejść?

                    11. Kwestia zaopatrzenia w spożywkę - nie bedzie problemu? Nie będę wiozła z Polski kawy cukru herbaty i makaronu tongue_out


                    • wislok1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 30.01.12, 00:50
                      ad3/ Zniżka na dzieci jest uzależniona TEORETYCZNIE od pokazania dowodu osobistego albo paszportu, w praktyce w 90% przypadków nikt nie żąda udowodnienia wieku dziecka, wystarczy, że ktoś przy kasie zbada wzrokiem wiek dzieciaka

                      ad7/ na miejscu jest zawsze w każdym zakątku mnóstwo map, taniej jest kupić je jednak w Polsce
                      • jusytka Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 30.01.12, 20:39
                        wislok1 napisał:
                        na miejscu jest zawsze w każdym zakątku mnóstwo map, taniej jest kupić je jednak w Polsce

                        Nie zgodzę się z tym, bowiem darmowe mapy były dostępne w każdym regionie Austrii, gdzie byliśmy.
                        Ja lubię się do każdej wyprawy dobrze przygotować, wiec wyjeżdżam z wydrukami z rożnych stron internetowych. Byłam mile zaskoczona faktem, że w Austrii informacja turystyczna jest tak dobra, że materiały które tam dostałam zawierały wszystko, co uznałam wcześniej za warte zwiedzenia!
                        • wislok1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 30.01.12, 23:01
                          Zależy jakich map, ja pisałem o mapach turystycznych dla wędrowców.

                          Co do prospektów, które zaiwerają liczne mapki, to pełna zgoda, jest bardzo bogaty wybór.
                          Można zamówić w Polsce(!) materiały i otrzymuje się je do domu przed wyjazdem.

                          Tyle że te mapy z prospektów to jednak nie to samo co dobra mapa topograficzna
          • siejest Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 14.01.12, 10:24
            Z tego co podałaś wszędzie autobus jedzie, przystanki są przy dworcu kolejowym i Postplatz. Na wodospady w Krimml jedzie kolejaka wąskotorowa Pinzgauerbahn z dworca kolejowego.
            Nie daleko od tego pensjonatu, który kupiła para polska masz przystanek Pinzgauerbahn, autobus w kierunku Kaprun (lodowiec Kitzsteinhorn, tamy wodne), Grossglockner Hochalpenstrasse i Zell am See, gdzie możesz się przesiąść na autobus w kierunku Schmitten.
    • magoska1 Re: Wyjazd nie samochodem - ma rację bytu? 11.08.12, 16:34
      ma rację i to jak smile

      Warto - jeśli tylko brak samochodu jest ograniczeniem to pociągiem się spokojnie dojedzie do Zell am See przynajmniej.

      Spędziliśmy tu super 10 dni.

      W ciagu tych dni samochpdu nam nie brakowało - gdybyśmy zostali dłuzej - to juz ruszylibyśmy się dalej - właśnie samochodem albo autobusem,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka