Dodaj do ulubionych

Rozwój osobisty. Medytacje terapeutyczne

05.04.13, 09:27
Autor proponuje przegląd kluczowych zagadnień i zjawisk codziennie nam towarzyszących, które wymagają od nas jakiejś odpowiedzi lub reakcji. Rozważania i medytacje mają charakter spekulatywny i stanowią propozycję oraz zaproszenie do dyskusji.

Bezsens i beznadziejność (fragment)

I znowu kolejny parszywy dzień. Jak zwykle dopadną mnie nieszczęścia i cierpienia, które z pasją psa myśliwskiego tylko czyhają, aż otworzę oczy, zaraz po przebudzeniu się. Jeszcze zanim wygramolę się z łóżka, zostanę okrutnie stłamszony echem dnia wczorajszego, z jego pustym brzmieniem. Każdy kolejny dzień wnosi więc tę samą nutę żałości i spotęgowanej rezygnacji z uczestnictwa w ceremonii. Usłyszę te same oszczerstwa, pretensje, awanturnicze zgrzyty szczęk moich rozmówców, a może nawet cierpiętniczą odę do śmierci w wykonaniu własnym. Będę patrzył na puste garnki, niezapłacone rachunki, pełne roszczeń lub wyrafinowanej odmowy pisma urzędowe albo długo już nie sprzątany bałagan i brud. Płuca zaczną wciągać jeszcze gęściej skamieniałe powietrze, tlen z którego od dawna nie dociera już do komórek duszy. Jedyną energią jaka mnie jeszcze zasila to instynkt przetrwania, lecz nawet ten wątły prąd mam czasem ochotę odłączyć. Moje życie przypomina wysypisko śmieci, wszędzie stosy śmierdzącej zgnilizny, szczury, odór rozkładającej się biomasy, zdezelowane części starego sprzętu, podarte i poplamione łachmany. Codzienne sprawy i obowiązki wykonuję machinalnie, beznamiętnie i z przymusu, bo mimo wszystko pozwalają utrzymać jako taki scenariusz i nie popaść w totalne zapomnienie lub ostracyzm. Twarze znajomych ludzi, których spotykam, z niektórymi nawet rozmawiam, pulsują podobnym smutkiem i przygnębieniem. A te radosne, wesołe, uśmiechnięte są mi obce, jakby z innej rzeczywistości. Nawet więcej, mam wrażenie, że śmieją się ze mnie lub próbują ironizować, zamiast mi współczuć i otoczyć pomocą. www.ebooki123.pl/rozwoj-osobisty-medytacje-terapeutyczne_p1
selkar.pl/aff/skok/osobowosc-samorealizacja-kariera-2/rozwoj-osobisty-medytacje-terapeutyczne

Zazdrość (fragment)

Na motywie tym oparto scenariusze setek filmów, fabuły tysięcy powieści lub sztuk teatralnych, a przede wszystkim niezliczoną ilość związków małżeńskich i relacji partnerskich. Zazdrość praktycznie zawsze zawiera uczuciową pikanterię i obiecuje burzliwą oraz widowiskową, czasem wręcz spektakularną scenerię. Najpierw kochają się miłością namiętną i wszechobecną w każdym zakamarku ich wspólnego ciała. Są dla siebie kwiatem słonecznika i promieniem pełnego letniego słońca. Bezkrytyczna fascynacja powoli mija, podobnie jak bezinteresowność młodego księdza. Dostrzegają, że pomimo bycia stworzonymi tylko dla siebie, wokół znajdują się też inne kobiety i mężczyźni, może konkurenci, a może tylko obserwatorzy i poszukiwacze przygód. Wkrada się zwątpienie w swoją męską / kobiecą unikalność i bezkonkurencyjną dotąd atrakcyjność. Tęcza doskonałości zaczyna gubić swoje witalne kolory, a w ich miejscu rozprzestrzenia się szarzyzna. Już nie są tymi, kim byli dla siebie, przynajmniej nie oboje. W wyobraźni tworzy się fikcyjna rzeczywistość, a podejrzliwość nasuwa emocjonujące przypuszczenia i znaki zapytania – za bardzo uśmiecha się do obcych, za szeroko się rozgląda, za długo przebywa w pracy, nie zwraca już na mnie tej samej dawnej uwagi, co robi gdy ..., z kim się ostatnio przyjaźni, czy jeszcze mnie kocha, ... a może zdradza, ale z kim ...?

Wykluczenie (fragment)

Zatem pytanie powraca – godzić się czy przeciwdziałać własnemu wykluczeniu? Próbować je pojąć i przyjąć jako ograniczenie czy zaprzeczać i ignorować? Wielu sytuacji i okoliczności, zarówno w percepcji subiektywnej jak też uwarunkowaniach obiektywnych i czynnikach niezależnych po prostu nie można zmienić, a psychiczna szamotanina toczy się wokół ich akceptacji. Nie oznacza to wszakże rezygnacji i postawy poddańskiej, uległej, niezmiennie ukształtowanej w toku rozpaczy czy frustracji. Walczyć trzeba. Walczyć o siebie, swój rozwój, być może niedostrzegalny jeszcze kanał samorealizacji. Wywalczyć szacunek, zasłużony i zdrowy podziw, przestrzeń naśladownictwa dla innych, nadzieję dla słabych i upadających. Jakiegokolwiek wykluczenia doświadczamy, nawet jeśli stworzyliśmy je sobie sami w zalęknionej grze wyobraźni, czy w pogmatwanych labiryntach schizoidalnych emocji, żywotną koniecznością jest przeciwdziałanie, niezgoda na apatię, gotowość do wysiłku, lojalność wobec własnej nadziei, wola pozytywnej zmiany. Owszem, wykluczenie z powodu jakiejś osobistej dysfunkcji (psychologicznej, społecznej, medycznej, ekonomicznej, ...) to wyraźna bariera nieskrępowanego wejścia, lecz zawsze istnieje sposób jej przezwyciężenia. Niekoniecznie już teraz i od razu ten najbardziej upragniony i pożądany. Koncentrując się i wyobrażając sobie rozwiązanie problemu tylko w jeden oczekiwany sposób, tracimy z pola widzenia szersze spektrum potencjalnych możliwości i działań. W tym miejscu warto zaprzyjaźnić się z angielskim przysłowiem 'Where's the will, there's a way', które wskazuje, że sposób się znajdzie gdy jest wola poszukiwań.

Inne książki Ryszarda Krupińskiego:

Adolf Chrystus. Dychotomia ludzkich dążeń
ebook - www.ebooki123.pl/adolf-chryst...kich-dazen_p24
druk - selkar.pl/aff/skok/adolf-chry...ludzkich-dazen

Psychopoezja. Jestem za, a nawet przeciw
ebook - www.ebooki123.pl/psychopoezja...t-przeciw_p135


Słownik psychologiczny. Leksykon ludzkich zachowań - Agata Jankowiak, Ryszard Krupiński
ebook - www.ebooki123.pl/slownik-psyc...h-zachowan_p19

Rozwój osobisty kluczem do sukcesu
ebook - www.ebooki123.pl/rozwoj-osobi...-do-sukcesu_p2
druk - selkar.pl/aff/skok/rozwoj-oso...m-do-sukcesu-2

Rozwój osobisty. Medytacje terapeutyczne
ebook - www.ebooki123.pl/rozwoj-osobi...rapeutyczne_p1
druk - selkar.pl/aff/skok/osobowosc-...-terapeutyczne
Obserwuj wątek
    • agnieszka3201 Re: Rozwój osobisty. Medytacje terapeutyczne 15.04.13, 13:22
      Zobacz co piszą o nas inni:

      Rozwój osobisty. Jakże modne słowa w dzisiejszych czasach. I dalej można wymieniać: samorealizacja, osobisty potencjał, bycie sobą – ale o co tak naprawdę chodzi, „z czym to się je”? Zapraszam Was do podróży z Ryszardem Krupińskim, który nie boi się podejmować trudnych tematów oraz dzieli się swoimi spostrzeżeniami.
      Książka zawiera 24 krótkie rozdziały. Każdy z nich dotyka odrębnych treści. Jest to szeroki przekrój przez problemy, kwestie z którymi spotykamy się na co dzień, przez co autor daje szanse Czytelnikowi do zatrzymania się i głębszej refleksji. Można znaleźć rozważania nad naprawdę trudnymi tematami jak lęk, przebaczenie, zazdrość, czy bezsens i beznadziejność. Są także tematy szczególnie ważne w codziennym funkcjonowaniu z innymi, jak pewność siebie, komunikacja. Autor zachęca do zastanowienia się co jest dla mnie ważne tu i teraz, rozpoznania własnych zasobów, mocnych i słabych stron, a także uświadomienia sobie co robię źle lub co powinienem/powinnam w sobie zmienić, a co z kolei pielęgnować. Każdy może znaleźć coś dla siebie szczególnie ważnego. Z pewnością nie jest to tego rodzaju książka, którą się połyka jednego wieczoru czy nocy. Trzeba dać sobie czas na „dyskusje” z autorem. Czytelnik ma pełne prawo do polemiki (co zresztą sam autor podkreśla), chodzi bardziej o ukierunkowanie na wewnętrzny dialog, który z pewnością ma charakter rozwijający i ubogacający.
      Podczas lektury były chwile entuzjazmu, dłuższej refleksji, ale też momenty krytyki. W ten sposób już pierwszy rozdział, nawet pierwsze zdania zachęciły mnie do dalszego czytania. Była to wzmianka o „dobrych radach” które jakże często słyszmy od bliskich, a które są tak strasznie uciążliwe i zniechęcające. Coś w stylu magicznego hasła „będzie dobrze” i pogłaskaniu po kolanie. Zapadł mi też w pamięć rozdział, gdzie autor wprost zachęca do stawiania sobie wyzwań, podejścia zadaniowego. Albo jeszcze inny, gdzie pokazuje jak dużo zależy w komunikacji z drugą osobą od niewerbalnych treści, a jak mało od samych słów. Są to rzeczy z pozoru proste, ale często ich sobie nie uświadamiamy w życiu codziennym. z tekstu można wymuskać kilka perełek czyli takich pytań pobudzających do przemyśleń. Na przykład: „Czyje nosze okulary, czy spoglądam na siebie oczyma obcymi czy swoimi?”. „Jaki wizerunek samego siebie zbudowałem z cegiełek oceny innych ludzi, a szczególnie w które oceny i opinie uwierzyłem do tego stopnia, że stały się one moją dzisiejsza samoopinią i samooceną?” Dużym plusem jest także przytaczanie przykładów z życia codziennego.
      Jestem świadoma, iż intencją autora była sygnalizacja pewnych treści. Czytając te krótkie rozdziały miałam jednak pewne poczucie braku. Myślę, że bardziej opowiadałabym się za głębszym potraktowaniem zagadnień. Dodałabym też więcej treści wprost rozbudzających w Czytelniku motywację do dalszej pracy nad sobą. Ponadto nieobce autorowi jest stosowanie terminologii psychologicznej. Wiem, że niektóre pojęcia są bardzo spopularyzowane. Jednak zabrakło mi poświęcenia miejsca na dokładne wyjaśnienie, jak autor je rozumie w danym kontekście.
      Po lekturze tej książki nachodzi mnie pewna refleksja. Wydaję mi się, iż jeżeli osoba sięga już po tego typu lekturę ma już pewną motywacje albo do wprowadzenia zmian w swoim życiu czy po prostu potrzebę głębszego namysłu nad sprawami dla siebie ważnymi. Tak więc każda książka, która popycha ją do zatrzymania się, zastanowienia się nad tym w jakim momencie życia teraz się znajduję, poznania i przede wszystkim nauczenia się nazywania swoich wewnętrznych przeżyć i stanów emocjonalnych jest godna polecenia. Tych treści właśnie dotyka książka Ryszarda Krupińskiego. Podsumowując myślę, że ta książka pozytywnie nastraja do wprowadzania nawet tych najdrobniejszych zmian w życiu i do uporządkowania swojej „osobistej życiowej wizji”. Z pewnością zachęca do dalszych poszukiwań.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka