Dodaj do ulubionych

Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat

05.11.14, 08:35
wyborcza.pl/1,75478,16914842,Katechetka_w_ciazy_zwolniona_ze_szkoly_za_zycie_w.html
Co myślicie o tym? Kolejna komplikacja spowodowana pożenieniem lekcji religii z państwową szkołą.

Mnie się zdaje, że nie ma racji ten ekspert z UJ i jednak kodeks pracy obowiązuje - nawet jeśli nauczycielka ma cofniętą misję kanoniczną, to i tak nie można jej zwolnić w ciąży.

Dla mnie w ogóle dziwne, że konkubinat nikomu nie przeszkadzał najwyraźniej, dopóki pani nie zaszła w ciążę.

A tak w ogóle, czy problemu by nie było, gdyby religia była nauczana w kościołach, a nie w państwowych szkołach? Niekoniecznie. Była już kiedyś podobna afera, gdzie akurat nie było pomieszania kościelnego z państwowym, bo szkoła była katolicka. I tam zwolniono nauczycielkę, bo okazała się lesbijką. Była dyskusja, czy Kościół ma prawo zwalniać według swoich własnych zasad. Niby tak, ale jednak i tak musi się trzymać kodeksu pracy. Więc nie wiem, czy mógłby zwolnić ot tak, za bycie lesbijką czy za konkubinat.

W ogóle, przechlapane być świeckim katechetą. Ja się ludziom dziwię, że chwytają się tego fachu.

--
Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
Obserwuj wątek
          • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 05.11.14, 16:34
            verdana napisała:

            > Nie wiem, jak wygląda tu prawo pracy, ale nie oburza mnie wcale pozbawienie kat
            > echetki prawa uczenia religii, jeśli jest żyje w konkubinacie i jest w ciąży. C
            > óż, trudno uczyć dzieci wartości moralnych, których tak demonstracyjnie sie nie
            > przestrzega.

            Za to teraz - jak zwykle, niestety - uczniowie dostali poglądową lekcję, co jest w chrześcijaństwie najważniejsze:

            "Skąd sam pomysł na obcięcie katechetce godzin? Dyrektor wydziału katechetycznego nie kryje, że etat pani Sylwii miał zostać podzielony na pół, by jego drugą połowę... dostał pracujący w szkole ksiądz. Bez tego zabiegu uczyłby tylko 7 godzin w tygodniu i tym samym nie miał prawa do ubezpieczenia."
      • luna15 Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 05.11.14, 12:50
        To moja subiektywna ocena - roczny urlop dla poratowania zdrowia który w zasadzie automatycznie przechodzi w zwolnienie "na ciążę".
        Kwestia czy była katechetką jest tu poboczna, głośno nie mówi o ciągłej nieobecności ani jedna ani druga strona a dlaczego? Bo trudno jest udowodnić naciąganie "zwolnienia" gdy przyczyną jest najpierw nerwica a potem ciąża - stany gdy o zdolności do pracy orzeka się zazwyczaj w oparciu o subiektywną relację "chorego".Nie mieli podstaw by jej zarzucić świadome unikanie świadczenia pracy chociaż pewnie dla wszystkich tam było jasne że robi wszystko by nie wrócić jednocześnie blokując etat.Nie wnikam czy dziewczyna była faktycznie szykanowana czy nie, możliwe że była i stad ucieczka w nieobecności, tylko czy to uczciwe tak swoją drogą.Nie wierzę też ze zamierzała świadczyć inna pracę, uważam ze planowała być na zwolnieniu do końca ciąży.Znam sporo takich historii zycia stąd mój duży sceptycyzm co do jednostronnego odbioru sytuacji.
    • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 05.11.14, 16:49
      Anuszka napisałą:

      Co myślicie o tym? Kolejna komplikacja spowodowana pożenieniem lekcji religii z
      > państwową szkołą.

      Warto wspomnieć, że to państwo wypłaca tej pani wynagrodzenie za pracę. To ono jest pracodawcą i zobowiązane jest (obie strony są) do przestrzegania kodeksu pracy, który nie przewiduje takich motywów zwolnienia jak ten czy inny stan cywilny. Natomiast zapewne kościół może cofnąć misję kanoniczną. Tu jest jednak prawna kolizja, która unaocznia, że nie jest możliwe bezproblemowe nauczanie religii w państwowej szkole przez nauczycieli-pracowników państwa, opłacanych z budżetu.

      > Mnie się zdaje, że nie ma racji ten ekspert z UJ i jednak kodeks pracy obowiązu
      > je - nawet jeśli nauczycielka ma cofniętą misję kanoniczną, to i tak nie można
      > jej zwolnić w ciąży.

      Dokładnie. Prawdopodobnie trzeba dać jej inne godziny. Co oczywiście może nie być proste.


      > W ogóle, przechlapane być świeckim katechetą. Ja się ludziom dziwię, że chwytaj
      > ą się tego fachu

      Daj spokój. Jedyna specjalizacja nauczycielska, w której pies z kulawą nogą się nie przyczepi, jeśli niczego dzieci nie nauczysz (jedyny warunek - dobre stosunki z proboszczem). Możesz na okrągło puszczać filmy albo grać na gitarze, a nawet nie robić zupełnie nic. Ważne, żebyś w drugiej klasie SP zorganizowała komunię, a rok później - rocznicę.
      W większości szkół ominą Cię też dodatkowe obowiązki nauczycieli, takie jak wychowawstwo, kółka, dyżury, zebrania i dni otwarte, rady pedagogiczne, opieka na wycieczkach i basenie.
      A pieniądze (poza wychowawstwem i tp dodatkami funkcyjnymi) te same.
    • maadzik3 Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 05.11.14, 17:04
      Etycznie to można mieć zastrzeżenia (poważne bardzo) do obu stron. Do katechetki żyjącej w konkubinacie i w pozamałżeńskiej ciąży (ostatecznie o mało czym kk ciągle tak w polsce mówi jak o katolickiej nauce w sprawach seksualnych która trochę inna jest). I do kk który wciąż mówi jak to stan błogosławiony, ciąża, dzieci, ciąża, nawet zagrożona, z gwałtu lub z uszkodzonym płodem jest święta, a tu wywala z pracy (doprowadza do wywalenia) katechetkę, cóż, grzeszną, ale ciężarną (a w końcu chodzi o rok bo o to żeby urodziła i miała macierzyński. Więc etycznie nie ma świętych, ale postawa organizacji która tak walczy o to narzucenie kobietom wielokrotnego macierzyństwa wobec pani w 3 ciąży mi się nie podoba bardzo.
      Z drugiej strony mamy stosunek pracy: luna może mieć (i prawdopodobnie ma) rację że chodzi o zatrudnienie w ciąży, zasiłek macierzyński i ubezpieczenie. Ale jednak wywalenie ciężarnej jest sprzeczne z kodeksem pracy, a szkoła jest państwowa. Skoro państwowe firmy nie przestrzegają kodeksu prcy dlaczego ma się tego wymagać od innych podmiotów? Wszak to prawo państwowe jest.
      Generalnie: żadna z tej kobiety lelija w sensie i przestrzegania nauki katolickiej której uczy i (choć to nie tak oczywiste) prawa pracy. Niemniej nie można czynić komuś zarzutu z korzystania ze swego prawa. A prawo do nierozwiązania stosunku pracy ciężarna ma. Zatem o ile etycznie świętych tu nie ma i z nikim się nie zgadzam, o tyle prawnie jednak uważam że pani jest poszkodowana (zgodnie z obowiązującym prawem, czy słusznym można dyskutować, ale obowiązującym i akurat tu bardziej mnie przekonującym niż w wielu innych przypadkach). Dlatego myślę że powinna zostać do pracy przywrócona.

      --
      I like work. It fascinates me. I sit and look at it for hours.
    • slotna Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 14:58
      A czy ksiadz katolicki moze obiektywnie uczyc etyki, skoro sam jest ambasadorem czesto moralnie watpliwej etyki KK? Moim zdaniem moze (acz bylabym podejrzliwa :P). Na tej samej zasadzie nie widze problemu z katechetka, niech uczy dzieci zasad zycia wg KK, a sama moze zyc jak jej sie podoba.

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
      • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 17:11
        I jeszcze jedno - zwłaszcza wobec argumentu, że szkoła publiczna nie może być miejscem przekazywania jakiejkolwiek ideologii KK lubi używać argumentu, że katecheza szkolna to nie ewangelizacja, nie praktyki religijne, tylko przekazywanie WIEDZY.

        A czy do przekazywania wiedzy potrzebna jest łaska uświęcająca?
        • slotna Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 17:26
          No wlasnie o tym mowie.

          Btw, nawet gdyby katechetka faktycznie chciala przebiedowac na nielegalnym L4, kosciol powinien milosiernie zlitowac sie nad zyciem poczetym w jej lonie i odpuscic chociaz do czasu rozwiazania. Wszak to dziecmi narodzonymi sie nie przejmuje, nienarodzone moglby chociaz chronic konsekwentnie.

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
          • luna15 Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 18:55
            Tylko to nie Kościól a osoba X lub Y która numerów pani pewnie miała dosć. Osobiście ze względu na dziecko bym odpuściła, ale sprawa nie jest czarno biała.
            Czy katechetka musi być ideałem? Jak dla mnie nie, ale skoro takie ustalono zasady to sie ich trzymają.Z tym ze tak jak mówię uważam ze był to tylko pretekst i to prawniczo przemyślany.
            Pytanie kto nadał sprawę do mediów....Domyślacie się?
            • verdana Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 19:29
              Marcin Przeciszewski w TV - gdyby ktoś, kto uczył przepisów drogowych, a potem na oczach dzieci siadał za kierownicę i je łamał jeden po drugim, został zwolniony za dawanie złego przykładu, to nikt by sie nie dziwił.
              Bardzo przepraszam, zajście w ciążę NIE jest przestępstwem.Życie w konkubinacie nie ma prawa obchodzić pracodawcy. Zgoda. Ale nauczanie dzieci zasad i jednocześnie pokazywanie, że to, czego się naucza jest bzdurą mnie samą oburza. Nie można uczyć zasad i demonstracyjnie pokazywać, ze się w nie nie wierzy.
              Nie ma obowiązku bycia katechetką, naprawdę. Nie mozna dokonywać wyborów i wściekać sie, ze ponosi sie za nie konsekwencje. Marcina nie lubię, ale Marcin tym razem miał rację.
              • slotna Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 20:34
                Ale to nie sa zasady prawa, do ktorych wszyscy maja sie stosowac. Albo katechetka informuje, albo indoktrynuje, jesli to pierwsze, ma prawo zyc jak chce, jesli drugie - religia ze szkol ja bardzo prosze won.

                --
                Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
                • verdana Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 20:40
                  Nie wszyscy. Katecheci, którzy dostają pozwolenie na prowadzenie lekcji religii. Nikt, uczący zasad moralnych nie informuje, zasady moralne sa zawsze swoistą indoktrynacją, niezależnie czy religijne, czy nie.
                  Ze szkoły, w której uczyłam, wyleciał świetny anglista za pozowanie w pornograficznych czasopismach dostępnych na rynku.
              • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 21:13
                Jeśli ma być spójność między przekazywaną wiedzą a postawą życiowa nauczyciela, to trzeba z równą konsekwencją wyrzucać otyłe wychowawczynie, urządzające uczniom pogadanki o zdrowym żywieniu, palących nauczycieli WF-u, oszukujących na podatkach profesorów od WOS-u czy"etyków", którzy popełnili wykroczenie drogowe.
                Co chyba jednak nie ma miejsca...
                • zawszekacperek Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 22:02
                  Świetna glosa Mary_ann!

                  Szczerze mówiąc, to Wasz dyskurs rozbawił mnie. Pierwszy wniosek, jaki z niego wyciągnąłem
                  jest następujący: Ciąże wśród katechetek wynikają albo z prowadzenia się moralnego albo niemoralnego. Jeżeli katechetka zaszła w ciążę w wyniku niemoralnego prowadzenia się, to poszła natychmiast won.:)

                  A ilu to wikarym i proboszczom, którzy prowadzą się niemoralnie, panowie biskupi powinni cofnąć misję kanoniczną i tym samym odseparować ich od kontaktów z dziatwą szkolną?
                  Mam na myśli tych wikarych i proboszczów, którzy poczęli z niewiastami. :)

                  Kacperek



                  --
                  t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRbVVFsflAiqHjMOs5ih-3VgBfZGtn-uq2gNjKaXGjxhT_yOlwOw
                  • verdana Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 22:09
                    Nie do końca - gdyby otyła nauczycielka, obżerając się, uczyła tylko dietetyki, to oczywiście należałoby ją wyrzucić. Nauczyciela wf-u, który nie umie zrobić skłonu i tłumaczy uczniom, ze ruch jest zbędny. Nauczyciela WOS-u, który na lekcji mówi uczniom, ze oszukuje Urząd Skarbowy. Bo inaczej oznacza to, że szkoła nie jest do tego, aby uczyć dzieci, tylko aby zapewniać nauczycielom pracę.
                    Wikary , który prowadzi sie niemoralnie, winien być odsunięty od pracy z dziatwą szkolną - masz inne zdanie na ten temat?
                    • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 23:04
                      Verdana napisałą:
                      "Nauczyciela wf-u, który nie umie zrobić skłonu i tłumaczy uczniom, ze ruch jest zbędny. Nauczyciela WOS-u, który na lekcji mówi uczniom, ze oszukuje Urząd Skarbowy."

                      Tyle tylko, że my mamy na razie nauczyciela WFu, który - odwołując się do Twojego porównania - nie umie zrobić skłonu, ale nic nie wiemy o tym, by opowiadał uczniom, że ruch jest zbędny. Nauczyciela WOS-u, który oszukuje Urząd Skarbowy, ale niekoniecznie chwali się tym na lekcji.
                      Można to oczywiście zakwalifikować jako hipokryzję, ale jest to jednak jakościowo inna sytuacja.
                    • zawszekacperek Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 23:36
                      Wikary , który prowadzi sie niemoralnie, winien być odsunięty od pracy z dziatw
                      > ą szkolną - masz inne zdanie na ten temat?

                      Zgadzam się z Tobą. Jest tylko jedno małe ale. Hierarchia kościelna, którą decyduje o tym, ma raczej dwie "miary" moralności. Jedną dla świeckich, drugą dla swoich. Nie ma sensu podawać tu przykładów, gdyż swoje lata mamy i dobrze wiemy jak funkcjonuje ten mechanizm. :)

                      Kacperek
                      --
                      t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRbVVFsflAiqHjMOs5ih-3VgBfZGtn-uq2gNjKaXGjxhT_yOlwOw
                    • slotna Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 12:14
                      > Nie do końca - gdyby otyła nauczycielka, obżerając się, uczyła tylko dietetyki,
                      > to oczywiście należałoby ją wyrzucić.

                      W twoim swiecie. Otylosc ma rozne przyczyny, "obzeranie sie" takze. Nie sadze, zeby sie znalazl ktos, kto obzera sie i tyje, zeby pokazac, ze ma w dupie zasady dietetyki i namawia dzieci do tego samego.

                      > Wikary , który prowadzi sie niemoralnie, winien być odsunięty od pracy z dziatw
                      > ą szkolną - masz inne zdanie na ten temat?

                      Powinien byc odsuniety, jesli gwalci dzieci. Jesli "niemoralne prowadzenie sie" to seks z doroslymi plci dowolnej, to co to szkodzi?

                      --
                      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
              • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 22:30
                Verdana napisała:
                "Nie można uczyć zasad i demonstracyjnie pokazywać, ze się w nie nie wierzy."

                Nie wiemy, jak prowadziła swoje lekcje. Może wcale nie uczyła o niemoralności seksu pozamałżeńskiego, gdyż uznała, ze są w chrześcijaństwie tematy ciekawsze i ważniejsze? Bywają i tacy katecheci.

                I jakie "demonstracyjnie"? Dla mnie ten problem jest tak koszmarnie wydumany. Czy ona chodziła z tabliczką na piersiach "nie jestem mężatką", "moje dziecko jest pozamałżeńskie"?
                Mam naprawdę nieodparte wrażenie, że trzeba było CHCIEĆ wiedzieć. (bo brak obrączki - sorry - o niczym nie świadczy).

                Ja generalnie tej konkretnej kobiety nie bronię, bo ani nie znam ani jej, ani szczegółów sytuacji. Sprawa interesuje mnie wyłącznie od strony zasady.
                  • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 06.11.14, 23:06
                    "Ale o czym wy w ogóle mówicie? Tutaj papież chce dawać komunię rozwodnikom w nowych związkach, a wy, że kobieta demonstracyjnie łamie zasady??? To papieża zwolnić z pracy za demonstracyjne łamanie zasad! ;-D "

                    No więc dla mnie cała ta sytuacja jest z lekka surrealistyczna. Jak ją opowiedziałam Francuzom w pracy to - choć katolicy - uwierzyli tylko dlatego, że już jakiś czas mieszkają w Polsce.
                    • luna15 Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 09:03
                      No ale co jest w niej surrealistycznego ; są wskazane pewne zasady, może i dla niektórych dziwne czy dyskusyjne ale są.Dochodzi do naruszenia zasad, jest podstawa do rozwiązania stosunku pracy.
                      Osobiście sama gdyby mnie naprawdę życie nie docisnęło i gdybym nie musiała np dziecka wyżywić w życiu nie weszłabym w układ który komuś pozwala oceniać moje życie, wolałabym isc pracować do McDonalda.Ta panie weszła, może musiała nie wiem ale naprawdę nie można sie dziwić skutkom, no może jedynie z punktu czysto ludzkiego ale prawnie wszystko jest ok.
                      • pavvka Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 09:22
                        luna15 napisała:

                        > naprawdę nie można sie dziwić skutkom, no może jedynie z punktu czysto
                        > ludzkiego ale prawnie wszystko jest ok.

                        Mnie się wydaje, że dokładnie odwrotnie. Po ludzku się specjalnie nie dziwię, że Kościół chciał się jej pozbyć, ale prawnie sytuacja jest mocno wątpliwa.
                        --
                        3 logicians walk into a bar. The bartender asks "Do all of you want a drink?" The first logician says "I don't know". The second logician says "I don't know". The third logician says "Yes!"
                      • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 09:46
                        Luna 15 napisała:
                        "Dochodzi do naruszenia zasad, jest podstawa do rozwiązania stosunku pracy."

                        No właśnie nie, jak słusznie zauważył Pavvka.Podstaw do rozwiązania stosunku pracy akurat nie ma żadnych. Naruszone zasady mają charakter wyłącznie konfesyjny (tj. nieistotny dla świeckiego pracodawcy)
                        • sebalda Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 11:21
                          A może pani katechetka nie jest ladacznicą, tylko się zakochała? A może raz się zapomniała (ludzie nie są święci, w końcu Bóg wybacza grzechy), a że jest kobietą pobożną (nie możemy tego wykluczyć, rozwód mógł być wynikiem żądania męża, a nie jej wolą), nie dysponowała środkami antykoncepcyjnymi, partner akurat też nie (może też jest pobożny) i stąd nieplanowana ciąża. Antykoncepcja jest grzechem, aborcja jest grzechem, najwyraźniej ciąża też nim jest. A co ze świętością życia?
                          Zarzucanie matce dwojga dzieci będącej w ciąży, że żeruje na państwie i chce mieć świadczenia, jest dla mnie dziwne. To ma zostać z trójką dzieci bez pracy i bez świadczeń, bo tak jest godniej? Co nas obchodzą te dzieci, niech biedują, faktycznie tylko nienarodzone dzieci się liczą dla Kościoła, te żyjące już znacznie mniej.
                          Nie znamy tej kobiety, uważam, że potrzeba wiele złej woli, żeby robić jej te wszystkie zarzuty, co do których absolutnie nie ma pewności. Ja zawsze zakładam jednak dobrą, a nie złą wolę. Bo wiele jest takich przypadków! I to ma świadczyć przeciwko tej kobiecie? Co to za podejście???? Baaaaaardzo chrześcijańskie:P
                            • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 12:48
                              pavvka napisał:

                              > Artykuł mówi, że żyje w konkubinacie, czyli to raczej nie było jednorazowe zapo
                              > mnienie, tylko z kościelnego punktu widzenia uporczywe trwanie w grzechu

                              No, ale przecież mogła żyć w "białym konkubinacie" i na chwilę się zapomnieć! I nie mówcie mi tu, Pavvka, że to niemożliwe, wszak KK namawia małżeństwa niesakramentalne do trwania w czystości. Znaczy, da się! (pokazuje język)
                              • sebalda Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 13:04
                                Znaczy, da się! (pokazuje język)

                                "Pokazuje język" zapisuje się tak :P

                                Ale skoro było wiadomo, że ona żyje w konkubinacie, to dlaczego nadal była zatrudniona? Już to powinno być (wedle zwierzchników kościelnych) powodem do zgorszenia i zwolnienia pani. Dlaczego dopiero ciąża (która jednak grzechem nie jest, a wręcz przeciwnie, darem od Boga) spowodowała wyrzucenie pani? A może jednak to rozszerzenie etatu dla księdza było tutaj ważące? A nie pani pazerność, jak się chce jej tutaj za wszelką cenę wmówić?
                                Ja jednego nie rozumiem. Jeśli kobieta zaszłą w ciążę, czy trzeba informować dzieci, że to ciąża pozamałżeńska? Czy dzieci w ogóle tego dociekają? Gdyby to nie było ujawnione, to dzieci nie musialyby być zgorszone złym prowadzeniem się pani.
                                • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 13:11
                                  sebalda napisała:

                                  > Znaczy, da się! (pokazuje język)
                                  >
                                  > "Pokazuje język" zapisuje się tak :P

                                  Dzięki. Trochę mało wyraziste, najchętniej widziałabym ikonkę.

                                  A może jednak
                                  > to rozszerzenie etatu dla księdza było tutaj ważące?

                                  Mam wrażenie, ze to miało sporo do rzeczy, skoro wcześniej wiedzieli o konkubinacie


                                  > Ja jednego nie rozumiem. Jeśli kobieta zaszłą w ciążę, czy trzeba informować dz
                                  > ieci, że to ciąża pozamałżeńska? Czy dzieci w ogóle tego dociekają? Gdyby to ni
                                  > e było ujawnione, to dzieci nie musialyby być zgorszone złym prowadzeniem się p
                                  > ani.

                                  Dlatego pisałam, że to zgorszenie wydaje mi się strasznie naciągane. No chyba, że to wiocha "trzy chałupy na krzyż". Ale nawet wtedy, tj. jeśli rodzice wiedzą, nie oznacza to automatycznie, że dzieci się sprawą w ogóle interesują.
                                • pavvka Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 13:13
                                  sebalda napisała:

                                  > Ale skoro było wiadomo, że ona żyje w konkubinacie, to dlaczego nadal była zatr
                                  > udniona? Już to powinno być (wedle zwierzchników kościelnych) powodem do zgorsz
                                  > enia i zwolnienia pani.

                                  Bo nie kłuło w oczy. I to nie jest sarkazm, tylko poważne stwierdzenie. To taka kościelna polityka 'don't ask, don't tell'. Wcześniej proboszcz nie interesował się czy katechetka uprawia seks niemałżeński, ale ciążę trudno zignorować.
                                  --
                                  Why do computer programmers confuse Halloween with Christmas?
                                  Because Oct 31 = Dec 25.
                                • luna15 Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 15:53
                                  Ciąża jest dowodem na konsumpcję konkubinatu, czyli ze nie biały, póki ciąży nie było można było udawać lub wierzyć że się przyjaźnią li i jedynie.Nie rozumiem czemu wchodzicie w kwestie grzechu lub jego braku, pani nikt nie ocenia tak myślę tylko zwyczajnie złamała zasady traci pracę.
                                  • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 18:04
                                    Luna15 napisała:
                                    >>Ciąża jest dowodem na konsumpcję konkubinatu, czyli ze nie biały,

                                    Tak dokładnie to dowodem jest co najwyżej na jednorazowy "upadek" i nie da się wykluczyć, że takowy nastapił w zasadniczo białym związku niesakramentalnym. Pani mogła się wyspowiadać i być teraz z Kościołem stuprocentowo pojednana, o czym pisaliśmy (z lekka żartobliwie zresztą:) ) Rzecz w tym, że nikt tego nie wie i wiedzieć nie może, więc sytuacja prawniczo-kanonicznie jest zabawna.
    • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 07.11.14, 13:00
      ""Wyborczej" ks. Wilk mówi: - Rozmawiałem z kardynałem Dziwiszem przez telefon o tej sprawie. Nie pozostawił wątpliwości, że ta pani nie może katechizować, ale nadal pozostaje człowiekiem i jeśli będzie potrzebowała pomocy, to Kościół jej pomoże, tak jak pomaga tysiącom innych ludzi."

      Jak to języka zawsze zdradza. "Katechizowac". "Nadal pozostaje człowiekiem".

      "Spytany o to, na czym miałaby polegać ta pomoc, odpowiada: - Pani Sylwii nie widzieliśmy od września. Jeśli się do nas zwróci o wsparcie, to jej go udzielimy. Nie wiemy, czego i czy w ogóle czegoś potrzebuje. Czekamy na nią. Nie będziemy wychylać się przed szereg."

      No jasne. Nie będzie przeca biskup czy kurialny urzędnik do jakiejś nauczycielki łaził jak, za przeproszeniem, zwykły człowiek do człowieka, i pytał, czy jej czego nie trzeba. No bez przesady. Wyklepywane w każdej mszy "bracia i siostry" to przecież taki refren, idiota tylko brałby to dosłownie.
      • verdana Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 08.11.14, 10:38
        Ależ nie chodzi tu o "gorszenie dziatwy", tylko o naukę zasad, których jak widać nie musi się w życiu stosować. Dla mnie taki nauczyciel jest do tego stopnia niewiarygodny, że nie bardzo rozumiem oburzenie. Przeciwnie - uważam, zę nauczyciele, którzy swoim zachowaniem pokazują, że nie wierza w to, czego nauczają i nie przywiązują wady do zasad, których sami wymagają powinni też wylatywać. Nauczyciel polskiego, który mówi "nie wolno plagiatować" , a lekcje ściąga prosto z internetu nie nadaje sie z tych samych powodów co katechetka. Nauczycielka biologii, która stwierdza, ze bezpieczny seks to bzdura, ona nigdy nie uważała i jest zdrowa.
        Pedagog jednak nie uczy katolickich zasad moralnych - i nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy nieślubną ciążą, a pracą pedagoga.
        • slotna Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 08.11.14, 12:48
          > Nau
          > czyciel polskiego, który mówi "nie wolno plagiatować" , a lekcje ściąga prosto
          > z internetu nie nadaje sie z tych samych powodów co katechetka.

          Plany lekcji sa umieszczane w internecie zazwyczaj po to, zeby z nich korzystac, tak samo jak scenariusze przedstawien itp. Plagiat jako taki jest jednak przestepstwem i dowolny nauczyciel lamiacy prawo w ten sposob powinien zostac ukarany.

          > Nauczycielka b
          > iologii, która stwierdza, ze bezpieczny seks to bzdura, ona nigdy nie uważała i
          > jest zdrowa.

          Dowolny nauczyciel, ktory glosi cos takiego, powinien zostac ukarany, poniewaz naraza zycie i zdrowie podopiecznych.

          Katechetka, jak juz ci tlumaczono, mogla sie stosowac do zasad KK jak najbardziej, a ciaza powstala z powodu jednorazowej wpadki, zdarza sie. Czlowiek jest tylko czlowiekiem etc. Ja akurat uwazam, ze mozna informowac uczniow czego wymaga od nich kosciol i samemu sie do tego nie stosowac. Informacja to informacja.

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 08.11.14, 13:33
            Ale po raz trzeci już zauważam: Argument, że katechetka złamała jakieś reguły nie ma tu zastosowania, bo sam papież chce, aby Kościół nie dyskryminował ludzi rozwiedzionych w ponownych związkach, chce, aby Kościół udzielał im komunii. Załóżmy, że za rok synod ostatecznie uchwali, że takie osoby mogą przystępować do komunii - to gdyby katechetka zaszła w ciążę rok później, kuria krakowska nie mogłaby jej zwolnić - bo jak Kościół miałby ją karać za to, co nawet nie jest grzechem odsuwającym wiernego od komunii?

            --
            Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
            • luna15 Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 08.11.14, 16:35
              To daleko idąca interpretacja tego co papież chce, póki co ponadto nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska.Osobiście uważam że wcale w tą strone to nie pójdzie, zresztą dzis jest dzis a nie jutro.
              Ciekawe czy tak samo swobodnie powierzylibyście się w ręce pielęgniarki która naruszyła etyke zawodową bo ma prawo do jednorazowej wpadki.
              • slotna Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 08.11.14, 17:42
                > Ciekawe czy tak samo swobodnie powierzylibyście się w ręce pielęgniarki która n
                > aruszyła etyke zawodową bo ma prawo do jednorazowej wpadki.

                Katechetka naruszylaby etyke zawodowa, gdyby uczyla zle uczyla dzieci. A o tym nic nie wiemy. Nie mam oporow przed powierzeniem sie w rece pielegniarki, ktora sama prowadzi niehigieniczny tryb zycia, np. pali papierosy. Wazne jest dla mnie jak wykonuje swoja prace.

                --
                Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
                • luna15 Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 07:48
                  W dyskusji pojawiły sie głosy że ciąża moze być wynikiem jednorazowego zapomnienia się pani katechetki a teraz kobieta żyje w celibacie /swoja droga nie rozumiem tak silnej potrzeby naginania rzeczywistości/ Wynika z nich ze raz to nie grzech i nie powinno mieć żadnego wpływu na ocenę profesjonalizmu w danym zawodzie.Wg mnie owszem ma, tylko łatwiej byc luzakiem gdy sprawa bezpośrednio nas nie dotyczy bo np sami mamy relatywny stosunek do danego tematu.Gorzej jak sprawa moze dotyczyc żywnie interesującego nas tematu np nas samych.90 % tu wypowiadajacyh się osób nie zyczyłoby sobie by ich dziecko szczepiła pielęgniarka która została przyłapana pijana - nawet jak bedzie teraz trzeźwa lub pielegniarka znana z tego że nie myje rąk. I nie chodzi o to że w danym momencie bedzie stanowić zagrożenie bo nie bedzie ale o to że w kwestiach dla nas ważnych zaufanie do jej osoby zostało zachwiane.Przyjmijcie to że sa osoby dla których ważnym jest by dziecko było uczone przez osobę która ma być autorytetem, wzorem a nie tematem super ekspresowych dyskusji.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 12:07
                    Ta nauczycielka popełniła taki grzech - o ile w ogóle grzech - który przez papieża i większość biskupów na obecnych na ostatnim synodzie traktowany jest jako żadna straszna zbrodnia. Gdyby ta katechetka regularnie jeździła samochodem 100 km/h po terenie zabudowanym (co np. w Warszawie ludzie robią nagminnie i bez zastanowienia), to nikt by jej z pracy nie zwalniał, choć to jest groźne dla życia innych i jest dawaniem jak najgorszego przykładu.

                    Błagam, zastanówcie się przez chwilę. Sądząc po statystykach rozwodów we współczesnej Polsce, może być tak, że w każdej klasie jest po kilkoro dzieci rozwiedzionych rodziców w nowych związkach. Jaką informację przekazuje im Kościół, zwalniając ich katechetkę za dokładnie to, co robią ich rodzice??? Daje im przekaz, że ich rodzice też są żadnym autorytetem w przekazywaniu wiary!

                    --
                    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
                  • slotna Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 12:27
                    > 90 % tu wypowiadajacyh się osób

                    Uwielbiam takie wyssane z palca statystyki.

                    > nie zyczyłoby sobie by ich dziecko szczepiła pielęgniarka która
                    > została przyłapana pijana - nawet jak bedzie teraz trzeźwa

                    Gdzie zostala przylapana pijana? Na imprezie? Alez niech jej bedzie na zdrowie. W pracy? Imo w wiekszosci regulaminow pracy jest informacja, ze taka akcja skutkuje zwolnieniem w trybie natychmiastowym, i bardzo dobrze.

                    > lub pielegniarka znana z tego że nie myje rąk.

                    Nie wiem kto normalny majac kontakt z chorymi uporczywie nie myje rak, ale niech ci bedzie, taka pielegniarka tez powinna otrzymac dyscyplinarke.

                    Ale co to ma wspolnego z katechetka, ktora ZASZLA SOBIE W CIAZE W WOLNYM CZASIE? Nic nie wiem o tym, zeby zaplodnienie uskutecznila na biurku w klasie, ani o tym, zeby zle uczyla. Przyklady, ktore podalas, to przyklady pielegniarek, ktore zle wykonuja swoja prace, natomiast w przypadku katechetki nie ma przeslanek, zeby cos takiego podejrzewac.

                    --
                    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 12:41
                      A ja już kiedyś pisałam - jaki wpływ wychowawczy ma na dzieci potępianie rozwodników, gdy same te dzieci może mają rozwiedzionych rodziców?

                      forum.gazeta.pl/forum/w,244931,151496660,151509295,Re_Laura_Vicuna.html
                      "Nie wiem co to za książka, ale ksiądz ją nam czytał na religii w 2. klasie. To był jakiś zbiór umoralniających przypowiastek. I ksiądz nam przeczytał na lekcji takie opowiadanie: Że był chłopiec, którego rodzice się rozwiedli. I on w kościele zatknął za krzyż liścik do Jezusa, że odda swoje życie za to, żeby rodzice się zeszli. Potem chłopiec umiera, a na jego grobie rodzice się jednają. Rany, ale patologia. Jak pomyślę, że mogły być w klasie dzieci rozwiedzionych rodziców... "

                      --
                      Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
                    • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 13:02
                      Luna, mieszasz różne rzeczy.

                      "W dyskusji pojawiły się głosy że ciąża moze być wynikiem jednorazowego zapomnienia się pani katechetki a teraz kobieta żyje w celibacie /swoja droga nie rozumiem tak silnej potrzeby naginania rzeczywistości/ "

                      Nie, mam wrażenie, ze opacznie zrozumiałaś przedstawiony tok rozumowania. Podejrzewam, że nikt na serio nie sądzi, że ciąża tej pani była wynikiem jednorazowego współżycia w ascetycznym związku. Ale skoro stosuje się do niej pewne regulacje kościelne, to należy je stosować konsekwentnie, także na jej korzyść. Nie można WYKLUCZYĆ ewentualności, że pani żyje w białym związku, raz się zapomniała, wyspowiadała i jest wobec nauczania KK stuprocentowo w porządku. W każdym cywilizowanym systemie wątpliwości rozpatruje się na korzyść oskarżonego (domniemanie niewinności). I tylko o to chodzi (nie o to, jak jest - bo tego nikt nie wie, a już na pewno nie kuria).

                      Zupełnie osobną sprawą jest to, o czym pisze Anuszka - że cała sprawa w ogóle jest nieco surrealistyczna w szerszym kontekście.

                      "Przyjmijcie to że sa osoby dla których ważnym jest by dziecko było uczone przez osobę która ma być autorytetem, wzorem a nie tematem super ekspresowych dyskusji."

                      To teraz powiedz mi, jakie ustalisz kryteria kwalifikacji kto jest, a kto nie autorytetem i wzorem. Pamiętając, ze rzecz jest poważna i nie kończy się na słowach, ponieważ dotyczy kwestii zatrudnienia. Na pięcioro katechetów, którzy uczyli moje córki, czworo prezentowało dyskwalifikujący w zawodzie poziom intelektualny. Jedna z tych osób dała w dodatku dowód tchórzostwa i hipokryzji. Na pewno nie byli żadnym autorytetem ani dla dzieci, ani dla mnie. Zatem...?
                      • luna15 Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 17:09
                        Zasad nie ustala sie po to by komuś było miło lub niemiło.Argument że należy dopuścić do komunii rozwodników w konkubinatach by ich dzieci nie czuły sie pokrzywdzone jest szokujący.
                        To dopuśćmy wszystkich jawnie i stale łamiących zasady tylko czy to o to chodzi?
                        Ja jestem dzieckiem osoby która została porzucona przez ojca który założył sobie druga rodzinę i zapewniam ze do dnia dzisiejszego dla mojej mamy nie jest problemem to że dziadek nie mógł przystępować do komunii ale to ze tak łatwo przyszło mu zostawienie mojej babci, bo sie zakochał.Nie można na to patrzeć z jednej strony.

                        Skoro należy stosować zasady konsekwentnie to z panią sie konsekwentnie pożegnano, nie rozumiem dlaczego nalezałoby stosować tu domniemanie niewinności, nie ma informacji że pani poinformowała o zakończeniu związku.
                        Poziom intelektualny...wolałbym by moje dziecko uczyła osoba niezbyt mądra ale szlachetna niż inteligentna "jawnogrzesznica" ;) co do kwestii tchórzostwa i hipokryzji - jeśli taka postawa była znana ogłowi tez powinna taka osoba byc utrącona ze stanowiska.
                        • slotna Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 21:36
                          > Zasad nie ustala sie po to by komuś było miło lub niemiło.

                          Patrz, a ja myslalam, ze zasady sa wlasnie po to, zeby wszystkim bylo milo. Zeby nie krzywdzic innych, ludzi, zwierzat i srodowiska. Ale najwyrazniej sie myslilam, zasady sa po to, zeby byly, a jak ktos zlamie, to tym lepiej, kopa mu w dupe i won.

                          > Skoro należy stosować zasady konsekwentnie to z panią sie konsekwentnie pożegna
                          > no, nie rozumiem dlaczego nalezałoby stosować tu domniemanie niewinności, nie m
                          > a informacji że pani poinformowała o zakończeniu związku.

                          To pracownik w Polsce musi informowac pracodawcow o swoim zyciu uczuciowym? O. Druga sprawa: nie ma zakazu bialych zwiazkow.

                          > Poziom intelektualny...wolałbym by moje dziecko uczyła osoba niezbyt mądra ale
                          > szlachetna niż inteligentna "jawnogrzesznica" ;) co do kwestii tchórzostwa i hi
                          > pokryzji - jeśli taka postawa była znana ogłowi tez powinna taka osoba byc utrą
                          > cona ze stanowiska.

                          Chyba wolalabym nie marnowac czasu dziecka niz pozwolic na to, zeby uczyla je osoba glupia. Nie no, coraz szerzej oczy otwieram ze zdziwienia. Dla mnie to jakis kosmos jest.

                          --
                          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 21:40
                          luna15 napisała:

                          > Zasad nie ustala sie po to by komuś było miło lub niemiło.Argument że należy do
                          > puścić do komunii rozwodników w konkubinatach by ich dzieci nie czuły sie pokrz
                          > ywdzone jest szokujący.

                          Ty chyba ciągle czegoś fundamentalnie nie rozumiesz.
                          Argument wcale nie jest taki jak ty piszesz.
                          Argument jest taki:
                          Dzieci rodziców rozwiedzionych i żyjących w ponownych związkach dowiadują się, że to co robią ich rodzice jest tak niemoralne, że aż za taką rzecz katechetka została wyrzucona z pracy.

                          --
                          Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
                        • mary_ann Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 23:17
                          Ale Ty piszesz tak, jakby ta Pani swoim konkubinatem wyrządzała komuś straszną krzywdę. A tego nie wiesz. Może odszedł od niej mąż i nie chciała reszty życia spędzić sama? To naprawdę takie demoralizujące dla szkolnej dziatwy?

                          "Poziom intelektualny...wolałbym by moje dziecko uczyła osoba niezbyt mądra ale szlachetna niż inteligentna "jawnogrzesznica" ;) co do kwestii tchórzostwa i hipokryzji - jeśli taka postawa była znana ogłowi tez powinna taka osoba byc utrącona ze stanowiska."

                          Poczekaj aż Twoje dzieci pójdą do szkoły, bo chyba jeszcze nie wiesz, jak strasznie destrukcyjny przekaz osoba o gołębim nawet sercu, ale mało rozgarnięta może zaserwować dzieciom.
                    • luna15 Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 17:15
                      A skąd wniosek że musiałaby zajśc w ciaże w czasie zajęć by uznac to za złamanie zasad?
                      Wymogiem bycia katechetą jest prowadzenie moralnego życia a nie tylko moralnej pracy, taka specyfika zawodu czy nam sie to podoba czy nie.Złamała zasady i tyle.
                      Polityk przyłapany bełkoczący i zataczający się na chodniku tez musi sie liczyć z nieprzyjemnościami nawet jeśli nie jest to czas pracy akurat.Zasady były jasne od początku, nie zostały zaostrzone tylko po to by dokuczyć dziewczynie, była ich świadoma i sie na nie zgodziła.
                      Ja bym sie nie zgodziła.
                      • slotna Re: Katechetka w ciąży zwolniona za konkubinat 09.11.14, 21:28
                        > A skąd wniosek że musiałaby zajśc w ciaże w czasie zajęć by uznac to za złamani
                        > e zasad?

                        Wydawalo mi sie, ze nauczyciela ocenia sie po tym jak zachowuje sie w pracy, a nie poza nia.

                        > Wymogiem bycia katechetą jest prowadzenie moralnego życia a nie tylko moralnej
                        > pracy, taka specyfika zawodu czy nam sie to podoba czy nie.Złamała zasady i tyl
                        > e.

                        Nie ukradla, nie zabila, za to zaszla w ciaze (znaczy, antykoncepcji nie stosuje!). W zwiazku z tym trzeba ja ukarac za brak moralnosci (!!!) i wywalic z pracy. Kobiete w ciazy. I to jest moralne, wlasciwie i niewatpliwe, w przeciwienstwie do brzucha katechetki, ma doskonaly wplyw na dzieci. Tego uczmy przyszlosci narodu. Gratulacje.

                        > Polityk przyłapany bełkoczący i zataczający się na chodniku tez musi sie liczyć
                        > z nieprzyjemnościami nawet jeśli nie jest to czas pracy akurat.

                        Zataczanie sie na chodniku jest niebezpieczne, latwo mozna zatoczyc sie na jezdnie, wpasc pod samochod i tragedia gotowa. Usiluje znalezc punkt wspolny z sytuacja katechetki i doprawdy nie wiem. Ciaza / seks = naduzywanie alkoholu? Serio?

                        --
                        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka