Mała załamka po pierwszym dniu studiów :?

IP: *.chello.pl 04.10.09, 11:10
Witam ! wybrałem studia ukrainoznawcze i powiem wiem że na razie mam wrażenie
że wybrałem żle :( może to taka reakcja przed nowym sam nie wiem :( plus że
jezyka się nauczę ale nie które rzeczy które tam są to mnie przerażają :( a
pomyśleć że mogłem iść na pielęgniarstwo lub pracę socjalną :( a już się nie
da wycofać a też szkoda czasu czekać następny rok bo i tak już jeden rok ma w
plecy! Co byście poradzili? Ja jeszcze poczekam tydzień jak to wygląda
wszystko a potem nie wiem :(
    • Gość: Aga Re: Mała załamka po pierwszym dniu studiów :? IP: 193.0.66.* 04.10.09, 11:29
      Spokojnie, daj tym studiom szansę. Na żadnym kierunku nie będzie tak, że
      wszystkie przedmioty okażą się cudowne, przyjemne i fascynujące. Co konkretnie
      Cię w nich przeraża?
      • Gość: Asia Re: Mała załamka po pierwszym dniu studiów :? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 12:36
        To jest typowe uczucie na poczatku.Przez pierwsze 2 tygodnie też tak
        miałam.Byłam przerazona i kilka razy chciałam zrezygnować.Potem mi przeszło :)
        .Teraz jestem na 2 roku i tez po pierwszym dniu mam ogromne obawy i pewnie
        jeszcze będę miała jeszccze wiele razy wątpliwości.To normalne.Poczekaj i nie
        panikuj.Później sie wszystko ułoży i wtedy ocenisz czy chcesz dalej
        studiować.Kiedyśkoleżanka powiedziała mi fajną rzecz: Chcesz zabic w kimś miłość
        do danej dziedziny nauki? Każ mu ją studiować :) Jest w tym dużo prawdy...
        • paulinaa Re: Mała załamka po pierwszym dniu studiów :? 04.10.09, 13:07
          nie, to nie jest typowe uczucie;) ja przed pierwszymi dniami pierwszych studiow
          byłam pewna obaw a juz po pierwszych zajęciach byłam zachywcona :D i nawet mi do
          głowy nie przyszło, zeby rezygnować;)

          no ale z kolei na drugim kierunku (ktory to niby byl tym wymarzonym) od początku
          mi się średnio podobało i tak już zostało... Ale szkoda mi czasu, który na niego
          poświęciłam i nie zrezygnuję. Zrobię licencjat na pewno. A że on później daje
          możliwości zrobienia kilku fajnych podyplomowek więc nie będzie tak źle;)
    • Gość: greg Re: Mała załamka po pierwszym dniu studiów :? IP: *.rev.masterkom.pl 04.10.09, 12:55
      co ci się konkretnie w nich nie podoba? taki kierunek jest chyba niezły do połączenia z czymś konkretniejszym, np. z ekonomią. studiujesz na uj-ocie?
      • Gość: Michał Re: Mała załamka po pierwszym dniu studiów :? IP: *.proxnet.pl 04.10.09, 14:39
        Ja tak miałem na administracji.Nie podobało mi się na początku,potem było
        lepiej,ale pod koniec i tak miałem już dość.Zacząłem inny kierunek.W czwartek
        miałem pierwsze zajęcia od 8:30 do 17.Za dużo jak na pierwszy raz,poczułem się
        zagubiony i zastanawiałem się nad swoim wyborem.Na drugi dzień poszedłem do
        urzędu pracy szukać jakichś kursów zawodowych by mieć w życiu alternatywę :P Na
        spokojnie myślałem o tym wszystkim i dam szansę tym studiom :)
        • Gość: polo Re: Mała załamka po pierwszym dniu studiów :? IP: *.chello.pl 05.10.09, 18:33
          No właśnie czuje się trochę zagubiony i jest parę przedmiotów co są nudne :? Ja
          bym chciał studiować administracja ,ale wiem jaka jest masówka na tych studiach
          plusem naszych jest to że są grupy po 15 osób i wszytko da się załatwić, dużo
          osób studiuje drugi kierunek i też pomyśle o nim za rok, bo jak na razie jeszcze
          robię studium 2 letnie z Administracji które chyba da mi więcej niż te studia
          plusem bo lubię poznawać obce kultury i podróżować i języka się dobrze na uczę
          • Gość: Michał Re: Mała załamka po pierwszym dniu studiów :? IP: *.proxnet.pl 05.10.09, 21:01
            Administracja to dziadostwo
          • Gość: kasia Re: Mała załamka po pierwszym dniu studiów :? IP: 192.28.65.* 06.10.09, 13:01
            Nudne przedmioty znajdziesz wszędzie. Nie wszystko jest fascynujące.
            A pierwszy rok ma juz to do siebie, ze trzeba przejść przez te
            podstawy podstaw aby później przejść do konkretniejszych i
            ciekawszych rzeczy.
            Ja jak pamietam na moim pierwszym roku miałam jakieś 2-3 przedmioty
            ktore byly ciekawe, masę takich nijakich ani nudne ani ciekawe i
            kilka potwornie nudnych (a moze były tylko w nudny sposób
            prowadzone).

            daj szansę tym studiom, z semestru na semestr będzie dużo ciekawiej.
            Dla mnie mój 5 semestr był super a 6 to już w ogóle rewelacja. Też
            się trafiły jakieś nudne przedmioty, ale inne były tak genialne, że
            tych nudnych się nawet nie zauważało:) Teraz 7 przede mną. Myślę, że
            też źle nie będzie:) (chociaż wczoraj na jednym wykładzie o mało nie
            zasnęłam;p)
Pełna wersja