Zasrany durny regulamin BUW - u

18.01.04, 00:36
Józef Stalin w osobie dyrekcji nakazuje ochroniarzom żądać karty
bibliotecznej przy wyjściu nawet od osób, które niczego nie wypożyczają.
Nie ma do tego żadnego prawa.
Ochroniarze nie mają prawa Cię zatrzymać, jeśli karty nie pokażesz.
Precz z durnym regulaminem. Od dziś nie pokazuję karty i zobaczymy, jak
zostanę ukarany.
    • ineque Re: Zasrany durny regulamin BUW - u 20.01.04, 22:23
      o tak!!! mam nieprzyjemność odwiedzać tę instytcję juz chyba ze 4 lata- odkad
      otworzyli nowy budynek. Mam pytanie: jak wniesc do BUW u podpaski jesli nie
      moge wniesc torebki a np. nie mam kieszeni? Bo pani ochroniarz nie potrafila
      mi odpowiedziec na to pytanie tylko wzruszyla ramionami. Najbardziej jednak
      rozbroiła mnie pewna pani pilnująca tam porządku, która powiedziała zę ...za
      głośno stukam w kalwiature kiedy pisze.
      Spalmy tę budę.
      • Gość: kika_19@gazeta.pl Re: Zasrany durny regulamin BUW - u IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.04, 22:31
        Skoro Wam się nie podoba, to po prostu nie przychodźcie. Oszczędzi to innym
        stania w kolejkach i awantur w stylu ("to do mnie dzwonią, co, mam nie odebrać"
        lub "stukam głośno, bo inaczje nie umiem"). Pomyśl o innych i zamiast wyżywac
        się na klawiaturze (to chyba taki substytut dla podkładania ognia) naucz się
        jej używać. Torby można wnosić, tylko odpowiednich rozmiarów (do 20x30). Fakt,
        trzeba mieć okres, żeby się wściekać o takie rzeczy. Co do pokazywania kart -
        po prostu Cię nie wpuszczą, nie muszą cię karać, bo nie masz obowiązku tam
        przychodzić.


        ---------------
        co za miernota
        • Gość: ppp Re: Zasrany durny regulamin BUW - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 01:47
          Oj za bardzo sie pultasz, podajesz ekstremalne sytuacje ktorych nigdy nie
          bylem swiadkiem. Fakt jest taki ze ochroniarze w BUW-ie lekko przesadzaja,
          dochodzi czasami do absurdu. Mnie kiedys na ostatim pietrze zrugano mocno za
          siedzenie na podlodze (chociaz wszyscy dookola siedza), innym razem jakiej
          pani przeskadzalo to ze mialem zdjete buty (zareczam ze skarpetki byly
          czyste :D), innym razem byl problem z toaleta, ze za dlugo sie korzysta, albo
          awantura co do niewypelnionego formularza do intetnetu, lub tez pretensje o
          kladzenie ksiazek na ladzie informacji (nie wolno!!!). Ja sie poslusznie
          stosowalem, ale inaczej jak nudne zaczepki nie mozna tego nazwac.
        • undisclosed-recipient Re: Zasrany durny regulamin BUW - u 22.01.04, 09:49
          Jasne.
          Jak mi się życie nie podoba, to powinienem sobie palnąć w łeb albo się
          powiesić i nic nie zmieniać. Nie podoba mi się w BUWie, bo jeżeli ochroniarz
          fizycznie zatrzymałby mnie za niepokazanie karty przy wyjściu, to naruszyłby
          przepisy ustawy o ochronie osób i mienia z 1997 r., art. 36 i 38. A więc
          regulamin jest bezprawny, jeśli przewiduje do swojego egzekwowania bezprawne
          środki. I z tym będę walczył, żeby regulamin odpowiadał przepisom
          obowiązującego prawa.
          • chica33 Re: Zasrany durny regulamin BUW - u 23.01.04, 15:21
            Cudne Panie przy wejsciu juz mnie kiedys "uswiadomily", o co biega: otoz wedlug
            nich, nie jest to li i jedynie (cytat:-)) karta biblioteczna, ale takze KARTA
            WSTEPU. "A gdyby tak Pani biletu autobusowego nie miala, ale chciala wejsc na
            stacje metra, to by Pania wpuscili? (Rozumiem, ze tutaj gwiazda miala na mysli:
            nie wlepili by Pani mandatu za brak biletu).
            Zgodnosci nazwy z regulaminem nie sprawdzalam co prawda.

            " A gdyby tak Wasze dziecko... i nie mowcie mi, ze nie macie dzieci, bo nawet
            jesli nie macie, to miec bedziecie"...sprawdzic czy nie ksiadz. (tak mi sie
            jakos skojarzylo...., czasy inne a jednak te same...)
    • ineque Re: Zasrany durny regulamin BUW - u 23.01.04, 12:51
      oj, nawet nie wiesz jak bardzo chcialabym tam nie przychodzic. Al egdzie mam
      na Boga pisac prace dyplowa jesli na wydziale w bibliotece jest 5 ksiazek na
      krzyz a w fomu nie mam do tego warunków? Na BUW sie wsciekam bez wzgledu na
      dzien miesiaca :)Komorke wylaczam.Jestem mila i uprzejma dla obslugi chociaz
      nie wiem po co. Wiem jakie sa wymiary torebek, ktore mozna wnoscic ale
      ochroniarze wiedza swoje. Nie życzę żebyś był zmuszony/a do odwiedzania tego
      miejsca tak często jak ja.
      Pozdrawiam
      • Gość: kika_19@gazeta.pl Re: Zasrany durny regulamin BUW - u IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.04, 14:48
        ja bywam tam bardzo często, niemal 7/7 ...
        • Gość: lidia Re: Zasrany durny regulamin BUW - u IP: 212.160.235.* 24.01.04, 16:05
          a mnie durny ochroniarz raz z torbą wpuścił, ale mi kazał pokazywać wszystko co
          mam w środku, chciał też zajrzeć do woreczka z nową bielizną którą musiałam
          wnieść, bo w szatni zostawić majtki to dopiero obciach, powaga!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja