Dodaj do ulubionych

Rezygnacja a przepisanie ocen

IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.10, 17:41
Przed końcem semestru zrezygnowałam ze szkoły,mam w indeksie wpisane większość
ocen i mam takie pytanie,czy jeśli pójdę do innej szkoły na podobny
kierunek,gdzie większość przedmiotów jest podobna,to czy jest możliwość
wpisania tych ocen.
Obserwuj wątek
      • Gość: ; Re: Rezygnacja a przepisanie ocen IP: *.chello.pl 15.03.10, 18:17
        Gość portalu: df napisał(a):

        > Na niektórych uczelniach jest możliwość przepisania tych ocen przez dziekana.
        > Trzeba się dowiedzieć - najlepiej z pierwszej ręki. Jeśli nie ma takiej
        > możliwości, można indywidualnie negocjować z wykładowcami.

        Przepisywanie ocen jak najbardziej, ale nie w takim przypadku co w/w. Zaliczone
        coś, ale cały semestr nie... to zbyt podejrzanie wygląda i pewnie byłoby
        sprawdzone przez przepisującego ocenę.
    • Gość: ; Re: Rezygnacja a przepisanie ocen IP: *.chello.pl 15.03.10, 18:07
      Byłoby to nielogiczne ze strony przepisującego, bo semestr nie jest zaliczony w
      całości więc nie ma pieczątki dziekana, przez co jak udowodnisz autentyczność
      zaliczonych przedmiotów?

      W rubrykę wpisać przedmiot, ocenę i machnąć za wykładowcę podpis to równie
      proste jak podpis pod szkolnym usprawiedliwieniem za mamę :) Równie łatwe jest
      sprawdzenie autentyczności. Tylko odpowiedzialność innego wymiaru :P
      • Gość: mario Re: Rezygnacja a przepisanie ocen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 18:55
        przepisac sobie mozesz jak prowadzacy sie zgodzi to czemu nie, tylko
        faktycznie jak nie masz zaliczonego semestru, zadnych pieczatek,
        podpisow to wyglada to malo wiarygodnie, ale czasami prowadzacy tak
        przepisuja cos z semestru, ktory nie zostal zamkniety na innej
        uczelni.

        p.s. co do pieczatek i zamkniecia semestru, jak ktos faktycznie chce
        cos przepisac to nie jest problem zeby wymagane pieczatki i podpisy
        samemu sobie dorobic.

        Slyszalem o studencie na akademii medycznej, ktory sobie indeks
        zielony z tekturki zrobil, dokonal wpisow zaliczen za pierwszy rok i
        znalazl sie na inej akademii na drugim roku, nie studiujac nawet
        dnia na tej pierwszej uczelni. Chlopak tylko tak sie zapedzil z
        kombinowaniem bo bylo to takie proste, ze sam sie zaplatal w to
        wszystko i w polowie studiow wszystko wyszlo na jaw. Glupia mala
        wpadka.

        Jesli ktos zapyta, jak to zrobil, ze nie studiowal na piwerszej
        uczelni a wbil sie na drugi rok na innej (protokoly sa przesylane
        przez uczelnie, z ktorej student odszedl) to tego nie wiem, a
        dokladniej juz nie pamietam,m ale taki przypadek byl ;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka