Historia na UJ czy prawo URZ

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 23:57
Jak myślicie co lepsze ?
    • Gość: marajka Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 10:59
      Głupie pytanie. A chcesz być historykiem czy adwokatem?
      • Gość: misiek Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 14:13
        nie chodzi o to kim chce być tylko po czym lepiej o pracę
        • Gość: marajka Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 14:24
          To chyba jasne, że po prawie? Prawnik ma więcej możliwości i więcej przydatnej w
          życiu wiedzy niż historyk, prawda? Tylko ten URz... Studiowałam tam i nie
          podobało mi się.

          > nie chodzi o to kim chce być tylko po czym lepiej o pracę

          Tak, chodzi też o to, kim chcesz być. Nadajesz się na prawnika? Jesteś sprytny,
          wygadany, chcesz być adwokatem, radcą, sędzią...?
        • Gość: lilo Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.icpnet.pl 21.07.10, 14:28
          Owszem, chodzi właśnie o to, kim chcesz być. Jeśli nie wiesz, po co
          Ci studia, to nie studiuj. Łatwiej o pracę dla dobrego historyka,
          niż dla marnego prawnika bez aplikacji, ale wydaje mi się, że z
          takim podejściem dobrym historykiem nie będziesz. Prawnikiem pewnie
          też nie...
    • Gość: stu Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.146.115.16.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.07.10, 15:32
      Myślę, że historia. Na rynek wychodzi mnóstwo absolwentów prawa, zwłaszcza po
      słabych, prywatnych i/lub prowincjonalnych szkółkach. UJ to dobry uniwersytet, a
      historia jest kierunkiem, który daje bazę intelektualną pozwalającą przystosować
      się do wielu profesji (choć NIE UCZY żadnego konkretnego zawodu).

      Oczywiście mój post dotyczy ambitnych, kreatywnych absolwentów, którzy są gotowi
      nad sobą pracować. Jeśli ktoś ma podejście "a teraz niech mi ktoś wręczy taki
      papier, żebym zaraz po obronie został królem świata", to choćby ukończył Harvard
      będzie pakować frytki w KFC.
      • Gość: ~~~~ Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 17:04
        Powiem tak-ciekawi mnie na jakiej podstawie myślicie, że jak prawo, to tylko
        zawód adwokata czy sędziego? Przecież można wykonywać masę innych
        zawodów-doradztwo podatkowe, praca w bankach, urzędach itp. Firmy bardzo chętnie
        przyjmują prawników ,,na etacik". Nie trzeba od razu adwokatem, sędzią czy radcą
        prawnym. A co po historii? Albo specjalizacja nauczycielska i zasuwanie w
        szkołach (a i tak nie wszyscy znajdują robotę w szkole, czasem niektórzy robią
        na 1/3 etatu) albo specjalizacja archiwistyczna, a powiedzmy sobie szczerze-ile
        jest archiwów w całej Polsce, żeby zatrudnić wszystkich absolwentów? Znam osoby
        po historii, które musiały dorabiać szkoły policealne itp. i pracowały w
        zawodzie wyuczonym w szkole policealnej. Jak mam być szczera, to lepsze
        perspektywy są po prawie, tylko ludzie się pocieszają, że może po jakiejś
        historii będzie ok. Jak będziesz dobrym studentem, to nawet po jakimś
        Uniwersytecie Rzeszowskim znajdziesz dobrą pracę, a jest wiele zawodów, które
        można wykonywać po prawie.
        • Gość: lilo Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.icpnet.pl 21.07.10, 17:12
          Może i ofert pracy jest dużo, ale absolwentów prawa znacznie więcej
          [co zapewne nie wpływa też korzystnie na wysokość proponowanych
          pensji]. Poza tym na tej samej zasadzie można zapytać, dlaczego
          uważasz, że historyk może pracować tylko w szkole albo w archiwum? :>
        • Gość: marajka Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 18:22
          > Powiem tak-ciekawi mnie na jakiej podstawie myślicie, że jak prawo, to tylko
          > zawód adwokata czy sędziego?

          Bo tylko wtedy studiowanie prawa ma sens.

          Firmy bardzo chętni
          > e
          > przyjmują prawników ,,na etacik". Nie trzeba od razu adwokatem, sędzią czy radc
          > ą
          > prawnym.

          Ale ludzi po prawie jest więcej niż tych etacików.

          > prawnym. A co po historii? Albo specjalizacja nauczycielska i zasuwanie w
          > szkołach (a i tak nie wszyscy znajdują robotę w szkole, czasem niektórzy robią
          > na 1/3 etatu) albo specjalizacja archiwistyczna, a powiedzmy sobie szczerze-ile
          > jest archiwów w całej Polsce, żeby zatrudnić wszystkich absolwentów?

          A ile jest firm gotowych zatrudniać prawników bez aplikacji? Dodajmy, że jest
          też masa ludzi po administracji, czyli z podobnym wykształceniem.

          Historia to studia hobbystyczne. Jeśli ktoś nie chce robić aplikacji po prawie,
          a lubi historię to niech idzie na historię. Ale to moja opinia.
          • Gość: michal_powolny12 Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.iwacom.net.pl 21.07.10, 22:34
            A komornik? A legislatoe? A doradca podatkowy? A rzecznik patentowy?
            To nic?
            • Gość: lilo Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.icpnet.pl 22.07.10, 11:07
              Ale te zawody wymagają, zdaje się, dodatkowych uprawnień, a
              skończenie prawa nie jest warunkiem ich wykonowania.
              • Gość: op Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 11:30
                Gość portalu: lilo napisał(a):

                > Ale te zawody wymagają, zdaje się, dodatkowych uprawnień, a
                > skończenie prawa nie jest warunkiem ich wykonowania.

                Żeby zostać komornikiem czy legislatorem? musi być mgr prawa...
                • Gość: lilo Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.icpnet.pl 22.07.10, 11:32
                  Ale żeby zostać doradcą podatkowym to już niekoniecznie.
      • Gość: Peggy Sue Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 00:09
        Historia czy prawo?Oczywiście,że to drugie!!!!
        • Gość: misiek Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.10, 02:07
          wiem że to drugie ale chodzi gdzie nie mi ? czy warto tam ? bo URZ bardzo słaby
          z tego co wiem
          • Gość: piotrek Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.10, 10:01
            Myślę, że warto tak jak na każdy inny uniwersytet, chyba że liczy się dla Ciebie
            jakaś renoma czy prestiż UJ, którym mozna się pochwalić u cioci na imieninach.Po
            studiach prawniczych mam tylko jedną smutną refleksję - nie uczą niczego
            praktycznego...wiedza teoretyczna bardzo szybko wyparuje, zwłaszcza jeśli nie
            trzeba jej wykorzystywać w praktyce, co jest z resztą całkiem normalne przy
            takiej ilości rzeczy jakie przychodzi sie nauczyć. Tak dziwnie jest niestety
            skonstruowany polski system kształcenia prawników i nie zmieni się to zapewne
            zbyt szybko.
            Dlatego tez polecam w czasie studiów praktyki, studenckie poradnie prawne, biura
            porad obywatelskich, czy inne podobne "twory", a i do pracy w kancelarii nie
            jest bardzo trudno sie zalapać (status studenta jest atrakcyjny)- w tym był
            widział swoje szanse w znalezieniu zatrudnienia.
            Skończyłem UW, 95% rzeczy które umiem zawdzieczam własnie takiej działalności i
            pracy w czasie studiów, dzięki temu też nie miałem problemów z patronem i z
            późniejszym zatrudnieniem.
          • Gość: marajka Re: Historia na UJ czy prawo URZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.10, 17:52
            Ale prawo to pamięciówka. Czy na UJ czy na URZ masz takie same szanse się
            nauczyć. Chyba, że potrzebujesz, żeby ktoś Cię ostro cisnął. Mi się na tym
            wydziale nie podobał burdel i podejście do studenta, ale jeśli chodzi o naukę to
            każdy mógł się wybić.
    • vivian.darkbloom prawo! 24.07.10, 12:49
      historia daje beznadziejne perspektywy pracy, więc lepiej studiować prawo na
      gorszym uniwersytecie niż historię na lepszym.

      • Gość: jagoda Re: prawo! IP: *.sptelek.com.pl 29.07.10, 21:48
        prezydent
        premier
        marszałek semu i marszałek senatu
        wszyscy po historii...
        • Gość: soprano Re: prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.10, 08:52
          Ale były prezydent, były premier po prawie :D A jeszcze wcześniejszy prezydent -
          elektryk :D
          • Gość: aaa Re: prawo! IP: *.proxnet.pl 30.07.10, 11:11
            A pewien prezydent w ogóle nie miał studiów. Jaki z tego morał? Studia nie są
            potrzebne do sukcesu w życiu.
            • Gość: soprano Re: prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.10, 16:13
              Studia niby ukończył tylko się nie bronił, więc magicznych trzech literek przed
              imieniem nie miał :)
              • Gość: misiek Re: prawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.10, 17:57
                5 lat w plecy studia się kończy właśnie po to żeby mieć te tzw. 3 literki
                określone przez Ciebie jako magiczne
                • Gość: msi Re: prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.10, 18:55
                  Studia to nie tylko nauka. To również wszelka działalność społeczno-kulturalna,
                  więc nawet jak nie zdobył tytułu mgr to mógł wiele ze studiów wynieść.
                  Aczkolwiek rzeczywiście głupotą jest skończyć studia i nie bronić się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja