Gość: fantix
IP: *.promax.media.pl
28.07.10, 21:32
Kochani. Po prostu powiem w skrócie tak. Od podstawówki uczyłam się ang i
niem. Nie miałam nigdy problemów z językami, a wręcz brałam udział w
konkursach i miałam oceny bardzo dobre i celujące. Umiem język też
praktycznie, bo różnie to bywa-ocena nie zawsze potwierdza umiejętności. W
liceum trafiłam do klasy gdzie większość osób przyszła ze słabą znajomością
niem i kręciliśmy się w okół podstaw do matury podst. Za to na ang był wycisk.
Lizłam trochę fran. Nie mam jakiś problemów. Odbiło mi i stwierdziła, że wole
się skupić tylko na ang na maturze i nie będę pisać podst niem. Nie chce
poprawiać wyniku matury w sensie dobrania nowego przedmiotu. Na anglistykę nie
złożyłam, bo stwierdziłam że wolę administrację. Teraz mi się odwidziało i
stwierdziłam, że może by iść na germanistykę od zera. Niem znam więc
przynajmniej na pierwszym roku jak oni się będą "pocić" po prostu powtórzę to
co umiem. Czy to głupi pomysł? czy bez matury z tego języka da się coś zrobić?
Anglistyka mimo bardzo dobr. znajomości języka mnie nie ciekawi programem
studiów. A może po prostu wybrać inny język od zera którego nie znam. Wiem że
jestem niekonsekwentna i samo sobie życie utrudniłam nie idąc w kierunku tego
co lubię i umiem, ale cóż taka ze mnie idiotka:(