mam problem :(

IP: *.tkchopin.pl 02.04.04, 11:23
W końcu zdecydowałam się na co będę zdawać, ale pojawił się problem, otóż
okazało się, że jeżeli się dostanę, będę musiała uczyć się dwóch języków
obcych na poziomie zaawansowanym, a umiem tylko jeden :( Nie mam czasu na
rozpoczęcie nauki nowego, bo póki co muszę przygotować się do matury i
egzaminów wstępnych. Czy uważacie, ze jest możliwe abym nauczyła się drugiego
języka od lipca do października (o ile się tam dostanę)?? Może jakiś kurs
wakacyjny, czy coś takiego?? Czy lepiej dać sobie spokój (chociaż mam
motywację by spróbować)???
    • Gość: Sz"Che"Pan Re: mam problem :( IP: 193.0.69.* 02.04.04, 11:57
      Problemy to moja specjalność :)
      Jeżeli masz predyspozycje lingwistyczne (a wydaje mi sie ze masz - skoro
      uwazasz, ze znasz jeden jezyk obcy w stopniu zaawansowanym) to sobie bez
      problemow poradzisz. Ja takich predyspozycji nie mam i nie mialem a nauczylem
      sie dwoch jezykow (moze nie w stopniu biegly, ale komunikatywny)

      Powodzenia

      Sz"Che"Pan

    • facecja Re: mam problem :( 02.04.04, 15:33
      yyyy, a nie przesadzasz trochę?? Piszesz:: "jeżeli się dostanę, będę musiała
      uczyć się dwóch języków obcych na poziomie zaawansowanym," a nie, że żeby się
      dostać, musisz umieć dwa jezyki!

      Nie wiem, o jakiej szkole mówisz, ale na paru kireunkach, na paru (może nie an
      wszystkich) uniwersytetach, ma taką taktykę, że musisz do któregoś semestru
      zaliczyć oba jezyki na odpowiednim stopniu zaawansowania. Ale, na Boga, nie
      jest powiedziane, ze trzeba te jezyki już w październiku, na 1 semestrze
      umieć!!!W końcu chyba po to są studia, żeby sie na nich czegos uczyć. I wtedy
      na lektoracie z jezyka, który umiesz, startujesz od poziomu np.
      średniozaawansowanego, a na tym, którego nie znasz - od początkowego. I z tego
      drugiego po prostu masz wiecej zajęć i cxzeka Cię więcej pracy.

      No ale wypowiadam sie niekategorycznie, bo może na niektórych uczelniach
      występuje coś, co by mi w życiu do głowy nie przyszło.
    • Gość: kacha Re: mam problem :( IP: *.icpnet.pl 02.04.04, 16:20
      Próbuj!!! Z reguły ze studiów trudniej wylecieć niż się na nie dostać:)
      Najlepiej zafunduj sobie 2 miesięczny wyjazd do krainy z owym obcym jezykiem to
      do października sporo się nauczysz. Powodzenia!
    • Gość: Justyna Re: mam problem :( IP: *.tkchopin.pl 02.04.04, 16:56
      Sz”Che”Pan-ie, tego pierwszego uczyłam się przez całe liceum (w klasie o
      rozszerzonym programie), a 2,5 miesiąca to bardzo mało.

      Facecjo, w informatorze tej uczelni (AE) przeczytałam, że studenci kierunku, na
      który się wybieram „powinni wykazać się znajomością dwóch języków obcych na
      poziomie zaawansowanym (...) w związku z tym nie będzie grup dla
      początkujących.”. A nie uśmiecha mi się chodzić na lektorat z jakiegoś języka,
      którego w ogóle nie znam. Wolałabym w miarę wiedzieć o co chodzi ;)
      • Gość: Sz"Che"Pan Re: mam problem :( IP: *.bilioteka.targowek.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.04, 17:03
        AE - czyli Akademia Ekonomiczna? Gdzie? W Krakowie? W Poznianiu? We Wrocławiu?
        Zaawansowany oznacza zapewne średnią znajomość. Gdyby oznaczał biegłość, to nie
        miałyby sensu dalsze lektoraty. Jeśli jest to Akademia Ekonomiczna to oprócz
        języków sprawdzana jest też wiedza z innych przedmiotów. Ja zdawałem na SGH (7
        lat temu :) (matematyka, geografia, rosyjski - zaawansowany i angielski -
        średni) Dostałem się, mimo że rosyjski znałem średnio, a angielski tylko
        podstawowo.

        Tobie też się uda :)

        Sz"Che"Pan
      • Gość: eM Re: mam problem :( IP: *.markom.krakow.pl / *.markom.krakow.pl 03.04.04, 13:08
        bedziesz miala wieksza motywacje do chodzenia na lektorat, ktory z reguly jest
        przez studentow "olewany" ... :]
        a poza tym - slowa typu "zaawansowany" na uczelniach wyzszych nalezy
        interpretowac - "zna podstawy, ale trzeba go/ja jeszcze duuuuuuuzo nauczyc" -
        nie rezygnuj - bedzie lepiej niz dobrze ;-)
        powodzenia,
        eM
        • Gość: Tawananna Re: mam problem :( IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.04, 19:29
          W żadnym wypadku nie rezygnuj ze zdawania na wymarzony kierunek! "Zaawansowany"
          najczęściej oznacza po prostu, że będziesz kontynuować naukę. Nikt nie oczekuje
          od Ciebie, że faktycznie znasz dwa języki na zaawansowanym poziomie - raczej że
          jeden znasz dobrze (ten, z którego zdawałaś maturę) i jeden przeciętnie (ten,
          którego naukę rozpoczynałaś w LO; uczyłaś się w liceum dwóch języków?). To, że
          nie będzie grup na poziomie początkującym i lekcji w stylu "Ich bin Joanna. Ich
          wohne in Poland" nie znaczy, że nagle wylądujesz na poziomie filologii
          angielskiej, germańskiej czy jakiejkolwiek innej! Poza tym na wielu
          uczelniach "na dzień dobry" piszesz w październiku test, który przydzieli Cię
          do właściwej grupy - np. na poznańskiej polonistyce jest 8 grup z języka
          angielskiego - 1 początkująca i 7 "zaawansowanych" od poziomie od naprawdę
          zaawansowanego po grupy duuuużo słabsze. W momencie kiedy masz dwa języki tym
          bardziej nikt nie będzie wymagał od Ciebie, byś już na I roku studiów znała dwa
          perfekt... A nawet jeśli - koleżanka studiuje na uniwersytecie w Poznaniu na
          kierunku, gdzie zakładane jest, że wszyscy powinni znać angielski. Na roku jest
          kilkanaście osób, wszystkie mają kontynuację anglika. Ona uczyła się w szkole
          średniej innych języków - chodzi na angielski z inną grupą, od podstaw. I
          tyle :).

          Konkluzja (gdyby nie chciało Ci się czytać ;)) - nie rezygnuj ze zdawania na
          AE! Jeśli uczelnia nie sprawdza na egzaminach wstępnych znajomości dwóch
          języków obcych oznacza to, że po prostu nie jest to takie istotne :).

          Pozdrowienia! I powodzenia na wstępnych!
          • Gość: Justyna Re: mam problem :( IP: *.tkchopin.pl 04.04.04, 10:29
            Dzięki za pomoc :)

            A cały problem bierze się stąd, ze w liceum uczyłam się tylko jednego języka
            mowożytnego i łaciny. Jednak podnieśliście mnie na duchu :)
            • Gość: Tawananna Re: mam problem :( IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.04, 10:41
              Nie przejmuj się - łacina piękny język :).

              Miałaś kontakt z jakimś innym oprócz głównego językiem nowożytnym? Jeśli nie,
              może warto próbować z czymś romańskim - włoski przy znajomości łaciny jest dużo
              łatwiejszy, przynajmniej jeśli chodzi o słownictwo.
Pełna wersja