Gość: koliber IP: *.widzew.net / *.widzew.net 12.04.04, 21:42 Jaka szkoła w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: - Re: zamiatanie ulic IP: *.topolowa.net 12.04.04, 21:48 w warszawie nie ma, ale w lodzi jest taki jeden uniwersytet co zamiatania w nim ucza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: zamiatanie ulic IP: 217.98.107.* 12.04.04, 23:06 oklaski koliber, oklaski i owacje na stojąco wszystkie bylejakie szkoły dają kwalifikacje do zamiatania ulic, szkoda, że tylko teorii ani praktyki. Niestety w ciągu 3 tygodni nie da się nauczyć zamiatania, niestety a może.. to studenci sami robią ze swoich szkół popierdólki, nie chcąc wykorzystać szkoły na 100%, olewają zajęcia, wymyślają durne wytłumaczenia nieobecności, ubierają swoje dupy zamaist zwojów mózgowych, a potem jeśli trafią się na prawdę zainteresowani to wyśmiewają rodzynka, że lizus i kujon. Ugh, z Oxfordu zrobiono by Szkołe zza Budki z Piwem zamiatanai ulic nigdzie nie uczą, dziś kurestwo i dupne i umysłowe jest bardziej w cenie niż porządna robota w szkole na zajęciach, a zamiatanie ulic pogardzane bo gdzie magister będzie się brudził miotłą, lepiej poobcierać tyłek jakiemuś dupkowi, którego jest się sekretarką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wykształcony debil Re: zamiatanie ulic IP: 80.51.244.* 14.04.04, 18:14 Ja bym się nie czepiał zamiatania ulic. "Grabaż" z "Pidżamy Porno" miał na to wyłączność w pewnym mieście, zarabiał całkiem niezłą forsę, powiedział kiedyś w jednym wywiadzie, że znalazł dla siebie niszę, w której nie musiał się skurwić, żeby zarabiać na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasta Re: zamiatanie ulic IP: *.net 15.04.04, 08:51 może.. to studenci sami robią ze swoich szkół popierdólki, nie chcąc > wykorzystać szkoły na 100%, olewają zajęcia, a moze...to ucza na studiach durnej teorii, ktora ma sie nijak do rzeczywistosci. Na zachodzie ucza myslenia, nauka oparta jest na kejsach (pisze o ekonomii). U nas odwrotnie: uczymy sie durnych wylicznek z ktorych nic nie wynika. Potrojne ZZZ jest naturalna obrona przed glupota. a moze ...to wykladowcy i asystencie maja w dupie studentow. Na wykladach dyktuja wlasne ksiazki a ma cwiczeniach przepytuja z wylicznek. a potem jeśli > trafią się na prawdę zainteresowani to wyśmiewają rodzynka, że lizus i kujon. lizusi i kujoni ryja bezkrytycznie te pierdoly bo nie maja dosyc inteligencji zeby zorientowac sie jaki to pic. jednak kto ma leb na karku wycisnie z uczelni 100%, znajdzie niesztampowych wykladowcow i asytstentow, pobawi sie w roznych orgiach studenckich. ale to wciaz wyjatki, nie standard. lepiej poobcierać tyłek > > jakiemuś dupkowi, którego jest się sekretarką kapitalizm, nie ? pozdro Odpowiedz Link Zgłoś