jam33
15.04.04, 11:16
od kilku lat przepisuję prace - magisterskie, licencjackie.Ich poziom - w
znakomitej większości jest tragiczny.Polszczyzna - chińszczyzna. Brak
przecinków to małe miki, ale tego komputer nie poprawi.Rękopis bez akapitów,
przecinków. Treść - to w 50% cytaty. Mam "przyjemność" przepisywać prace z
małych uczelni, spuśćmy litościwie zasłonę, z jakich. Za każdym prawie razem
mam gęsią skórkę na myśl o tym, jakich magistrów będziem mieli z małych
uczelni, w większości ze studiów zaocznych. Nie mam wyższego wykształcenia,
ale jestem lepiej wykształcona niż znakomite grono mgr.