magistry?pożal się Boże

15.04.04, 11:16
od kilku lat przepisuję prace - magisterskie, licencjackie.Ich poziom - w
znakomitej większości jest tragiczny.Polszczyzna - chińszczyzna. Brak
przecinków to małe miki, ale tego komputer nie poprawi.Rękopis bez akapitów,
przecinków. Treść - to w 50% cytaty. Mam "przyjemność" przepisywać prace z
małych uczelni, spuśćmy litościwie zasłonę, z jakich. Za każdym prawie razem
mam gęsią skórkę na myśl o tym, jakich magistrów będziem mieli z małych
uczelni, w większości ze studiów zaocznych. Nie mam wyższego wykształcenia,
ale jestem lepiej wykształcona niż znakomite grono mgr.
    • r.richelieu Re: magistry?pożal się Boże 15.04.04, 11:22
      nie dość, że 50% cytaty, często nawet nie zaznaczone w tekście tylko zrzynanie,
      zrzynanie i jeszcze raz zrzynanie to jeszcze opinia o swojej osobie
      niesłychanie dobra tylko dlatego, że napiasł te wypociny sam, a nie zlecił
      komuś. Z dwojga złego lepsze bzdety samodzielne niż bzdety kupione.

      co do przecinków, też mi się zdarza nie wstawić jakiegoś;)
      • Gość: Sz"Che"Pan Re: magistry?pożal się Boże IP: *.bilioteka.targowek.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 14:27
        Tak to niestety jest. Ktoś (chyba właśnie taki pseudomagister) zauważył, że w
        Polsce współczynnik osób z wyższym wykształceniem jest znacznie niższy niż na
        Zachodzie i stwierdził, że trzeba ułatwić studiowanie. Niestety polega to
        przede wszystkim na obniżeniu poziomu i "produkcją" rzeszy nieuków z papierkiem.
        Efekt w postaci wzrostu wspólczynnika osób z wyższym wykształceniem w ogólnej
        liczbie ludności osiągamy.

        Pozdrawiam

        Sz"Che"Pan

        • Gość: cewnik Re: magistry?pożal się Boże IP: 62.233.204.* 16.04.04, 10:50
          a na czym wg was polega napisanie pracy mgr - czy ktokolwiek bylby w stanie
          napisac 100 stron wlasnymi slowami?
          • r.richelieu Re: magistry?pożal się Boże 17.04.04, 01:07
            pewnie, nawet i więcej. Bo gdy w ciągu studiów się studiowało, a nie chlało to
            potem zostają w głowie skrawki wiadomości z których lepi się własnego ludzika.
            A media, opowieści i nieyartykułowane pragnienia przypinają guziki do niego. I
            mamy własnojęzyczną pracę. Choć to nie na tym ma polegać żeby była
            własnojęzyczna w całości tylko żeby własnojęzyczny był nasz komentarz do słów
            każdego z autorów, którzy siedzą w bibliografii. Żebyśmy sami potrafili
            wyciągać wnioski i tworzyć perspektywy rozwoju.
            Jeśli jednego zdania nie ma własnego, a co gorsza opinia kogoś tam
            przywłaszczona sobie to spowrotem do liceum
        • Gość: rasta drastycznie IP: *.net 16.04.04, 13:57
          jako skrzywiony rastafarianin proponuje podwyzszenie wspolczynnika osob z
          wyzszym wyksztalceniem poprzez zwykla eksterminacje ;PPPPP
          albo sterylizacje buahahahhaha
      • Gość: rasta cytaty IP: *.net 16.04.04, 14:00
        wedlug opinni jakiegos sorka z UJotu plagiat to zrzynanie z jednego tytulu a
        zrzynanie z dwoch to juz kompilacja :))))))
        pozdr.
      • Gość: jula Re: magistry?pożal się Boże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 17:19
        jakie magistry, takie i doktory, potem habilitowane, w koncu profesory :(

        wlasnie ogladalam watpliwej jakosci dzielo autorstwa dwoch pan (prof. i dr hab.)
        z Akademii Ekonomicznej w Krakowie, ktore nawet jak na kompliacje kiepskie
        bylo, bo zeby kompilowac, tez trzeba miec pojecie co z czym, niestety...
      • jam33 Re: magistry?pożal się Boże 16.04.04, 22:27
        ja też nie jestem mistrzem przecinków, ale ANI JEDNEGO nie wstawić w całej
        pracy??? I nie zrobić ani jednego akapitu??? Toć ja tylko przepisuję! Kolega,
        który robi to samo, zerknął na rękopis takiej pracy i powiedział, że on by tego
        nie wziął, bo on prace PRZEPISUJE, a nie pisze...
        • r.richelieu Re: magistry?pożal się Boże 17.04.04, 01:10
          miałam takiego kolegę na seminarium, toćka w toćkę do Twojego, zero przecinków
          i zero akapitów, czyste 1800 znaków ciurkiem
          nie uwierzyłabym dopóki nie zobaczyłam
    • Gość: Witek jam 33 -KOMPLEKSY ??? he he he IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 13:52

      Jesteś lepiej wykształcona od magistra bo przepisujesz???
      BUUUHAHAHAHAHAHAH :-))))))))
      Marzenia ludzi po podstawówce albo zawodówce jak ty
      Jakbyś była taka mądra to być była już nie tyle magistrem co doktorem !
      Żal ci dupe ściska bo jesteś niewykształcona i nie masz wiedzy

      A jak Ci nie pasi to nie przepisuj prac z małych uczelni "pani magister":-)

      Kompleksy wychodzą a Ciebie całymi litrami he he he

      hej
      • Gość: TAwananna Re: jam 33 -KOMPLEKSY ??? he he he IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.04, 14:52
        > Jesteś lepiej wykształcona od magistra bo przepisujesz???
        > BUUUHAHAHAHAHAHAH :-))))))))
        > Marzenia ludzi po podstawówce albo zawodówce jak ty
        > Jakbyś była taka mądra to być była już nie tyle magistrem co doktorem !
        > Żal ci dupe ściska bo jesteś niewykształcona i nie masz wiedzy
        >
        > A jak Ci nie pasi to nie przepisuj prac z małych uczelni "pani magister":-)
        >
        > Kompleksy wychodzą a Ciebie całymi litrami he he he

        Odezwał się najbardziej zakompleksiony :///. LOL, a co Ty wiesz o osobie, która
        napisała posta? Nie mieć mgr nie oznacza od razu wykształcenia podstawowego czy
        zawodówki... Ty pewnie jesteś już magistrem albo niedługo będziesz... i"żal mi
        dupę ściska", że tytuł mgr schodzi na psy do tego stopnia :(. I jeszcze
        jedno: "jesteś niewykształcona i nie masz wiedzy" - a od kiedy to brak paru
        literek przed nazwiskiem wyklucza wiedzę? Nie wyklucza, a, co więcej, jakaś tam
        praca magisterska obroniona na przeciętnej... a nawet renomowanej uczelni
        adekwatnej wiedzy nie gwarantuje :(.
      • jam33 Re: jam 33 -KOMPLEKSY ??? he he he 20.04.04, 20:01
        buhahaha...wolę nie mieć mgr przed nazwiskiem, niż mieć je tylko dlatego, że
        sobie je kupiłam w ten czy inny sposób (traktuję płacenie za studia zaoczne
        jako - często- kupienie sobie dyplomu).Przepisywanie prac to moja praca. Jestem
        ciekawa, jakim "tytułem" kolega się przedstawia, bo że słoma z butów koledze
        wychodzi, to jedno nie ulega wątpliwości.Trzeba mieć tupet i kompleksy, żeby
        szydzić z innych, tych bez mgr.Może getto kolega zaproponuje?A nie poniżej to
        godności pana magistra odzywać się tutaj, gdzie niektórzy tego magistra nie
        mają?A dociera do kolegi, że niektórzy nie chcą mieć? hej...
        • r.richelieu jam 33 20.04.04, 20:08
          odnośnie słomy z butów.. generalizowanie jest rodzajem pychy, chęci
          udowodnienia, że te szczątki, które mamy to próba reprezentacyjna.
          Słowo "często" dodane po namyśle, być może z powodu politycznej poprawności
          jest złagodzeniem ciosu zadanego wcześniej. Tylko złagodzeniem, intencja jest
          ta sama. Nie chcę by rozgorzała po raz setny dyskusja na temat wyduskutowany i
          tak nasze nosy i pępki są najważniejsze, ale nie róbmy z siebie dziada, który
          wyjechawszy do sąsiedniego miasteczka myśli, że objechał pół globu
        • Gość: szachownica Re: jam 33 -KOMPLEKSY ??? he he he IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.04.04, 20:10
          obserwuje te dyskusje i jedno mnie zastanawia, co to za promotorzy, którzy
          dopuszczają do prawie-plagaitów itp??? Sorki, ale ja na studiach zaocznych
          piszę pracę, której bibliografia obejmuje około 300 pozycji i w zasadzie cały
          czas jestem na bieżąco sprawdzana. Dlatego wkurza mnie to, że ja poswiecam
          każdą wolną chwile na pisanie tej cholernej pracy, a inni nawet przecinków nie
          potrafią odpowiednio uzyc. A tytuł bedzie ten sam i byćmoze kiedyś od takiego
          barana usłyszę-e... zaoczne to nic, ja to się musiałem męczyć:((
          • Gość: Richelieu* Re: jam 33 -KOMPLEKSY ??? he he he IP: 217.98.107.* 20.04.04, 21:10
            bo stereotyp to możliwość posiadania własnego zdania dla pyszałkowatych
            ignorantów. Chyab, że konkretnie powie się, że według stereotypu jest tak a tak.
            Jeśli tylko mogę sobie na to pozwolić po opinii stereotypowej od razu odróżnić
            buca od nie buca, niestety opinia stereotypowa to opinia powszechna, a ta
            kształtuje świadomość wahających się. cóż
            też jestem po zaocznych i stwierdzam, że dużo więcej z nich wyniosłam niż z
            dzienych. Miło czuć się wyjątkiem, niemiło natrafiać na buców
            • jam33 Re: jam 33 -KOMPLEKSY ??? he he he 20.04.04, 23:34
              Daleka jestem od stawiania wszystkich w jednym szeregu.Ale to, co przeszło
              przez moje ręce (dosłownie) w tym roku, to katastrofa. Dotyczy to tylko jednej
              uczelni i tylko kilku osób.Ale było ich sporo, i to mnie po prostu smuci.
        • Gość: emo ty ...a suko IP: *.devs.futuro.pl 05.05.04, 09:09
          jak mozesz pisac tak o studentach studiow zaocznych - w jakim swiecie ty
          zyjesz? powinien cie wyruchac jakis wielki czarnuch
      • jam33 Re: jam 33 -KOMPLEKSY ??? he he he 20.04.04, 23:40
        Gość portalu: Witek napisał(a):


        > Jesteś lepiej wykształcona od magistra bo przepisujesz???
        > BUUUHAHAHAHAHAHAH :-))))))))
        > Marzenia ludzi po podstawówce albo zawodówce jak ty
        > Jakbyś była taka mądra to być była już nie tyle magistrem co doktorem !
        > Żal ci dupe ściska bo jesteś niewykształcona i nie masz wiedzy
        >
        > A jak Ci nie pasi to nie przepisuj prac z małych uczelni "pani magister":-)
        >
        > Kompleksy wychodzą a Ciebie całymi litrami he he he
        >
        > hej


        > Słoneczko - mam wrażenie, że nieodróżniasz mądrości od
        wykształcenia.Proponuję znaleźć choć jedną różnicę, choć myślę że i dwie - przy
        Twoim wykształceniu - może się uda?
    • mycha79 Re: magistry?pożal się Boże 04.05.04, 22:40
      Znam ludzi inteligentnych i oczytanych, posiadających zainteresowania z różnych
      dziedzin wiedzy. Niestety sytuacja życiowa lub materialna nie pozwoliła im na
      skończenie studiów. Znam też takich, którzy szczycą się tytułem profesorskim a
      z zasobem wiedzy u nich uuuuuu... cieniutko. Nie obrażajmy tych, którzy na to
      nie zasługują, a tych, co obrażają, ignorujmy. Są obrazą sami dla siebie.
      Pozdrawiam wszystkich:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja