Gość: antyruski:D IP: *.promax.media.pl 25.04.11, 23:46 Dlaczego nauka języków słowiańskich, tych podobnych do polskiego przychodzi mi z takim trudem? w przeciwieństwie do wielu trudniejszych języków. Wiele rozumiem ale nie mówię. Tylko ja tak mam? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość Re: języki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.11, 23:54 Nie jesteś osamotniona w tym. Ja sama uczyłam się niemieckiego i rosyjskiego w szkole, a niemiecki lepiej mi szedł niż rosyjski. Chodzi m. in. o specyficzną wymowę w językach słowiańskich takich jak rosyjski itp. Czasem też słowa np. rosyjskie czy czeskie brzmią tak jak polskie, ale znaczą coś innego. Zresztą jak się popatrzy np. na odmianę przez przypadki w j. rosyjskim, a w j. niemieckim, to niemiecki jest pikusiem, a rosyjski to masakra, bo jest kupa tabelek do wykucia, a jeszcze jest sporo wyjątków itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tawananna* Re: języki IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.11, 00:00 Nie, nie jesteś wyjątkiem - wręcz przeciwnie, Twoje problemy są bardzo typowe :). Mam nadzieję, że to brzmi uspokajająco. ;) Spróbuj poświęcić więcej czasu na osłuchanie się. Bardzo pomocny może być też wyjazd i kontakt z językiem na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazjenka Re: języki 26.04.11, 20:47 Mam licencjat z filologii rosyjskiej, a po niemiecku mówię lepiej niż po rosyjsku (nie ma to jak semestr Erasmusa w Niemczech). Poza tym, jeśli chodzi o gramatykę, to języki słowiańskie mają sporo wyjątków, sporo odmian, to nie są takie logiczne języki jak niemiecki czy łacina. Co z tego, że polski to też język słowiański? Jako native speakerzy nie musieliśmy się uczyć gramatyki, żeby się nim posługiwać poprawnie. Nam jest o tyle łatwiej nauczyć się rosyjskiego niż Niemcom, bo mamy podobne głoski i kategorie gramatyczne w języku. Wyżej też wspomniano o homonimii międzyjęzykowej - dwa podobnie brzmiące słowa mogą oznaczać coś kompletnie innego. I to wcale nie dotyczy tylko słów rzadko używanych: stoł - stół stuł - krzesło kresło - fotel divan - kanapa kavior - dywan To jest nie jest poprawna, stosowana w nauce transliteracja z rosyjskiego, po prostu chciałam mniej więcej pokazać brzmienie. Trzeba sobie nie dowierzać, kiedy tłumaczy się teksty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyruski:D Re: języki IP: *.promax.media.pl 26.04.11, 21:05 rosyjski, czeski, słowacki, ukraiński są bardzo podobne. czasem wystarczy wolno mówić, żeby wyłapać kontekst. Studenci polscy na Ukrainie mówią do wykładowców po polsku, oni odpowiadają mi po ukraińsku. Taką podobną scenę widać w filmie "Przedwiośnie" kiedy matka głównego bohatera nie radzi sobie z rosyjskim i mówi do urzędnika po polsku, on odpowiada po rosyjsku. Przez te wyjątki boję się mówić, nigdy nie wiem czy już mówię po rosyjsku czy jeszcze po polsku czy może przekształcam polskie słowa pod brzmienie rosyjskie, a coś takiego tam nie istnieje. Dużo rozumiem, rozumiem tekst pisany, rozumiem co mówią, śpiewają, mam dobry akcent ale mówienie to tragedia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: języki IP: *.dsl.telepac.pt 28.05.11, 09:40 A dla mnie to dziwne, gdyz ja na ogol nie mam klopotow jezykowych w krajach slowianskich. Poza tym, to pomiedzy Polska a naszymi slowianskimi sasiadami nie ma wyraznej granicy jezykowej. Np. ukrainski mowiony we Lwowie, to praktycznie "zaciagany" polski, slowacki z Orawy i Spiszu to praktycznie ten sam jezyk, ktorym mowi sie w Polsce przy granicy z Orawa i Spiszem, a morawski dialekt czeskiego (mowiony w okolicach Ostrawy) jest blizszy jezykowi polskiemu niz czeski mwiony w Pradze Czeskiej. Jedyny wyajatek to Sudety, gdyz tam przed wojna po obu stronach granicy mieszkali glownie Niemcy, a po stronie polskiej jest tam dzis wlasciciwie w 100% ludnosc naplywowa, glownie ze wschodu d. RP. Pozdr. lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sth like filolog Re: języki IP: *.promax.media.pl 27.05.11, 22:39 No niestety prawda. Ja znam język niemiecki i angielski ze szkoły podstawówki, gimnazjum i liceum ogólnokształcącego. Moja nauka opierała się na starannym przykładaniu się do tych języków na lekcji, zajęciach dodatkowych, pozalekcyjnych. I zawsze szły mi koncertowo same piątki i szóstki. Zawsze podobał mi się rosyjski. Ulotki kuszące powrotem rosyjskiego, db oceny z polskiego. Ale niestety jestem na końcówce i po prostu walczę o sam dyplom. Rosyjski nie dość, że nie jest łatwy-wymowa i brak logiki w tym języku to horror, to jeszcze ma bardzo dziwną gramatykę. Poziom języka też nie jest za ciekawy. I dotyczy to wielu uczelni. Mój poziom to tak A2. I wstydem jest, że lepiej i bez błędów komunikuje się w wyżej wymienionych językach, bo znam je z przygotować pod kątem matury. Rosyjski nie jest wcale łatwy. To tylko tak się wydaje już na nauce podawania godzin człowiek głupieje, nie mówi się siedem, bo cykl minął i dobija się do ósemki mówiąc o siódmej. Głupota!!! Ale ten dyplomik i tytuł to gra warta świeczki. Najwyżej potem jakoś się dosłucham:):) Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: języki 28.05.11, 10:49 wstyd się przyznać, ale gdyby ktoś mnie zapytał tak na sucho bez przykładów o coś trudniejszego z gramatyki ros to poległabym strasznie. Wstyd dlatego, że gdy chodzi o napisanie elaboratu nie mam większych problemów. Najwyraźniej jako rasowy kujon od 5. klasy podstawówki pilnie się go uczyłam, tak, że gdy przyszła pora na rzeczy trudniejsze to mi "jakoś" weszły w nawyk jak polska ortografia. Naturalnie uczenie się przez analogie jest zgubne, ale dotyczy to wszystkich pokrewnych języków i podobne odczucia mogą mieć znający włoski a uczący się hiszpańskiego. i zawsze bawił mnie ten rynkowy powrót do rosyjskiego, bo znających rosyjski na poziomie minimum B1 / komunikatywnym jest więcej niż pracy dla nich. A należy doliczyć do tego rzeszę osób, które przez przymus szkolny znają alfabet i sądzą, że znają język, bo potrafią się dogadać .. na migi. Na migi można nawet z Chińczykiem z zachodnich prowincji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.11, 23:03 Coś w tym jest. Ja uczyłam się rosyjskiego w podstawówce i w liceum, a na maturze i tak zdawałam niemiecki, bo mówiłam tym językiem o niebo lepiej. Do dziś mimo, ze niemieckiego nie używam, spokojnie niemiecką gazetę przeczytam, a rosyjską ... hmm nie bardzo. Po rosyjsku potrafię powiedzieć kilka zupełnie podstawowych zwrotów i przeczytać, co napisano (przeczytać, ale niekoniecznie zrozumieć). I w sumie trochę żałuję, bo fajnie byłoby przeczytać kilka książek w oryginale.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sth like filolog Re: :-) IP: *.promax.media.pl 29.05.11, 00:31 Szkoda. Ale z drugiej strony większe problemy na pewno mają osoby z Niemiec czy Anglii jak się na ten język zrezygnują. Na pewno trudno osobie anglojęzycznej zrozumieć po co odmiany i przypadki:-) A gdzie tu akcent Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sth like filolog Re: :-) IP: *.promax.media.pl 29.05.11, 00:32 zdecydują. Ze zmęczenia robię dziwne rzeczy:-) Odpowiedz Link Zgłoś