Pytanie do absolwentów prawa bez aplikacji

IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 28.04.11, 09:08
Gdzie pracujecie i czy łatwo wam było znaleźć pracę ?
    • Gość: wera Re: Pytanie do absolwentów prawa bez aplikacji IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 19:41
      A nie szkoda takim osobom czasu, pieniędzy i zachodu na studia prawnicze po których nie robi się aplikacji, to nie lepiej iść po prostu na administrację. Owszem można znaleźć pracę w urzędach, firmach ubezpieczeniowych, ale sądzę, że taka praca będzie mało satysfakcjonująca dla osoby, która miała się możliwość zostania prawnikiem, prokuratorem, radcą prawnym itp.
      • Gość: M. Re: Pytanie do absolwentów prawa bez aplikacji IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 19:48
        Upraszczasz. Wciąż można robić ciekawe rzeczy - np pracując w prawie podatkowym w wielkiej czwórce, pracując w różnych instytucjach unijnych...
      • michal_powolny12 Re: Pytanie do absolwentów prawa bez aplikacji 29.04.11, 01:42
        Dodatkowo warto pamiętać iż można robić fantastyczne rzeczy w mediach, bankach i u komorników. I na koniec. Nie ograniczajmy się do aplikacji radcowskiej, adwokackiej i notarilanej ozodbionej KSSIP. Jest przecież wiele innych zawodów prawniczych o których się nie mówi a są równie atrakcyjne-doradca podatkowy, rzecznik patentowy, komornik, legislator.
        • Gość: gość Re: Pytanie do absolwentów prawa bez aplikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 03:15
          Do ludzi powyżej:
          1. Przykładowo na aplikację sędziowską i prokuratorską jest ograniczona liczba miejsc np. 200 miejsc na cały kraj, a jest kilka tysięcy chętnych, więc siłą rzeczy na aplikację dostaje się jakiś ułamek absolwentów. Na resztę aplikacji też dostaje się jakaś część chętnych. A jak dostanie się więcej osób na aplikacje gdzie nie ma limitu osób przyjętych, tylko jest zasada, że przyjmują wszystkich, którzy zdadzą dobrze egzamin (np. aplikacja adwokacka, radcowska, notarialna) robią selekcję. Na początku część osób nie znajdzie sobie patrona, a odgórnie nie dostaną patrona (teoretycznie można starać się o odgórne przydzielenie patrona, ale ten może się wymigać, że np. nie ma odpowiednich warunków lokalowych i aplikant już nie dostanie tego patrona, dzięki czemu aplikant wylatuje z aplikacji i już na początku jest przesiew), a można wylecieć w trakcie aplikacji (w trakcie aplikacji są normalnie zajęcia, sesje egzaminacyjne, więc można czegoś nie zdać i wylecieć) . To nie znaczy, że komuś, kto się nie dostał na aplikację po prostu nie zależy i marnuje kasę, bo lepiej by było zrobić administrację. Może ktoś chce mieć jakieś wyjście awaryjne jakby z aplikacją nie wyszło. Dodam, że w trakcie aplikacji aplikant musi płacić dosyć wysokie czesne, do tego różnego rodzaju składki członkowskie itp., a patroni, którzy biorą sobie aplikantów mogą postawić ultimatum, że albo dana osoba będzie robić za darmo w kancelarii albo w ogóle i że on ma kilku aplikantów w kolejce, więc jakiś wreszcie się zdecyduje na pracę za darmo. A nie można pracować poza kancelarią patrona, żeby sobie dorobić. Więc nie każdy ma taki luksus, żeby siedzieć przynajmniej do 30 roku życia na garnuszku u rodziców i żeby jeszcze rodzice dodatkowo uiszczali tak wysokie opłaty. Zresztą prawnik bez aplikacji może pracować np. w dziale prawnym jakiejś firmy, a absolwent administracji nie może pójść do takiej pracy. Owszem absolwent prawa bez aplikacji może wykonywać takie zawody jakie wykonuje absolwent administracji. Ale dla prawników bez aplikacji są takie stanowiska, których nie może dostać absolwent administracji. Więc dla prawnika jest większy wybór.

          2. Wymieniono tu zawód komornika, a jak ktoś chce wykonywać ten zawód, to najpierw musi skończyć aplikację komorniczą, później zrobić asesurę i dopiero zostaje się komornikiem. A na tą aplikację dostaje się naprawdę mało osób. Policzcie sobie ilu jest komorników w tak dużych miastach jak np. Warszawa czy Wrocław. Zazwyczaj komorników w jakiejś miejscowości można policzyć na palcach jednej ręki, nie wiem czy zdarza się, żeby gdzieś było ok. 6-10 komorników na jedną miejscowość. A porównajcie sobie to do ilości np. sędziów na cały Wrocław. Jest dużo więcej sędziów niż komorników. A jest trudno o dostanie się na aplikację sędziowską, a co dopiero na komorniczą. Zresztą jak jest kilku komorników na całe miasto, to oni się trzymają na posadzie wiele lat, a często komornicy działają przy sądach, więc musiałaby się zwolnić posada, żeby wskoczyć na miejsce np. komornika-emeryta. Przez lata nikt się nie dostaje na tą aplikację komorniczą, a raz na kilkanaście lat zdarza się, że przyjmą jedną, góra dwie osoby aplikację, a później wieloletnia przerwa. A dodatkowo nie każdy nadaje się psychicznie do pracy komornika. Niby łatwo się mówi ,,Idź na komornika", ale można wysiąść psychicznie.

          3. Żeby zostać doradcą podatkowym trzeba m. in. zdać różne egzaminy, dorobić sobie kursy, studia podyplomowe itp., więc to nie jest tak łatwo, żeby każdy magister prawa mógł być od razu doradcą podatkowym, a egzaminy na doradcę podatkowego są ciężkie. A praca rzecznika patentowego czy legislatora to już graniczy z cudem.
          • michal_powolny12 Re: Pytanie do absolwentów prawa bez aplikacji 30.04.11, 20:32
            Nie dokońca się mogę z tobą zgodzić. Aplikacje komornicza, legislacyjna nie cieszą się zbytnią popularnością absolwentów prawa. Doradcy podatkowi i rzecznicy patentowi nie mogą liczyć na obfity napływ kandydatów. A są to wszystko zawody niezwykle ciekawe, twórcze i rozwijające. Niestety absolwenci prawa nadal wierzą w opowieść iż jest tylko pięć zawodów prawniczych -dwa państwowe-sędzie i prokurator oraz trzy samorządowe-adwokata, radcy prawnego i notariusza. A gdzie dwa kolejne państwowe-asystenta sędziego i referendarza (ci ostatni opanowali już sądy gospodarcze-KRS i KRZ, księgi wieczyste i są pomysły aby ich dalej eksportować).
    • Gość: hello Windykacja przedsądowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 17:42
      Ciekawa praca, koleżanka właśnie kończy prawo i będzie w banku w windykacji przedsądowej :)
Pełna wersja