Dodaj do ulubionych

Co po ekonomii, jakie specjalizacje w branży fins.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 00:16
Moje pytanie kieruje bardziej do osób co skończyły ekonomię czy informatykę i ekonometrię lub podobny kierunek. Może tu jest wiele tematów na ten temat ale nie mam ochoty przeszukiwać parędziesiąt stron. Jak specjalizacja w branży finansowej czy IT jest w cenie. W czym się najlepiej specjalizować? Ostatnio słyszę dużo na temat analityków finansowych/biznesowych lub specjalistów od podatków. W grę wchodzą TYLKO studia podyplomowe w Warszawie lub w Toruniu.
Obserwuj wątek
    • Gość: M. Re: Co po ekonomii, jakie specjalizacje w branży IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 10:54
      A pracujesz już gdzieś?

      Piszesz o analityce finansowej/podatkach - wychodzi na dość duże firmy. Nie wiem jak dawno temu kończyłeś tą ekonomię, ale może popracuj trochę i zobacz w czym się chcesz specjalizować? Bo na tzw. entry level nie są potrzebne podyplomowe, tylko głowa na karku. A dość duże firmy często dofinansowują takie imprezy jak studia podyplomowe czy szkolenia specjalistyczne.

      Napisałem to, bo trochę mnie śmieszy sytuacja w Polsce: magister, zero doświadczenia i od razu podyplomowe. Znam sporo osób, które zrobiły podyplomowe zupełnie bez sensu - nie pracują w branży. Oczywiście są osoby, którym się to przydało, ale najrozsądniej widzę to u osób, które na podyplomowe zdecydowały się przy faktycznym awansie na specjalistę w pracy (tj. 1-3 lat doświadczenia).

      A z całym szacunkiem, ale na analityka finansowego nie trzeba w tym momencie żadnych podyplomowych, oczywiście na entry level. A bez doświadczenia na specjalistę nie masz co liczyć, więc pytanie o Twoje obecne doświadczenie zawodowe jest jak najbardziej istotne. Poszukaj sobie najpierw odpowiedniej pracy (bo na razie sam nie wiesz, co Cię interesuje, co jest trochę... słabe), a później myśl o podyplomowych. Ewentualnie może lepiej zrobić fajny kurs, albo CFA?

      > e mam ochoty przeszukiwać parędziesiąt stron. Jak specjalizacja w branży finans
      > owej czy IT jest w cenie.

      Z powyższego wnioskuję, że skończyłeś ekonometrię i IT. Specjalizacji masz od groma, bo rynek pracy w finansach jest ogromny. Ryzyko, analiza portfela, analiza finansowa, windykacja, operacje... Naprawdę, głowa na karku, excel, b. dobry angielski i nie są Ci potrzebne podyplomowe :) Jeśli dodatkowo znasz dobrze VBA i SQL, to masz dostęp do tych ciekawszych (dla mnie) niż masówka ofert.
    • Gość: Rafał__ I jeszcze jedno pytanie do M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 16:17
      Fakt zgadłaś, skończyłem w zasadzie Informatykę i Ekonometrię, choć kierunek nazywa się teraz Ekonomia (dawniej Informatyka Gospodarcza) i interesuje mnie to co napisałaś/łeś czyli windykacja, ryzyka, analiza, VBA plus Bazy SQL :) Tylko mam jeden dylemat, nie mam genialnego języka angielskiego w pełni opanowanego :( Teraz jak pracuje w banku przy windykacji kredytów jako też doradca ds. produktów bankowych, czuję, że to mnie kręci. Póki co to jest jest robota monotonna ale liczę na awans na stanowiska ds. ryzyka lub młodszego analityka :) Mam pytanie takie czy taki rynek czyli finanse pod względem ekonometrycznym (specjalizację informatyczno-ekonomiczne) będą miały cały czas przyszłość? Myślałem jeszcze o zrobieniu czystej informatyki ale chyba to by było bezsensu?
      • Gość: M. Re: I jeszcze jedno pytanie do M. IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 22:42
        Z uwagi na coraz większą 'matematyzację' banków - dla metod ilościowych/analizy danych ofert jest sporo i raczej się to utrzyma. Ale pamiętaj, że tej pracy mimo wszystko nie ma na pęczki, jak np doradców klienta.

        Tylko po pierwsze: windykacji daleko do ryzyka, ryzyku daleko do analizy biznesowej. Rozmawiamy o pracy dla specjalistów (powiedzmy, że w bankowym tego słowa znaczeniu), nie możesz być specjalistą od wszystkiego, coś trzeba wybrać. A po tym co piszesz, to stwierdzam, że lekko nie masz pojęcia co się robi w takim np ryzyku. A im głębiej w las, tym częściej się okazuje, że dwie osoby z ryzyka, z różnych zespołów, nie mają pojęcia co się dzieje w tym drugim zespole :) I nie mówię tu o np analityku ryzyka kredytowego, który analizuje zdolność kredytową klienta, bo w takiej pracy SQL nie zobaczysz nigdy, a VBA jak przez przypadek naciśniesz alt + F11 w excelu. Ale takiej pracy też jest na pęczki i raczej się to nie zmieni, więc jeśli o to Ci chodziło...

        Podstawowa sprawa jest taka, że studia informatyczne nie mają żadnego sensu. Do pracy wystarczy Ci kurs SQL, a pracodawcy i tak wiedzą, że na wejściowej pozycji trudno wymagać cudów i są gotowi Cię przeszkolić. Problem jest taki, że z uwagi na większą atrakcyjność takiej pracy (ambitniejsze to niż doradca) konkurencja w postaci studentów 5 roku z czarnym pasem w VBA, śmigających w SQL i dodatkowo potrafiących coś napisać w Statistica/SAS/R jest spora.

        Reasumując: na młodszego analityka nie potrzebujesz żadnych studiów IT tylko głowy na karku na rozmowie i wiedzy czym się będziesz zajmował. Tak samo, jeśli będziesz analitykiem kredytowym. Jeśli chcesz iść w ambitniejsze działy, to nie wiem na jakim poziomie jest twój SQL czy VBA, ale tutaj wystarczą kursy, a poza tym jak jesteś ogarnięty, to po przyjęciu cię doszkolą. Ale konkurencja jest duża i orientuje się w temacie :)
        • Gość: Rafał__ Re: I jeszcze jedno pytanie do M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 23:37
          Dziękuje Ci M. za spore wyjaśnienie. Tez się zastanawiałem czy faktycznie studia stricte czysto informatyczne mają sens np. na takiej Politechnice Warszawskiej. W sumie czego się tam nauczę? tego samego co teraz uczyłem się na uczelni prywatnej (tak mieliśmy profesorów z Politechniki Warszawskiej i to dość wysokim poziomie :), do dziś nie zapomnę Hurtownię Baz danych jak mi ciężko szło ;) ) No pewnie konkurencja jest spora tak samo jak na administratorów sieci/systemów IT. Interesuje mnie i to bardzo połączenie informatyki z ekonomią, elementy które wymieniłeś/aś. Problem w tym, że mam 25 lat a jeszcze nie wiem w którą stronę chcę iść. Póki co zdecydowałem się na podszkolenie swojego angielskiego... :)
          • maniaaa02 Re: I jeszcze jedno pytanie do M. 22.09.11, 14:30

            Moim zdaniem bardzo przyszłościowa jest też analiza finansowa przedsiębiorstw. Myśle, że ta dziedzina powinna stawać się coraz bardziej popularna. Teraz nie tylko duze koncerny, ale tez przedsiębiorstwa , firmy średnie a nawet małe zatrudniają ludzi zajmujących się oceną ryzyka, perspektyw finansowego rozwoju itd. Taki kierunek studiów podyplomowych oferuje np. Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Warszawie. Profesjonalni wykładowcy, świetna atmosfera pracy. POLECAM WSFiZ!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka