Gość: Gargamel
IP: *.ssp.dialog.net.pl
08.07.11, 18:22
Witam serdecznie!
Studiuję administrację we Wrocławiu, jestem od wczoraj studentem V roku dziennych. Wszystko zaliczyłem, przede mną szeroka autostrada do końca.
Mam pewien problem - czy moglibyście mi doradzić, jak z niego wybrnąć?
Bardzo się interesuję, niejako hobbystycznie, psychologią i filozofią. Chcialbym studiować jeden z tych kierunków jako drugi, po prostu dla siebie. Pieniądze mam już odłożone, także nie jest to problemem.
Tylko nie bardzo wiem, co robić - studia na Administracji, w ogóle na całym wydziale Prawa we Wrocławiu są chore. Wszyscy wszystkim robią bez przerwy problemy o nic się nie można dogadać, a ja na dodatek mam powaloną promotorkę.
Zastanawiam się, czy:
1) przeboleć ten piąty rok na administracji i skończyć go spokojnie, a potem zacząć nowy kierunek? Tylko, że na V administracji jest baaaardzo mało zajęć - większość czasu będe siedział w domu i się nudził. Dostanę świra, jak nie zacznę robić tego co lubię.
2) pójść na 2 kierunek zaocznie już na 5 roku? Trochę się boję, że mogę nie dać rady. Wszędzie indziej byłoby ok, ale na Wydziale Prawa i Administracji we Wrocławiu mogą się w każdej chwili do czegoś przyczepić.
No i w sumie nie bardzo wiem, co robić. Z jednej strony, jak nie pójdę to mam w perspektywie siedzenie w domu i łażenie po ścianach, a z drugiej - jak pójdę to będzie stres. Niby do odważnych świat należy, ale....
Miał ktoś podobną sytuację? Co moglibyście mi doradzić? Jeśli chodzi o pisanie pracy magisterskiej to większego problemu nie będzie, bo mam sporą łatwość pisania, wszystkie materialy już gotowe, tylko kwestia żeby usiąść i to spisać wszystko.